DarkWing
Użytkownicy-
Liczba zawartości
841 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
7
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez DarkWing
-
Niee... no oczywiście, że obrazek z pudełka nie jest wzorem do budowy modelu. Mi tylko chodziło o porównanie koloru i odcienia jakiego szukałem, akurat tam było to pokazane idealnie. Kurz na chłodnicy ??? Jeśli chodzi Ci o jej powierzchnię czołową z "ożebrowaniem" to nie... to nie kurz , to moja próba waloryzacji.... chciałem uwidocznić strukturę plastra chłodnicy poprzez wycieniowanie jej srebrem z zestawu Tamiya Wathering. ETAP 9 Tym razem na warsztacie przednie koło, przedni błotnik oraz zegary, których nie widać w instrukcji ponieważ nie wiedzieć czemu akurat ta część yła sobie gdzieś z boku strony - tam gdzie zdjęcia - i nie załapała się na zdjęcie do warsztatu. Nie ma jednak czego żałować, to tylko dwie części, kali i malowanie. Tworzenie przedniego koła przebiegało identycznie jak tylne, dlatego wrzucam fotę gotowego elementu. Obiecałem przy okazji przedniego koła pokazać różnicę pomiędzy oponą oryginalną i lekko przeszlifowaną. Obiecałem ale niestety akurat przednia opona żeby spełniała moje założenia nie wymaga żadnego szlifowania.... Jej stan odpowiada oponie nowej - z małym przebiegiem, jeszcze nie zdartej. Przedni błotnik jest pomalowany, polakierowany oraz wypolerowany na gotowo. Niestety niezbyt widać efekt polerki, a to chyba z powodu koloru i lekkiego metalika który przebija spod bright mica red. W rzeczywistości jest idealnie, mam nadzieję, że na innych zdjęciach będzie to widać. I na koniec tego etapu wspomniane na początku zegary. Po wklejeniu kalek, zalałem je kilkoma kroplami lakieru bezbarwnego olejnego ModelMaster, co dało efekt szkiełek. Już po weekendzie ciąg dalszy. Przednie zawieszenie.
-
Dzięki, dzięki... ale na pochwały będzie jeszcze czas. Do końca budowy jeszcze daleko i można duuużo zepsuć Póki co.... robię dalej. ETAP 7 Tłumiki. Mało opisuję, bo i nie ma zbytnio czego. W kwestii malowania. Instrukcja podaje, że cały wydech wraz z tłumikami ma być malowany na czarny półmat. Hmm... Zdjęcie na pudle pokazuje raczej bardziej mat niż półmat. Po sklejeniu oraz przygotowaniu części pomalowałem je na czarny połysk. Ponieważ zgodnie z ideą motor jest prawie nowy, więc raczej nie powinien mieć mocnych przepaleń. Dlatego na tak pomalowane części nałożyłem troszkę niebieskiego pigmentu i to tylko na zagięciach rur kolektora. Następnie całość została polakierowana bezbarwnym półmatem. Niestety.... nie widziało mi się. Kolejną więc warstwą był bezbarwny mat. Teraz kolor jest taki jaki oczekiwałem i jaki widnieje na zdjęci/rysunku z pudełka. ETAP 8 Montaż układu wydechowego Niestety przepalenia są bardzo delikatne i na czarnym tle rur, na zdjęciach są praktycznie niewidoczne. Do tego brak połysku nie pomaga w ich dostrzeżeniu. Tak to wygląda w całości... Przy okazji... widoczna chłodnica - którą zapomniałem pokazać w poprzednim etapie.
-
Tak są widoczne, ale świadomie. Motor jest budowany jako maszyna nowa, która ma przejechana kilka, kilkanaście kilometrów i opony jeszcze się dobrze nie wytarły . Dlatego zostały one przetarte bardzo delikatnie. Przy okazji przedniego koła pokażę różnicę między oryginalną oponą i tą lekko przetartą. ETAP 6 Montaż tylnego zawieszenia w ramie wraz z układem przeniesienia napędu, tylne amortyzatory, wsporniki oraz chłodnica. Wsporniki pomalowałem nie jak przewiduje instrukcja (all in alluminium) tylko tak jak to widać na pudełku. Tak więc ścianki boczne wsporników to X-31 titanium gold, natomiast krawędzie to ModelMaster - non buff Aluminium. W pudełku znajdowały się dwa komplety amortyzatorów (od dwóch różnych wersji). Obydwa są odlane razem ze sprężynami :( . Niestety komplet przeznaczony do wersji którą właśnie buduję sprawił mi duży zawód i rozczarowanie. Forma w której były odlewane amortyzatory miała przesunięcie, czego efektem była bardzo słaba jakość odlewu... prawie jak Revell Poniższe zdjęcie przedstawia część wstępnie obrobioną (ta po lewej) oraz oryginalnie wyciętą z ramki (widać przesunięcie formy i nadlewy) Po doprowadzeniu do porządku amorki zostały pomalowane na kolor taki sam jak rama (ta sama kolejność nakładania farb). Ponieważ amortyzator i sprężyna mają ten sam kolor więc malowanie było proste i szybkie. Teraz trzeba było zrobić wnętrze amortyzatora. Pierwszą myślą było malowanie pędzelkiem na srebrny chrom, jednak po dogłębszej analizie oraz próbach "na sucho" doszedłem do wniosku , że zapaćkam sprężynę... :-/. Postanowiłem spróbować wykleić wspornik tłoka (czy jak to nazwać) samoprzylepną folią aluminiową. Przyciąłem sobie pasek o grubości =/- 1 mm i wciskając w początek zwojów nawijałem przyklejając go na amortyzator. Ta folia jest dość sztywna ale przy tej grubości paska i odpowiedniej sile naciągu można było dość łatwo dopasować ją między zwoje sprężyny. Przy samej końcówce, tam gdzie sprężyna się schodzi, zwiększyłem siłę naciągu co spowodowało przewężenie foli i ładne zakończenie wpasowaniem w szczelinę sprężyny. Tak prezentują się gotowe, już pomalowane, amortyzatory wraz ze sprężynami. Stan na zakończenie etapu 6 prezentuje się następująco. W kolejnej części zajmę się wydechem.
-
Oto i ciąg dalszy... ETAP 5 Szybko, łatwo i przyjemnie - praktycznie złożenie tego co było przygotowane wcześniej Kolejne odstępstwo w malowaniu - tłoczki zacisków hamulcowych - malowane na kolor szary metalik. Jutro będzie ciekawiej...
-
Wszystko pięknie i cacy ale.... powyższe zdjęcie pokazuje silnik w podkładzie. Rozumiem, że jest przygotowany do malowania... ale OBY NIE !!! Przecież nie można zostawić tych okropnych szwów na kolektorach i tłumikach. Sądząc po ilości zdjęć kasty domyślam się, że jesteś dumny ze swoich poczynań, więc nie zapominaj o takich szczegółach bo to może zmarnować całą wcześniejszą Twoją pracę w efekcie końcowym.
-
Jeśli chodzi o robienie zdjęć to niestety nie mam idealnych warunków do tego ale jakoś wychodzą. - Oświetlenie niestety sztuczne i mieszane. Na suficie trzy panele po 4 rury świetlówek w każdym panelu, do tego dwa panele w barwie niebieskawej, jeden w barwie żółtej (oczywiście mowa tu o odcieniu widma, bo światło jest białe). Aby doświetlić miejsce robienia zdjęć oraz obiekt fotografowany używam lampki stołowej z żarówką-świetlówką halogenową. Dlatego czasami trudno mi uzyskać odpowiedni balans bieli i często zdjęcia mają widmo przesunięte ku żółtemu. Balans bieli oczywiście ustawiony na białą kartkę przy takim oświetleniu jakie jest w czasie robienia zdjęć. - Aparat ustawiony na głębie ostrości (CV) - Czułość ISO 100 - Przysłona na 29 - Czas dobierany automatycznie (zazwyczaj w granicach 1,5 - 15 s) Nigdy nie używam lampy błyskowej !!! Przy tak małej odległości obiektywu od fotografowanego obiektu wychodziłyby zbyt mocne cienie oraz za duże kontrasty. Oczywiście zawsze (no prawie...) używam statywu, przy tak długich czasach naświetlenia najdrobniejszy ruch spowoduje rozmazanie zdjęcia. Czasami na szybkiego robię zdjęcie z automatu, wtedy można obejść się bez statywu ale i tak nie trzymam aparatu w ręku tylko staram się go podeprzeć na czymś. Jeszcze jeden ważny element. Wężyk spustowy lub pilot zdalnego sterowania migawką. Dzięki niemu unikniemy poruszenia aparatem w czasie zwalniania migawki. Czasami jeśli fotografowany obiekt jest o skomplikowanych kształtach oraz dość ciemny wtedy w czasie naświetlania poruszam lampką stołową powodując oświetlenie obiektu z każdej strony. Ważne jednak jest aby zablokować ustawienia ekspozycji w momencie największego oświetlenia (kiedy obiekt jest najjaśniejszy). Ot i cała tajemnica moich zdjęć..... Aa... aparat którego używam to Canon EOS 1100D.
-
ETAP 4 Tylne koło oraz koła zębate z łańcuchem i jego osłoną. Osłona malowana czarnym półmatem, duże koło zębate aluminium. Łańcuch oraz ciemniejsze elementy na kole zębatym to XF-56 metalic grey. Na koniec łańcuch przetarty srebrnym pastelem z Tamiya wathering. Tarcza hamulcowa..... myślę, że będzie to najsłabszy element całego modelu. Na zdjęciu wygląda o wiele gorzej niż w rzeczywistości :-/ Wstępne malowanie tylnej felgi. Farba to spray tamiya TS-21 Po sklejeniu przyszedł czas na maskowanie oraz malowanie obrzeży na aluminium. Rant felgi łatwizna - spray. Natomiast to wewnątrz... uf... pędzelek Italeri 000 i... +/- godzina precyzyjnego malowania Jak wszystko porządnie wyschło można było nałożyć oponę A tak w całości prezentuje się etap 4. Na koniec zrobiłem delikatnego washa na felgę oraz ramę i silnik przy pomocy pędzelka i farby X-19 smoke.
-
Miałem robić motorek razem z Lotusem... raz ten, raz ten.... ale jakoś tak całą uwagę skupiam na Hondzie i ciężko mi się od niej oderwać . Dlatego prace postępują całkiem sprawnie. ETAP 3 Rama. Ponieważ niemożliwe jest zamontowanie silnika do sklejonej ramy musiałem podjąć ryzyko podobne do tego jakie było przy budowie Scanii. Najpierw malowałem ramę na gotowo a dopiero sklejałem jej połówki. Ale po kolei. Po odróbce mechanicznej części ramy zostały pomalowane podkładem. W tym przypadku użyłem podkładu w spray'u MOTIP primer. Producent podaje, że rama powinna być malowana X-7 red, hm.... Osobiście jakoś nie byłem przekonany do tej czerwieni. Postanowiłem poeksperymentować. Chodziło mi głównie o uzyskanie głębi koloru przy jednoczesnym zachowaniu odpowiedniego odcienia. Na podkład poszły więc dwie warstwy Tamiya TS-18 metalic red. To jest kolor dość ciemny ale o ładnej głębi metalicznej. Następnie całość pokryłem TS-85 bright mica red. Takie połączenie dało mi oczekiwany odcień i jednocześnie ładną głębię koloru. Pod odpowiednim kątem patrzenia można dostrzec bardzo delikatny metalic, a bardziej perłę. Dodatkowo oprócz zaznaczenia łbów śrub pomalowałem na kolor aluminiowy wsporniki mocowania silnika w przedniej części ramy (Model Master Aluminium Non-Buffing Metalizer). W instrukcji tego nie zaznaczono ale takie malowanie widać na pudle i zdjęciach . Jeszcze przed sklejeniem rama została pokryta lakierem bezbarwnym (Vallejo - 28.530 - Acrylic Gloss Varnich). Po pierwszej warstwie lakieru nakleiłem naklejkę na prawej dolnej części i pomalowałem drugą, ostateczną, warstwę bezbarwnego połysku. Na koniec po osadzeniu silnika skleiłem dwie połówki ramy. Miejsca łączenia połówek specjalnie nie poprawiałem ponieważ jest ono ledwo zauważalne (nic nie wypłynęło i nie zapaćkało się, a przed sklejeniem połówki były dokładnie spasowane. Dodatkowo mogłem sobie pozwolić na taka operację z racji tego, że na koniec miejsca łączenia ramy i tak będą niewidoczne - schowane pod bakiem i owiewką. Zostało do pomalowania jeszcze jeden drobny element przy wsporniku główki ramy - czarny mat.
-
Skoro są już chętni do oglądania... to zaczynamy Niestety początek troszkę niefortunny, w czasie rozpoczęcia prac (weekend) nie miałem pod ręka aparatu i dlatego pierwsze dwa etapy będą troszkę potraktowane skrótowo w kwestii fotorelacji. Ale już każdy następny etap będzie taki jaki powinien być. ETAP 1 Montaż bloku silnika oraz modułu gaźników Ponieważ założeniem jest budowa motoru idealnie czystego - nigdy nie używanego, dlatrgo w celu osiągnięcia lepszego efektu postanowiłem zrobić małe odstępstwo w kwestii malowania. Zamiast sugerowanego malowania bloku silnika czarnym półmatem zastosowałem czarny TS-14. Bez lakieru bezbarwnego daje on troszkę więcej niż półmat ale jeszcze nie połysk . Elementy w złocie to tamiya TS-21 gold. Wszystkie śruby oraz inne srebrne elementy to X-11 chrome silver. Czarny mat to ModelMaster 4768 flat black. Świece zapłonowe - tu róznież zmieniłem malowanie. Same świece są perłowo białe - TS-45. Dodatkowo otrzymały pasek identyfikacyjny w kolorze X-31 titanium gold. Dekielki gaźników malowane Alcladem II - chrom oraz zabezpieczone Sidoluxem. ETAP 2 Złożenie silnika w jedna całość z elementów przygotowanych wcześniej (z powodu wspomnianego braku aparatu powstał mały bałagan w tym co widać w stosunku do rysunków). Silnik został też uzbrojony w przewody zapłonowe oraz inne okablowanie. Druty które wychodzą z dolnych węży gumowych służą do ich odpowiedniego ukształtowania - w dalszej części budowy zostaną odpowiednio ułożone i docięte.
-
Podobnie jak Lotus type 78 - model wystawiany na sąsiednim forum w konkursie.... Prace będą przebiegały równolegle z Lotusem i również ruszą niebawem.
-
Ponieważ na sąsiednim forum startuję z tym modelem w konkursie, przy okazji będę pokazywał swój warsztat i tu. Model będzie budowany Prosto Z Pudła (PZP). Kiedyś ten sam model budował Kol. TORNADO, będę bardzo się starał żeby mu dorównać.... może uda się choć troszkę Będę miał też okazję do podpatrywania co i jak było robione . Teraz jak to wygląda: Rozpoczęcie prac wkrótce.
-
Ukradli chromowane końcówki... złodzieje jedne
-
Na wstępie dziękuję bardzo jeszcze raz za pochwały i cieszę się, że mój pierwszy truck Wam się podoba. Teraz druga część galerii - Scania na drodze Jeszcze kilka zdjęć na innym tle... Teraz tylko znaleźć miejsce na półce.... czuję, że trzeba będzie zamawiać u szklarza specjalną gablotkę.
-
Ostatni post w warsztacie Scanii i oficjalne zakończenie prac. "Kawałek" drogi został ukończony. Przed rozpoczęciem jego składania tak to wygladało: a tak już na gotowo... Kawałki plastiku z którego są wykonane dwa elementy podłoża mimo dość znacznej grubości niestety są dość silnie zdeformowane, nie pomogła próba ich prostowania na ciepło. Po postawieniu modelu sytuacja nieco się poprawia ale jednak... Ostatecznie można ję przykleić taśmą dwustranną... Niestety na zdjęciach nie widać dokładnie koloru na jaki zostały pomalowane barierki. Kolorem tym jest stalowy z palety ModelMaster Całość została lekko zwaloryzowana pastelami Tamiya oraz kolorem smoke ze słoiczka - pędzlowanie... Wszelkie linie i napis na asfalcie to kalki. Na koniec powierzchnia drogi została psiknięta bezbarwnym matem Vallejo natomiast barierki bezbarwnym półmatem. Na koniec jeszcze raz dziękuję bardzo za miłe słowa oraz słowa krytyki, w nadzieji, że w przyszłości pozwolą mi one na wykonanie jeszcze lepszego modelu. Zapraszam również na drugą część galerii.
-
Witam Odświeżam temat "po latach" ale tylko po to żeby.... spytać ilu z Was modelarzy gra w World Of Tanks Gra jest na pewno szeroko znana i bliska temu działowi. Jeśli są jacyś gracze samotni zapraszam serdecznie do mojego klanu WT-PL (Wing Tanks Polska) Przy okazji... Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku 2013 !!!
-
Święta minęły więc i więcej czasu na modelowanie. Na początek wypadałoby nadrobić zaległości na forum... a więc: Po pierwsze dziękuję bardzo wszystkim za słowa uznania i pochwały a odpowiadając indywidualnie.... Masz rację - pamiętałem o Twoich uwagach na samym początku ale jak sam zauważyłeś nie chciałem robić żadnych przeróbek i nic nie poprawiałem. Przede wszystkim z racji, że jest to moja pierwsza ciężarówka i troszkę jeszcze nie bardzo ogarniałem co z czym i jak. Dlatego trzymałem się ściśle instrukcji i modliłem żeby jakoś to wszystko wyszło.... Marak - tak, zdecydowanie przekonałem się do ciężarówek. Zawsze podobają mi się modele gdzie jest duża ilość szczegółów. Fak, że nie zawsze te szczegóły są widoczne po skończeniu modelu :(. Sklejam oczywiście modele z szerokiego zakresu zainteresowań... samoloty, motory, czołgi, auta . Lubię nowości, stąd też ta ciężarówka oraz m.in. Spitfire, F-15, i najnowszy Bismarck. Jeśli jednak chodzi o kolekcje to kiedyś padło na motory i póki co ich jest najwięcej. Kto wie... może teraz czas na TIR-y Jeśli chodzi o "brudzenie" - ja preferuję modele "fabrycznie nowe". Jednak czasami żeby nadać realizmu trzeba się przemóc i "popaćkać" tu i tam. Marcus dziękuję za Twoją opinię i rozumiem Cię. Jednak od początku wiedziałem, że model nie będzie wierną imitacją oryginału. Chciałem spróbować swoich sił w tej klasie i przy okazji zrobić model który będzie mi się podobał. Dla mnie - udało się. Tak samo podszedłem do np. osłony przeciwsłonecznej. Zrobiłem ją przydymioną tylko dlatego bo taka mi sie podobała... i nawet nie starałem się dociekać jak jest w oryginale Już po nowym roku wrzucę kilka zdjęć z powstawania tego kawałka drogi i dokończę galerię. Pierwsza część galerii już gotowa - zapraszam do oglądania. Wszystkim życzę Szczęśliwego Nowego 2013 roku....
-
Witam Galeria pierwszej mojej ciężarówki będzie podzielona na dwie części. Pierwsza, teraz prezentowana przedstawia sam ciągnik. Część druga będzie przedstawiała zakończony projekt, a więc gotową Scanię na podstawce, którą będzie stanowić kawałek drogi. Budowa modelu była prezentowana w warsztacie więc teraz zapraszam do oglądania efektu finałowego... Trzy ostatnie zdjęcie pokazują model z dodanymi przewodami pneumatycznymi w tyle kabiny. Elementy dodane już po zrobieniu zdjęć dlatego jeszcze trzy dodatkowe fotki Po skończeniu podstawki przedstawię drugą część galerii....
-
Tak - koniecznie ale mimo to kalki układają się bardzo opornie. Są nad wyraz twarde i sztywne. Po dość obfitej ilości MicroSol'a miękną ale i tak opornie siadają. Wyklejenie gryfa na jednym boku zajęło mi ok. 1,5 h. I znów troszkę przedłużyła się relacja z budowy modelu. Przyczyną tym razem był kompletny brak czasu na wystawianie zdjęć i tworzenie opisu do warsztatu. Teraz jednak nadrabiam zaległości. ETAP 14 Niestety gdzieś zapodziało mi się zdjęcie instrukcji z tego etapu... :( W tym momencie budowy do kabiny zostały dołączone boczne spojlery oraz górny spojler. Jak widać spasowanie kalek wyszło całkiem znośnie. Owszem, jedna strona troszkę się przesunęła, czego nie zauważyłem w momencie wykonania cięcia, a potem było już za późno na korektę. ETAP 15 Lusterka zewnętrzne oraz boczne wloty powietrza ETAP 16 Montaż. Przednie błotniki trafiają na swoje miejsce oraz kabina osiada na zawiasach. Przy montażu kabiny i jej umiejscowieniu na zawiasach wprowadziłem małą zmianę. Bolce zawiasów zamontowałem odwrotnie niż przewiduje instrukcja. Zamiast wsuwać je w kierunku chłodnicy - wsunąłem je od chłodnicy. Dzięki temu nie wypadają, trzyma je sama chłodnica i nie trzeba zatapiać ich końcówek (a dostęp do nich jest bardzo utrudniony). Wystarczyło lekko odgiąć uchwyty pod kabiną aby bolce wskoczyły i tak już zostały . Zawiasy działają.... Pod szybki świateł obrysowych wkleiłem kawałek foli chromowanej - samoprzylepnej. Dopiero na nią wkleiłem szkiełka świateł, malowane od wewnątrze przeźroczystą pomarańczą. ETAP 17 Montaż bocznych paneli podwozia. Bezproblemowo.... ETAP 18 Przedni pas wraz z lampami, rejestracją i całym wyposażeniem Górna listwa z oświetleniem oraz osłoną przeciwsłoneczną. Sama osłona, podobnie jak okno dachowe, psiknięta smok'iem. i w zasadzie gotowy ciągnik... ETAP 19 Ostatni etap budowy - spodnie osłony błotników.... nie wiem jak to nazwać... Jeszcze jedna porada, patent który ja zastosowałem i być może komuś jeszcze się przyda. Ponieważ jak wiecie kabinę składałem mając gotowe jej elementy - pomalowane, oklejone i polakierowane - było bardzo duże ryzyko uszkodzenia tych elementów w czasie montażu. Dlatego do łączenia tych części użyłem kleju który nabyłem w Castoramie, a który służy głównie do klejenia styropianu, pianki i tym podobnych bardzo delikatnych materiałów. Kurcze... nie pamiętam jego nazwy (mam go w pracy) ale obiecuję podać ją po Świętach - przy okazji kolejnej relacji. Klej ma bardzo gęsta konsystencję i jest szklisto przeźroczysty. Co najważniejsze - NIE USZKADZA PLASTIKU, a więc nadaje się idealnie do wklejania wszelkiego rodzaju oszklenia w modelach. Jedyna jego "wada" - dość szybko "stygnie" i trudno go rozprowadzać po drobnych częściach. Teraz zostało tylko jeszcze przykleić 3 kalki (znaczek V8 na bocznych panelach i szlaczek na bocznych szybach) oraz całość wyczyścić i nawoskować. Na tym jednak jeszcze nie koniec, przecież został do zrobienia "kawałek drogi". Póki co zapraszam do komentowania samego ciągnika oraz dalszego śledzenia warsztatu i oczekiwania na efekt końcowy. Na koniec życzę Wszystkim Zdrowych, Spokojnych oraz Wesołych Świąt....
-
Dużo ludzi czyta i podziwia Twój warsztat ale niektórzy też zadają pytania o to czy o tamto. To dobrze, że pokazujesz i chwalisz się swoimi umiejętnościami ale grzecznie też byłoby czasami odpowiedzieć na zadane pytania . W końcu forum jest po to żebyśmy mogli się wszyscy uczyć od siebie. No chyba, że chcesz mieć swoje tajemnice....
-
Straszyli, straszyli, a tym czasem nie jest tak źle . Przydały się wcześniejsze przymiarki i poprawki tak, aby teraz wszystko ładnie się składało.... Poszczególne panele zostały lekko wypolerowane i złożone w całość i tak to na chwilę obecną wygląda Ze spasowaniem elementów nie było żadnego problemu. Szpar praktycznie nie ma, tylko takie które wynikają z konstrukcji. Okno dachowe psiknąłem smoke-iem - w końcu ma chronić przed słońcem Klamki w drzwiach są naklejone na kalki - chyba tak powinno być, zostało mi jeszcze ich wykończenie, dojdzie odrobina aluminium. No i do zamknięcia etapu brakuje tylko wycieraczek... Zobaczymy jak to będzie się dalej składało.
-
Witam Prace przy Scanii trwają, ostatnio troszkę zwolniły ale ciągle są w toku. Nawiązując do poprzednich wypowiedzi. Jeśli chodzi o CB, w kwestii kabelka. Uważam, że należy wziąć pod uwagę to, iż i kierownica jest za cienka i przewód CB Radia za gruby. W sumie kontrast wydaje się jeszcze większy. Samo CB Radio oczywiście jest mocno przeskalowane i faktycznie w rzeczywistości musiałoby być zbudowane na lampach żeby osiągnąć taką wielkość . Celowo jednak wkleiłem tak dużą naklejkę, żeby po skończeniu modelu było widoczne - gdyby komuś przysło na myśl w ogóle zaglądać do kabiny... Co do deski rozdzielczej - jest KOSZMARNA, ja też to wiem.... Przyznam, że nosiłem się z zamiarem wydrukowania nowej ale odpuściłem ponieważ nie znalazłem idealnych zdjęć nadających się do wydruku oraz z powodu i tak małej jej widoczności.... Teraz część dalsza budowy. Szczerze mówiąc utknąłem na dłużej przy kabinie i to na etapie rozmyślań Kilka dni zajęło mi analizowanie sposobu montażu oraz rozważanie wszystkich "za" i "przeciw" co do sposobu dalszej budowy. Były dwie możliwości: 1. złożenie całej kabiny oraz późniejsze maskowanie i malowanie oraz obklejanie i lakierowanie 2. malowanie, obklejanie oraz lakierowanie poszczególnych elementów i dopiero ostateczny montaż kabiny. Ponieważ jest to mój pierwszy model ciężarówki i nie mam doświadczenia w ich budowie postanowiłem ściśle trzymać się instrukcji. Jednocześnie po długich namysłach doszedłem do wniosku, że ciężko będzie maskować poszczególne elementy oraz wyklejać kalki. Te ostatnie są dość obszerne i będą wymagały dość zdecydowanych działań w celu ich odpowiedniego dopasowania i ułożenia, a to mogłoby się odbić na "spójności" łączenia kabiny. Ponieważ poszczególne panele są łączone w zasadzie na styk, od razu odrzuciłem koncepcję połączenia poszczególnych elementów kabiny i późniejszego wsadzenia wnętrza. Przyjąłem więc wariant 2, będzie to wymagało bardzo dużej ostrożności i dokładności przy końcowym montażu, żeby gotowych elementów nie zniszczyć klejem. Jestem jednak dobrej myśli... A oto, jak to wyszło dotychczas.... ETAP 13 Ostatnie elementy wnętrza... boczki drzwi Boczne i tylna ścianka kabiny oraz boczne spoilery. Nadbudówka Całość jest po po jednej warstwie lakieru na kalkach. Myślę, że położę jeszcze 2 warstwy przed polerką. Kalki układały się dość... ciężko. Folia jest na tyle sztywna, że trzeba ją dość mocno SOL-lić żeby dobrze osiadły - szczególnie we wszelkich zakamarkach i zagłębieniach. Boczną ścianę oraz nadbudówkę i boczny spoiler montowałem razem podklejając poszczególne elementy od spodu taśmą malarską. Na tak przygotowaną powierzchnię nakładałem Gryfa. Póki był jeszcze mokry szybko rozcinałem kalkę w miejscach gdzie elementy się łączyły (boczna ściana, nadbudówka, boczny spoiler).. Potem żmudna praca z układaniem kalki. Jedna strona zajmowała mi ok. 1,5 h. Mam nadzieję, że teraz jakoś to wszystko poskładam w jedną całość. Szczerze mówiąc gdyby to była Tamiya w ogóle nie miałbym obaw, a tak... oby Italeri stanęło na wysokości zadania ze spasowaniem poszczególnych elementów....
-
Witam po troszkę dłuższej przerwie, niestety inne obowiązki spowolniły prace modelarskie, na szczęście nie zahamowały zupełnie. ETAP 11 Etap dość obszerny w efekcie którego powstaje całe wnętrze kabiny - miejsce pracy kierowcy Niestety z powodu braku czasu i prac z doskoku nie porobiłem zdjęć z poszczególnych etapów, a dopiero dzisiaj już całości... :( i tak to się prezentuje Kolor tapicerki - chciałem uzyskać efekt jasnej skóry. Ponieważ nie miałem odpowiedniej gotowej farby musiałem ją sam "skomponować". Wymieszałem więc, pomalowałem i... wyszło za ciemno :(. Efekt końcowy - taki jaki zamierzałem - uzyskałem przykrywając całość mgiełką białego matu. Zagłówki białe, a w celu zróżnicowania kolorów elementy między zagłówkami a oparciem oraz wstawkę na siedzisku zrobiłem nieco innym odcieniem. Na leżance - pościel oczywiście biała i koc. Zadowolony jestem z koca. Robiłem go w następujący sposób. Po zamaskowaniu cały koc prysnąłem brązem, na to sprayem mgiełka pomarańczy i na koniec mgiełka smoke. Myślę, że przypomina koc... Dywaniki postanowiłem zrobić a'la aluminiowe Wybaczcie proszę dźwignię zmiany biegów... oryginalna część gdzieś mi się zapodziała i po długich poszukiwaniach odpuściłęm i zrobiłem nową z kawałka ramki. Na zagłówkach dorobiłem logo Scanii... Znaczki o śr. 5mm wydrukowałem na papierze samoprzylepnym na drukarce colorowej laserowej w rozdzielczości 1200 dpi. Po naklejeniu krawędzie papieru zamaskowałem białą farbą... ETAP 12 Górna część kabiny - poddasze Schowki nad przednią szybą postanowiłem zrobić w kolorze stalowym. Dorobiłem naklejkę imitującą instalację CB-Radio oraz "gruszkę" wraz z przewodem. Przewód to drut o śr. 0.3 mm nawinięty na spinacz oraz lekko rozciągnięty i ukształtowany. Tak będzie to wyglądać po zamknięciu w całość... Szkoda, że większość zginie w momencie "zamknięcia" kabiny i trzeba będzie nieźle pozaglądać żeby coś zobaczyć - i to z latarką . Ale jest porobione.
-
Maluj na czerwono i srebro... koniecznie przed Alcladem. Nie ryzykowałbym również położenia kalek i traktowanie ich Sol'em na Alcladzie, ten lakier bardzo źle znosi wszelkie operacje na nim wszelkimi "chemikaliami".
-
Bardzo ciekawa i kusząca propozycja.. ale niestety.. ja pasuję - za dużo wydatków na raz. W przyszłości na 100% będzie mój. Dzięki za info
-
dan-720 - rozumiem Twój ból.... mi też nie bardzo podoba się ten "chrom" w zderzakach i boję się, że z resztą będzie podobnie. Poważnie rozważam zerwanie tych naklejek i ich wymianę na inną folię - cieńszą lub pomalowanie tych miejsc... może nawet prysnąć alcladem... Co do malowania kabiny. Jak wspominałem na początku model będzie malowany w 2 kolorach. Dół - aluminium, góra - czarna. Nie będzie to jednak czarny połysk, a czarny metalik (oczywiście w połysku). Przy takim malowaniu wyszła kwestia przedniego grila - nakładki. Przy ciemnej (czarnej) kabinie byłby aluminiowy, przy jasnej - czarny. Przy moim - 2 kolorowym - zawsze jakaś jego część się "zgubi" Zastanawiam się czy nie zrobić go w chromie - będzie się odznaczał i na aluminium i czarnym. Dodatkowo zamiast właśnie tych chromowanych naklejek pomalowałbym te części i całość ładnie by się uzupełniała No ale póki co tworzy się wnętrze, dzisiaj dobrałem kolor tapicerki i mam nadzieję, że jutro zacznę malowanie. Dzisiaj zrobiłem leżanki i w szczególności jestem zadowolony z koca . Zdjęcia niebawem...
