Skocz do zawartości

MartiniOCP

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    1 281
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez MartiniOCP

  1. Jak nie chcesz się bawić w maskowanie precyzyjne to polecałbym Ci okleić mniej więcej taśma te miejsca i rozjaśnić je metodą suchego pędzla z jakimś metalikiem. Powinno fajnie wyjść. pzdr.
  2. Brawo. Teraz wygląda to jakieś 23,76 raza lepiej:D Poważnie, z tym lekkim przykurzeniem kabelki dodają wiaderko realizmu do modelu. Pzdr.
  3. Up...choć powinno być Down Waloryzowałem szyby - oprócz srebrnych obramówek dodałem czarne listewki po wew. stronie - chyba wygląda lepiej no i zgodniej z oryginałem. Poza tym, pomalowałem felgi i delikatnie zeszlifowałem oponki. Wszystko złożone już pod nałożenie budy, które niestety nie nastąpi szybko. Tak, tak - MASKA!!! Na prawdę jestem w kropce, myślałem, że z chemią znamy się już dobrze ale guzik, chyba nie znamy się wcale. 2 razy przemalowywałem pokrywę ze swojej winy (pomarańcz w bezb. i kropelkowy odcisk kciuka). Ostatnio pogryzł mi się podkład z bazą, wszystko spękało jak ziemia na pustyni. Mniemam, że w bazie był agresywny rozpuszczalnik, który jednak nigdy nie dawał rady podkładowi Tamiyi. Z kolei zapodkładowana maska schła sobie dobrych 12 godzin i to na ciepłym kaloryferku. Po tym wszystkim był tyle warstw wszystkiego, że postanowiłem zerwać toto w cholerę do plastiku. Komiks: prawie.... jeszcze moment.... zaorane i po wygładzaniu 600/800 Kolejne info już po malowaniu pokrywy, chyba, że mnie wcześniej odwiozą w kaftanie. pzdr.
  4. Właśnie w ten sposób to robiłem. Przyłapałem w jednym miejscu (po x razach klej łapał) i potem powoli, dookoła. Wszystko było przetarte papierkiem (drut również) bo myślałem, że polepszy się przyczepność. Drucik jest bardzo plastyczny i nie było dużych naprężeń. No nic, krwi mi napsuło i wyleczyło z tej metody. Widziałem gdzieś na stoisku pasmanterii taką metaliczną nić. Może to lepiej by łapało. W każdym razie, jestem w trakcie robienia uszczelek z paseczkiem od nowa. Zobaczymy co z tego wyjdzie, szkoda tylko, że na Alfie postanowiłem się tego uczyć - wolałbym inny, mniej chwytający za serducho wynalazek. pzdr.
  5. Całości nie polerowałem tylko maskę, tylną klapę i dach. Prawy przedni błotnik jest już po ponownym lakierowaniu, zrobiłem tylko zaprawkę na przetarciu i prysnąłem clear'em. Powodzenia w polerce! pzdr.
  6. Miało być z ramką i nawet już jedna szyba została wklejona, jednak ostatecznie postanowiłem odstawić srebrną listewkę. Nie wygląda zbyt estetycznie. Cały problem w kleju. Nie chciał dobrze złapać, a jak już coś chwyciło to zostawały "farfocle." Myślałem, że na przeszlifowany plastik będzie łatwiej i czyściej przykleić listewkę kropelką. Myliłem się - było tak samo, albo i gorzej niż na czarną farbę. Czy ktoś zna sekret klejów CA? Dlaczego czasami chwytają od razu a czasem nie? Czy je trzeba wstrząsnąć, albo trzymać w odp. temperaturze? Krew mnie już zalewa bo mam wrażenie, że klejenie CA odbywa się przypadkowo - raz łapie, raz nie... Tak to się prezentowało na samochodzie: pzdr.
  7. Niesamowite tempo składania modeli:D Busik bardzo mi się podoba. Fajnie wyglądają uszczelki i lakier (choć mógłbyś dać zdjęcia w wyższej rozdzielczości). Wszystko czyste i schludne. Na bocznych drzwiach widać nieusunięte wypraski. Mógłbyś też trochę wycieniować wnętrze. Ogólnie duże PS. Chromy Twoje czy Rvellowskie? pzdr.
  8. Paseczki prezentują się świetnie. Na fotografiach przesiąkanie jest ledwo widoczne. Myślę, że jak położysz na to bezb. to sytuacja się jeszcze poprawi. Pzdr.
  9. Jeszcze taki szybki up z prac nad szybami. Postanowiłem trochę zaszaleć i zamiast robić tylko czarne uszczelki w przedniej/ tylnej szybie, chciałem wzbogacić je o srebrną obwódkę z drutu. Niestety, wpadłem na to już po pomalowaniu uszczelek i dozowanie kropelki tak, żeby nie zapaskudzić już pomalowanych elementów było trudne. W końcu wyszło coś takiego: Zdecydowałem jednak, że spróbuje zerwać farbę (i srebrną listewkę) z tylnej szyby i nakleję listwę przed malowaniem, a potem papierkiem zerwę z niej wierzchnią część farby. Wydaje mi się, że powinno wyglądać lepiej. *No i d...a. Na lakier kapnął mi klej. Co prawda, dało się usunąć skazę i wypolerować, ale oczywiście przetarłem przedni prawy błotnik. Nie wiem czy robić zaprawkę, czy malować znowu cały przód bazą i bezb. Eh.... pzdr.
  10. Dzięki. Trzeba będzie w takim razie niebawem nabyć produkt bo wygląda rewelacyjnie. pzdr.
  11. Co do prędkości to....1 w 5 stopniowej skali:D Tak poważnie, to nie wiem ile to rpm-ów. "1" na chińskim urządzeniu. Krawędzie staram się osłaniać taśmą i, co ważniejsze, delikatnie dotykać powierzchni polerowanej. Taki trójkątny design jak w przypadku Ferrari to prawdziwa udręka. Tam wszędzie są jakieś załamania itp. Wtedy jadę bardzo ostrożnie. Maszynka na to nie wygląda, ale potrafi porządnie zahaczyć i popsuć człowiekowi humor:D Gąbkę (póki co) mam 1 do wszystkich past. Między pastami spłukuję ja tylko porządnie. pzdr.
  12. Proszę bardzo - maszynkę kupiłem na allegro za niecałe 100zł. Miała jeszcze taką fajną końcówkę na elastycznym przewodzie - było dużo wygodniej bo lżej, ale pękła linka napędzająca i skończyło się dobre. Muszę naprawić. Końcówka do polerki to kawałek zużytej gąbki polerskiej docięty pod jakiś plastikowy krążek (chyba felga od ciężarówki), przyklejony (kropelka) na plastikowy bolec wycięty z ramki. Trzeba tylko uważać bo jak się nie osadzi solidnie tej felgi na bolcu to lubi sobie gadzina odpaść w trakcie wirowania. Wisząc łbem w dół na gwoździu, wiertareczka świetnie sprawdza się jako mieszalnik do farb. Wystarczy urżnąć z jakiejś ramki takie "L", żeby mieściło się do słoiczka i w parę sekund jest po sprawie i pewność, że farba świetnie wymieszana. Polecam! pzdr.
  13. Kolejny raz podziękował Nie wytrzymałem z tylną klapą i postanowiłem zrobić eksperyment. Przetarłem ją papierkiem 2000-2500 i przepolerowałem maszynką, ale tylko pastami Tamiya, tzn. kolejno course-fine-finish (lekko spryskując powierzchnię płynem do okien). Z efektu jestem bardzo zadowolony, a wszystko trwało jakieś 15 minut. Okazuję się, że zupełnie nie potrzebnie używałem pasty 3M, ma za dużą gradację i zostawia mikro-ryski, które ciężko potem schodzą. Course radzi sobie dużo lepiej. Poza tym, zamaskowałem element, który chciałem polerować. Dla mnie ma to trochę psychologiczne znaczenie, bo jak wyznaczę sobie taśmą konkretną część, to poświęcam jej więcej uwagi, niżbym miał od razu jechać całą kastę. Tak wiem od a do z co ma być zrobione z danym elementem. pzdr.
  14. Z tego co widzę po zdjęciach to czysto i schludnie sklejony zestawik . Merytorycznie nie podchodzę, ale nigdy nie widziałem jeszcze ciągnika z pomalowanymi na taką zieleń tylnymi felgami, choć wiele z nich może być po prostu "custom made." Z resztą, to mało istotny szczegół. Taki jeden minusik to miejsce łączenia baków - dosyć widoczne. Poza tym, mógłbyś dać fotki na jakimś jednolitym tle. Ogólnie, bardzo mi się podoba - grats. pzdr.
  15. No właśnie, czego używasz do malowania kierunków? Jeśli można wiedzieć oczywiście:D pzdr.
  16. Fajnie, że się Ci to wnętrze widzi Krzychu. pzdr.
  17. Projekt fajny. Popatrzyłem trochę w sieci i w oko wpadła mi taka oto wersja: http://kalio1990.wrzuta.pl/obraz/powieksz/05JVCY5SGy0 Chyba mam słabość do żółtego po Miurze. pzdr.
  18. Prześliczna żaba. Lakierek miodzio - żałuję, że moja mi tak nie wyszła. Narobiłeś mi "smaka" na nr 911. Gratuluję ślicznego modelu. pzdr.
  19. O, miło słyszeć, że się komuś moje doświadczenia do czegoś przydały. Co do polerki to mam ten sam dylemat przy Alfie. Póki co wypolerowałem dach bo było na nim parę syfków i musiałem przetrzeć. Z kolei, boki wyszły bardzo dobrze, w miarę czysto i bez syfów - je już chyba zostawię jak są, ewentualnie pasta finish+mleczko. Prawdziwy dylemat mam przy tylnej klapie bo jest delikatna skórka. Chyba zamaskuję resztę auta i przepoleruje tylko ten element. pzdr.
  20. Dzięki:D W przypadku takich cywilów jak ta Alfa pasy są zrobione ze zwykłego papieru do drukarki, pociągniętego z dwóch stron czarnym markerem i pocięte w paski ostrym nożykiem. Podejrzewam, że w R8 masz trochę bardziej wyrafinowaną technologię Nie wiem czy zwykły papier będzie ją dobrze imitował. pzdr.
  21. Podziwiam robotę. Zapowiada się super Impreza;D pzdr.
  22. Bardzo mi się podoba nałożenie bezbarwnego. Bez polerki i taka fajna gładka powierzchnia. Wszystko schludnie, czysto - słowem zapowiada się świetny model! Tylko uważaj na koła bo te gadziny potrafią swoim ustawieniem popsuć efekt końcowy. pzdr.
  23. Up. Kończę powoli wnętrze. Z nowości na warsztacie mogę wymienić "green stuff". Pierwszy raz miałem z tym do czynienia i przyznaję, że to świetna zabawa. U mnie "green stuff" miał imitować wykładzinę a'la niskiej jakości skaj (ja pamiętam takie klimaty z malucha mojego dziadka). Efekt końcowy nawet mi się podoba, wyszło coś o nieregularnych, płynnych załamaniach. To z czego nie jestem zadowolony zostało ukryte pod gumowymi wycieraczkami z czepka pływackiego (wew. strona). Poza tym, dodałem jakieś tam pasy z papieru. Przy nakładaniu budy będę musiał załapać je do słupków. A, kolejną nowością w tej relacji są dla mnie farby olejne dla plastyków. Genialne uzupełnienie każdego wnętrza - cieniowanie i zabawa w brudzenie to bezstresowa przyjemność z tym wynalazkiem. pzdr.
  24. Fajny wózeczek i świetna wykładzinka w kabinie. Dawaj więcej:D pzdr.
  25. Koledzy wymienili niedociągnięcia. Powiedzenie diabeł tkwi w szczegółach pasuje tutaj jak ulał. Mimo wszystko, modelik cieszy oko. Z Twoich 2 ostatnio zaprezentowanych modeli wybieram jednak Trabiego:D pzdr.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.