Skocz do zawartości

DarkWing

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    841
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    7

Zawartość dodana przez DarkWing

  1. Przedstawiam galerię tytułowego modelu który był dla mnie bardzo miłym zaskoczeniem jeśli chodzi o efekt końcowy. O wszystkich problemach i bolączkach pisałem w warsztacie - tu oceńcie jak to wyszło na gotowo.... Model wykonany bez żadnych dodatków, wykorzystane tylko to co było w pudełku... chociaż nie, jest jeden-jedyny dodatek - antena na zadupku Wspomniany jedyny dodatek mojego wykonania - antena Moneta 1 zł przy tylnim kole dla oddania skali wielkości..... ... oraz porównanie tego samego modelu (tylko inne malowanie) w skali 1:12 i 1:6 Na koniec miejsce większego wśród mniejszych "braci"...
  2. Najłatwiej i najwygodniej - Tamiya TS-71 Smoke spray
  3. Farba modelarska np. Tamiya nie ma aż tak dużego ziarna. Inaczej ma się sprawa z farbami samochodowymi - tam faktycznie ziarno może już lekko przeszkadzać. Jest jednak na to pewien patent. Na czarny metalik spróbuj położyć SMOKE. Zgasi troszkę ziarno metalika i przy okazji ładnie zacieniuje wszelkie krawędzie i linie podziału - a więc 2 w 1 . "Czysty" czarny będzie wymagał idealnego wylania i polerki - więc jeśli nie masz jeszcze doświadczenia w tym temacie to tym bardziej wybierz metalik....
  4. No to model skończony - przynajmniej "technicznie". Wszystkie elementy sklejone, pomalowane i na swoim miejscu. Jedynym dodatkiem który dorobiłem samodzielnie to antenka na zadupku, cała reszta jest tak jak było w pudełku. Tak jak już wcześniej wspominałem, model jest dość kontrowersyjny. Jakość plastików bardzo niska, jakość szczegółów bardzo niska, jakość wyprasek dobra, spasowanie dostateczne. Ogólnie model robi wrażenie lepszego niż się zapowiadał. Myślę, że bardzo dużo dało odpowiednie malowanie. Z odległości z jakiej zazwyczaj się ogląda modele jest lepiej niż dobrze - jednak zbliżenie szczegółów obnaża wszelkie niedostatki i braki... Czy model był wart zakupu i budowy - zdecydowanie TAK. Te dwa ostatnie zdjęcia kończą warsztat. Przede mną przymusowa przerwa (wyjazd służbowy) ale za to pod koniec drugiego tygodnia będę mógł spokojnie wypolerować lakier i porobić zdjęcia do galerii... Dziękuję wszystkim którzy śledzili warsztat i niebawem zapraszam do galerii...
  5. Model praktycznie na ukończeniu. Wszystkie panele pomalowane, kończę oklejanie i lakierowanie ostatniego. Teraz tylko wyschną i końcowe skręcanie. Dlatego dzisiaj - przed ostatnim postem warsztatowym - proponuję małą zabawę foto-optyczną.... Często prezentowane zdjęcia zarówno w warsztacie jak i w galerii nie oddają skali wielkości modelu. Jeśli autor zdjęć nie zamieści jakiegoś przedmiotu którego wielkość jest ogólnie znana i potrafimy ją sobie wyobrazić (pudełko zapałek - moneta), to nie wiadomo jak duża jest prezentowana część czy model. Dla przykładu prezentuję trzy - podobne - zdjęcia: Widać na nich bardzo podobne elementy, które są mniej więcej tak samo skadrowane. Tak naprawdę niewiadomo który model jest w jakiej skali.... Dopiero dodanie znanego elementu to uzmysławia.... skala 1:24 skala 1:12 skala 1:6 Czasami nie potrzeba skali odniesienia... wystarczy samo porównanie Myślę, że jutro, pojutrze zakończę warsztat ostatnim postem.
  6. Elementy które powstawały w tzw. międzyczasie teraz są już gotowe. Bak oraz dolna osłona Siedzisko - był to gładki plastik, dodałem mu lekką strukturę. Po zamontowaniu wydechu można było w końcu podpiąć chłodnicę i motor można po raz pierwszy odpalić Po zamontowaniu przedniego zawieszenia pojawiły się również "liczniki" A tak prezentuje się całość Zrobiłem sobię przymiarkę z bakiem, siedziskiem i resztą..... Mmm.... smacznie ale jeszcze Wam tego nie pokażę....
  7. Jeśli masz już całość złożoną to przed lakierowaniem MUSISZ zamaskować (zakleić) wszystkie szyby, koła i inne elementy chromowane (np. zderzaki - jeśli występują). Na przyszłość kilka rad: 1. zanim dorobisz się dobrze wyposażonego warsztatu (aero, farby, lakiery, itp. ) kup tylko potrzebne farby w spray'u. Na początek nie muszą to być drogie firmowe farby (Tamiya), wystarczą te np. z Castoramy. Duża puszka starczy na więcej malowań. 2. Karoserię maluj przed dodaniem wszelkich detali. Z puszki 2, max 3 warstwy z odległości ok 25-30 cm równym strumieniem. Nie za blisko, bo będą zacieki. Przed każdą następną warstwą odczekaj aż ta świeża lekko podeschnie - bo będą zacieki. Lakier ze spray'u szybko schnie, po 15-20 min. można lekko łapać malowane części. 3. Po pomalowaniu karoserii wykończ ją malując pędzelkiem uszczelki szyb. Jeśli uszczelki mają być matowe to maluj je po lakierowaniu bezbarwnym. 4. Po malowaniu kolorem bazowym i oklejeniu kalkami całość polakieruj na wysoki połysk. Na początek wystarczy lakier bezbarwny połysk w spary'u. Psikaj 2 mokre warstwy. Mokre to znaczy takie, że lakier pokrywa całą powierzchnię malowaną równą warstwą - jak woda, nie powinno to wyglądać jak napruszenie. Druga warstwa min. po godzinie. 5. Używaj śmiało kleju Revell Contacta (najlepiej ten z igłą) ale pamiętaj, że farba pod nim będzie się rozpuszczać, więc ostrożnie z pomalowanymi już częściami. Złota zasada - dwa razy przymierz - raz sklej. 6. Jeśli będziesz używał kleju cjanoakrylowego (popularna kropelka) PAMIĘTAJ, że nawet kilka godzin po sklejeniu odparowuje on tworząc wokół miejsca klejenia biały, nieusuwalny nalot. Nalot ten niszczy farbę i lakier. Jeśli musisz kleić malowane elementy takim klejem, po sklejeniu pozostaw te elementy w przewiewnym miejscu - np. pod wentylatorem - na kilkanaście minut. To tyle na początek... powodzenia w budowie innych modeli.
  8. Hm... a jeszcze nie był gotowy.... Długo zastanawiałem się co Ci odpowiedzieć.... Po rozpakowaniu całość sprawia bardzo pozytywne wrażenie. Spasowanie części w skali 0-10 oceniłbym na 8. Niestety jakość plastiku jest bardzo marna - nie wiem czy w wiekiem stwardniał czy taki kiedyś był. Jest bardzo twardy i dość kruchy - trudny w obróbce. Szczegóły są odlane dość precyzyjnie i jeśli coś nie jest szczegółowe to tylko dlatego , że producent tego nie zrobił, a nie z winy odlania formy. Uważam, że warto kupować bo w zasadzie i tak nie ma alternatywy na ten i podobne modele w tej skali. Pracy troszkę jest ale jak się postarać to efekt będzie więcej niż zadowalający... Dzisiaj skromnie - tylko dokończenie wydechu. Przy okazji pomyślałem troszkę nad robieniem zdjęć. Zdjęcia na białym tle są estetyczne ale często gdy są fotografowane czarne lub ciemne elementy to jasne partie są "przepalone". Wpadłem na pomysł, żeby spróbować tła takiego jakie ma ekran w kinie domowym - szary (fakt, że tam jest to perłowy szary).. Wyświetlany obraz jest kontrastowy a biały jest czysty. Zakupiłem więc szarą folię i dzisiejsze fotki są na jej tle - oceńcie sami czy jest różnica, ja uważam, że zdjęcia są bardziej miękkie i biały na elementach fotografowanych już nie jest tak przekontrastowany.... Układ wydechowy gotowy do montażu Krótko o tym jak to robiłem. Ponieważ skala jest już przyzwoita, więc nie wchodziły w grę pigmenty i różnego rodzaju przecierki nimi. Na początek (w poprzednim poście) całość była malowana srebrnym chromem RAL 9006. Czarny połysk po wymaskowaniu. Przepalenia to Tamiya transparent - żółty X-24, czerwony X-27 i niebieski X-23. Na koniec szczegóły zaakcentowane Tamiya smoke X-19. Czarna osłona oraz carbon na tłumiku lakierowane na połysk.
  9. Oj tam... szkoda, że to nie wypust np. Tamiya.. byłby duużo lepszy ale dzięki bardzo. Od czego by tu dzisiaj zacząć.... Robię kilka elementów na raz... jedne schną, inne są malowane, jeszcze inne przygotowywane.... Na chwilę obecna gotowy jest przedni błotnik Lagi przedniego widelca wraz z zaciskami hamulcowymi - niestety zaciski odlane razem z lagami :(. Amortyzatory są w pełni działające, podobnie jak tylne zawieszenie. sklejony i wstępnie pomalowany wydech. Teraz czeka na przepały oraz oklejenie tłumika W tzw. międzyczasie powstaje reszta paneli...
  10. Troszkę się ostatnio pośpieszyłem z tym składaniem.... zanim do tego doszło trzeba było przygotować jeszcze kilka elementów. Tylni amortyzator Koła zębate wraz z łańcuchem Teraz dopiero można było złożyć tylni wahacz Dołączyłem też tylne koło Na koniec mogłem całość połączyć z ramą w której osadziłem silnik Niestety konstrukcja modelu wyklucza pozbycie się śladu łączenia połówek ramy i wahacza. Nie ma jednak tragizmu ponieważ i tak nie będzie to widoczne pod owiewkami. Po weekendzie czas na przednie zawieszenie. Dotarły też farby więc równocześnie będą robiły się panele...
  11. Zdecydowałem się na kolor TS-51 Racing Blue - odpowiedni spray kupiony jutro powinien być u mnie. Póki co przygotowałem kilka elementów do dalszej produkcji.... Dwie połówki ramy Połówki będą połączone dopiero po obsadzeniu silnika. Taki sposób montażu niestety nie zapewnia łączenia części bez śladów ale na szczęście nie będą one widoczne - znikną pod owiewkami... Górne "wypustki" ramy posiadają kalki imitujące carbon. Te małe tylne skrzydełka maja tylko imitację strukturalną. Potraktowałem je przed lakierowaniem srebrnym Wathering Tamiya, i przetarłem z zewnątrz palcem. Po bezbarwnym połysku również i one wyglądają jakby miały carbon. Przygotowałem również tylny wahacz Widać niestety mocne uproszczenia chociażby w postaci tylnego zacisku hamulca - odlany razem z wahaczem :( Są też i koła Tutaj należy się pochwała za kali oraz idealne wręcz spasowanie. Paski obręczy układało się bajecznie... Same kalki są średniej grubości, co nie przeszkadza w ich odpowiednim ułożeniu, a po potraktowaniu płynem siadają bezproblemowo. Teraz trzeba to poskładać w całość...
  12. DarkWing

    Normandy 1944 -1:35

    Uff.... nazbierało się różnych opinii i krytyki. Oczywiście za wszystkie wypowiedzi bardzo dziękuję i szanuję słowa każdego z Was razem i osobno. Nie będę odnosił się do każdego indywidualnie więc spróbuję to jakoś podsumować. 1. Ścisk na dioramie jest taki jak sobie zaplanowałem i będę się upierał, że taka sytuacja (chociażby chwilowo) była bardzo prawdopodobna. 2. Rozumiem, że ogólnie przyjęte jest, że elementy dioramy MUSZĄ zawierać się w jej obrębie. Ja tu świadomie od tego odbiegłem. Dlatego np. tył ciężarówki wystaje poza podstawę - chciałem jakby przełamać schemat. 3. Różna jakość wykonania modeli - PRAWDA - pisałem o tym na początku warsztatu, Sherman, jeep, niektórzy figuranci, byli wykonani kilkanaście lat temu i niedawno tylko miała miejsce mała rewitalizacja. Kilkanaście lat temu = dużo mniejsze umiejętności i mniej/gorsze materiały. 4. Brak zgodności historycznej - PRAWDA - ale też nie to było założeniem, żeby wykonać makietę historyczną. Diorama powstała w takiej formie tylko i wyłącznie dlatego, że po prostu nie wiedziałem co zrobić z czołgiem i jeepem... 5. Brak syfu na ulicach - PRAWDA - postaram się to poprawić i porozrzucać więcej cegiełek, desek, belek i piachu. Tablica miejscowości informuje o CAEN. W mojej wyobraźni jednak chodziło mi bardziej o głębokie przedmieścia z utwardzoną drogą niż miasto. Nie przeczę jednak, że faktycznie jest za czysto - na co zwróciłem uwagę dzięki Wam. 6. O sugestiach związanych z żandarmem... zapomniałem - przepraszam. 7. Posiadam zestaw od MiniArt'u Budapest 1945 - tam na pewno będę miał inne podejście do tematu. Nie będzie tak gęsto i będzie zdecydowanie więcej gruzowiska. Mam nadzieję, że Normandia jest tylko rozgrzewką. Jeszcze raz Wszystkim bardzo dziękuję za śledzenie warsztatu oraz wszelkie uwagi i opinie.
  13. Niee... wybacz ale Revell w ogóle mi nie leży.... Budowa rozpoczęta - uczucia mieszane . Przede wszystkim od razu widać, że model ma "kilka" lat. Póki co najgorsze co w nim jest to plastik. Zacząłem silnik i plastik z którego sa zrobione jego części jest po prostu FATALNY. Owszem, gdyby tylko wziąć część do ręki i złożyć/skleić to OK. Ładny kolor, połysk... miodzio. Jednak jeśli podejdzie się do niego jak do normalnego modelu, gdzie trzeba przyciąć, odciąć, wyszlifować... to zaczynają się niemałe schody. Tworzywo jest bardzo twarde i kruche. Elastyczność praktycznie zerowa. Były dwie ułamane rurki... co się namęczyłem żeby je wkleić w swoje miejsce... nawet cyjanoakryl miał duuuże problemy. Spasowanie części tez pozostawia troszkę do życzenia i trzeba będzie niemało szpachlować. Na dowód połączenie tylko 2 połówek silnika Blok jest po wstępnym spasowaniu, sklejony i zaszpachlowany ale jeszcze przed wykończeniem. Model da się zrobić i jakoś będzie wyglądał - mam nadzieję, że malowaniem da się nadrobić wszelkie niedociągnięcia producenta. W efekcie końcowym udało mi się uzyskać taki oto silnik Wracając do tematu farby. Zastanawiam się nad: - TS-51 - Racing Blue - TS-53 - Deep Metallic Blue Ta pierwsza wydaje się idealna ale tej drugiej mam po prostu 3 puszki... Tylko czy nie będzie za ciemna ????
  14. Model nietypowy... bo niby zabawka, niby model. Od dawna jednak mnie kusił i w końcu nadarzyła się okazja do zakupu. Prawda jest taka, że miałem po skończeniu dioramki w pancerce rozpocząć dawno obiecywany sobie Ducati 1199 ale nie mogłem się przemóc żeby nie sprawić sobie tej Yamaszki... Pudło okazałe a w środku jakby luźno... dość bogate kalki oraz takie urozmaicenie rodem z kolekcji DeA... :P bak, widelce i stojak są z metalu. Oczywiście całość pójdzie do zmycia i będzie malowana od podstaw. Podobnie plastiki osłon, są w kolorze "bazowym" i nawet dość przyzwoicie wyglądają. Będą jednak malowane. Od razu pytanie czy ma to być kolor niebieski jednolity czy może metalic ? Pytam bo gdzieś widziałem zdjęcia zbliżeń tego motoru i miałem wrażenie, że był to właśnie metalic... Instrukcja Italeri to nie to samo co Tamiya i cała budowa zaczyna się od d... strony - przednia owiewka, koła, bak itd... Ja chyba zacznę standardowo od silnika.... Ciekaw jestem czy robiąc go oczywiście PZP dam radę zbliżyć się bardziej do modelu niż zabawki. Przy okazji pochwalę się co jeszcze udało mi sie zakupić przy okazji tej Yamahy i w zasadzie kupiony jako pierwszy Jest co robić w jesienne dni... Zatem zapraszam....
  15. Ogólne wrażenie pozytywne... Pierwsze zdjęcie w galerii bardzo mi się podoba oraz wydaje mi się. że model w świetle naturalnym dodatkowo zyskuje. Zdjęcia z warsztatu oraz galerii w świetle sztucznym jakoś nie pokazują dobrze lakieru - myślę, że to kwestia ziarna metalica... "Boli" mnie troszkę malowanie niektórych elementów - na czarnym (rama) widać jakby zacieki... smugi po pędzlu... Przymierzałem się ze swoim do rozpoczęcia warsztatu ale pochwalę się przy okazji, że nabyłem (z tego samego źródła) dwa dodatkowe modele - Kawasaki 1000 Hellera 1:8 oraz Yamahę YZR M1 Italeri 1:6 i chyba od tej ostatniej zacznę. Potem BMW ale ciagle się waham czy tak jak Twoje cywilne czy w oryginale Gendarmerie...
  16. Skończone i wszystko już jest jak jest.... Zapraszam do galerii: viewtopic.php?f=68&t=45323
  17. Moja pierwsza "większa" dioramka ukończona. Pomimo wielu głosów w warsztacie, że będzie ciasno, że za dużo na raz.... postanowiłem dokończyć tak jak zaplanowałem. Trzeba podziałać na wyobraźnię i spróbować pomyśleć, że to był taki moment... zatłoczenia... potem częśc się porozchodziła, część porozjeżdżała... Albo inaczej.... ludziska się pogubili i stoją skotłowani rozmyślając w którym kierunku jechać... Teorii można sobie dopasowywać jak kto woli i ile woli... Ja jestem zadowolony - nawet wiedząc o błędach merytorycznych i nie do końca zgodności historycznej.... A pracę modelarska sami oceńcie....
  18. Wolny czas dopisywał więc się "spiąłem" i ukończyłem malowanie scenki. Dodałem wszelkie szczegóły typu okiennice, rynny, lampy, cegiełki... W całości wygląda tak I troszkę szczegółów Trawa jest od Polaka (4111-B1 oraz 4116-B6), cegiełki Dudusia (35003 oraz 35001), posypka imitująca trawę... nie pamiętam... Teraz pozostało już tylko wstawienie wszystkich gratów na scenę i dioramka gotowa. W zasadzie zostało samo łatwe i przyjemne więc może jeszcze w weekend będzie galeria....
  19. Tak, to są figurki Dragon'a No. 6120 - U.S. Infantry, 2nd Armored Division (Normandy 1944) Zbierałem się, zbierałem się... i w końcu udało mi się zacząć malować główną scenę. W pierwszej kolejności ruiny 2 budynków. Wbrew pozorom całość jest dość duża i już mam problemy z odpowiednim tłem do zdjęć.... Podstawa to 43x26 cm. Malowanie budynków praktycznie skończone, po wymalowaniu całości dojdzie jeszcze troszkę pigmentu na cegłach oraz będą poprawione okopcenia. Teraz skupiam się nad wykończeniem budynków - rynny, okiennice, lampy, szyby... W dalszej kolejności będzie wykańczane podłoże oraz ustawianie wszystkich elementów na "scenie".
  20. neptun1939 - dzięki za wszelkie wyjaśnienia i uwagi. Malowanie szelek zostało już poprawione. Siatki na hełmach będą ostatecznie "wyciągnięte" po wklejeniu na dioramę. Saperka na łopatce - tak ma być, była mocowana do troków na szelkach - na plecach. Podobnie jeśli chodzi o zasobniki amunicji. Oryginalnie figurki powinny być obwieszone amunicja po brzegi ale dla mnie po prostu było tego za dużo i zrobiłem wersję minimalistyczną. Może tej jeden na plecach - taki samotny - wygląda dziwnie ale też tam były - czasami można zauważyć na filmach np. Jeszcze dzisiaj... dorobione paski karabinów Pasek to zwykła kartka papieru - 80 g/m3...
  21. Dzisiaj skromna aktualizacja tematu - ukończeni figuranci scenki Teraz zauważyłem, że brakuje pasków od karabinów... będą dorobione To w zasadzie tyle jeśli chodzi o elementy składowe mojej dioramki. Pozostało mi "jedynie" wymalować miejsce akcji i gotowe . Zdaję sobie sprawę, że jeszcze troszkę to potrwa i będzie to jeden z najtrudniejszych etapów i jednocześnie mający największy wpływ na wygląd całości.... trzymajcie więc kciuki aby wszystko się udało...
  22. Witam Kto czekał, to się doczekał ... Przerwa miała trwać 2 tyg. ale troszkę się przedłużyło - rozsypał mi się statyw i nie miałem jak porobić zdjęć z ostatnich dni. Wczoraj jednak kupiłem nowy statyw i dzisiaj wrzucam zdjęcia z prac po urlopie. Ciężarówka kompletnie skończona. Podwozie zostało wyposażone w kabinę, a całość przygotowana do osadzenia na dioramie. Teraz przyszedł czas na ostatni element wyposażenia scenki - grupa żołnierzy - U.S. Infantry, 2nd armored division. Figurki przygotowane do malowania - jeszcze bez wyposażenia i broni.
  23. Yellow na pewno Ci czerwieni nie wyciągnie - raczej zrobi się bardziej pomarańcz.... Za to transparent orange może dać bardzo ciekawy odcień.
  24. Tak, na koniec całość ma dostać kurz, który mam nadzieję złagodzi tą "czerwień". Inna sprawa, że na zdjęciach jest ona bardziej widoczna i rażąca niż na żywo. W rzeczywistości jest to bardziej brąz... Dzisiaj jeszcze ostatni update przed urlopem. Udało mi się dokończyć rozgrzebane elementy - błotniku, skrzynkę (chyba z zaworami hydro) oraz koło zapasowe. Teraz została już tylko kabina z kierowcą ale to już po urlopie +/- za 2 tyg.
  25. Kolor bazowy to ten sam który użyłem do Shermana 1:6. Jest to kolor z mieszalni (spray i puszka) z palety RAL 7013. c. d. Skończony zbiornik i już zamontowany na podwoziu Na ostatnich zdjęciach widać, że przybyły również kalki z oznaczeniami. Po zamontowaniu nadkoli/błotników postaram się jeszcze całość lekko przykurzyć.... Do waloryzacji zbiornika użyłem całą paletę kolorów Tamiya Wathering Master z serii A, C i D. Całość wykończona lakierem Vallejo półmatem i ostatecznie matem. Niestety przede mną 2 tyg. urlop, więc nie wiem czy do weekendu zdążę coś jeszcze porobić ale po 1 IX będzie ciąg dalszy.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.