Skocz do zawartości

Paranoid

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    326
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Paranoid

  1. Dzięki za opinię. W kwestii brudzenia muszę się jednak wytłumaczyć otóż model od początku był wykonywany dla znajomego, który to właśnie takiego czyściocha zażyczył sobie właśnie.
  2. Ciekawe rzeczy mówisz Moses ale choć chciałbym jechać to raczej mało to prawdopodobne.
  3. Świeżo ukończony zapewne znany większości zestaw Airfixa. Skala 1/72 Malowanie ze smokiem, maszyna porucznika Jima Thompsona, który to podczas wojny koreańskiej osiągnął dwa zwycięstwa powietrzne nad MiG-ami-15 w samej końcówce konfliktu. Wedle tego co pamiętam słynny smok został wymalowany na pamiątkę walki porucznika Thompsona z chińskim pilotem, który to właśnie smoka miał mieć nose art na maszynie. Tyle wstępu, o samym pilocie nie znalazłem zbyt wiele informacji więc to powinno wystarczyć. Zestaw składał się bardzo ładnie, malowany zwykłym Model Masterem Aluminium 1781, szarym medium grey 1721 , zielonym olive drab humbrola 155 czarnym Flat black 1749 oraz żółtym insignia yellow 1708. Próbowałem wykorzystać w zestawie blaszkę fototrawioną dedykowaną do modelu F-86 Fujimi jednakże praktycznie żaden element nie nadawał do użycia ( oprócz pasów i kilku bardzo drobnych detali ) Pewien problem stanowiła owiewka, która to miała dwie skazy w postaci takich jakby "kuleczek" powietrza zamkniętych w plastiku. Sabre w tej skali jest bardzo fajnym modelikiem i jestem pewien, że następny zagości u mnie na stałe w półce. Uzbrojony został w zbiorniki paliwa oraz bomby jeśli się nie mylę są to 1000 funtowe. W kilku ujęciach dałem także "nieprzyjaciela" także z firmy Airfix.
  4. Paranoid

    bf-109C 1:72

    Do zestawu są dołączone malowania z których można zrobić dwie maszyny z Hiszpanii ( legion condor i powojenne ) oraz dwie z września: 1./JG20 Berlin Doberitz 1939 oraz 2./JG71 opisane tylko jako wrzesień 1939r. Oba malowania zielono zielone ( H30 oraz H76 jak podają w instrukcji na górne powierzchnie ) Jak kupisz i wystartujesz z budową to relacja na forumie musowo
  5. Paranoid

    bf-109C 1:72

    Jakiś czas temu popełniłem Mietka tej firmy a nawet dwa ( jeden jest na forum ) . Jak sądzę, domyślasz się, że roboty trochę czeka, czyszczenie, szpachlowanie to norma ale też nie jakoś bardzo dużo. Jest to całkiem sympatyczny zestaw. Do takiej Tamiyi czy Fine Molds się może i nie równa ale za taką sumę.... Z elementów jakie dostaje się w pudełku można zrobić dowolną wersję od B ( a pewnie na upartego i prototypy by się zbudowało ) do D. O kalkach się zbytnio nie wypowiadam bo w swoim fabrycznych kalek niemalże nie wykorzystałem oprócz kilku napisów eksploatacyjnych.
  6. Paranoid

    B-25 i B-26 w Biafrze

    LimaOscar, dzięki za namiary na literaturę. Książkę udało mi się dorwać, muszę się zgodzić, dosłowna Biblia o tym konflikcie i będę ją musiał dokładniej przestudiować. Fajne te rysunki, mam przynajmniej kamo do tego Invadera. Chyba ta Italka się jednak nada.
  7. Literatura podaje informację, że podczas wojny domowej w Nigerii, siły powietrzne Biafry posiadały 2 B-26 oraz 1 B-25. Słynny B-26R Zumbacha jest powszechnie znany. Moje pytanie dotyczy tej drugiej maszyny, RB-26P oraz tego B-25. Jedna z wizji tego drugiego Invadera: Z wyglądu wydaje się być bardzo podobny do A-26C ( tylko brak wieżyczek strzeleckich ) Prosiłbym o wyjasnienie osoby lepiej zorientowanej. Czy z A-26C Italki można zrobić tego Biafrańskiego Invadera, czy też jest więcej różnic? Drugie, co wiadomo na temat tego B-25. Do jakiej wersji należał? O Invaderach jest trochę informacji, mniej lub bardziej pogmatwanych, za to Mitchell jakby nie istniał. Czy istnieje jakieś rzetelne opracowanie tego tematu w fachowej literaturze?
  8. Robiłem je najzwyczajniej... ołówkiem Chętnie bym zobaczył. Da radę? Zeróweczkę Pana Saburo Sakai mam na ukończeniu ( owiewka do malowania została, brudzenie oraz indywidualne kalki z Techmodu : "V-103" oraz pasy ) Za to Hs-129 to mój pierwszy model i z pewnych powodów średnio nadaje się do pokazania Co nie oznacza, że nie powrócę do tego zestawu z lepszym skutkiem.
  9. Fajna zeróweczka, jak na mój gust to całkiem porządnie wykonana. Nie podoba mi się zbytnio wash, sam nie wiem dlaczego, ale na górnych powierzchniach jakiś nie teges z odcieniem. To tylko moja subiektywna opinia. Okopcenia to pastele? Polemizował bym co do przynależności jednostki, wydaje mi się, że Airfix ostro pokpił sprawę, bowiem ta dziwna siódemka na ogonie była znakiem dywizjonu Tsukuba a nie 201-szego, kolor spodu także jak gdzieś wyczytałem nie jest zbyt prawidłowy, bowiem podobno powinien być on pomarańczowy ( samolot szkolny ) Niemniej są to tylko takie dywagacje, mam nadzieję, że ktoś rozwieje moje wątpliwości. Ogólnie oba modele bardzo fajne i bardzo podobają mi się, szczególnie, że oba mam też w swojej kolekcji
  10. Paranoid

    F-51D-30 Tamcia 1/72

    Witajcie, jakiś czas temu Ogier z prerii nabrał mocy urzędowej co też oznaczało koniec mojego "gniewania" ( jak to brzmi ) na model spowodowanego kilkoma sprawami, w tym także nieszczęsnym skrzydłem. Skrzydło troszkę chyba lepiej wygląda, sam nie wiem zresztą. Tutaj to nieszczęsne skrzydło. A tutaj kolejny problem, podczas zdejmowania maskowania, skalpelem zarysowałem wewnętrzną stronę owiewki, jaki sposób by na to zastosować? Gdzieś czytałem o daniu tam sidoluksu, po którym stanie się to mniej widoczne. Jest to prawdą? Są może jakieś inne sposoby? Dałem pudełkowego HS-a jeśli chodzi o śmigło, które troszeczkę musiałem podpiłować, mam nadzieję, że dobre będzie.
  11. Po bardzo długiej przerwie powracam. Na okręcie przybyła załoga, wywodząca się z Pit-Roadowej ramki z marynarzami japońskimi oj tam oj tam Eksperymentowałem z brudzeniem albo postarzaniem jak kto woli, za pomocą tych farb co pokazywałem, na żywo wygląda na prawdę dobrze, jak tu oceńcie sami. Kolory jakie wykorzystałem to biały oraz jakiś, który najbardziej przypominał mi rdzawy. Bardzo sympatycznie się nimi pracuje i z pewnością po treningu będzie można osiągać nimi ciekawe efekty. Tutaj, nie wiem co się stało, mimo, że nie dotykałem tej części okrętu, po nałożeniu lakieru wszystko prawie zniknęło. Jak wygląda okręt? Na zakończenie jeszcze kilka słów o podstawce, główny kolor to IJN Green ( 2 ) XF-70 z Tamiyi, całkiem dobrze wydaje się komponować ten kolor z czarną bryłą okrętu. Uchwyty na jakich opiera się okręt, będą docelowo srebrne podobnie jak tabliczka. Litery z nazwą i numerem wytnę z kartonu, zagruntuję CA a następnie psiknę na mosiądz. Co o tym sądzicie?
  12. Bardzo fajna stronka, nie znałem tego. Sprawę przemyślałem, masz rację, że nie ma co robić fikcyjniaka, roboty będzie mnie czekało trochę przy skrzydłach jak i spodzie ale raczej na pewno warto. Jak spojrzę, na te obicia na foci to faktycznie są fatalne, w realu są nieco lepsze. Jeśli mam być szczery to chodziło mi o coś w rodzaju, samolot bardzo długo użytkowany, nie przemalowywany, a to mechanik coś za bardzo młotkiem "przykręcił" a to ktoś uderzył czymś innym, a to zaczęło się coś łuszczyć. Ale w sumie to masz rację, usunę te nieszczęsne obicia.
  13. Budowy nie zarzuciłem, budowa trwa. Spód to Light blue Tamiyi, troszkę suchym pędzlem, starałem się porobić obicia spodu, choć nie jestem pewien, czy w Hurasiu w tych miejscach obicia powinny mieć miejsce. Spód czeka na wyschnięcie lakieru i za jakieś dwa dni ( jak się uda ) to robię górę, tym razem flat white model mastera. Kamo zimowe. Zgodnie z sugestią pocieniłem ścianki tylnej kabiny, aczkolwiek jeszcze nie jest to stan końcowy.
  14. Mam sprawę, szukam jakiegoś planiku w skali krążownika Kitakami ale po przebudowie na nosiciel Kaitenów, jest trochę rysunków ale nic co by było zorientowane w skali. W sumie to chodzi mi tylko o rzut boczny i z góry.
  15. Kalki całkiem fajnie się nakładało, i też wydaje mi się, ze to dobre rozwiązanie. Szczególnie ułatwiające życie w przypadku niemieckich kamuflaży. O ile wiem Fine molds robi tak z malowaniami do większej ilości własnych modeli.
  16. Witam! Postanowiłem przedstawić szerszej publice trzy moje niepokazywane wcześniej projekty, pochodzą one od ponad pół roku do dwóch miesięcy wstecz. Na początek. Ki-61 serial 3295, maszyna majora Teruhiko Kobayashi ( 5 potwierdzonych zwycięstw powietrznych - 3 B-29 oraz 2 F6F Hellcat ), dowódcy 244 Sentai. Najmłodszy dowódca dywizjonu lotniczego armii japońskiej. Na tej maszynie zniszczył taranem 27 stycznia 1945 roku bombowiec B-29. Czerwony ogon oznaczał przynależność do Shinten Sekuitai ( jednostki taranującej, jednakże nie będącej jednostką Kamikaze ) Po pewnym czasie gdy amerykanie zauważyli, że samoloty z czerwonymi ogonami częściej dokonują ataków w ten sposób za szczególny cel strzelców pokładowych bombowców B-29 uznano właśnie maszyny z czerwonymi ogonami. Po jednej z takich walk, Major Kobayashi w celu dezinformacji wprowadził malowanie ogonów na ten kolor wszystkich maszyn swego Sentai. Zestaw to samoskładalne Fine Molds. Wszyściutko ślicznie wykonane, zero problemów podczas składania. Kamo to kalki. Po ukończeniu zniszczeniu uległo tylne koło i zostawiłem to jak jest. Może macie jakiś pomysł na taki element i jego wykonanie? Kadłubowe karabiny usunąłem, bowiem tak robiono w egzemplarzach Ki-61 aby odciążyć je i poprawić osiągi na dużych wysokościach. Za swoje największe błędy uważam, malowanie owiewki oraz błysk na modelu, także weathering chyba zbyt dobrze nie wyszedł no ale pozostawiam to ocenie oglądających. Mig-15, należący do niejakiego I.P. Galiszewskiego dowódcy 351 IAP, walczącego podczas wojny koreańskiej. O samym pilocie nie znalazłem w mojej literaturze ( Ospreye ) żadnej wzmianki, samo malowanie samolotu jest mocno dyskusyjne, i opiera się na instrukcji podanej przez Airfixa. Zielone centki to Humbrol 102 malowany pędzlem. Model to nowy Airfix, bardzo sympatyczny zestaw. Problemem było niepasujące zbyt dobrze oszklenie i bardzo twarde kalki, które ani drgnęły pod wpływem płynu Microscale. W sumie zestaw polecam tak samo jak poprzedni właściwie każdemu. Jak w przypadku poprzednika za swoją porażkę uważam owiewkę kabiny, w sumie pewnie znawcy piętnastki i nie tylko wytkną więcej błędów na co też liczę. Bf-109G serial MT-213, pilot Porucznik Eero Juhani Riihikallio, który odniósł w tej maszynie 3 zwycięstwa powietrzne 2 Ła-5 i 1 DB-3F ( łącznie 16,5 zwycięstw nad sowietami ). Na Mt-213 latający na nim piloci osiągnęli 12 zestrzeleń. Samolot zniszczony w wypadku 18 lipca 1944 roku i skreślony ze stanu 30 sierpnia tego samego roku. Zestaw to nowy Airfix, model bardzo miły w składaniu, aczkolwiek, muszę się zgodzić ze zdaniem, że pod względem detali nie jest to model mogacy konkurować z innymi firmami w dzisiejszych czasach. Niemniej bardzo fajnie się go składało. Oczywiście musiałem zepsuć maskowanie owiewki, która moim zdaniem cholernie zeszpeciła model. Kalki Techmodu no i musze powiedzieć, że podczas ich nakładania czułem się jak major Nogay obsztorcowywany przez pułkownika Wagnera w pewnym filmie :D Sam sporo błędów podczas nakładania popełniłem, co połączone z zupełną niewrażliwością tego zestawu na płyny Microscale dało to co dało. W kilku miejscach mam nadzieje, że udało mi się to zamaskować. Białą trójka na osłonie silnika zupełnie nie chciała się zmieścić na przeznaczonym jaj miejscu, z tego też powodu nie dawałem tej kalki, przypuszczam, że niedługo zmienię ten stan rzeczy, poprawiając także owiewkę, bo prawdę powiedziawszy owiewka mnie najbardziej wkurza. Kółko ogonowe podczas budowy złamało mi się kilka razy, podczas sesji zdjęciowej także to miało miejsce, dlatego też, na zdjęciu grupowym Bf-109 leży do góry podwoziem Mam nadzieje, że mocny weathering nie jest zły w odbiorze. Nie mam pojęcia, czy Finowie w ogóle wykorzystywali zasobniki pod skrzydłowe z działkami 20mm, w takiej konfiguracji model wydawał mi się ciekawszy, poza tym, nie orientuję się zbytnio w różnicach między wersjami 109-ki. Za co też muszę przeprosić purystów i osoby lepiej zaznajomione z tym samolotem. Zdaję sobie sprawę, że modele zawierają wiele moich niedociągnięć jakie popełniłem podczas budowy, których jednakże postaram się uniknąć podczas następnych budów. Paranoid Życzy wszystkim spokojnych i szczęśliwych świąt Wielkanocnych
  17. Na temat tego modelu kiedyś była dyskusja, nie jestem pewien czy nie a którymś PWM-ie, w każdym bądź razie nie tutaj, w którym to wyszczególniono co ten model ( B-26K ) ma wspólnego z oryginałem, no i konkluzje jakieś rewelacyjne nie były. No jakie spasowanie części było to wiem i szpachli poszły duże ilości. Nos o ile pamiętam był w tej ramce dogrzewanej do standardowej ramki z kadłubem razem z częściami do wersji K. O dziwo Nos u mnie zaskakująco dobrze pasował ale o ile usunęło się niewidoczną cześć pokładu przedniej kabiny ( ten fragment za tablicami, gdzie w wersji A-26C szedł celownik bombowy ) Ślady eksploatacyjne? Nie jestem w żadnym wypadku znawcą tematu, ale ja ślady od rur wydechowych i karabinów robię cieniutka smużką z nakładaną aerografu, Ty widzę, że aerograf masz opanowany więc problemem to nie będzie, co do innych technik to niech bardziej doświadczeni podpowiedzą.
  18. Teraz znalazłem ten temat. Mam pytanie do autora a raczej kilka pytań, jak było ze spasowaniem oszklenia tylnej kabiny? U mnie wystąpiła bardzo duża szpara, która była dosyć dużym problemem. Malowanie będzie z Wietnamu jak sądzę? Sam model bardzo ładnie wygląda, ale czy też odniosłeś wrażenie, że ten zestaw jakby był na odwal się zrobiony przez Italkę ( wykonanie niektórych ramek, wykonanie detali i tym podobne ) , bo moim zdaniem był jakby mocno niedokończony ( choć Tamki nie ma się co spodziewać ) A tak w ogóle to wielki plus za samą maszynę.
  19. Mam pytanie co do innych lepiej zorientowanych w temacie. Otóż schemat malowania zaproponowany przez Airfix przedstawił maszynę pochodzącą z 201 Kokutai. Tutaj, coś mi nie pasuje, bo ta dziwna "siódemka" jaką maszyna nosi na ogonie raczej jest oznaczeniem Tsukuba Kokutai, który to nosił takie oznaczenia. Jak więc jest z tym przypisaniem? Tutaj przykład http://img.wp.scn.ru/camms/ar/1039/pics/65_5.png Przepraszam za zaśmiecanie wątku.
  20. Witam, modelik mimo wszystko jest całkiem sympatyczny w składaniu, na temat nieprawidłowości w kształcie, geometrii czy liniach się nie wypowiadam bo prawdę powiedziawszy nie sprawdzałem tego. Składanie bardzo pozytywne, za to kalki... było dosyć ciężko, kalki były bardzo twarde, dopiero porozcinanie ich na liniach podziału dało odpowiednie rezultaty. Jeśli chodzi o kalki Airfixa też mam mieszane uczucia. ale w tej kwestii prosił bym o wypowiedź kogoś lepiej znającego temat.
  21. Paranoid

    BT-5 Zvezda 1/35

    Przy Betjuszce troszeczkę udało mi się przez ten czas podziubać, niezbyt dużo bo z czasem nie tak świetnie jest ale zawsze troszkę do przodu. Wieża tryśnięta Primerem Humbrola H1, koła najpierw zapodkładowane, wierzchnia warstwa to Humbrol 102, kupiony kiedyś tam podczas prac nad Migiem-15 Airfixa. W końcu się przydała farba w ilości nieco większej Wieża oczywiście wymagać będzie jeszcze szpachlowania i szlifowania, ale przynajmniej wiem co i jak muszę poprawić. Przy kadłubie doszły podstawy pod przednie światła. Na ostatnim zdjęciu mój sposób na części wycięte z ramek, mniejsze w jednym woreczku a większe w drugim. Pewnie patent powszechnie znany, ale a nuż się przyda.
  22. Dalsze prace nad Hurrim, poszpachlowano konstrukcję, którą teraz zapodkładowałem. Zdecydowałem już jakie malowanie będzie nosił i będzie to Medium sea grey na spodzie i biały na górnych powierzchniach, być może będą spod bieli widoczne ślady wcześniejszego kamuflażu, jednakże wszystko będzie jeszcze obmyślone. Podkład to Humbrol 1 Primer. No właśnie, jeśli chodzi o zestaw Airfixa to dosyć upierdliwa sprawa, postaram się to zrobić, jednakże nie wiem na ile będzie to udaną operacją.
  23. Witam, od dawna chodził mi po głowie tytułowy projekt. Sławny Huraś "troszeczkę" przerobiony przez Sowietów, na samolot obserwacji artyleryjskiej służący do korygowania ognia artylerii dalekiego zasięgu. Wedle literatury było takich 20 sztuk, nie wiem jednakże czy były wśród nich jakikolwiek przedstawiciel wersji IIc ( wszelkie dostępne źródła mówią o XI oraz XIIb ( Kanadyjska produkcja i o ile pamiętam był to odpowiednik wersji Ia i jeszcze jakiejś, aczkolwiek piszę to z pamięci i nie ręczę za wiarygodność tej informacji ) Większa część budowy to takie troszkę domyślanie się i robienie na chłopski rozum, także o ile wiem, nie ma zbyt dużo materiałów na temat tej modyfikacji więc jest to trochę moja własna inwencja. Plastik bardzo łatwy w obróbce, sam model zastanawiająco ładnie składalny jak na Airfixa co mnie mocno ucieszyło. Wnętrze walnięte Interior greenem Humbrola. Karabin maszynowy DT, będzie pochodził ze zbędnych elementów z SB-2 firmy ICM. Same działka usunąłem, bowiem na chłopski rozum wydawało mi się, że dodatkowe obciążenie konstrukcji mogło mieć wpływ na osiągi samolotu, w związku z czym działka pewnie były by wymontowane. Poza tym sama maszyna miała już diametralnie inne zastosowanie. Sam model Airfixa jest bardzo sympatyczny, podobno są jakieś błędy wymiarowe z kołpakiem śmigła i samym śmigłem, jednakże nie wgłębiałem się w ten problem. Zainteresowani na pewno znajdą temat na Airfixtributeforum gdzie było to dokładnej opisane. Kilka grafik i zdjęć tego jak ma ten samolot wyglądać : Aha, moja konwersja jest w 100% własnoręczna, instrukcja AML-u jest tylko poglądowa. W tylnej kabinie wstawiłem radiostację, dojdzie jeszcze fotel oraz zapewne załogant, choć powiem prawdę, że nie nie jestem specjalnym fanem figurek w samolotach. 72-ki koszmarnie się maluje :/ albo mam już takie ściurchane pędzle taa, złej tanecznicy zawadza rąbek u spódnicy... :d Aha, jest to moja pierwsza próba budowy jakiegoś elementu od podstaw. Nie jestem pewien także schematu malowania jaki zastosuję, w grę wchodzą brytyjskie, radzieckie jak i zimowy. No i w końcu sam model a raczej moje wypociny: Kalki, gwiazdy od tego co był dwudziesty pierwszy i na dodatek PFM, rondle i napisy pochodzą z IIb/c Revella Gwiazdy mam zamiar położyć na oznaczenia brytyjskie, co w teorii ma wyglądać jak oznaczenia widywane na radzieckich Airacobrach. Legendarne pudełko Kadłub, detale, zbliżenia. Załoga, jakby trochę popili czy co? Oczywiście, będą jeszcze doprowadzani do porządku, być może nie przy pomocy sławetnego szlaucha ciepłe-zimne
  24. Paranoid

    I-15 bis ,ICM 1/72

    Aż mi się gęba uśmiechnęła Sprawdź statecznik pionowy, bo może on nieco odbiegać od pionu, uważaj także na kratownice kabiny, bo mogą być problemy choć i tak było łatwiej ją wpasować niż przy standardowej piętnastce. Szlifowania i szpachlowania będzie trochę przy kadłubie, ale to chyba bez znaczenia. Malowanie pudełkowe? A może coś z tego http://www.papermodels-bg.com/v2/components/com_virtuemart/shop_image/product/Polikarpov_I_15b_4c850aab3a9f3.jpg ? W razie czegoś mam parę fajnych rzeczy, które mogę podesłać.
  25. Paranoid

    BT-5 Zvezda 1/35

    Zestaw jest całkiem fajny ( chociaż nie mam zbytnio jak porównać tego, bo z pojazdów mam jeszcze dwa motorki ze Zvezdy i widzę, że firma całkiem fajna jest ), no owszem jest troszkę jamek skurczowych, a te na zawieszeniu przedniej części są hmmm... sporawe, ale jak na mój gust czołg jest całkiem dobrze opracowany, chociaż jest jedno ale, odlany jest w strasznie łamliwym plastiku, który zrobił mi małego psikusa. Sprawdzając układ jezdny, na sucho włożyłem koła w swoje miejsca w kadłubie, no i jedno kolo wyjąłem, no ale bez bolca mocującego, który się ułamał. i pozostał w otworze, teraz będę musiał go rozwiercić i zrobić nowy bolec z jakiejś igły, pręcika albo drutu. Z lufą się faktycznie zgodzę, już troszkę obrabiałem ją, oszlifowałem i poszpachlowałem i wygląda zachęcająco. Lufa z RB-Modelu, to jakieś 3 złote wydatku, więc też nie tak dużo ( w sumie to równowartość browarka jak by nie patrzeć ) i zastanawiam się jeszcze nad tym ( otwarte zamówienie w popularnym warszawskim sklepie modelarskim na literę M ) Mam jakieś trzy pigmenty z Mig-a, jakieś oleje artystyczne i coś tam się jeszcze znajdzie, niemniej nowe zakupy jeśli chodzi o różnego materiały są teraz niezbędne. Ciekawi mnie jedna rzecz, wiesz może jak sprawuje się środek Mr.Metal Primer z Gunze? Bo może on by na to pomógł? Piszę czysto teoretycznie bo nie znam tego środka ale jedynie o nim słyszałem. O i takie pytanie,zastanawiam się nad wykorzystaniem, któregoś z tych zestawów do obsadzenia betjuszki. http://www.mojehobby.pl/products/ITALIAN-TANK-CREW.html http://www.mojehobby.pl/products/FRENCH-TANK-CREW.html http://www.mojehobby.pl/products/Soviet-tank-crew.html http://www.mojehobby.pl/products/Soviet-tank-crew-1939-1942.html I tutaj, takie pytanie, bo z każdego jest góra dwie figurki jakie by mi podchodziły z racji umundurowania. Skłaniam się ku sowietom albo francuzom ( ah te berety ) Mam zestaw niemieckich gnatów z dragona, tacy czołgiści jeśli już byli uzbrojeni to chyba jakieś pistolety i pmy-y? Pewnie jakieś Ermy, Mp-28, Bergmanny, PPd, M1928, Nagany,P08 i tak dalej, prawda? Cały czas mówię o Hiszpanii nie o późniejszych latach.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.