DarkWing
Użytkownicy-
Liczba zawartości
841 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
7
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez DarkWing
-
Miałem odpowiedzieć na pytanie o carbonowe tłumiki zdjęciem z sieci... ale widzę, że sami sobie poradziliście . Jeśli chodzi o kalkę to pisałem o niej w okolicach zdjęcia wydechu. Kolejne etapy budowy - skończona kierownica, są też zegary. Takie drobne niuanse w stosunku do ostatnich zdjęć... dodałem ostatnie elementy - kierunkowskazy i lusterka wsteczne i w końcu można założyć panele zewnętrzne Jeszcze ostatnie spojrzenie na wnętrze oraz kompletnie uzbrojony w owiewki... Model jest skończony ale warsztat jeszcze trwa.... czekajcie na niespodziankę ;)
-
Od ostatniej aktualizacji minęło troszkę czasu ale za to warsztat idzie pełna parą.... Przede wszystkim zrobiłem podstawę co by motorek nie wymagał ciągłego podtrzymywania ;) i jak widać działa tu i ówdzie pododawałem różne drobiazgi. Przede wszystkim silnik otrzymał chłodzenie. Zamontowałem również oświetlenie Kolejnym etapem było zmontowanie przedniego zawieszenia. Pokusiłem się na oklejenie błotnika carbonem. Prawie godzina walki z kalką ale udało się idealnie. Kalka daje naprawdę duuużo czasu na odpowiednie umiejscowienie i dopasowanie. Nawet po mocnym "nasączeniu" Mr. Mark Softer'em umożliwia ostateczne pozycjonowanie. Trzeba tylko bardzo uważać, bo robi się co prawda "gumowa" co bardzo pomaga w dopasowaniu na wszelkich krzywiznach ale jednocześnie staje się bardzo delikatna. Na koniec lakierowanie na wysoki połysk i jak żywa.... Teleskopy (część ślizgowa) oklejona folią chrom. Całość na chwilę obecną prezentuje się następująco Zostało już niewiele - dokończyć kierownicę, półka z zegarami oraz zamontować panele
-
Cieszę się, że mój warsztat wzbudza zainteresowanie. Mam nadzieję, że nie będzie Wam za bardzo przeszkadzała jego minimalistyczna forma... Dzisiaj prace posunęły się dość mocno do przodu. Połączyłem silnik z tylnym zawieszeniem Kolejnym etapem było osadzenie całości w ramie Przed montażem tylnego koła trzeba było zrobić i zamontować wydech. Postanowiłem, że tłumiki będą carbonowe. Po podpięciu wydechu do silnika oraz podczepieniu do ramy mogłem w końcu zamontować koło Przepraszam za tą klamerkę ale całość nie chciała "trzymać pionu" a stojak jest jeszcze w częściach...
-
Witam Tym razem nietypowo jak na mnie. Po zmaganiach w Renault FT (dział pancerny) naszła mnie wielka ochota na coś szybkiego i czystego. Oczywiście nie mogło to być nic innego ja motorek . Niniejszy warsztat będzie bardzo minimalistyczny. Model jest robiony "do bólu" prosto z pudła. Wszystkie zastosowane techniki są dobrze wszystkim znane więc nie ma o czym się rozpisywać. Warsztat założyłem tylko z dwóch powodów: 1. nie znalazłem tego modelu na tym forum 2. próba prezentacji zdjęć na innym niż dotychczas tle. Przede wszystkim postanowiłem robić zdjęcia warsztatowe na max. "wyczyszczonym" tle. Padło więc na białą matową folię. Ponieważ nie posiadam typowego namiotu bezcieniowego, fotki robię jak zwykle - oprócz głównego oświetlenia, doświetlanie w czasie ekspozycji ręczną (stołową) lampką halogenową - 60W - z każdej strony. Wcześniej w aparacie ustawiony balans bieli. Model również nietypowo. Oryginalne malowanie - italian red. W sieci znalazłem taką oto wersję Zdjęcia przedstawiają wersję SENNA ale ja i od niej troszkę odstąpię - chcę pomalować całość w-g własnego "tuningu" . U mnie wszystkie panele będą w kolorze szampańskim - tamiya titanium gold. Koła czerwone ale ze złotym bramowaniem. Dotychczas udało mi się zrobić całe tylne zawieszenie. Wahacz w kolorze osłon. Osłona łańcucha carbonowa - oklejona kalką scale motosport Carbon Fiber Twill Weave sku#1012 dla skali 1:12. silnik. Funele to oryginalny chrom + transparent red. rama oraz przednie i tylne koło
-
Na wstępie bardzo dziękuję za opinie i komentarze. Najbardziej cieszy mnie to, że model został ogólnie dobrze przyjęty i się Wam podoba. Niestety muszę Koledze przyznać rację - nie wszystkie zdjęcia wyszły tak jakbym tego sobie życzył. Pierwsze zdjęcia robiłem w ostrym świetle słonecznym ale za późno zorientowałem się, że aparat miał ustawiony inny balans bieli. Dlatego prawie wszystkie poszły do śmieci. Niestety zostały 2 czy 3 ujęcia których już nie pstryknąłem od nowa i one znalazły się w galerii. Tło również nie spełniło oczekiwanych efektów. Tak jak zawsze się w miarę sprawdzało, tak teraz jakby przeszkadza. Być może dlatego, że model jest dość kolorowy. Jeśli kiedyś czołg dorobi się podstawki, obiecuję poprawić się z nową galerią. Też prawda. Z "daleka" jak się ogląda normalnie model jest w miarę OK. Niestety obiektyw aparatu jest bezlitosny Posiedziałem troszkę w znanym programie i przeniosłem model do czasów kiedy technikolor nie był jeszcze znany. Chciałem zrobić fotografię znalezioną w na strychu w kufrze pradziadka...
-
Zdjęcia warsztatowe lekko przekłamują - widmo przesunięte w stronę żółtego. W oryginale, to co wygląda na rdzę jest piachem - i takie było założenie. Gąsienice - owszem lekko skorodowane (wszak to metal więc się musiał utleniać) ale głównie obsypane ziemią. Mam nadzieję, że galeria ukaże to lepiej - zapraszam viewtopic.php?f=68&t=43500
-
Prezentuję galerię zdjęć ukończonego modelu czołgu Ranault FT i jeszcze kilka zbliżeń... Na pewno można było wiele rzeczy zrobić inaczej lub lepiej - ja starałem się najbardziej jak umiałem. Model chciałem wykonać tylko z tego co było oryginalnie w pudełku + malowanie. Dlatego nie pokusiłem się na wykonanie własnoręcznie chociażby sprężyn - mimo niewątpliwie lepszego efektu. Popełniłem również ŚWIADOMIE błąd w oznaczeniu. Napis na wieży pochodzi z innego malowania - z polskiego czołgu. Spodobał mi się jednak bardzo i chciałem, żeby tu był, a nie chciałem zmieniać schematu malowania. Ot taki kaprys - ma się podobać mi. Proszę więc o ocenę wykonanej pracy z uwzględnieniem powyższego
-
No i udało mi się skończyć model. Ostatnim elementem były gąski Ostatnią czynnością było zapięcie gąsienic na układzie jezdnym. Całość prezentuje się tak jak poniżej Zdjęcia skromne ponieważ "smaczki" postanowiłem sobie zostawić na galerię. Tam postaram się pokazać więcej szczegółów. Z założenia miał być sam model ale mam pewien pomysł. Jeśli uda mi się go zrealizować to wtedy odgrzeję warsztat i dodam w nim dioramkę. Teraz skupię się na galerii na którą zapraszam wkrótce. Dziękuję wszystkim za śledzenie tego wątku oraz za wyrażanie swoich opinii oraz zapraszam do komentowania.
-
Brawo - pierwszy post i zauważone. Tak, oznaczenia są pomieszane. Malowanie i numery są OK ale napis z polskiego czołgu tak mi się podobał, że nie mogłem go sobie odmówić.... Patrząc z prawej strony jest OK, a kto się nie zna i tak nie będzie wiedział o błędzie....
-
Jako, że weekend majowy deszczowy to i troszkę więcej czasu na modelowanie. Dokończyłem waloryzację całości. Układy jezdne zostały już zmontowane z kadłubem. Całe oprzyrządowanie trafiło na swoje miejsce. Czołg dostał w końcu swoje oznaczenie - teraz wiadomo, że to 2nd Section, 1st Company, 505E RAS, France, 1918. Na chwilę obecną tak to wygląda: Jako, że osobiście nie jestem zapalonym zwolennikiem mocnego "paćkania" modeli i błocenia po samą wieżę, również i ten obecny jest bardziej zapiaszczony niż ubłocony.... Chociaż jak na mnie to chyba pierwszy któremu tak dużo dostało się pigmentami. Nie opisuję jak uzyskałem widoczne efekty, bo było o tym wcześniej. Jedynie co do pigmentów. Opracowałem sobie taka metodę: powierzchnię, na której będę sypał zwilżam pędzelkiem zamoczonym w benzynie lakowej - dość obficie z racji szybkiego parowania. Przygotowaną mieszankę pigmentów ( w tym przypadku Vallejo 73109 Sombra Natural + 73110 Sombra Calcinada) nabieram na pędzelek nr 9 i posypuje metodą wstrząsową. Po usunięciu nadmiaru i prawidłowym rozmieszczeniu całość nasączam benzyna lakową. Po odparowaniu benzyny całość psikam lakierem bezbarwnym matowym (2-3 razy). Do wykończenia używam dodatkowo czarnego matu Pactry nanoszonego z aero mgiełką tu i ówdzie. Ostatecznie cały model został pokryty lakierem satynowym (półmat Vallejo - spray). Teraz już tylko zmontować drugą gąsienicę, obydwie wymalować, ubrudzić odpowiednio do całości oraz zapiąć na kołach.
-
Obecnie trwają prace nad pomalunkiem. Podsyłam zdjęcie które pokazuje obecny stan Co i jak było zrobione? Na kolory bazowe poszedł filtr - MIG P241 Brown for Dark Yellow, to wyciągnęło cieplejsze barwy. Kolejny filtr P400 Grey for Dark Yellow "przykurzył" całość jednocześnie powodując powstanie starych, zaschłych zacieków (to te linie pionowe oraz wszystkie te które mogłyby powstać zgodnie z ruchem cieszy spływającej grawitacyjnie).. Na tak przygotowanej powierzchni zacząłem robić odpryski i odrapania. Do tego celu użyłem ModelMaster'a Gun Metal, oraz pędzelka 000. Aaa.... Na samym początku jeszcze zapuściłem wszelkie linie podziału blach oraz wszystkie wgłębienia Tamiya X-19 Smoke. Tabliczka znamionowa na lewym układzie jezdnym malowana metoda suchego pędzla najpierw Tamiya X-31Titanium Gold, a następnie Tamiya X-34Metalic Brown. Na koniec przetarta pigmentami z zestawu Tamiya Wathering Master A+C. Teraz całość muszę "zmiękczyć", gdzieniegdzie jeszcze raz filtr brązowy i wydobyć troszkę czystego metalu. Potem końcowy montaż oraz tu i ówdzie suche pigmenty celem wzbogacenia o "piach"... Proszę zwrócić uwagę, że zdjęcia troszkę przerysowują uzyskany efekt, w rzeczywistości całość jest mniej kontrastowa, co mam nadzieję uda mi się pokazać w kolejnej odsłonie.
-
Zapraszam do mojego klanu NG-PL ...
-
Dziś w końcu zabrałem się za malowanie. Przez kilka dni obmyślałem w głowie plan - sposób maskowania, kolejność malowania itd... Rzeczywistość jednak zmieniła to i owo... ale po kolei. Do rozplanowania plam oraz maskowania użyłem poniższych masek - dedykowanych do tego modelu. Taśma samoprzylepna jakością podobna do taśmy Tamiya. Trzyma bardzo dobrze i łatwo schodzi, nie uszkadzając malowanej powłoki. Wzór malowania jest dość skomplikowany, ponieważ do trójbarwnego kamuflażu dochodzą czarne linie podziału kolorów. Zgodnie z zaleceniem producenta masek oraz z logiką postępowania, całość pomalowałem czarnym matem. Będzie to kolor linii podziału kolorowych łat oraz kolor który będzie maskowany jako pierwszy. Następnie z aero poszedł pierwszy kolor - ciemnożółty - Vallejo Air. Odkurzem na sąsiednich łatach się nie przejmowałem ponieważ w dalszej kolejności zniknie on pod następnym kolorem. Dalej było troszke trudniej... okazało się, że kolejny kolor - zielony - olive drab, "gubi" się na czarnym... Po dokładnym zamaskowaniu wcześniej pomalowanym żółtym, całość lekko psiknąłem ze spray'a szarym podkładem. Teraz dopiero mogłem spokojnie kłaść zielony, a następnie brązowy. Po wymalowaniu każdego koloru całość psikałem delikatnie bezbarwnym matem, po to aby zabezpieczyć malowany fragment przed uszkodzeniem przez taśmę maskującą. Po ostatnim kolorze mogłem zdjąć wszystkie maski uzyskując taki oto efekt Zdjęcia robione już na szybkiego, więc kolory są troszkę przekłamane - zwłaszcza zielony :( Oczywiście nie obyło się bez szkód, jest kilka miejsc, gdzie farba lekko zeszła lub powstał mały odkurz. Wszystkie te wady będą skorygowane - wyretuszowane. Pomaluję jeszcze pędzelkiem koła oraz kilka miejsc w zakamarkach. Potem zabiorę się za pozbycie się tej "plastikowości" i "płaskości", czyli będę brudził, obijał i postarzał... I taka mała ciekawostka Kto gra w WOT'a wie o co chodzi ;) W przerwach między malowaniami udało mi się zrobić tłumik Oczywiście końcówka rury wydechowej będzie jeszcze przydymiona... Myślę, że teraz to już będzie z górki i powoli widać światełko w tunelu .
-
Dzięki, dzięki za słowa uznania.... Cieszę się, że oglądacie i że się podoba Wciąż nie mogę się zmobilizować do malowania.... brak natchnienia i przede wszystkim brak warunków. Działam za to z dalszymi etapami budowy ETAP 37 Końcowy montaż wieży. Całość przygotowana do malowania ETAP 38 Montaż tylnych drzwiczek w wieży. Obydwa skrzydła są ruchome - na mini zawiasach. 38 etap jest w zasadzie ostatnim etapem budowy czołgu. Teraz pozostało już tylko malowanie i waloryzacja. Wróćmy jednak do Etapu 32 - montaż gąsienic. ETAP 32 Pokażę szczegółowo jak przebiega montaż gąsienic tego maleństwa. Tak wyglądają ramki z poszczególnymi elementami Pierwszym krokiem jest wycięcie elementów potrzebnych do montażu poszczególnych ogniw Dalej należy dokładnie obrobić wycięte elementy - pozbyć się wszystkich nierówności i wyszlifować miejsca wycięć. Poniżej widać proces montażu pojedynczych ogniw w całą gąsienicę. Na jedna stronę potrzeba 32 ogniwa - w sumie 96 elementów.... Całość troszkę zajmuje czasu Cierpliwość zostaje wynagrodzona takim oto efektem Zdjęcie przedstawia gotową gąsienicę - przyłożoną "na sucho". Po końcowym malowaniu i postarzeniu będzie ona "zapięta" na stałe oraz zostanie wklejone ostatnie - zamykające - ogniwo. Myślę, że na tym można zakończyć prezentację etapowej budowy modelu. W warsztacie będę jeszcze wstawiał zdjęcia z malowania oraz waloryzacji i montażu końcowego - montażu wszelkiej drobnicy...
-
Części są odlane bardzo precyzyjnie i dokładnie. Obróbka nie sprawia problemów. Sam plastik jest dość plastyczny - bardziej miękki niż kruchy. Nie ma jednak żadnych problemów z jego cięciem, szlifowaniem itp. Jedynie ten kolor.... Gąsienice są wykonane z bardziej plastycznego, miękkiego tworzywa. Znów nastąpiła dłuższa przerwa... Tym razem powodem był ślub kolegi i prezent dla niego. Kolega jest zapalonym cyklistą i od niedawna szczęśliwym posiadaczem Suzuki GSX-1300 Hayabusa. Dlatego też w prezencie zrobiłem mu takowy model . Teraz już spokojnie zabieram się za skończenie Renault'a... Posiadam już przygotowane do malowania wcześniej zbudowane części. Przygotowanie ich było podobne jak przy wnętrzu. Podstawą było pozbycie się tego "czerwonego" koloru plastiku, tak aby nie przekłamywał mi kolorów bazowych. Sam podkłąd nie dawał rady i czerwień uparcie przebijała dając kolor Barbe ;). Sprawdzona metoda to: - szary podkład - 2-3 cienkie warstwy - Motip spray, - czarny mat - 2-3 cienkie warstwy - Motip spray - szary podkład - Motip spray Dopiero tak przygotowaną powierzchnię będzie można spokojnie malować bez obaw, że kolory bazowe będe złamane czerwienią plastiku. Tak to wygląda: W kolejnych etapach miał nastąpić montaż układu jezdnego oraz montaż gąsienic. Nastąpią one dopiero po malowaniu, więc przeskakuję do ETAP 35 Działko - żeby zbytnio nie zanudzać i nie pokazywać tych samych czynności co wcześniej - etap końcowy ETAP 36 Ściany wieży z wnętrzem Po Świętach już ostatnie etapy budowy i zostanie tylko malowanie i "dekorowanie"... Życzę wszystkim Zdrowych i Spokojnych Świąt Wielkanocnych oraz mokrego dyngusa :P ....
-
Jeśli stan się pogorszy to tak - wtedy nieważne ryzyko... Witam po "małej", przymusowej niestety przerwie. Powracam do budowy modelu - dobrze, że jest jeszcze dużo czasu ;)... Pierwsza koncepcja była taka, żeby malować kadłub i dopiero robić dalej resztę, niestety z powodu braków w zapasach (podkład w spray'u) oraz wygodnictwa (malowanie danym kolorem wszystkiego co trzeba na raz, a nie na "raty"), malowanie odłożyłem na później. ETAP 19 zamknięcie tylnej części kadłuba ETAP 20 Przeciwwaga z płytą oporową zapobiegającą wywrotce przy stromym podjeździe... (chyba ) ETAP 21 Rura wydechowa oraz tłumik ETAP 22 Na chwilę obecną ta część budowy będzie pominięta. Z montażem pokazanych tu elementów wstrzymam się do czasu położenia kolorów bazowych (łatwiej będzie mi maskować i malować). Niestety nie da się ściśle trzymać instrukcji chcąc zrobić model dobrze, nie zabawkowo ;) ETAP 23 i 24 Zanim będę mógł malować, muszę do końca zabudować kadłub, dlatego przechodzę do następnego etapu. Pomijam kilka szczegółów z powodów podanych poprzednio. Tylna płyta jest przyłożona tylko na "sucho" do zdjęcia. Przednie włazy przedziału kierowcy są otwierane - ruchome ETAP 25 Podobnie jak w części przedniej - wszystkie klapy są ruchome - otwierane - będzie można spoglądać na silnik ETAP 26 Koła, koła, koła... ETAP 27 Lewa strona układu jezdnego. Niestety nie pokusiłem się na wymianę sprężyn na sprężyny. Wewnętrzna część układu jezdnego nie będzie malowana, nie ma sensu nawet malować resorów z bardzo prostego powodu, po zamknięciu będa one całkowicie niewidoczne. i tak to wygląda po złożeniu.... ETAP 28 Prawa strona układu jezdnego... analogicznie jak strona lewa ETAP 29 Montaż koła napinającego oraz kół podtrzymujących gąsienice i strona wewnętrzna ETAP 30 Podobnie druga strona... Uff... przepraszam za ten przydługi wątek i tyle etapów na raz, ale troszkę porobiłem w czasie chorobowego i teraz wrzuciłem hurtem to co mam. W międzyczasie czekając na podkład dłubię sobie gąski... powiem tylko, że bardzo przyjemnie się je składa, ale o szczegółach w swoim czasie.
-
który ? - Renault w Exito, a Sherman w mojehobby
-
Witam wszystkich którzy czekali na mnie..... Jestem już w domu, cały i zdrowy . Niestety operacja nie do końca się udała - "za duże ryzyko" - więc co póki co żyję 7 kwietnia wracam do pracy i ruszam z warsztatem dalej....
-
Duze jest piekne ? Pz.Kpfw.II Ausf. C Skala 1:6 !!!!
DarkWing odpowiedział BigIsPiekne → na temat → [M]Warsztat
Hm... zabawka, nie zabawka - ważne, że jest i się robi . Przyznam, że pierwsze posty były zniechęcające i model prezentował się "tragicznie", ale teraz im więcej szczegółowych zdjęć, widzę, że nie jest aż tak źle. Tak jak B.I.P. pisze - w tej skali łatwo korygować błędy i poprawiać produkcję. Dziwię się też tym którzy tak ostro krytykują ten model - tak jakby był inny wybór. Panowie jeśli ktoś chce go mieć to kupuje i robi. Nie ma Tamiyi, Trupetera... jest tylko Dragon w tej skali. A czy jest sens kupowania go za "takie" pieniądze...???? A jaki jest sens przepalania kasy w papierosach, przepijania w alkoholu..... Odpowiedzcie sobie sami. Ja osobiście kupiłem Shermana tego samego producenta w tej samej skali. Bałem się po pierwszych postach tutaj o to co zastanę w pudle... Pierwsze wrażenie też nie do końca było super... Pierwsza przymiarka wieży potwierdziła błędy które są tu. Ale będę walczył tak jak B.I.P. Jak pokończę aktualne warsztaty to zabiorę się za Shermana. P.S. Widzę, że Sherman jest znów dostępny w promocji, więc mam nadzieję, że kolega wzbogaci kolekcję o niego -
Na początku serdecznie dziękuję wszystkim za pamięć i życzenia zdrowia. Niestety z wiadomych powodów muszę przerwać budowę tego małego, ale wdzięcznego czołgu. Wrzucam dwa ostatnie zdjęcia które zrobiłem kilka dni temu Zbiornik paliwa - niestety będzie całkowicie niewidoczny pod pancerzem :( Tak wygląda po zamontowaniu Na chwilę obecną mam już wklejony górny pancerz i model jest gotowy do malowania. Niestety przed przerwą muszę uporządkować kilka spraw więc na tym póki co zakończam warsztat. Mam nadzieję, że spotkamy się za ok. miesiąc i będę mógł dalej prowadzić warsztat i dokończyć model...
-
..."pompa paliwowa"...
-
Flachenty - dzięki za wszystkie uwagi. Zawsze warto wiedzieć jakie błędy model kryje. Niestety jak pisałem na początku nie zamierzałem i nie zamierzam niczego poprawiać. Model ma być tylko "ładnie" sklejony i pomalowany. Laik się nie pozna, a na poprawę wszystkich błędów nie mam dostatecznej wiedzy oraz siły i... czasu. Dzisiaj mały update między etapami. Przygotowałem resztę pokrycia, tak aby można było malować skorupę z zewnątrz na gotowo. górny pancerz Płyty pokryw przedziału silnikowego oraz części przedniej Oczywiście górny pancerz będzie niewidoczny od wewnątrz ale postanowiłem go pomalować tak jak całą resztę. Klapy będę robił ruchome, po otwarciu będą widoczne od wewnątrz, jednocześnie będzie można pokazać troszkę wnętrza. Zastanawiam się też nad tym, żeby nie wklejać górnego pancerza, a tylko nałożyć go. Byłaby możliwość zdjęcia go i wówczas byłoby widoczne całe wnętrze. Hmm.... Przy okazji pochwalę się... W sąsiednim wątku kol. BigIsPiekne robi PzkPfw II w 1:6... Miodzio Już kiedyś chodziła mi taka skala po głowie, dzisiaj nie wytrzymałem i zafundowałem sobie Shermana w 1:6.... Jeśli tylko przeżyję to co mnie czeka to zaraz po skończeniu FT zabiorę się za to monstrum (ok. 1m długości). Powiedzmy, że zrobiłem sobie przedwczesny prezent urodzinowy i... jakoby na drugie życie.....
-
Duze jest piekne ? Pz.Kpfw.II Ausf. C Skala 1:6 !!!!
DarkWing odpowiedział BigIsPiekne → na temat → [M]Warsztat
Kurcze... spodobało mi się głównie wyzwanie robienia takiego modelu. Nie chwaląc się.... we wtorek ma do mnie dojechać Sherman w 1:6 Jak tylko dobiorę się do pudła opiszę swoje spostrzeżenia. -
Duze jest piekne ? Pz.Kpfw.II Ausf. C Skala 1:6 !!!!
DarkWing odpowiedział BigIsPiekne → na temat → [M]Warsztat
A te "braki" nie wynikają z tego, że masz pudełkową wersję Aufs.C a robisz z bokami od Aufs. B ? Wanna ma ewidentnie przód półokrągły - wersja "B", a widzę, że robisz kanciasty jak w "C"... Widać dali dwa przody a zapomnieli o bokach... Hm... ciekawe jak pasuje drugi "dziób". Mógłbyś proszę sprawdzić i dać znać ? -
Duze jest piekne ? Pz.Kpfw.II Ausf. C Skala 1:6 !!!!
DarkWing odpowiedział BigIsPiekne → na temat → [M]Warsztat
No to mój zapał powoli stygnie... :( Ciekawe czy Sherman ma też takie problemy ? ....
