DarkWing
Użytkownicy-
Liczba zawartości
841 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
7
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez DarkWing
-
Udało mi się skończyć ogólną waloryzację. Pierwszy raz pracowałem z pigmentami, dlatego proszę o wyrozumiałość... Używałem Vallejo Pigments Set No 1. Do utrwalania proszków stosowałem benzynę lakową (myślę, że to dobry odpowiednik white spirit'a). W celu zabezpieczenia całości psikałem kilka bardzo delikatnych warstw lakieru bezbarwnego w spray'u - Vallejo - satin i mat. Całą operację z pigmentami, zestawem watheringu Tamiya oraz lakierowaniem powtarzałem 3 razy aż uzyskałem zadowalający dla mnie efekt. "Mokre" plamy to czarna emalia Model Master mocno rozcieńczona w benzynie. Podobnie zapuściłem wszelkie rowki i wgłębienia. Przetarcia blach na krawędziach to silver z zestawu Tamiya Wathering master C. Teraz zostało już naprawdę niewiele drobiazgów typu narzędzia i antena radiostacji oraz gąsienice.
-
Zabrałem się za waloryzację... niestety mało czasu i mało zrobiłem. Czołg zyskał oznaczenia - kalki. Kalki są bardzo grube i dość sztywne. Konieczne jest zastosowanie jakiegoś SOL'a i raczej trzeba mu dać dość czasu na dobre zmiękczenie kalki. Jednak ta grubość pozwala ją dobrze umiejscowić bez obawy o porwanie. Z dwojga złego lepsze to niż zniszczenie kalkomanii... Ponieważ jak wspomniałem nie miałem zbyt wiele czasu zrobiłem wstępnie dolną część wanny wraz z kołami jezdnymi i napędowymi oraz... przednią dolną płytę. Niestety zdjęcia nie oddają w pełni tego co jest widoczne w rzeczywistości. Mam wrażenie, że to wina białego tła, które zwiększa kontrast i przejaskrawia całość. Na tak przygotowane podłoże będę jeszcze chciał nałożyć pigmenty oraz porobić trochę oleistych zacieków. Uprzedzam pytania i sugestie.... Model nie będzie upaplany w błocie. Brudny, zużyty ale w granicach rozsądku. Przynajmniej w moich granicach... . Mam nadzieję, że w galerii końcowej całość będzie prezentowała się bliżej rzeczywistości.
-
Bazylms - dopowiadam na Twoje pytanie poniższym postem Dzisiaj poprawiłem kolor bazowy. Bardzie odpowiednie byłoby słowo - dopracowałem . Do ostatnio użytej farby (szary) dodałem białej i porobiłem rozjaśnienia.... a'la filtr. Aktualnie całość jest po 2 warstwach lakieru bezbarwnego (zdjęcia jeszcze przed lakierem- Vallejo acrylic satin - 28532. Lakier jest w spray'u, tego typu lakiery (matowy, połysk i satynowy) stosowałem już wcześniej z bardzo dobrymi efektami. Dla mnie to jedne z lepszych lakierów - puszka 400 ml... niestety cena ~50,00 - 60,00 zł... :(. Jutro kalki, ponownie lakier i już tylko wash....
-
Dzisiaj zabrałem się za malowanie. Pierwszym etapem było pryśnięcie czarnych linii wszędzie tam, gdzie w efekcie końcowym ma być wycieniowanie (preshading). Bandaże malowane na czarny mat - docelowo Po takim przygotowaniu całość pomalowałem bazą - Model Master 2094 Schwarzgrau 39-43 RAL7021 matt - jest to emalia Teraz 24 godz. suszenia w 30 st.C i od jutra można zabierać się na "wzbogacanie" powierzchni. Spróbuję pobawić się zestawami do watheringu Tamiyi oraz pigmentami. Trzeba będzie zrobić kilka obtarć, zacieków, troszkę rdzy itp... Malowania doczekają się również pozostałe elementy (karabiny, resory, narzędzia).
-
Prac nad modelem ciąg dalszy... Na gotowo zrobiłem wieżę wraz z zamkiem i całym oprzyrządowaniem głównej armaty. Niestety ponieważ wszystkie włazy są pozamykane i tak będzie to niewidoczne. Oczywiście istnieje opcja zdjęcia samej wieży i wtedy coś tam można dostrzec. Jednak mam wrażenie, że szczegóły zamka i całej reszty pozostawiają dużo do życzenia. W lufie karabinu maszynowego musiałem nawiercić otówr gdyż była ona całkowicie zaślepiona ?!?. Ta w przednim pancerzu była OK. Szkła peryskopów są zamalowane maskolem. Kilka drobiazgów na błotniku. Wstępnie przyłożone, końcowy montaż będzie przeprowadzony po malowaniu. Tłumik - również tylko przyłożony. Przed ostatecznym montażem będę musiał go pomalować a następnie troszkę skorodować Coś co było w wersji (F) montowane pod tłumikiem... Zrobiłem też kawałek gąsienicy... Przy jej montażu niestety czas płynie niezauważony... Teraz pozostało mi pomalować podkładem to co jeszcze nie było malowane, na całości zrobić preshading i lecę z kolorem bazowym.
-
eee tam... no problem kupić drugi , chociaż będzie doświadczenie w składaniu
-
Ostatnio udało mi się porobić wszystko to co było na brakujących fragmentach instrukcji. Kilka drobiazgów z przodu... tylny właz oraz pokrywa wentylacji silnika. Przybyły też boczne pokrywy przedziału silnikowego. Blaszka pokrywy z siatką po wklejeniu została lekko zdeformowana, żeby po pomalowaniu nie wyglądała jak nowa... Jestem przekonany, że prędzej czy później będzie do tego modelu zestaw waloryzacyjny z wnętrzem. Już teraz wykonanie części aż się prosi o taki zestaw. Weźmy np. pokrywy silnika. W tej chwili są one w pozycji zamkniętej, nie ma sensu ich otwierać żeby pokazać puste wnętrze. Ale zewnętrzne krawędzie pokryw, od spodu maja wklejone siateczki fototrawione. W takiej pozycji jak teraz całkowicie niewidoczne ale w pozycji otwartej (pokazującej silnik) będą bardzo ładnie się prezentować.... Podobnie rzecz ma się z karabinami czy działem od strony wnętrza... Pożyjemy zobaczymy, jeśli nie PANDA to na pewno jakiś inny producent się pokusi o taki zestaw.
-
Dlaczego ??? kupowałem już modele w duużo większych i cięższych kartonach (KingTiger 1:16, Bismark 1:200). W czym więc problem ??? Co z Pz-tką ?.... Muszę przyznać, że jest to bardzo kontrowersyjny model ... Samo składanie i dalsze sklejanie jest samą przyjemnością . Jak na razie wszystkie części pasują do siebie wręcz perfekcyjnie. Jeśli występują jakieś opory to zwykle po bardzo drobnej korekcji wszystko jest OK. Tutaj PANDA zasłużyła na DUŻY PLUS. Niestety na całokształt padł cień instrukcji . Pisałem, że moja wersja jest OK - niestety teraz w czasie budowy i dokładnym przestudiowaniu jej okazało się, że mam ten sam problem o którym było pisane wcześniej :-/ . Mianowicie rysunki w etapie 13 i 14 to dokładnie to samo co w etapie 11 i 12. Brakuje za to prawidłowych etapów 13 i 14 ! Model jest prosty więc nie jest to jakimś bardzo dużym problemem i można by sobie poradzić bez instrukcji. Na szczęście udało mi się znaleźć w sieci pdf z prawidłową zawartością wspomnianych etapów. Dla zainteresowanych link: http://www.axels-modellbau-shop.de/downloads/16001-p6.pdf O dziwo, korekty nie podaje producent tylko jeden ze sklepów !!! Za to PANDA powinna dostać DUŻE LANIE To tyle jeśli chodzi o wrażenia, teraz sama budowa. Miałem zamykać kadłub ale zmieniłem troszkę plany - na szczęście. W pierwszej kolejności przykleiłem błotniki. Zmiana ta pozwoliła mi na użycie kleszczy w czasie wiązania kleju przez co mogłem precyzyjnie ustawić błotniki prostopadle do boku kadłuba. Sam błotnik jest klejony tylko poprzez styk jego krawędzi, co nieco utrudnia całą operację. Blaszane (fototrawione) wsporniki w jakimś stopniu usztywniają całą konstrukcję ale ich przyklejenie i tak odbywa się już po wklejeniu błotnika (na zdjęciach całość już po podkładzie) Teraz można było wkleić "dach" Z przygotowaniami do malowania jeszcze się wstrzymam... jeszcze brakuje kilku elementów, po co podchodzić do tej operacji dwa razy...
-
Prace przy modelu nie posuwają się w normalnym tempie ale to tylko i wyłącznie z chwilowego braku czasu. Jak na razie jego budowa jest samą przyjemnością. W zasadzie wszystkie części pasują do siebie idealnie (prawie jak Tamiya ). Zrobiłem wszystkie koła oraz cały układ jezdny. Koła napinające. Koła jezdne wraz z wózkami W kołach jezdnych brakuje gumowych bandaży, które są osobnymi elementami (niestety z plastiku). Koło po prawej ma założony na przymiarkę bandaż (wycieniowany do zdjęcia) Kadłub z kołami napędowymi oraz z kółkami podtrzymującymi (brak elementów imitujących gumę). W przedniej części doszła także czołowa płyta pancerna. Włazy w przedniej płycie są w pozycji uchylonej - na stałe. Karabin jest ruchomy Ciekawostką są szczegóły niektórych elementów od strony wewnętrznej kadłuba... Szkoda tylko, że praktycznie niczego nie będzie widać na koniec... :( Po weekendzie będę zamykał kadłub od góry i trzeba będzie zacząć myśleć nad malowaniem....
-
Niee.... Tygrys to również 1:16. Widać tylko dolną część wanny to może dlatego nie widać tak bardzo różnicy w wielkości. Kiedy modele będą w całości będzie to wyglądało całkekiem inaczej Aaa... teraz załapałem... rozmiar Pz38 w 1:16 to jak Tygrys w 1:35 ? No tak... tak mniej więcej
-
Na pierwszy ogień poszedł kadłub. Tworzywo z którego zostały zrobione wszystkie elementy okazuje się dość miękkie i bardzo przyjemne w obróbce. Wszelkie docinanie i szlifowanie nie stwarza żadnych trudności. Części połączone są z ramką bardzo małymi i delikatnym "łącznikami", dzięki którym łatwo odciąć dany element. Niestety trzeba też uważać ponieważ te delikatne łączenia potrafią "same" się łamać i łatwo zgubić jakąś część. Zastosowanie miękkiego plastiku ma jednak i wady. Niektóre elementy (zwłaszcza te większe są lekko odkształcone. W przypadku kadłuba, boczne płyty są równe ale już podłoga lekko łukowata. Ja poradziłem sobie z nią poprzez prostowanie w gorącej wodzie. Potwierdziły się również głosy w sprawie instrukcji. Co prawda są wszystkie strony i po kolei etapy montażu ale już dość spory bałagan panuje w numeracji części. W instrukcji C13 to naprawdę zupełnie inna część. Są też braki... nie ma w ogóle wzmianki o złożeniu i montażu włazu w tylnej płycie ?!? Na szczęście model jest dość prosty i wszystko łatwo sobie uporządkować. Odnoszę wrażenie, że instrukcja była opracowana i wydrukowana jeszcze przed ostateczną produkcją ramek z częściami w której wprowadzono zmiany w rozmieszczeniu poszczególnych części. Po pierwszych przymiarkach i sklejeniu powstał zarys kadłuba PZ-tki. Na zdjęciu poniżej widać sklejone boczne ścianki,przednią i tylną płytę pancerną wraz z podłogą. Widać też kilka korekt i poprawek szpachlą. Ponieważ wiedziałem już o kłopotach związanych z pasowaniem tylnej płyty z podłogą, odpowiednio wcześniej się do tego montażu przygotowałem dopasowując te elementy. Nie obyło się jednak bez odpowiedniej ilości szpachli... Zarys sylwetki PZ38 w porównaniu z budowanym King Tiger'em Przed dalszym montażem kadłuba całość psiknąłem szarym podkładem, dokonałem kilku poprawek i ponownie pomalowałem podkładem przygotowując powierzchnie pod kolor bazowy. cdn.
-
Gąski będą jak najbardziej ruchome. Koszt modelu ~400,00 zł. Kupiony w Polsce już u nas dostępny - w mojehobby.
-
Model dotarł. Ciekaw byłem bardzo jakości wykonania wyprasek i... jestem mile zaskoczony. Sama firma jest mi mało znana. Wcześniej robiła kilka modeli w 1/35, teraz zaczynają przygodę w 1/16. Piszę zaczynają, bo gdzieś doczytałem, że to pierwszy model z serii "huge monster". Na pudle numer ew. 16001 również wskazuje na to, że będą kolejne w tej skali. Na jednym z anglojęzycznych forum model zebrał dużo pozytywnych opinii, co przyczyniło się również do mojej decyzji o zakupie. Co nam daje Panda: Pudło nie jest zbyt okazałe jak na skalę 16... ale i sam czołg nie jest duży, jest za to naprawdę porządnej jakości przez co dobrze chroni zawartość w czasie transportu. Nie za duża instrukcja montażu z +/- 17 etapami budowy. Duży (A-3) plakat ze schematami malowania - dwustronny. Miłym akcentem jest blaszka fototrawiona. Ta ramka jest x2 Ta ramka jest x4 Gąsienice są wykonane z pojedynczych ogniw. Poczszególne ogniwa montowane dwoma kołeczkami... Lufa aluminiowa Pierwsze wrażenie jak najbardziej pozytywne. Wszystkie szczegóły są ładnie odwzorowane. Nity wydają się poprawnej wielkości. Ogólnie szczegółowość bardzo dobra. Co do spasowania poszczególnych elementów - wyjdzie w czasie budowy. Wiem, że jest jakiś problem z połączeniem tylnej płyty pancerza z podłogą. Mam nadzieję zacząć budowę jeszcze dzisiaj, więc relacja z pierwszego etapu niedługo... na pewno dużo wcześniej niż za 2 lata :P
-
T-62 - TRUMPETER - 1:35 + MiniArt Street w/Wall
DarkWing odpowiedział DarkWing → na temat → [M]Galerie
Dorzucam do galerii dwa zdjęcia pojazdu z poligonu.... Na pierwszym - godz. 5:00 rano, chwila przed wyruszeniem na ćwiczenia - okolice starego fortu Tutaj ok godz. 18 - powrót do koszar... -
Witam Na warsztacie mam ciągle King Tiger II ale już wkrótce ruszam z nowym warsztatem - jak w tytule ... Model jest nowością na rynku, więc postanowiłem wystawić go w warsztacie, pokazując jak będę z nim "walczył" i co z tej walki wyniknie . Mam nadzieję, że jutro, najdalej w poniedziałek paczka dojedzie i wystartuję. Zapraszam na relację już dzisiaj...
-
T-62 - TRUMPETER - 1:35 + MiniArt Street w/Wall
DarkWing odpowiedział DarkWing → na temat → [M]Galerie
Dziękuję bardzo za przychylne komentarze i cieszę się, że model ogólnie się spodobał i zyskał Wasze uznanie oraz zrozumienie w kwestii "brudzenia" . Widzę, że większość dobrze zrozumiała moje intencje w tym temacie Figurka -"manekin" - owszem, nie z tej epoki i nie pasuje zbyt do ogółu... ale już jest i tyle... W najprostszy sposób - arkusz folii samoprzylepnej ułożony na blacie, zawinięty w tylnej części pod kątem prostym. W linii załamania powstaje naturalna poświata... Zdjęcia robione na przysłonie F-22 do F-29 z czasami 6-15 s. Oświetlenie (patrząc na zdjęcie) od prawej strony okno z naturalnym światłem, od góry 3 panele z jarzeniówkami oraz doświetlenie lampką stołową ze świetlówką halogenową. W czasie ekspozycji lampka stołowa była wyłączana zazwyczaj po 2-5 s. oraz przemieszczana w czasie świecenia w celu uniknięcia cieni... Ogólnie spodobała mi się dioramka od MiniArt'a, do tego stopnia, że planuję w najbliższej przyszłości wykonanie Shermana w scenerii Normandia... Tym razem będę chciał uniknąć rozbieżności historycznej -
Witam W ramach odpoczynku po cywilach oraz przygotowując się do Big KingTigera zrobiłem sobie ostatnio coś takiego.... Model tego czołgu od zawsze mi się podobał (wspomnienia z dzieciństwa - z czasów zabaw w jednostce w "wojsko"). Oczywiście model nie jest ideałem oraz nie odwzorowuje wiernie oryginału ale nie o to chodziło - chciałem mieć na półce ładny model do kolekcji. Przy okazji jego budowy postanowiłem sprawdzić jak wyjdzie podstawka od MiniArt'a. I tak - czołg to model Trumpka T-62 model 1962, dioramka to MiniArt Street Section w/Wall. Przy murze brakuje mi tylko trawki... będę starał się to jeszcze uzupełnić.... W całości i szczegółach prezentuje się to tak.... Tak prezentuje się sama dioramka..... A tak już wszystko w całości. Czołgista to jakiś znaleziony odzysk... Sam czołg nie jest jakoś specjalnie ubrudzony i zniszczony. Osobiście nie jestem zwolennikiem mocnego paćkania modeli, przecież nie wszystko musi być wrakiem.... . Mój zamysł był na zrobienie wozu który przemieszcza się z punktu A do punktu B w czasie pokoju po ulicach miast i wiosek i gdzieś tam pogubił drogę.... A wiadomo - w czasie pokoju wojsko dba o swój sprzęt...
-
Zapraszam do galerii.... viewtopic.php?f=73&t=37950
-
Witam Model skończony. Całość wykonana jako PZP. Do budowy zostały użyte tylko i wyłącznie elementy które znajdowały się w pudełku. Szczegóły można oglądać w warsztacie viewtopic.php?f=88&t=36800 poniżej kilka zdjęć "studyjnych" gotowego bolidu... Na ostatnim zdjęciu prezentuje Lotusa w towarzystwie Renault
-
ETAP 38 - OSTATNI Końcowy montaż nosa, osłon i... model gotowy Zgodnie z obietnicą wjechałem na wagę.... Równe 335g, tyle waży gotowy model - wykonany tylko i wyłącznie z materiałów zawartych w pudełku. Sam jestem bardzo ciekaw ile będzie ważył bolid Kolegi Piotrka vel. Cayman'a Teraz jeszcze dokonam kilku drobnych korekt i w wolnej chwili przygotuję galerię. Po tym modelu planuję dłuższy odpoczynek od cywili i tych wszystkich lakierowanych i polerowanych na wysoki połysk powierzchni. W najbliższym czasie planuję dokończyć rozgrzebanego Spita i rozpoczynam w ramach treningu czołg T-62 w 1:35 z małą dioramką a potem.... KingTiger 1:16 Zapraszam wkrótce do galerii Lotusa....
-
i jeszcze dzisiaj.... ETAP 36 Osłona nosa i kokpitu wraz z lusterkami wstecznymi oraz osłona silnika z wlotami powietrza ETAP 27 Tylni spojler Myślę, że w piątek polerka tych elementów i końcowy montaż.
-
ETAP 33 Montaż bocznych paneli, tylnych paneli oraz posadzenie bolidu na kołach. Napisy na oponach będa jeszcze lekko postarzone - lekko przetarte Przyglądając się zdjęciu łatwo zauważyć pewien konflikt w oznaczeniach i oklejeniu bolidu. Generalnie bolid budowany jest wg schematu malowania tego którym jeździł Andretti. Stąd też nr startowy 5. Jednak w tym konkretnym modelu nie powinno być z boku napisów OLYMPUS. Dla mnie jednak panel bez tego napisu wydawał się... zbyt pusty. Dlatego postanowiłem odejść od zgodności z oryginałem i dodać ten napis. Efekt końcowy ma po prostu mi się podobać - bez względu na to jak wielkie błędy będą w stosunku z oryginałem... ETAP 34 i 35 W zasadzie etapu 34 nie było... Producent przewidział użycie elementów fototrawionych na boczne ścianki przedniego skrzydła oraz tylnego spoilera. Elementy plastikowe miały być nie używane w budowie modelu. Ja oczywiście "musiałem" się wyłamać i użyłem tych plastikowych... nie wiedzieć czemu. W zasadzie wszystko byłoby dobrze gdyby nie to, że... później okazało się, że do kształtu elementów plastikowych nie ma kalek (złote paski)... Dlatego przez własną głupotę znów trzeba było improwizować...
-
ETPA 30 i 31 Dwa etapy połączone bo... zapomniałem cyknąć zdjęcie z budowy chłodnicy oleju skrzyni biegów Dlatego poniżej na gotowo, wraz ze wspornikiem tylnego skrzydła ETAP 32 Kółka. Postanowiłem zostawić oryginalny chrom - uważam, że nie jest taki zły. Opony oczywiście lekko zdarte Zostały jeszcze do pomalowania napisy na oponach ale to już po weekendzie. Wtedy też bolid stanie na własnych kołach
-
Dzięki Marak, dzięki... staram się jak mogę Dzisiaj troszkę hurtowo... ETAP 26 Przednie osłony wlotów powietrza oraz tylne panele ETAP 27 Montaż wlotów powietrza oraz osłon przedniego górnego zawieszenia ETAP 28 Przednie piasty wraz z kanałem powietrza chłodzącym hamulce ETAP 29 Montaż przednich piast w zawieszeniu
-
Wiesz co... jeśli już robię, to raczej go skończę ale jeśli masz jakieś propozycje dla mnie w tej sprawie to chętnie posłucham (na PW) ETAP 24 Połaczenie jednostki napędowej z kadłubem ETAP 25 Chłodnica z podpiętymi przewodami
