Skocz do zawartości

Tomek

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    520
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Tomek

  1. A co z Kubem Gulusie? Że o Uralu w 72 nie wspomnę.
  2. Ręce są posidoluksowane, a ciągle nie posiadam porządnego matowego lakieru, żeby je pomalować. Jak już jakiś zdobędę, to zlikwiduję ten połysk.
  3. No to teraz wreszcie serial idzie "na żywo". Niestety nie zdołałem załatwić sobie nikogo z cyfrówką, więc pokażę tylko figurkę. Wiem, że to niezbyt odpowiedni do tego dział, ale jest ona ważną częścią mojego pojazdu. Odcinek 9 czyli czynnik ludzki W ramach dzisiejszego odcinka zaprezentuję tylko jak udało mi się pomalować moją pierwszą figurkę w kamuflażu, czyli kierowcę Hummera. Nogi nie są jeszcze przyklejone do tułowia, bo za bardzo się pospieszyłem i niepotrzebnie skleiłem kierownicę z drążkiem, przez co figurka w całości nie wchodzi na siedzenie. Najpierw więc muszę na fotel wsadzić nogi, później zamocować kierownicę, a na końcu przykleić górę ludzika. Buty wyglądają tak dziwnie, ponieważ gdy chciałem je zakurzyć przy pomocy piaskowego washa to, gdy zacząłem ścierać jego nadmiar, to razem z nim starła się i czarna farba. A wcześniej wysychała ona sobie dobry tydzień. Więc nie wiem, co ja źle zrobiłem. Mimo, że jak się wsadzi kierowcę na miejsce to i tak nie bardzo to będzie widać, ale pomaluję je jeszcze raz na czarno. Tym razem jednak już bez kurzenia. Twarz i ręce wykonałem olejami "artystycznymi". Teraz pokrótce opiszę jak malowałem mundur. Jest to 6-kolorowy kamuflaż pustynny, ale ja poszedłem na łatwiznę i zamiast 6 mam 4 kolory. Nie użyłem po prostu po 2 odcienie piaskowego i brązu ale po 1. Jako podstawową farbę dałem Pactrę A118 US Gulf Armor Sand. Następnie Pactrą A22 Earth Red (FS 30117), wzorując się na zdjęciach oryginałów, zrobiłem brązowe plamy. Później wziąłem najmniejszy pędzelek, jaki posiadam i białą farbą "artystyczną" robiłem nim skupiska kropek, starając się, by nie były okrągłe. Na koniec przy pomocy wykałaczki i czarnej farby rysowałem wokół białych kropek cieniutkie obwódki. (Chociaż niekoniecznie cienkie mi wychodziły ") Brzmi to może prosto, ale takie łatwe wcale nie było. Jest to moja pierwsza figurka w kamo, więc proszę o wyrozumiałość i Wasze opinie. A następny pełnowymiarowy odcinek serialu postaram się zamieścić najszybciej jak to tylko będzie możliwe.
  4. Że niby za bardzo bladzi są? A tak w ogóle, to powiedz lepiej Piotrze, jak tam Twoje figurko-malowanie postępuje.
  5. Tomek

    Royal Navy?

    Mój ani nie taki opływowy, ani nie taki bezgłośny Gulusie. A tak na poważnie, to mam z nim pewien problem. Głupi ja myślałem, że od ręki uda mi się dobrze pomalować drugi kolor kamuflażu no i oczywiście wyszło krzywo. Oj niewiele ja jeszcze o modelowaniu wiem jak widać i ciągle muszę się na własnych błędach uczyć. Jeśli Dormitor nie będzie miał nic przeciwko zaśmiecaniu jego wątku, to mogę wrzucić zdjęcie, żeby zilustrować jak to wygląda. A tak poza tym, to na razie, robienie pojazdów i figurek bardziej mnie wciągnęło.
  6. Dzięki za pochwałę Tornado. Musisz zabrać się za te figurki. To wcale nie jest takie trudne, na jakie wygląda. A w Twojej skali, to nawet łatwiej twarz i oczy pomalować. A o których figurkach piszesz Świstaku? O moich, czy Tornada, bo moje, to wcale "nieżyciowe" nie są?
  7. Tomek

    Royal Navy?

    Jak takie piękne, opływowe kształty, bezgłośnie sunące w głębinach, mogą Ci się nie podobać? Buuu, rozczarowałeś mnie. A na stronach Dragona znalazłem jeszcze H.M.S. Exeter, Manchester i Invincible. http://www.dragon-models.com/html/dragon12.html#7020 http://www.dragon-models.com/html/dragon12.html#7022 http://www.dragonmodelsltd.com/html/7028.htm
  8. Tomek

    Royal Navy?

    A intersują Cię nawodne, czy podwodne okręty? (Ja tam akurat podwodne bardzo lubię ) Jest kilka brytyjskich pływadeł (obu typów) z Dragona w 1/700, ale jak z ich jakością i dostępnością, to nie mam zielonego pojęcia. Możesz je zobaczyć przeszukując strony Dragona: http://www.dragon-models.com/html/modelnews.html
  9. Fajny okręt Ci wyszedł. No i jak dla mnie, to akurat z właściwej strony kurtyny.
  10. Tomek

    ORP Orzel - 1/144

    Piękny ten model jest.
  11. Dzięki za komentarze. Jak już wyżej pisałem, gdy je ukończę, to wtedy na matowo je polakieruję. A oczy malowałem właśnie igłą, no ale jak widać nie bardzo mi to jeszcze wychodzi. Co do farb artystycznych, to był to mój pierwszy z nimi kontakt, ale stwierdzam, że przyjemnie się nimi maluje. Tyle tylko, że bardzo długo trzeba czekać aż całkowicie wyschną.
  12. Dobrze Ci idzie, ale czy nie będziesz dawał jakichś kalkomanii, skoro już brudzisz?
  13. No, to nie jest do końca tak, że jestem przeciwko robieniu sprzętu niemieckiego, bo tak jak napisał Maciej: W końcu sam przecież próbuję sklecić U-boota. A Panterę i Tygrysa uważam za bardzo ładne czołgi. Chodziło mi o to, że jak już się robi Niemców, to można po prostu Wehrmacht przedstawiać a nie SS. No ale Artek trochę mi to rozjaśnił. W ogóle natomiast nie rozumiem robienia figurek SS-manów. Ja na ten przykład tych też nie robię i jak na razie zamiaru robić nie mam (teraz to ja już się chyba wszystkim ponarażam he, he) Myślę, że taka germanizacja modelarzy jest w dużej mierze również winą producentów, którzy produkują niemiecki sprzęt bez opamiętania, w każdej możliwej wersji jaka tylko była. A alianckiego i współczesnego sprzętu oraz figurek to ze świecą trzeba szukać. :( Mam tylko nadzieję, ża Łukasz się na nas nie pogniewa, za prowadzenie dyskusji w Jego wątku.
  14. Bardzo fajnie ten Stug jest pomalowany i ogólnie mi się podoba. Zastanawia mnie tylko jedno. Dlaczego Polacy tak często robią pojazdy tak zbrodniczej formacji jak SS. To akurat mi się nie podoba.
  15. W plastelinę wdepnął Gulusie, he, he. Bo inaczej to nie chciał stać. Co do mych malarskich wyczynów, to o dziwo 2 pary oczu (które mi dobrze wyszły) udały mi się za pierwszym razem. Natomiast "wytrzeszcze" próbowałem poprawiać, ale było jeszcze gorzej, więc poprzestałem na tym co widać. Jak mnie coś najdzie, to może spróbuję jeszcze doprowadzić je do bardziej ludzkiego wyglądu. Wiem, że zdjęcia twarzy są za małe, ale były zrobione w za niskiej rozdzielczości. Niestety zorientowałem się dopiero, gdy je obrabiałem. Wolałem więc dać takie, niż żadne. Ręce błyszczą się tak, ponieważ zabezpieczyłem je Sidoluxem. Gdy już wszystko skończę, to całe figurki polakieruję matem.
  16. Jako, że poprosiłem kuzyna, żeby zrobił mi fotki, to pokazuję co tam dalej wystrugałem. Myślałem, że jak wreszcie udało mi się pomalować części cieliste, to teraz będę już miał z górki. O ja głupi, jakże się myliłem. Wziąłem się za przyklejanie rąk i załamałem się. Broń za nic nie chciała w nich leżeć tak jak powinna. A o palcach na spustach to już nawet nie wspomnę. Musiałem się zabawić w chirurga. Myślałem, że w końcu mnie coś trafi, ale mniej więcej udało mi się dopasować karabiny w 3 przypadkach. Czwarty trochę sztucznie leży. Następnie zabrałem się za dokończenie oczu. Robiłem to wg przepisu podanego w tym artykule: http://www.old.modelarstwo.org.pl/figurki/technika/malowanie_twarz/index.html Jak mi wyszło oceńcie sami. Głów nie przyklejałem jeszcze do tułowi, bo chcę najpierw pomalować usta. A nie udało mi się na razie uzyskać satysfakcjonującego odcienia farby do tej czynności. No to zostało mi już tylko dokończyć malowanie broni i podorabiać paski do niej i wyposażenia (he, he tylko jak je wykonać?) oraz zrobić kabel i antenę do radiostacji. No i oczywiście muszę wykonać podstawkę. Na koniec bardzo chciałbym Was prosić o ocenę tego jak mi idzie, bo samemu trudno mi to obiektywnie zrobić.
  17. Tomek

    [relacja] SA-6 Kub 1/35

    Uuuu, a u mnie to się nic nie wyświetla.
  18. Nawet bym nie pomyślał, że tyle wersji tego jest. A tak w ogóle, to coraz bardziej mi się ten Ford podoba.
  19. Jako, że ta część relacji to cały czas jeszcze powtórka, to jak możesz się w dzisiejszym odcinku przekonać Łukaszu, próbowałem brudzić w sposób podobny do Twojego opisu. Ale z tym ołówkiem, to dobry pomysł masz. Będę musiał trochę w ten sposób podziałać. I oczywiście bardzo się cieszę, że Ci się podoba mój Humvee. Może zdjęcia trochę to wyolbrzymiają Gulusie, ale faktycznie spasowanie nie zachwyca i roboty trochę z tym będzie. Odcinek 8 czyli tempo żółwia No to, żeby nie było, że nic się w relacji nie dzieje, zamieszczam małe sprawozdanie. Ale jako, że prace posuwają mi się bardzo powoli to i pokazywać i pisać za bardzo, o czym nie ma. Tu widać moje pierwsze próby brudzenia wnętrza. Chciałem, uzyskać pojazd zapiaszczony i zakurzony, ale szczerze mówiąc to nie bardzo mi to wyszło. Dodatkowo na zdjęciu to już prawie wcale tego efektu nie widać. No ale tak to jest jak się jasnopiaskowym (Model Masterem 1706) pokrywa ciemnopiaskowy kolor. Zostawię to już jednak tak jak jest, bo inaczej to nigdy tego modelu nie skończę. A zresztą po przyklejeniu dachu, to i tak niewiele w środku będzie widać. Uprzedzając ewentualne pytania odpowiadam, że pies będzie iracki, nie amerykański. Tylko, że nie wiem, co to za rasa i jak go mam pomalować. Jak ktoś się na tym zna, to proszę o podpowiedź. A może ktoś wie, jaką szerokość powinny mieć takie żółte i czerwone paski na pociskach TOW? Na tym kończy się część powtórkowa relacji. Następny raport z budowy zawierał już będzie aktualny stan mojego Hummera.
  20. Odcinek 7 czyli nareszcie na piaskowo Od ostatniej części mojego serialu minął już ponad miesiąc i pora wreszcie pokazać jakieś rezultaty mojego dłubania, żebyście nie myśleli, że się totalnie obijam. Niestety moje tempo robienia modeli nie jest zbyt duże i nie potrafię tego zmienić. Ale wracając do tematu - najpierw zacząłem oczywiście od psiknięcia całej karoserii, dachu, drzwi i wyposażenia Surface Primerem. Następnie wszystko to pomalowałem piaskową Pactrą A118. Pociski, wyrzutnię TOW, trójnóg, kanister z benzyną (pochodzące z modelu Academy) popędzelkowałem Humbrolem 155 Olive Drab. Nie wiem, czy jest to odpowiednia farba, ale mam pełną puszkę z dawnych czasów i gdzieś ją muszę wykorzystać. Zresztą instrukcja z Academy podaje dla tych elementów opisowo kolor Olive Drab, bez precyzowania nr farby i producenta. Kanister na wodę zrobiłem czarny. Nie wiem jeszcze, na jaki kolor pomalować mam fotele. Na zdjęciach Hummerów z zielonym wnętrzem widziałem siedzenia zielone, szare i khaki no i nie wiem, jak mam je zrobić u siebie. Niestety ani Italeri ani Academy nie dają żadnych kalkomanii z napisami eksploatacyjnymi do wnętrze pojazdu, a z tego co można zobaczyć na fotkach oryginałów, to jest ich tam całkiem sporo. Tak więc napisów nie będzie miał mój Humvee. Próbowałem też brudzić Hummera w środku, ale efekty które uzyskałem są średnie z tendencją do kiepskich. :( A już na zdjęciach, to prawie wcale tego brudzingu nie widać. Z optymistycznych spraw, to jak można zauważyć zabrałem się za wykorzystywanie zestawu współczesnego wyposażenia amerykańskiego, który przedstawiałem w moim In-boxie. To te graty, które leżą na tylnej klapie. Dojdzie ich tam jeszcze trochę. Także do środka planuję wrzucić karton MRE. A swoją drogą, to powaliło mnie to, co zobaczyłem we wnętrzu i w koszach tego modelu M113: http://www.mach2.hpg.ig.com.br/M113A3.htm Czy ktoś nie wie czasem, skąd można wziąć takie fajne kartony? Na koniec życzę miłego oglądania i proszę o jakieś komentarze. Jak widać na ostatniej fotce, z przyklejeniem dachu będę miał trochę kłopotów, bo jest sporo wykrzywiony. P. S. Jeszcze nie wszystkie elementy są do końca pomalowane.
  21. Odcinek 6 czyli dorwałem cyfrówkę Zupełnie niespodziewanie udało mi się na krótki czas dorwać aparat cyfrowy i zacząłem uczyć się robić zdjęcia. Pstrykałem póki się bateria nie wyczerpała. Próbowałem sobie różne ustawienia w aparacie, różne oświetlenia i stwierdzam, że cykanie fotek też fajną zabawą może być. A najfajniej jest, jak zdjęcia w końcu zaczynają wychodzić. Jako, że aparat trafił do mnie niespodziewanie, to części są poskładane tylko na sucho a niektóre nawet jeszcze nie obrobione. Ale chciałem pokazać jak to będzie wyglądało, bo nie wiadomo, czy jeszcze trafi mi się taka okazja. No to kończę gadać i zapraszam do oglądania i komentowania (chociaż za bardzo to jeszcze nie ma co komentować). Tutaj z beznadziejną wyrzutnią TOW z Italeri, żeby można było porównać, jak dam już tą z Academy: Jak można zauważyć zabrałem się już za wstawianie wnętrza pojazdu pochodzącego z zestawu Academy. Są to te części w kolorze piaskowym: stojak z pociskami, trójnóg, kanistry. Plastik z Academy ma kolor prawie dokładnie taki jak Pactra A118. A teraz zdjęcia porównawcze modeli Italeri i Academy. Od lewej strony: 1. To coś co aktualnie konstruuję ;-) 2. Model w znacznym stopniu sklejony przez Macieja (czyli Academy) 3. Mój pierwszy, stary Hummer
  22. Tomek

    Beeeeeeemka

    Bardzo ładny motorek wyszedł i szczególowy, zwłaszcza biorąc pod uwagę jak mały pewnie on jest. Ja się cieszyłem jak w swoim Fuchsie dorobiłem anteny.
  23. Cieszy mnie, że Ci się podobają Łukaszu. Z tymi kolorami, to jest tak, że niestety część z nich jest niewłaściwa, ale gdy zaczynałem malować te figurki to byłem jeszcze na tyle głupi, że zaufałem instrukcji producenta i użyłem takich barw jakie on proponował. Teraz już to wiem bo znalazłem zdjęcia prawdziwych żołnierzy. Zostawię już jednak tak jak jest, bo chciałbym ich wreszcie skończyć. Jak tylko skończę (ale znając moje tempo może to może długo potrwać) , to oczywiście wstawię.
  24. Dziękuję Artku, za pierwszą opinię. Jak zaczynałem robić te figurki (tak chyba około 10 lat temu to było ) to nawet mi to głowy nie przyszło. Dopiero jak powróciłem do modelarstwa i zdobyłem już trochę wiedzy, to gdy spojrzałem na te ślady, które kiedyś pozostawiłem, to aż się przeraziłem i szybko je oszlifowałem.
  25. Tomek

    Hiszpan :)

    Model podoba mi się. No i ciekawe malowanie wybrałeś Artku.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.