Skocz do zawartości

maggot97

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    77
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez maggot97

  1. maggot97

    Kenworth T900 Australia

    A pociągnij to lekko bezbarwnym matem. Nawet z pędzla (bo ciężko będzie Ci zabezpieczyć te chromowane wykończenia do aero; poza tym pod pędzlem chyba łatwiej wyregulować warstwę bezbarwnego matu niż pod aero). Ja tak robiłem, szczególnie w tapicerkach, gdzie część jest matowa, a drewnopochodne wykończenia mają połysk i na kabinie Turbostara (nomen omen czekającego w pudle na lepszy czas). Wtedy na wierzch daj washa i eksploatację. Wygląda to całkiem, całkiem.
  2. Ale ten osuszacz powietrza z imitacją zaworu czteroobwodowego to z tej skrzynki akumulatorowej zdejmij. To jest rozwiązanie z Actrosa. W SK (to, co dał Revell jest konstrukcją z wcześniejszej wersji - NG, która weszła na rynek w latach 70-tych), które budujesz wygląda to inaczej, co widać już na fotach podanych na początku tematu.
  3. Nie to, że jestem tytanem pędzla i znakomicie maskuję (do pewnej ręki dużo mi brakuje), ale ten środek na Twoim miejscu to bym umył w DOT-3 i zaczął od nowa i powoli, bo poprawić się tego nie da. Na razie przypomina to wytwór szalonego artysty o trudnych do określenia kształtach. Jak nie potrafisz pojechać z kolorami do ich granic, to maskuj taśmą - zdecydowanie lepszy efekt uzyskasz. A ile się nauczysz... Kabinę przed polakierowaniem trzeba skleić. Potem zostaną Ci ślady łączeń i klej na wierzchu. I cały efekt szlag trafi.
  4. A może go nie wyczyściłeś dokładnie? Dziś zmagałem się z tym samym. Wyciągnąłem jeden z nich, którego już sporo czasu nie używałem i jakoś słabo podawał powietrze. Po sprawdzeniu przepustowości zaworka dolnego, rozkręciłem go na części pierwsze i wyszło, że swego czasu nie wyczyściłem go dobrze po źle rozcieńczonym srebrze Vallejo i na wpół zapchana była dysza i dolot do dyszy. Po zabawach z nitrem chyba go nareszcie usprawniłem, bo już nie pluje i nie ma zamiaru pracować wyłącznie na, odciągniętej na maksa, igle
  5. Wiesz co, ja nie chciałbym się czepiać, ale z tym cieniowaniem to tak nie haraśnie jakoś wyszło na fotelach... Sam jestem uczulony na to, bo dokładnie w piątek wieczorem zmalowalem coś podobnego na fotelach od Jeepa Cherokee Tamki. Najpierw naoglądałem się cieniowania figurek w necie. Potem bawiłem się w mieszanie odcienia, potem nałożyłem, poczekałem aż wyschnie i... wyszło mi coś podobnego. Chwyciłem więc aerograf i walnąłem wszystkie zakamarki na czarno. Zamierzam na tym położyć bazę (Tamiya XF-20) traktując wszystkie zagłębienia szczególnie delikatnie. Nie wiem, czy to nie odniesie lepszego efektu od maziania pędzlem. Podkreślenie elementów deski rozdzielczej robiłeś białym, czy jasno szarym? Tamiya zaleca w Jeepie na fragmenty dechy czarną satynę, ale po jej położeniu, jakieś to mi się wszystko takie płaskie i świecące wydaje...
  6. Mają coś w sobie, oj mają. Ostatnio na aledrogo podpatrywałem sobie aukcję Forda C 900 AMT. Już nawet miałem skądś nagromadzoną dokumentację zdjęciową dziadka z jakimś podczepionym kontenerkiem (auto miało sfatygowaną kabinę po paru dzwonach, co chciałem odzwierciedlić w modelu), ale koniec końców po przejrzeniu in-boxa na jakimś zagranicznym forum, nie zdecydowałem się na to auto. Sporo sił trzeba by było, żeby coś z tego wyrzeźbić, a ja chwilowo chciałem łatwiejszy temat. Korygowanie wyprasek Italeri, szpachlowanie dziur po wypychaczach, albo piłowanie nadlewek nieco mnie zmęczyło i właśnie w ramach relaksu następny będzie cywil z Tamki Albo sprzęt z Revella. Zobaczymy. Z jakiej grubości blaszki robiłeś mocowania i schodki? I te mocowania blaszek, to jest drucik, czy cienki profil okrągły z polistyrenu?
  7. Ha, też się zastanawiałem, kto gwizdnął wywrotkę z aledrogo Obserwowałem ją jakiś czas, ale się nie zdecydowałem. Za to zdecydowałem się na coś, co będę składał prawdopodobnie na równi z Iveco. Szczegóły, jak tylko przyjdzie paczka A tak w temacie, to powiem Ci, że to po lekturze Twoich zmagań okrutnie nachodzi mnie na budowanie jakiegoś amerykańca z AMT. Fajnie to wszystko wygląda na Twoim warsztacie...
  8. maggot97

    Iveco Turbostar II

    Widziałem ten zestaw buszując kiedyś po ich stronie, tylko z prozaicznych powodów (brak ważnej karty kredytowej i chwilowo z braku potrzeby wyrobienia nowej) ograniczam się wyłącznie do zamówień na rynku krajowym. Chyba, żeby ktoś robił zamówienie z KFS-u, to się podłączę...
  9. maggot97

    Iveco Turbostar II

    Hahaha, Seba. Chyba na razie rysunkowym idolem (swoją drogą mam tego labiryntu przewodowego więcej, aczkolwiek właśnie się skumałem, że brak mi rysunków nr 5000-70 i 5001-52; będę musiał podjechać do chłopaków z Europolu, którym nomen omen jestem wdzięczny za pomoc; jak już będę miał komplet, to wrzucę tu, gdyby ktoś kiedyś chciał się w to bawić). W pracy policzyłem mniej więcej jakich profili i płytek polistyrenowych mi trzeba, żeby coś z tego wykroić i... zobaczymy, czy nie rzuciłem się w zbyt głęboką wodę.
  10. Spoko, odnosiłem się do zamieszczonego foto. Ale jak się robi, to czekam z niecierpliwością na efekt prac
  11. Nie chciałbym się czepiać, ale dolny spojler masz do poprawy kolego. Popatrz na zdjęcie MPIII, które dałeś, a popatrz, jak to u Ciebie wygląda. Przede wszystkim środkowa część spojlera jest szersza, a boczne węższe. Skos bocznych elementów jest za gruby w stosunku do reszty. I te nacięcia na środkowym elemencie spojlera. To mają być linie podziału, czy to idzie do usunięcia? Popatrz na linię łączeń na spojlerze na zdjęciu producenta. Wygląda to zupełnie inaczej. Niemniej życzę wytrwałości i będę podpatrywał, co tam dalej wyczarujesz
  12. maggot97

    Iveco Turbostar II

    Powoli do przodu. Wprawdzie mija mniej więcej 6 mies od rozpoczęcia budowy, ale tak krawiec kraje, jak materii staje, czytaj, ile ma czasu Kabina jest praktycznie złożona. Wnętrze zamontowane (brrrr, jak ja tego nie lubię robić - podczas montażu oczywiście musiała mi się rozkleić kasta przy łączeniu słupka A z drzwiami od strony kierowcy; całe szczęście, nie poszła szpachla, ani lakier, bo chyba bym się zapłakał; teraz obchodzę się z tym, jak z jajem, bo okazało się, że mimo wielokrotnego przyklejania szybki od strony kierowcy na clear fixa, ta nadal jest luźna ). Całość przypasowałem do ramy po wciśnięciu na sucho elementów zawieszenia kabiny, zderzaka przedniego (nie skończony, jak widać; wykonanie odbłyśników i reflektorów w pokażę następnym razem w świetle dziennym) i prowizorycznym założeniu kół.Wygląda to tak... Na kabinie do zwashowania została maska przednia, co zapewne widać w połączeniu z resztą kastą. Jak zaznaczyłem we wcześniejszym poście, zabrałem się za odtwarzanie układu pneumatycznego. Oprócz tego, co prezentowane wcześniej (przewody na przedniej osi i wypuszczone przewody ze zbiorników powietrznych), dorobiłem przewody hamulcowe na tylnej osi, włącznie z zaworkiem sterującym wykonanym z fragmentu starej ramki. Żeby nie było nieporozumień, najpierw schemacik A finalnie wyszło, to tak I sam zaworek, którego kąty proste są rodem ze zbiegów ścian w blokach z wielkiej płyty, ale liczę na to, że z biegiem czasu zacznie wychodzić lepiej Dalej zamierzam odtwarzać w nieco uproszczony sposób elementy układu pneumatycznego pojazdu. Z racji tego, że w pobliżu niestety zwinął się jeden ze sklepów modelarskich posiadających profile plastructa, muszę bazować na zakupach ze sklepu z Gdyni. A, że to dalej i do 30-go maja robią remont centrum handlowego, w którym ów sklep się mieści, zobaczymy, kiedy uda mi się tam podlecieć i zakupić niezbędne materiały do produkcji kolejnych zaworków. Z ramek już tego robić nie będę, bo, przynajmniej na dziś, przerasta mnie mnie to co nieco...
  13. maggot97

    MAN F2000 19-403

    Masz Ty tego trochę narozpoczynane Mnie powoli rośnie góra poczekalni na stoliku. I nie chcę rozpoczynać niczego, póki nie skończę Turbostara, bo mam tendencje do rozpoczynania i niekończenia A chodzi za mną jakaś osobóweczka (najchętniej Mercedes) i amerykaniec. Tak się po relacji copycata napaliłem i nie dość, że mam już coś na stoliku, to wypatrzyłem chyba ze trzy pozycje do kupienia na to konto. Powodzenia w budowie i... może warsztacik FH-acza...?
  14. maggot97

    MAN F2000 19-403

    No właśne Krzychu, co Ci ten zderzak tak patrzy w niebo. Rozmarzył się?? Co się działo z bezbarwnym, że piszesz, że nie współgrał? I na koniec, troszkę szkoda, że go nieco nie wybrudziłeś, bo pod wanną fajnie by taki wyglądał. Z drugiej strony, każdy ma swoją filozofię budowania... Co będzie następne?
  15. Kładłeś kalkę bez nabłyszczania powierzchni? I nie było widać jej konturów? Nie chcesz mieć błyszczącego modelu, to na koniec przeleć to matowym werniksem i będziesz mieć nie błyszczący...
  16. maggot97

    Iveco Turbostar II

    Paweł -> dzięki za sugestię; wiedziałem, że czegoś w tej mieszaninie brakuje; bardziej jednak stawiałem na to, że robię coś za wolno, albo za dużo leję tego na model; o płynie do mycia naczyń jednak nie pomyślałem; co do świateł, to wiem z grubsza co zrobić, żeby było lepiej; tylko na modelarnię zaanektowałem sobie... kuchnię (przy aprobacie mojej lepszej połowy, która jednak co jakiś czas w sposób dość kategoryczny przekazuje mi co myśli o zapylonej farbą kuchence, czy podłodze ; modele trzymam jednak poza nią; tam tylko je składam, kiedy mam czas i nie jest zajęta); ze względu na ustawienie mebli i powierzchnię pomieszczenia ciężko coś wykombinować z ustawieniem światła, żeby miało ręce i nogi, ale muszę w końcu wymyślić copycat -> powiem Ci tak; można kryć bezbarwnym (tak bezpieczniej) i można nie kryć; jak paćkałem środek, to akurat nie kryłem bezbarwnym i... wyszło zgodnie z wieloma sugestiami znalezionymi w necie do olei artystycznych użyłem rzeczonego white spirytu; i bardzo fajnie się tym działa; nie wysycha szybko, fajnie się rozlewa, a że jest tłustawy, to można łatwo korygować niepowołane nagromadzenie farby pędzlem, albo papierowym ręcznikiem; popróbowałbym tym MIG-iem, tylko nie mogę go znaleźć w Gdańsku w żadnym modelarskim; za to mamy tu fajnie zaopatrzony sklep dla plasyków, gdzie, jak wszedłem i zobaczyłem asortyment, to przez moment żałowałem, że nie wybrałem się kiedyś na ASP, a na gdański uniwerek
  17. maggot97

    Iveco Turbostar II

    No właśnie taki mam zamiar. Tylko mam tak położone mieszkanie, że popołudniem, kiedy mogę cykać, to słońce jest nie po tej stronie i mam lekkie problemy z optymalnym ustawieniem przesłony i czasu. Wieczorem z kolei mam gówniane światło do fotografowania i zawsze muszę te zdjęcia odżołcać. Z czasem jakoś to ogarnę, bo jak porównuję sobie foty robione przeze mnie lata temu Smieną, czy Zenitem, to dziwię się, jak mając do dyspozycji sprzęt, który mam wychodzi mi to o klasę gorzej...?
  18. maggot97

    Iveco Turbostar II

    Nieee, to miejsca mocowań fanfar Po zainstalowaniu trąbek nie będzie tego widać. Tak czy inaczej zanim złożę tą kastę do kupy, to postaram się jeszcze dobrze poprzeglądać, czy czegoś nie zostawiłem.
  19. maggot97

    Iveco Turbostar II

    Qrde, mógłbyś je zaznaczyć? Miałem problem tego typu, ale na nakładce słupka lewego (tam mi aero pierdnęło, ale tamte kropki już zniwelowałem). Przed chwilą miałem kabinę w rękach, ale nic nie zauważyłem. Może mam już oczy zmęczone Efekt miał być, ale bardziej delikatny. Niestety wyszedł za wyrazisty i chyba lekko chaotyczny. Stąd konkluzja o niewłaściwej technice zastosowanej w tym wypadku. Spróbuję to jakoś zniwelować w końcowej obróbce. To nie czarny przebija przez biel, tylko ta zaczerniona woda wymykała mi się momentami spod kontroli mimo, że na wszelkie niepowołane reakcje starałem się odpowiadać szybko. Na kaście może być jeszcze sporo paprochów z papierowych ręczników, którymi zbierałem nadmiar farby, co oczywiście wyczyszczę...
  20. maggot97

    Iveco Turbostar II

    Wszystko ma być ubrudzone. Jak już tak zacząłem, to tak skończę Zresztą ten model jest dla mnie bazą do różnego rodzaju eksperymentów i doświadczeń w sferze nanoszenia śladów eksploatacji, których nigdy wcześniej nie robiłem...
  21. maggot97

    Iveco Turbostar II

    Zmagań mych ciąg dalszy... Kabinę pociągnąłem mocno rozcieńczoną czarną matową Pactrą i... jakoś tak mi to chyba za bardzo nie wyszło. Nie dość, że za mocno odznacza się czarny, to jeszcze podczas nakładania ma tendencje do zbijania się w krople i wysychania tworząc jakieś takie esy floresy. White spirit jest chyba jednak lepszym nośnikiem, którym łatwiej się operuje i do następnych tego typu rzeczy wykorzystać zamierzam oleje artystyczne. To jeszcze jednak nie koniec efektów, jakie mam w planach dodać do Iveco, więc może jakoś się to zniweluje na końcu. Najwyżej będzie wyglądać, jak po kursach z węglem Spojlery w tym aucie, to makabra. W zasadzie, to powinno wykonać się je od nowa razem z mocowaniami (bocznych brak, a skrzydełka dachowe unoszą się w powietrzu, zamiast dolegać do dachu). W tym przypadku robić jednak tego nie będę. Niemniej złożenie do kupy górnego stelaża kosztowało mnie odklejeniem tego, co po bokach. Finalnie okazało się bowiem, że całość musi być rozstawiona szerzej, żeby wlazło to, co jest mocowane na tylnej ścianie (rację miał jednak truckerek ). Ogólnie jedno wielkie g..., które jednak jakoś udało się w końcu złożyć i spasować (góra na fotach założona na sucho i nie posmarowana Pactrą,co widać w zestawieniu z resztą kasty). Kabina powoli się składa. Została już uzbrojona w to, co widać wyżej. Wczoraj skończyłem brudzić tapicerki boczne i jak znajdę chwilę, to powklejam resztę razem z wnętrzem, coby już się nie kurzyło na półce. Wczoraj odwiedziłem zaprzyjaźniony serwis Iveco i zaopatrzyłem się w schematy układu pneumatycznego i rurek paliwowych. Wzbogacony o tą dokumentację powróciłem do odtworzenia uproszczonego systemu na ramie. Update wkrótce...
  22. maggot97

    Iveco Turbostar II

    Właśnie przeglądałem sobie foty tej Scanii 141. Wykonanie niesamowite. Gdzieś w necie przeglądałem warsztaty dające podobne efekty. Wiem, że u mnie faktura jest za gruba, bo to mieszanka pigmentów zaciągnięta bezbarwnym matem Vallejo. Tymczasem rdza na kolektorach jest drobniejsza. Muszę pokombinować z różnymi efektami rdzy, odcieniami olei artystycznych i przetarciami suchymi pigmentami. Nigdy nie kładłem rdzy, toteż kolektory służyły za swego rodzaju medium doświadczalne. Zanim dojdę do optymalnych efektów, pewnie spieprzę niejedną rzecz
  23. maggot97

    1988 PETERBILT 378

    Muszę się zaopatrzyc w inne metalizery MM bo widzę, że są całkiem fajne w użyciu. Na razie dysponuję wyłącznie Exhaust. Jak Unimog na hali stoi, to jutro porobię foty i wrzucę na forum.
  24. maggot97

    1988 PETERBILT 378

    Pojazd czaders - robi wrażenie Mam niesamowitą ochotę na amerykańca, który leży już rok na stoliku obok, czeka na zwolnienie warsztatu przez Turbostara i jeszcze chwilkę sobie poczeka, bo wprawdzie Turbostar zaczął się składać do kupy (efekty dziś, albo jutro na forum), ale czeka mnie jeszcze przy nim sporo roboty. Tu pytania dotyczące dwóch kwestii: czym utrwalileś pigment, jak go nakładałeś i czy korzystałeś z MIG-a, czy sam mieszałeś? Jak zrobiłeś przecierkę skrzyni biegów? Już wiele razy widziałem podobne zabiegi na różnych eksploatacyjnych częściach pojazdów, ale nigdzie nie doszedłem do tego, jak taki fajny efekt zmontować... Którego U1300 robisz? Jeśli mam jeszcze na serwisie, to mogę spróbować w środę zrobić foty auta GDDKiA w takim samym pomarańczowym kolorze, jak jeden z zestawów Revella.
  25. maggot97

    Iveco Turbostar II

    copycat -> odpryski robiłem packami do cieni na oczy zakupionymi w Rossmanie za jakieś kilka PLN-ów; po delikatnym zamoczeniu starałem się nadmiar farby wytrzeć w papierowy ręcznik i dopiero potem jechać; ta metoda jest fajna na większej powierzchni i na krawędziach; stosowanie jej do śrub miski olejowej może się skończyć niekontrolowanymi obiciami powłoki samej miski, co już wygląda nieco mniej realistycznie (ale u mnie wystąpiło ); dlatego zagłębienia rantów i śruby tylnej pokrywy skrzyni biegów robiłem już pędzelkiem retuszerskim, jeno nie pamiętam ile zer miał; tomeka6 -> używałem TEGO ŚRODKA po lekturze poradnika kornika69; przypuszczam (są tu bardziej doświadczeni ode mnie, stąd liczyłem na ew. sprostowanie), że moim błędem było nie ściągnięcie ręcznikiem papierowym nadmiaru płynu, który ma tendencje do zbijania się w spore krople w pewnych obszarach kalki; z racji tego, że jest to silny zmiękczacz, to po prostu nadtopił mi kalkomanie w miejscach, gdzie było go za dużo; jak pisałem wcześniej, w MAN-ie kładłem duże białe pasy operując jednocześnie wacikiem do uszu, którym wgniatałem delikatnie kalkomanię w zagłębienia i tego problemu z Softerem nie miałem...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.