Skocz do zawartości

Ja

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    363
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Ja

  1. Widzę, że Marcin działa na zasadzie "włóż i wypuść" - wkłada dużo serca w wytwarzanie modelu i wypuszcza przy tym, można się domyśleć, dużo "wyrazów". Pierwsze pozwala cieszyć się z rezultatów pracy, drugie przynosi ulgę rozładowując napięcie... Marcinie, włóż jeszcze trochę serca w tę nieszczęsną nadbudówkę. Z "wyrazami" jednak trochę oszczędniej - limit się wyczerpuje, a jeszcze parę rzeczy, znając Ciebie, będzie do poprawienia i ..."wyrażania" Trzymam kciuki... Franek
  2. Kiedyś spotkałem się ze zdaniem, że modelarze, to normalni ludzie, tyle że są porąbani inaczej. Myślę, że modele, o których nawinęli ZzB i Marcin, są właśnie dla nich. Pozdrawiam, Franek
  3. Ja

    [PBG] USS Buchanan 1/350 Dragon

    Cześć ZzB. Tak sobie pomyślałem, że gdybym robił takie małe cudeńka, co Ty, i gdybym za każdy wymskięty przy tym "wyraz" wzbogacał się o złotówkę, to pewnie miałbym dziś już tyle kasy, co Bill Gates.
  4. Ja

    [PBG] USS Buchanan 1/350 Dragon

    Cześć marwoj. Nie przejmuj się. Chyba wszyscy to mamy. Niedawniej jak wczoraj, też zdopingowany przez redżiego, wycinałem, czyściłem i malowałem wszystkie elementy, które mają się znaleźć w przyszłości na pokładzie rufowym Buchanana. Parę razy pstrykało mi toto na boki, również na dywan. Szczęście, że wszystko co udawało pchły, odnalazło się. Chciałbym mieć tyle złotówek, ile "wyrazów" mi się wczoraj wymsknęło. Mógłbym sobie sprawić niezłe wakacje. Pozdrawiam, Franek
  5. Ja

    [PBG] USS Buchanan 1/350 Dragon

    Dzisiaj króciutko. Reggy dał czadu, ale jak wybrał USS Quick, to musiał biedaczysko szybko... Ja sobie powolutku. Właśnie dałem dżezu i dołożyłem Buchananowi. Trochę bombek: Teraz myślę co dalej. Dacie pomyśleć? Franek
  6. Ja

    [PBG] USS Buchanan 1/350 Dragon

    Witam amatorów klasy B&G. Piszę, żebyście nie myśleli, że się obcyndalam. Ostatnio głównie pracowałem przy podstawce modelu. Polakierowałem górkę, pomalowałem boczki i dzisiaj, być może, zaniosę fachowcom do "oszklenia". W tak zwanym międzyczasie udało mi się sklecić do kupy takie coś (z fotki dopiero widać, że trzeba co nieco doczyścić): oraz dokończyć czyszczenie tych drobiazgów: Nie mogę się doczekać momentu, kiedy toto zostanie "wrzucone" już na pokład. Dało w kość - szczególnie oczom. Do następnego, Franek
  7. Dołączam się do tych, co chwalą. Fajna dioramka. Jednak oprócz podmianki karabinu maszynowego, o którym pisał Cesarz, zabrałbym z niej również lornetę nożycową. Nie pasuje tam, gdzie stoi. Używano ich w ukryciach, np. w okopach, za murkami, za gęstymi krzewami itp. Wszystko po to, by podgladaczy snajperzy drużyny przeciwnej nie powystrzelali. Tu przykładowe umiejscowienia: http://www.google.pl/imgres?imgurl=http://img.audiovis.nac.gov.pl/PIC/PIC_2-941.jpg&imgrefurl=http://www.audiovis.nac.gov.pl/obraz/2676/&usg=__VVBIn04_UB9QWBcZwQdbvSdqbEY=&h=583&w=800&sz=64&hl=pl&start=17&itbs=1&tbnid=Gqi8AdRuKNRbEM:&tbnh=104&tbnw=143&prev=/images%3Fq%3Dlorneta%2Bnozycowa%26hl%3Dpl%26gbv%3D2%26tbs%3Disch:1 http://audiovis.nac.gov.pl/obraz/4254/h:436/ Jeżeli już jesteś tak mocno przywiązany do tej lornety, to zmieniłbym jej miejsce pobytu na stanowisko przy okienku tego rozwalonego, w części, budynku. Tutaj możesz podpatrzeć o co mi chodzi: http://panzerlehr.mojeforum.net/temat-vt1248.html Nawiasem mówiąc, jest tam jeszcze masa innych usytuowań nożycówki. Warto poogladać - fajne fotki... Pozdrawiam, czekając na coś następnego...
  8. Ja

    [PBG] USS Buchanan 1/350 Dragon

    Witam koleżeństwo z tawerny "Pod Naburmuszonym Marslem". Cały czas coś się dzieje, choć tego w wątku nie widać. Zabrałem się do czyszczenia bomb głębinowych z linii podziałowych formy. O, tu widać o co chodzi: Dorobiłem też drabinki do rufowej nadbudówki: Prawdę mówiąc, to tych pasków na bombkach gołym okiem nie widać, ale jak komuś, nie daj Bóg, przyjdzdzie ochota pstryknąć jakąś fotkę, to w makro nie takie rzeczy wyjdą..., ho, ho... A przy okazji nakleiłem już na burty numerki taktyczne (dla przypomnienia: 484) i cały kabłub pomalowałem matowym bezbarwnym Humbrola. Teraz schnie. Wieczorkiem dalej powalczę na "pacyficznym froncie", zastanawiając się ciągle nad tym, jaką przyjąć kolejność "podchodów", żeby wyszło "niekrępująco"... Do następnego postu, Franek
  9. Albo tytuł wątku jest mylący, albo załączone fotki mylące są. Hand to hand fight, to walka na gołe, nieuzbrojone w nico, łapy. A z fotek wynika, że jednak w garściach adwersarze cos tam dzierżą. Na okładkach pudełek z figurkami żołnierzyki też w rączusiach lizaków nie mają. Jeżeli miałoby być po londyńsku i zgodnie z tym co na obrazkach, to raczej "Face To Face Fight".
  10. Ja

    [PBG] USS Buchanan 1/350 Dragon

    Witam koleżeństwo niszczycielskie. Przyznam, że trochę ostatnio się obijałem. Mea culpa. Ale coś tam pchnąłem do przodu. Mianowicie pomalowałem te wszystkie drobiazgi, które pałętają się wokół nadbudówki rufowej. Jak schły, to pomyślałem sobie, że można by sobie tratewki porobić. Żmudna robota, to lepiej mieć to z głowy póki ochota na robotę jest. Najpierw powycinałem "środki": Następnie poprzyklejałem "środki" fototrawione z GMM: Pozostaje to wszystko jeszcze pomalować. To pomaluję. Może jeszcze dziś. Życzę przyjemnych snów, Franek P.S.: Do dwóch tratewek "środków" z GMM zabrakło, no to pozostawiłem je w wersji standard.
  11. Ja

    [PBG] USS Buchanan 1/350 Dragon

    Widzisz wielkamucho, ile masz problemów. A ja nie odtłuszczam powierzchni przed malowaniem, nie stosuję podkładów, nie używam aerografu. Pewnie nazwiesz mnie heretykiem, ale za to mam święty spokój.
  12. Ja

    [PBG] USS Buchanan 1/350 Dragon

    Nie wiesz Marcinie, jak ja się cieszę. Myślę, że to taka modelarska smuga cienia - przejdziesz ją, pójdzie z górki. Przez to kamo, jak to ujmujesz, parę nocy nie przespałem, bo tak naprawdę nie wiedziałem dokładnie jak się za to zabrać. Ale jak to mówią, jak się parę razy z problemem prześpisz, to do głowy nieraz fajne pomysły wpadają. Przespałem się i wpadłem..., na pomysł, oczywiście.
  13. Ja

    [PBG] USS Buchanan 1/350 Dragon

    Witam brać modelarską Modelworka. Pozazdrościłem trochę Halseyowi i też postanowiłem coś niecoś dodać do relacji. Tym bardziej, że idzie planowo. A i Okonek będzie miał znowu okazję do pomachania. Planowo miało być dno..., okrętu malowanie oczywiście, malowanie linii wodnej i malowanko wałów śrub. Dno H60, linia H33, wały H56. Tak wyszło: Całość jeszcze będzie pomalowana humbrolkiem matowym bezbarwnym, ale to w przyszłości. Muszę teraz zaplanować co dalej. I uważać, żeby znowu, któryś raz z kolei, nie urwać nadburć. Do rychłego usłyszenia. Franek
  14. Ja

    [PBG] USS Buchanan 1/350 Dragon

    Fotki, fotki...już są. Niech rybka nasza Okonkiem zwana, pomacha se ogonkiem z rana... Z radości rzecz jasna... Kamuflaże burtowe wyszły tak, jak widać na fotkach. Lewa burta: Burta prawa: Jakieś podobieństwo do oryginału jest i tak już pozostanie. Trochę trudno było malować. Myślałem, że oczopląsu dostanę łypając jednym okiem na schemat, a drugim na kadłub - w porównaniu z małymi nadbudówkami które można było łatwo wzrokiem ogarnąć, kadłub stanowił pewien problem i dlatego tak długo malowany był. Dno totalne.... w kolejności do pomalowania... Pytanko do fachowców: wały śrub czerwone, czy stalowe? Proszę przestrzegać zasady: dzisiaj pytanie, dzisiaj odpowiedź... - dzisiaj chcę zacząć czerwienienie... Pozdrawiam, Franek
  15. Ja

    [PBG] USS Buchanan 1/350 Dragon

    Będą, będą... Dzisiaj może uda mi się położyć trzeci kolorek kamuflażu burtowego. Jak się uda, będzie dokumentacja... Pozdrawiam - tego niecierpliwca szczególnie... Franek
  16. Ja

    [PBG] USS Buchanan 1/350 Dragon

    Cześć Marcin. Planowo wczoraj, a właściwie dzisiaj w nocy, pomalowałem burty jednym z kolorów. Będą dalsze. Nie maskuję. Jednym okiem łypam na wzór kamuflażu, drugim na nadbudówkę i maluję. Nie używam air-brusha jeno hair-brusha. Zatem, jako piszesz - "od ręki". Pozdrawiam, Franek P.S.: Z powiększeń wynika jeden wniosek - trzeba będzie dokonać parę poprawek w malowaniu.
  17. Ja

    [PBG] USS Buchanan 1/350 Dragon

    Witam ponownie. Nadal idzie planowo. dokleiłem nadburcia: Doceniłem przy tym Tamiya Extra Thin Cement - kleiło się wyśmienicie. Polecam ten specyfik. Jeżeli ma iść dalej planowo, to czas na popstrzenie burt. Za chwilę się właśnie za to biorę. Tymczasem pozdrawiam, Franek
  18. Ja

    [PBG] USS Buchanan 1/350 Dragon

    Oooo..., widzę, że Okonek z prądem płynie... Witam. Idzie planowo: I dalej będzie. P.S.: Widzę przy takim powiększeniu, że parę poprawek malarskich się szykuje...
  19. Ja

    [PBG] USS Buchanan 1/350 Dragon

    Masz rację. Właśnie klasyczność i piękność skłoniła mnie do podjęcia tematu. Tuż przed chwilą skończyłem malowanie kilkunastu elementów wyposażenia pokładu, które zostaną zamontowane wokół nadbudówki "kominowej". Po ich zamontowaniu przykleję nadburcia i pomaluję burty w ciapki. Tak planuję. Do usłyszenia, Franek
  20. Ja

    [PBG] USS Buchanan 1/350 Dragon

    Witam współtowarzyszy twórczego działania w celu budowy urządzeń niszczących. Robi się: I dalej będzie się robiło. Wkrótce postępy.
  21. Ja

    [PBG] USS Buchanan 1/350 Dragon

    Witam po dłuższej przerwie. Dość długo zeszło mi nakładanie kalkomanii na pokładach - nie cierpię tej roboty. Sporo czasu zabrały mi poprawki krzywo przyklejonych drzwiczek na nadbudówce "kominowej" - nie mogłem zostawić fuszerki, bo forumowe sokole oczy zaraz by to wychwyciły. Wymienioną nadbudówkę przytwierdzono już na stałe. Zaszpachlowałem też przejście między pokładem "kominowym" i dziobowym. Jutro szlifowanko na śniadanko. A teraz zobrazowanie tego, co napisano: Do zobaczenia wkrótce.
  22. Ja

    [PBG] USS Buchanan 1/350 Dragon

    Nieszczęście wielkie mnie spotkało i do łóżka uwiązało - dwa tygodnie bite trwało, nim wyzdrowieć się udało. Chorując sobie pilnie baczyłem, czy w temacie PBG w części bukananowskiej coś się dzieje. Małe rozczarowanie - nic się nie wydarzyło i żadna nowa ściąga się nie pojawiła. Na dodatek wszystkie fotki Jędrka wcięło. No to dzisiaj postanowiłem, że na ściągi już nie będę liczył i pójdę własną drogą - tak będzie szybciej. Za chwilę przejdę do roboty - wkrótce nowe będą foty. Pozdrawiam wszystkich pebegowców.
  23. A ja po urlopie jakoś tak do ładu dość długo nie mogłem, a jak już doszedłem i zacząłem studiować "blaszki", to zauważyłem, że GMM oferuje dużo więcej elementów niż to jest potrzebne do Buchanana z 1942 roku. No i parę dobrych wieczorów musiałem poświęcić na eliminację tego, co nie trzeba i wynajdowanie tego, co i owszem. A wszystko przez to, że do tej pory takie prościutkie modeliki, takie weekendowe, składałem i w dodatku nieokrętowe. Ale ja twardy jestem i Buchanana skończę, bez obaw. Pozdrawiam Franek
  24. Ja

    Brygantyna z lat 80

    W jakie kolory pomalować wszystkie elementy modelu znajdziesz w opisie budowy modelu. Tyle, że po rusku. Przy okazji, czy przed przyklejeniem pokładu wkleiłeś wsporniki masztów do dna kadłuba? Jeżeli nie, to kicha - jak mawiał Gajos w "Fuksie". Tak dla jasności, model produkowany w ZSRR na licencji Hellera.
  25. Pomysł z mydłem wcale nie jest taki zły - daje dobre wyniki i jest skuteczny. Pod warunkiem, jak to Forest zauważył, poślinienia włosia i ukształtowania go wargami. Oczywiście po uprzednim jego umyciu. Dobrze jest też ochronić włosie plastikową rureczką dopasowaną do średnicy pędzelka. Takie właśnie zabezpieczenie mają pędzle kupowane w sklepach dla plastyków. Ja tak mam, że lepiej maluje mi się pędzelkami okrągłymi. Może warto spróbować. Powodzenia w próbach. P.S.: Tak jak Forest, pędzelki kupuję tylko w sklepie dla plastyków. I jak dotąd, też się nie zawiodłem.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.