Wiecie co...w sumie to zamierzałem mieć model SM-1,ale widzę,że nie potrafię się nie wkręcić...ogólnie mówiąc to głównie w kabinie jest trochę detali,więc po troszkę codziennie coś machnę i jakoś to idzie do przodu,zresztą dopóki nie zrobię kabinki to nie przejdę do dalszych etapów,a muszę poskładać do kupy tą całą szklarnię....i to już nie jest takie hop-siup
...acha zapomniałbym-kupiłem sobie jakiś czas temu opaskę ze szkłem powiększającym i dopiero teraz,przy tym modelu-zacząłem widzieć co robię,przedtem robiłem po omacku.....więc przyznam,ze jest różnica potężna...no i metody,zacząłem stosować-ucząc się z twoich warsztatów Mikołaju