Paranoid
Użytkownicy-
Liczba zawartości
326 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Paranoid
-
[ZDOB] RWD-8a Węgierskie Lotnictwo Wojskowe
Paranoid odpowiedział Paranoid → na temat → Maszyny Zdobyczne
Zdaję sobie sprawę, że w aktualizacji za dużo nie pokazałem ale obiecałem sobie, że muszę ją wrzucić przed końcem roku choćbym nie wiem co : Jak widać nie wiele zrobiłem za co przepraszam, w następnym roku będzie lepiej. Pozdrawiam i do siego roku! -
Śliczny stateczek. Temat bardzo ciekawy a i wykonanie pierwsza klasa. Mi się bardzo podoba. Fajnie, że nie ma śladów rdzy, widzę, że Koledze też podobają się czyste jednostki ? Co następne z okrętów ? Pozdrawiam i Szczęśliwego Nowego Roku Życzę.
-
Jak na razie przy Jugu tyle złożyłem, znaczy już dobrych "kilka" dni temu było już zrobiono ale teraz dopiero wstawiam. Zrobiłem głupotę próbując zrobić malowanie z szachownicą żółto-czarną, kalka powiedzmy nie współpracowała ze mną :( albo ja z kalką, Decalfix lał się obficie a wynik jest chyba tragiczny, elementy kalkomanii były zbyt duże i troszkę wychodziły mi poza części. Ale właściwie to kalka przerosła moje umiejętności - miało być świetnie a wyszło jak zwykle Jak radzicie, zedrzeć tą kalkę i robić inne malowanie czy skończyć to? Jak z resztą elementów? Część modelu zamaskowana bo chyba będę powiększał pas antyodblaskowy coby pasował do szachownic na dziobie - oczywiście jeślibym dalej brnął w to malowanie. Jak radzicie, zrywać kalki z tyłu, kombinować nowe gwiazdy ( mam jakieś na stanie, znaczy wezmę z innego modelu ) na ogonie i inne malowanie zastosować ( nieskromne panie ) czy zostawić to co jest co zresztą średnio mi się podoba ?
-
Fregata "Okinawa" 1/350 czyli pierwszy taki spory
Paranoid odpowiedział Paranoid → na temat → [O]Warsztat
Zobaczymy, ale przy moim talencie do samoróbek to bym jeszcze spaprał i wyszło by gorzej niż zestawowe Pora na kolejną aktualkę: Teraz to tylko modelik oczyścić, odtłuścić i do maziania generalnego Coś do poprawienia? -
Fregata "Okinawa" 1/350 czyli pierwszy taki spory
Paranoid odpowiedział Paranoid → na temat → [O]Warsztat
Okręcik miał jedną dwudziestkępiątkę pojedynczą, więc się troszkę zastanawiam. Poza tym widzę, że chyba zestawów tych nie ma w Polsce co w moim przypadku oznacza, że są dla mnie niedostępne. No chyba, że ktoś z forum robiłby większe zamówienie to mógłbym skumać się z taką osobą, zapłacić za części i część przesyłki - innej możliwości nie mam :( Przy okręciku troszkę podłubałem, dno doraźnie maźnęłem Hull Redem z Mr.Color, żeby zobaczyć jak wygląda po szpachlowaniu i szlifierce. Nadbudówki oprócz dziobowej są już na miejscu. Dziobowa w kilku miejscach średnio pasuje do kadłuba i będę musiał ją chyba podszlifować. Jak widać okręt jest już przynajmniej częściowo uzbrojony -
Kolega Maciej za sam temat odmienny od "głównej linii partii" dostaje wielkie piwo i zostaje wyściskany i po podrzucany z radości heh Dlaczego dopiero teraz , japońców nigdy za mało a "B&T" zawsze za dużo Kibicuję, mam nadzieję, że wyjdzie piękny okręt ale za brak in-boxu w takim modelu to Pozdrawiam
-
To jest standard, ciągle czegoś nie mam, a to Decalfix a to Surfacer a to znowu jakaś inna chemia. Właśnie Decalfixa chcę wypróbować na tym modelu na kalkach. Maluję Tamiyami Aircraft Spray Bare Metal USAF i OliveDrab USAF. Mr.Surfacer 1500 będzie dobry czy może jakiś cieńszy ? No to widzę, że zasuwanko niezłe ? U mnie dokładnie sobota będzie taka: pierwsze zajęcia kolos z analizy matematycznej , drugie zajęcia też kolos ale z chemii laboratoryjnej . Matma mnie dobija, dobrze, że chemia prosta
-
Przeszlifuję jeszcze serią papierów 400, 1000, 1500 , w ewidentnych miejscach dam jeszcze szpachli, znowu szlifowanie i tak dalej; zamiast surfa, którego notabene nie posiadam wykorzystam czarną farbę ( patent z warsztatu Javelina z ZTS-u ) Się weźmie i przeryje od nowa Czasu mam dużo , tylko jeszcze ten Kolos z Analizy w sobotę i uczyć się cza.
-
Koszmar z ulicy wiązów czas pokazać, jutro pewnie będę dalej obrabiał : Spasowanie linii podziału na spodzie to wynik kompromisu między wyglądem góry a spodu ( górę widać a spodu nie )
-
Warto wiedzieć, tylko ja akurat na razie kleję tylko 72 , choć 48 na pewno się pojawi ale niezbyt szybko. Dzięki za info o materiałach ale chyba dodawać nic od siebie nie będę - najpierw opanuję czyste, prawidłowe klejenie a potem się wezmę za dodawanie od siebie; choć wiedzę o konstrukcji z całą pewnością bym poszerzył. "Zakochałem" się w tej konstrukcji właściwie dzięki Iłkowi i jakimś programom z NG i Discovery Tak wiem, ,że to idiotyczne A wracając do modelu to zdziwiła mnie jedna rzecz. Może jestem laikiem ale komory podwozia na mój chłopski rozum są za płytkie. To w klejeniu nie przeszkadza. Inna sprawa za to przeszkadza - przejście skrzydło-kadłub. Jeśli ktoś kleił ten model to prosiłbym o info czy ten problem też występował bo u mnie to masakra I jeszcze jedno. Czy uzbrajając mojego Juga w: - 2*duże bomby ( 457kg chyba ) - 1* mniejsza bomba ( chyba 227kg ) z przyczepionymi do niej ośmioma małymi ( tak to przynajmniej na wypraskach wygląda ) - 10 HVAR-ów - 6 bazook Popełnię jakiś błąd Ot po prostu lubię podwieszenia
-
Jeszcze nie wklejony; umieścić go mogę przez otwór w spodzie kadłuba, co też sprawdziłem
-
Siemka, ja maluję tymi farbami i nagrzymolę co nieco: - Pięknie kryją, ale psikać trzeba z odpowiedniej odległości bo będziesz miał zalane części. - Przed psikaniem wymieszaj farbę dobrze ruszając puszką i lepiej potrzymaj ją trochę w rękach aby nie była zimna ( u mnie zimna farba strasznie zbrylała się w grudki po "wypluciu" przez puszkę. - Odczekaj jakieś 30min między psikaniami. - Zastanawiam się czy mimo wszystko areograf nie nie jest bardziej opłacalne do sprayów Tamiyi. - Plis tylko nie "Bismarck"class - ja już boję się otworzyć lodówkę, pewnie z pół forum także
-
Siemka, wszystkim. Ostatnio troszkę zboczyłem z głównego kierunku klejenia ( latadełka ) na rzecz okrętów ale postaram się to naprawić. Przy "Okinawie" morduję relingi więc dla odstresowania poszedł ten samolocik. Nie widziałem nigdzie sklejonego Juga z tej firmy, co mogło już mi dać coś do zrozumienia ale stało się więc warsztat musi być. Wszystko po kolei. http://www.mojehobby.pl/show_file.php?src=%2Fzdjecia%2F5%2F4%2F9%2F1354_2_ita1240_1.jpg Mam problem z wpasowaniem skrzydła w kadłub.Jeśli wpasuję je tak jak jest na zdjęciach to z jednej strony będzie odstawało a jeśli oba ustawię aby nie odstawały to dno "wpadnie" do kadłuba na jakieś 0.5-1mm co jest dużo. Obie połówki skrzydeł wymagały i będą jeszcze wymagać sporo pracy. Kabina jeszcze nie wklejona ale ponieważ pracuję nad nią to nie dawałem jej na tych zdjęciach. Które malowanko proponujecie, ja jestem za boxartowym, choć to z paniami też ciągnie ? Ogólnie jestem fanem P-47 i co najmniej kilka chciałbym ich popełnić.
-
Fregata "Okinawa" 1/350 czyli pierwszy taki spory
Paranoid odpowiedział Paranoid → na temat → [O]Warsztat
Mając troszkę czasu podłubałem. Pierwszy raz robię z fototrawkami , tak, tak wiem jak wygląda ten reling na nadbudówce Chyba go będę musiał troszkę wyprostować. -
Fregata "Okinawa" 1/350 czyli pierwszy taki spory
Paranoid odpowiedział Paranoid → na temat → [O]Warsztat
Dzisiaj praktycznie cały dzień poświęciłem na klejenie, troszkę już złożone: Dałem wszystkie elementy jakie dotychczas złożyłem, niektóre będą wymagały jeszcze dużo pracy ale wrzucam tylko dla informacji. Co zrobić z tą szparą między pokładem na którym będą bomby głębinowe a tym z nadbudówkami ? Na szpachlę za mała, może jak psiknie się podkładem a potem farbą to zniknie? Troszkę szpachli idzie ale poza tym to składa się jak przysłowiowe klocki Lego. Chyba będę musiał coś zrobić z mikrofonami hydrofonu i sonarem; próbowałem pogłębić otwory ostrzem AK-3 i troszkę jakby nie wyszło. Czym usunąć klej Chematika ? Zmywaczem, Debonderem ? Trzymam za słowo Nie jestem pewien ale oba zestawy różnią się tylko pokładem rufowym. Znaczy wypraska "B" jest nieco inna. Zobaczymy jak to wyjdzie Pomyślę nad tym, pomyślę. Niby odlane wyglądają dobrze i mają trochę detali ale jak sądzę chodzi Ci o takie metalowe ? Dzięki, ale... czy jest coś o czym ja nie wiem ? -
Witajcie wszyscy bardzo serdecznie. Ponieważ "Katori" jest już ukończony i czeka tylko na kilka kosmetycznych poprawek postanowiłem wziąć na warsztat fregatę klasy "Ukuru" z Firmy Pit-Road w skali 1:350. Będzie to moja pierwsza trzystapięćdziesiątka więc nie wiem jak w tej skali modele się prezentują. Z całą pewnością będzie ciężej niż przy siedemsetkach ale i mam nadzieję ładniej . Okręcik postaram się wykonać prosto z pudła ( zresztą dorobić od siebie bym chyba nic nie umiał narazie ), dodam tylko relingi foto-trawione, założę normalne olinowanie. Zastanawiam się co do brudzenia ale ja po prostu nie lubię zbyt brudnych okrętów. Warsztat będzie posuwał się bardzo powoli, nie mam za bardzo czasu na klejenie a już studia i nauka zabiera mi dość dużo czasu. Pora na in-box: Okręt jak na swoją straszną cenę ( 180zł ) w wypraskach prezentuje się pięknie. Pudełko: Instrukcja: Wypraska A: Wypraska B: Wypraska C: Wypraska D: Wypraska z Figurkami Marynarzy: Kalkomania: Gdzie przykleić trzeba będzie kalkomanie ? Instrukcja nic ale to nic o nich nie mówi ? Ocena: Wypraski bardzo dobrej jakości, co mam nadzieję, że pokazałem. Całkiem sympatycznie prezentują się figurki marynarzy lecz co niektóre zdaje mi się, że jakby z jakiegoś lotniskowca pochodziły Japońskie okręty eskortowe nie są zbyt znanym tematem więc przynajmniej troszkę temat postaram się opisać. Dane techniczne: Wyporność: 940 ton Długość: 78.77 metrów Szerokość: 9.10 metra Zanurzenie: 3.06 metra Prędkość maksymalna: Uzbrojenie: 1*I 120mm L40, 1*II 120mm L45 , 5*III 25mm , 1*I 25mm , 6 miotaczy bomb głębinowych , 2 tory na bomby głębinowe , 1 moździerz kalibru 80mm strzelający przed dziób okrętu ( czyżby taki japoński "hedgehoge" ? ) Uzbrojenie przeciwlotnicze było wzmacniane z biegiem wojny i miało dochodzić do 20 działek kalibru 25mm. Część jednostek miało dostać zmienione uzbrojenie przeciw podwodne to jest 16 miotaczy bomb głębinowych i 1 tor na bomby głębinowe. ) Fregaty klasy "Ukuru" były kolejną próbą odpowiedzi na coraz większe straty zadawane przez amerykańskie okręty podwodne. Były nieco zmienioną kontynuacją typu "Mikura" i razem z tym typem były zaliczane ogólnie jako typ "B". Główna zmiana polegała na uproszczeniu konstrukcji budowy i zmniejszeniu liczby roboczogodzin potrzebnych do oddania do służby jednostki. Wybudowano łącznie i ukończono 29 jednostek klasy "Ukuru" , 8 z nich utracono podczas działań wojennych a dalszy jeden rozbił się podczas wojny na brzegu. ( Za "Burzą nad Pacyfikiem" Tom 2 str.938 Zbigniewa Flisowskiego i instrukcją ) A teraz nieco o naszym bohaterze/bohaterce , bowiem na podstawce chcę umieścić nazwę jednostki, która miała jakieś dokonania a nie tylko "była" . Fregata "Okinawa" została oddana do służby 3 Października lub 16 Sierpnia ( tu różne wersje znam ) 1944 roku jako jedna z początkowych jednostek tego typu. Podczas swojej służby brała udział w eskorcie konwojów i walk z lotnictwem alianckim. W walce z amerykanami fregata odniosła kilka sukcesów: -2 Listopada 1944 roku podczas eskorty konwoju "TA nr.2" zestrzeliwuje myśliwiec P-38. -10 Listopada 1944 roku płynąc w eskorcie konwoju "TA Go nr.4" zestrzeliwuje bombowiec B-25. -14 Kwietnia 1945 roku podczas patrolu przeciw podwodnego w rejonie Cieśniny Cuszimskiej i Morza Żółtego fregata "Okinawa" razem z eskortowcami "8" i "32" atakują okręt podwodny wcześniej spostrzeżony przez japońskie samoloty patrolowe. Po przeprowadzanych atakach bombami głębinowymi pojawia się smuga oleju napędowego. Prawdopodobnie wtedy utracony został USS"Snook". -19 Czerwca 1945 roku . "Okinawa" razem z "63" , "207" i "158" przybywają na miejsce zatonięcia "Konzan Maru". Po uzyskaniu kontaktu sonarowego z zanurzonym okrętem podwodnym przystępują do ataku. Po jednym z ataków na powierzchni pojawiają się szczątki , ropa i korek. USS"Bonefish" został zatopiony wraz z całą załogą. 30 Czerwca 1945 roku "Okinawa" zostaje zatopiona przez samoloty pokładowe z lotniskowca USS"Independence". Ginie jedna osoba a dwie zostają ranne. Wrak fregaty został złomowany po wojnie. Mam nadzieję, że nie przynudzałem nieco przydługim wstępem. Dlaczego w tytule wyskakuje mi quote ?
-
Dziękuję za opinię, olinowanie postaram się poprawić. Dziękuję za opinie i sugestie, z całą pewnością pomogą mi one następną siedemsetką uczynić lepszą. W następnym modelu postaram się zamontować rzeczone relingi. Co do olinowania to zgodzę się - zrobiłem je z nitki, wydawało mi się, że będą dobre - faktycznie jednak są zbyt grube. Z tymi bulajami to jeszcze na tym modelu wypróbuję. Więc chyba będę musiał zrobić drugą "sesję" . Wiem, teraz widzę , że się "troszkę" zbłaźniłem tym olinowaniem. Tu takie pytanie do zorientowanych , co myślicie o "Shimozuki" Mam go i prawdę powiedziawszy jakość odpowiada cenie , niestety oczywiście. Sporo nadlewek, brak bulajów, słaba jakość. Zastanawiam się także nad http://allegro.pl/statek-szpitalny-hikawamaru-hasegawa-1-700-i1301171579.html lub http://allegro.pl/statek-hikawamaru-hasegawa-1-700-i1301171580.html
-
Przyszła kolej na finał, w końcu okręcik ukończyłem. Wallace - trochę podmalowałem jurayship Luf nie wymieniałem ( nie w tym projekcie , musiał bym trochę poodklejać elementów , ale przy następnym się na pewno postaram. Relingów i brudzenia nie robiłem , będą przy następnym projekcie. Olinowanie oceńcie sami , w realu wygląda dobrze , makro wyolbrzymia niedociągnięcia. Postarałem się zrobić z szpachlówki Tamiyi kryzy luf - jak wyszły oceńcie sami. W realu wyglądają lepiej. Zresztą są to na prawdę małe elementy Mi tam się okręcik podoba I jeszcze kilka fotek, mam nadzieję, że lepszej jakości: Kurde co robię źle , na dużej wielkości zdjęć jakość jest lepsza niż przy mniejszej wielkości, mimo, że reszta ustawień jest taka sama?
-
Do tej pory troszkę zrobiłem , jak widać okręcik pomalowany , psiknąłem go AS-28 Tamiyi , podobno jest to Medium grey -mi tam się kolor podoba. Wolę spraye bo nie robią takich zacieków jak po malowaniu pędzlem. Czasu strasznie mało na klejenie , no ale za kilka lat będę mógł sobie pisać Inż. przed nazwiskiem Teraz zostało tylko złożyć w jedną całość , porobić przy samolociku i olinowanie założyć. Postanowiłem , że tej siedemsetki nie będę "brudził" , przy następnej to jest "Shimozuki", "Kashii" albo czymś innym bo nie wiem co będzie następne ; na pewno je wykonam. Pokład chyba będę musiał jeszcze raz malnąć. Pora na focie: Focie robione z towarzyszeniem lampy.
-
Jeśli to ten to proszę http://www.mojehobby.pl/aoshima-039076-121-battleship-fuso-p-1-1321191.html , ale relacja obowiązkowa bo
-
Sądzę ze lepsze efekty uzyskasz z wyciągniętej nad swieczką ramki Dzięki. Obydwa kolory raczej za jasne. Myślę, że najlepszy kolor to Grey-RLM 75, odpowiednik Humbrola to 156. Ja bym tak pomalował, ale decyzja należy do Ciebie. Pozdrawiam Ewentualnie jasny kolor + nieco ciezszy wash z olejow plastycznych - farba fajnie zmienia kolor i mozna uzystkac bardzo ciekawe odcienie szarosci. Dziwny jest ten kolor , w "Japanese Light Cruisers of World War II" ze Squadron Signal piszą o bliźniaczym "Kashii" , że pomalowany był na medium grey. Tylko , że to już po modernizacji na eskortowiec. Zdjęcia na stonach 46-49 także mieszają mi tu trochę bo "Katori" jest tylko na jednym zdjęciu i to na dodatek przedwojennym. Pozostałe okręty wyglądają na ten sam kolor tylko , że "Kashii" jakby miał kamo i linię wodną zaznaczoną? ( lewe górne zdjęcie str.47 oraz zdjęcie ze strony 48. )
-
Jak też obiecałem , startuję w projekcie grupowym, tematem będzie tytułowy RWD-iak z wakacyjnych nowości Mastercraftu. Japoński Hurri moooożeee będzie ale nie liczył bym na to. Cóż model dostarczył mina samym początku klejenia bardzo niezdrowych emocji , otóż odcinając Olfą jeden z elementów skrzydła odleciał mały kawałek plastiku , jak myślicie gdzie nim dostałem? Domowe metody wyciągnięcia odłamka spełzły na niczym , na okulistyce pomogli na szczęście. Dlatego też nauczyłem się pewnej rzeczy ;otóż aby na pewno gdy kleję czy robię coś przy modelu mieć jakieś okulary. Ten Huraś powiedzmy , że trafił na sam najgłębszy koniec szafy. Wiem że ten tekst może rozbawić niektórych , nie twierdzę, że moja nieostrożność nie jest śmieszna ale uważajmy mimo wszystko. Trochę się rozpisałem nie na temat więc pora przejść do meritum sprawy. Zestaw chyba znają wszyscy zainteresowani więc zamieszczanie in-boxu uważam za zbędne. Jak napisałem w tytule maszynka będzie w oznakowaniach Węgierskich Sił Powietrznych , był to jeden z dwóch egzemplarzy wykorzystywanych przez Węgrów podczas wojny. Na ile malowanie prezentowane przez Mastercraft jest prawidłowe to mam powody do zastanawiania się ale zaraz obrazki : cóż ,hmm, yyhhh najtrafniej to ujmie chyba ten obrazek znaczy się wpadka albo ich albo moja albo najprawdopodobniej i moja i ich Samolocik wykonuję razem z "Katorim" , jakoś taki sposób zaczyna mi pasować Model będzie budowany prosto z pudełka , może na koniec dam jakieś okopcenia ale napiszę szczerze , że nie jestem jakimś zwolennikiem uwalonych samolotów. Temat RWD-iaków Osiem/Ósmych dość ciekawie opisał Botan w tym temacie i tym Dziwi mnie ten Polish-Khaki na tym samolocie, na obrazku wygląda na nieco ciemniejszy niż ten na na przykład Czechosłowackim z tego samego zestawu.
-
Dziękuję , postaram się nie zawieść. Popracować Postaram się drucik 0.2mm powinien być chyba dobry. Mam taki problem otóż , który Humbrolek ; 140 czy 127 będzie lepszy do kadłuba ?
-
Do tej pory złożone/pomalowane : i samolocik : Popracować nad zastrzałami skrzydeł samolocika ? A tak w ogóle to nie przypadkiem jest E7K ? Okręcik wymaga troszkę pracy na prawie każdym elemencie ale nie jest to nic poważnego. Mam takie pytanie ; Otóż czy Sasebo Grey będzie pasować jednak do tego okrętu ? Wcześniej dałem ten kolor ale wydał mi się nieco zbyt ciemny , bo był jakby prawie czarny. Stąd też dziwne smugi na niektórych elementach.
-
Witam w moim najnowszym warsztacie,którego tematem jest tytułowy okręt. Postaram się go wykonać lepiej od raczej nieudanego "Zuikaku" , będzie to moja druga siedemsetka. Trochę faktów Sam oryginał był bardzo dziwną konstrukcją podobnie jak jego trzy bliźniaki "Kashii" , "Kashima" i "Kashiwara" , były to okręty szkolne kadetów a uzbrojenie ich i wyposażenie było lekko mówiąc skromne. Podstawowe informacje: Długość: 129.77m Szerokość: 15.96m Zanurzenie: 5.75m Wyporność: 5890 ton Prędkość maksymalna: 18węzłów Opancerzenie: Brak Uzbrojenie: 4*140mm (2*II ) , 2*127mm ( 1*II ), 24*25mm ( 6*II 4*III ) 4wt 533mm ( 2*II ), 1 Katapulta , 1 Wodnosamolot Lekki krążownik "Katori" został zatopiony wraz z całą załogą dnia 21 Lutego 1944roku przez amerykańskie ciężkie krążowniki "New Orleans" i "Minneapolis" oraz niszczyciele "Badford" i "Burns" po uszkodzeniu wcześniej torpedą pochodzącą z bombowca Avenger. Pora na in-box: Wypraski wyglądają na bardzo dobrej dobrej jakości ale już widzę, że "podstawka' jest nieznacznie krótsza od kadłuba. Także już widzę, że będę miał ciekawie z malowaniem pokładu ( Tan Wood zamiast Sasebo Grey ) Pudełko: Instrukcja, jak widać niezwykle czytelna dla wszystkich : Wypraski: "Gratis" : i naklejki , tak naklejki : Ktoś wie do czego służy ten dziwny pasek ? Malowanie masztu czy co ?
