Skocz do zawartości

MartiniOCP

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    1 281
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez MartiniOCP

  1. Ja używam do tego nitro. Bierze wszystko. pzdr.
  2. Były trochę bardziej brudne, ale je starłem. Trochę nie mogę się zdecydować. Ponieważ jestem mocno niezadowolony z toyoty (historia z błotnikiem) postanowiłem, że poeksperymentuje. Przez chwilę było tak: A teraz będzie tak: Podejrzewam, że to dosyć kontrowersyjne posunięcie. No ale, jest ryzyko - jest zabawa:D pzdr.
  3. Alcladów się nie rozcieńcza (przynajmniej, ja o takich nie wiem). Lejesz bezp. do aero i psikasz. Najmniej problematyczne farby ever. Nigdy mi się po nich nic nie zapchało, gluciło, itd. Trochę kosztują. Chrom jest kontrowersyjny bo ma opinię łatwo-ścieralnego. Najlepiej ładnie wszystko spasować, psiknąć i nie dotykać. Samochodówki dają bardzo dobry połysk. pzdr.
  4. Alclady są bardzo fajne - cienka warstw, ładna faktura metalu/aluminium/chromu, itp. - i w zasadzie stworzone do aero. Lakiery samochodowe spokojnie można wykorzystać w modelarstwie, choć podejrzewam, że będziesz musiał poznać humory Novola, tzn. jak rozcieńczać itp. Ja używam APP. pzdr.
  5. No i, delikatnie mówiąc, kolorki się średnio zgadzają. Trudno - będzie po naprawie blacharsko-lakierniczej. Zacząłem brudzenie od kół. Wygląda znośnie, zastanawiam się w jakim stopniu "uwalić do tego zderzaki. Chyba nie będę przesadzał i dam jakieś delikatne "okurzenie" na spodzie. Oczywiście, do przeróbki idzie przednia ściana po podnosi maskę i robi się brzydka szczelina. pzdr.
  6. No, robi się ciekawie. Mnie interesuję jak będziesz malował tego olbrzyma. Położyć na czymś takim lakier chyba nie będzie ani wygodnie ani łatwo. I pytanie - ta wykładzina na schodkach, czy to jest flock modelarski czy jakiś inny wynalazek? Wygląda fajnie. pzdr.
  7. Czekając na porządne wyschnięcie bezb. na błotniku pojechałem z wnętrzem. Już jest prawie wszystko, dodam może trochę brązowego washa gdzieniegdzie, coś tam dokleję i będzie. Po założeniu szyb i budy okazało się, że mało co będzie widać...Z dodatków zrobiłem pasy. Zwisają sobie ze słupków pionowo w dół. Nie chciało mi się robić zatrzasków, które i tak byłyby niewidoczne. pzdr.
  8. Bardzo ciekawy projekt. Polistyren zawsze wygląda dobrze na modelu, nawet jeśli to początki budowy. Czekam na więcej. pzdr.
  9. W pierwszym momencie pomyślałem sobie, że nawet fajnie by było, jakby odcień błotnika delikatnie różnił się od reszty. Wtedy powypadkowa przeszłość auta była by łatwa do zdiagnozowania:D pzdr.
  10. Troszkę ze skalą nie trafiłeś z tymi pasami, ale skoro zamówiłeś nowe to nie ma to większego znaczenia. Jednak lepszym materiałem od cienkiego aluminium w takich sytuacjach jest polistyren+rozciągnięte ramki plastikowe. P.S. Kurcze, fajne kabelki i lewarek zmiany biegów. Ta sprężynka to z jakiejś żarówki? pzdr.
  11. Z rurą coś się wymyśli. Co prawda, nawiercałem ją trochę, ale ścianki i tak są za grube. Tym czasem..... Tada! Tak się skończyło doprowadzanie dekali do porządku: ...tzn. ich usunięciem. Teraz znowu baza i bezbarwny. Polerka. Trochę lipa bo nie będzie naklejki. Myślę, że w tym miejscu warto dodać, że samochód mógł "dostać strzała" w prawy tył a w serwisie za naklejki chcieli straszne pieniądze:D
  12. Wydech wydawał mi się być podobny do tego jaki jest w prawdziwym aucie - z takim półokrągłym daszkiem. Widać trochę na zdjęciach zamieszczonych wyżej. W każdym razie, nie ma problemu, jak znajdę coś ciekawszego to zamianie. Chodziło mi o oleje dla plastyków, które baaaaaaardzo długo schną, ale świetnie się nimi operuję. Z tą mgiełką to się boję, że przesadzę i będzie za późno, żeby zmazać z bezbarwnego. Chyba spróbuję jakimiś humbrolami, powinny dać się łatwo zmyć terpentyną z bezbarwnego. pzdr.
  13. Thnx za odzew. Wstawiam parę zdjęć zderzaków - jak to wygląda po bezbarwnym. Na sieci jest sporo zdjęć LC - w niektórych zderzaki fajnie się połyskują, w niektórych są matowe. Wersje VX mają częściej połysk. Mam też trochę problem z techniką brudzenia. Chcę robić to olejami, ale po ich nałożeniu przydałoby się utrwalić bród jakimś bezbarwnym. No właśnie - jechać matem bez maskowania, tak na "analogowe" odcięcie, żeby przykryć bród i zostawić jakieś sporadyczne błyszczące miejsca? Czy może pobrudzić i wszystko psiknąć półmatem? Poza tym, jakoś ciężko mi znaleźć dobrze "uwalonego" LC, który by nie jeździł w terenie. Te szosowe to, z reguły, jakieś zacieki na chlapaczach, trochę przybrudzone koła i progi. Rzadko kiedy syf pnie się wyżej. Przecież nie będę jej brudził jakby tą lawetę z buszu wyciągała:D Zdjęcia do oceny połysku na zderzakach i usyfienia No i teraz model (chlapacze z napise "LC" będą maskowane i pokryte matem) pzdr.
  14. Bardzo fajne pasy. Co da samego modelu to idzie Ci świetnie. Schludne, czyste wykonanie. Wydaje mi się tylko, że linie podziału jakieś takie płytkie. Oceniam na podst. 1szego zdjęcia. pzdr.
  15. Spoko, spoko. Jak są jakieś nieścisłości to śmiało pytaj. Czas jakby zwolnił przez zderzaki. Jakby miały być matowe to pewnie byłbym do przodu z robotą, ale z tego co dojrzałem na zdjęciach, LC ma je w połysku, więc czekam między warstwami na wyschnięcie a to niestety trochę trwa. Co więcej, nie chcę flokować bo zaraz będę miał flok na bezbarwnym. To co udało się zrobić to pomalować lampy tylne, przeszlifować oponki i pomalować felgi na aluminiowy i zapuścić w nie delikatny wash. Maska przyłożona luzem. pzdr.
  16. Trzeba się wczuć w ten klimat:D A tak serio to podoba mi się dobór kolorów i ich nałożenie (choć przy srebrnym to mało co widać ten połysk, dlatego zrezygnowałem z niego przy toyocie). Ciekawe są również lampy przednie - chyba Twoja inwencja:D. To co mi się nie podoba to ten przedni zderzak. Może nie sam design ale spasowanie. Z lewej mocno odstaje, z prawej jest jakby lepiej, no i linia pod reflektorami. W sumie to ta niedoróbka dodaje całości realizmu - takie przydomowe eksperymenty:D Próbowałeś tamte drugie felgi? Ogólnie, to tak jak powiedziałeś - fajnie się wpasuję w poważniejsze tuningowane maszyny na półce. pzdr.
  17. Zgadza się. Przyczepa reklama to parę belek na krzyż i jakiś wydruk w skali. Oczywiście, nawet tak prosty wynalazek ma mieć swoje proporcję, kształt błotników, świateł - bez tego na podobieństwo nie ma co liczyć. Wierz mi, że zdjąć wymiary to nie jest 5 minut. Tyle, że mi nie chodziło o to co najłatwiej zrobić, tylko o tą konkretną lawetę do konkretnej Alfy i Toyoty (no może wtedy jeszcze nie byłem pewien, że to będzie toyota). Pomysł z reklamą bardziej mi się widzi z jakimś Mietkiem z lat 80-tych, albo innym "przyziemnym" autem. Swoją drogą, chyba trudno było by znaleźć takiego "szaraczka". Osobówki zawsze jakieś podrasowane a trudno mi sobie wyobrazić wielkie Pajero czy Land cruiser'a wykorzystywane tylko do ciągania przyczep wagi piórkowej. Dzięki. Lakierek położony chyba poprawnie, szału nie ma, choć przyznaje, że ostatnio bardzo podoba mi się praca z papierkiem 2500 i maszynką z trochę większą i miększą tarczą. Muszę jeszcze pracować nad lepszym dopracowaniem podkładu i dawać bezbarwnemu co najmniej 2 dni na wyschnięcie i utwardzenie. Może komuś się przyda. viewtopic.php?f=104&t=33047&p=502245#p502245 pzdr.
  18. Wszystkie w/w graty dostępne są w sklepach modelarskich/sklepach obi - podobnych/sklepach lakierniczych oraz internetowych. np. mini szlifierka http://allegro.pl/szlifierka-mini-270w-zestaw-300-cz-falon-tech-i2281263860.html bezbarwny http://allegro.pl/listing.php/search?string=app+2K+HS+Spezial+&category=0&sg=0 pzdr.
  19. Witam. Pomyślałem sobie, że choć nie jestem bardzo doświadczonym modelarzem (trochę ponad 2-letni staż) to fajnie byłoby podzielić się z Wami informacjami o tym, jakich technik używam przy swoich modelach. Jak zauważyliście w temacie, postanowiłem korzystać prawie wyłącznie z farb samochodowych. Jest kilka powodów, dlaczego wybrałem taką drogę. Po pierwsze, idąc do lakierni z kodem koloru bazowego samochodu, który próbujecie odtworzyć w 1:24 macie pewność, że będzie to taki sam (albo przynajmniej bardzo podobny) odcień jak na prawdziwym egzemplarzu. Być może to przegięcie, ale skoro wszyscy dążą do jak najwierniejszego odwzorowania prawdziwej maszyny, to czemu nie włączyć do zabawy kolorów. Druga sprawa to bezbarwny. Uznałem, że skoro wytrzymuję trudy codziennej eksploatacji w najróżniejszych warunkach, to na modelu w gablocie będzie praktycznie wieczny. Połysk - o tym później, ale spokojnie da się uzyskać fajne lustro, choć wymaga to sporo pracy i cierpliwości. Problemem mogą być koszty, ponieważ lakiernie zazwyczaj dorabiają co najmniej 100ml bazy, co kosztuje ok. 30zł. Sporo jak na jeden model, choć robiąc np. kolekcję Ferrari (wszystko na czerwono:)) taka buteleczka robi się nagle bardziej ekonomiczna. Pamiętajcie, że warsztaty często mają jakieś pozostałości z lakierowania, więc jeśli macie znajomego, który trudni się lakierowaniem samochodów - zapytajcie. A nóż będzie miał niepotrzebne pozostałości, które chętnie odda. Dobra. Krótko o chemii i i narzędziach w kolejności w jakiej ich używam przy modelu. 1. Papierek ścierny. Agresywnie 400-600 - obróbka plastiku. Pod podkład 800+. Podkład szlifuję zazwyczaj 2000. Na polerkę 2000-2500 (ostatnio używam tylko 2500 sucho/ mokro) 2. Podkład. Tu akurat Surfacer. Może być i tamka. Obydwa bardzo dobre, innych nie znam więc nie polecam. Próbowałem ostatnio samochodowy (nexa autocolor) ale się nie sprawdził. Ja daję co najmniej 2 warstwy i 24h na wyschnięcie pod farby samochodowe. Rozpuszczalnik w nich potrafi być dosyć agresywny i ścina podkład. 3. Benzynka ekstrakcyjna. Dobra, żeby przemyć części przed malowaniem. Oczywiście można po prostu użyć ludwika i wody. 4. Baza + rozpuszczalnik (teoretycznie stosunek 2:1) Ważne, żeby nie starać się pokryć części kolorem od razu. Lepiej "przyprószyć" i sukcesywnie, cienkimi warstwami nanosić do kompletnego przykrycia kolorem. Poza tym, jak potraktujecie powierzchnie dużą ilością rozpuszczalnika na raz - ścinka:D Czasami po nałożeniu bazy, przydaję się (delikatnie!) przetrzeć ją filcem, żeby usunąć paprochy. 5. Bezbarwny. Dwuskładnikowy (lakier+utwardzacz, 2:1 + rozpuszczalnik) Po zmieszaniu z utwardzaczem, bezbarwny jest ciągle gęsty i ciężko go ładnie rozlać. Rozcieńczam tym samym rozcieńczalnikiem co bazę do konsystencji mleka. Kładę kilka warstw - ok. 4 w odstępach 20 minutowych. Po pierwszej nakładam dekale. Oczywiście tej pierwszej musicie dać wyschnąć Ostatnia warstwa powinna być mocniej rozcieńczona, żeby się ładnie rozlała. Fajnie jest tak operować aero, żeby od razu idealnie równo nałożyć clear. W praktyce kończy się to polerką, a więc przetarciem całej powierzchni błyszczącej, żeby była jednolicie matowa (np. 2500) no i praca pastami polerskim do uzyskania połysku. 6. Pasty i maszyna. Po wyschnięciu i przeszlifowaniu bezbarwnego czas na polerkę. Używam do tego 3 past w kolejności - 3m, tamiya: fine, finish, oraz wosk. Najważniejsza jest ta pierwsza i w zasadzie już po niej, jak dobrze wypolerujecie, wszystko ładnie się błyszczy. Maszynka jest - lekko mówiąc - średnio odpowiednia bo kręci się od 10 000 - 35 000 obr/min. Trochę szybko. Tarcza polerska, jak nietrudno się domyśleć, to samoróbka ze średniej grubości gąbki polerskiej i kawałka ramki. Znaczna grubość tarczy podyktowana jest tym, że trudniej nią uszkodzić powłokę. Dodatkowo, większa tarcza sprawia, że obroty na maszynie spadają i praca z nią z mega stresującej zmienia się na dosyć stresującą Niemniej, trzeba uważać bo ciągle bez problemu można zerwać lakier. Jak macie budżet - rozglądajcie się za jakimś profesjonalnym sprzętem. Dodatkowo, warto zmoczyć powierzchnię polerowaną jak i samą tarczę - mniejsze ryzyko przegrzania lakeiru. Pozostałe: Aero. Do bezbarwnego i bazy używam ew-500 z dyszą 0,5. Mam ustawiony na małą ilość materiału i wysokie ciśnienie (ok.3,5 bara) Zraszacz. Używam do psikania na powierzchnię polerowane/ tarczę oraz, przed nakładaniem bezbarwnego, do zroszenia otocznia:D - tak staram się walczyć z wszędobylskim, prawie niewidzialnym syfem, który zawsze się gdzieś poniewiera. Nitro. Do czyszczenia aero i pojemników, w których mieszam farby/ bezbarwny. Trzeba uważać bo dziadostwo jest na prawdę mocne. Pojemniki. Do mieszania i dobierania proporcji. Warto zrobić sobie zestaw tylko do mieszania bezbarwnego, żeby nie było przygód. Mocno prowizoryczna suszarnia. Duże plastikowe pudło, jakieś otwory wentylacyjne z filtrem na syf i można w tym suszyć części. Oczywiście są profesjonalne suszarnie, ale ta też daje radę. Dobrze, żeby była duża, tzn. żebyście przypadkiem nie dotknęli świeżych części zakładając górę. Miękka szmatka. Wbrew pozorom, ręcznik papierowy rysuję powierzchnię. Przecieranie/ polerowanie dobrze robić czymś takim. Maseczka. Chyba nie wymaga tłumaczenia. Szczególnie przy psikaniu samochodówkami zasyfienie powietrza jest przepiękne i ciężko normalnie oddychać. Chyba tyle. Pamiętajcie, że podałem Wam swoje, niedoskonałe doświadczenia, które ciągle staram się szlifować. Nie traktujcie tego jako ostatecznej odpowiedzi na pytanie "jak dobrze pomalować model". Jestem pewien, że używając w/w narzędzi i chemii da się uzyskać satysfakcjonujący efekt i jest to jakaś alternatywa dla farb modelarskich. Trzeba tylko spróbować i szlifować umiejętności. Na koniec kilka fotek modeli wykonanych tą techniką: pzdr.
  20. Dzięki stachu. Może kiedyś zrobię jeszcze jakiś scratch z modelem łódki (fajny pomysł), ale póki co, jest brenderup, jest Alfa - sam widzisz, że wyjścia nie mam:D Co do spryskiwaczy to... ...więc spoko:D Copycat - ciekawa teoria z tymi zdjęciami. thnx:D pzdr.
  21. Coś mi aparat wariuje. Nie mogłem zrobić odpowiednio ostrego zdjęcia, nie wiem czemu. Robione na "statywie" z puszki i słońcem za plecami, różne odległości i z makro. Wcześniej wychodziły w miarę. W każdym razie, kilka fotek, które jakoś tam wyglądają: nie przejmujcie się spryskiwaczami. Oczywiście, będą jeszcze zamaskowane i pomalowane na czarno. pzdr.
  22. MartiniOCP

    WAŻNA WIADOMOŚĆ

    [*]
  23. No, ja również jestem strasznie ciekawy tych zdjęć bo projekt wybrałeś sobie trudny. Zrobić taki bodykit od podstaw - nie lada wyzwanie. Co do zdjęć - wypróbuj photobucket.com. Świetna stronka. powodzenia.
  24. Bardzo fajny model. Wszystko dopięte na ostatni guzik. Jedyne co bym zmienił to "uświnienie" kabiny. Gratki. pdr.
  25. Też dochodzę do takich wniosków i choć samej konstrukcji nie zmienię, to będę starał się zrobić to ze 30% mniejsze. Mam nadzieje, że wyjdzie mniej toporne. Tutaj jeszcze nie powiedziałem ostatniego słowa. Przewody jak i filtr powietrza nie były niczym potraktowane- na pewno będzie brudniej. Myślę, że coś na wzór tego zdjęcia komory, które wstawiłeś. Fajne zdjęcia tej zjedzonej bidulki, ale jednak trochę hardcorowe jak dla mnie. Moja toyotka będzie pojazdem właściciela Alfy GTA, a więc osoby, która raczej dba o swoje samochody, niezależnie od tego czy się rozchodzi o rodzynka z kolekcji, czy konia roboczego. Dzięki za komentarze pzdr.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.