Postaram się Ale naprawdę ja nie wiem sam do końca... jak widzicie, to mój pierwszy Fading, efekt nie wiem czy powinien być taki, jaki widać u mego Opla, aczkolwiek ja jestem zadowolony. To chyba chodzi o coś takiego jak rainsy, czyli jakieś ślady po deszczu, wodzie coś w tym stylu. Najlepiej moim zdaniem sprawdza się na jednobarwnym kamulażu. A jak się go robi? Tak jak widać na pierwszej fotce, robimy kropki różnokolorowe z olei artystycznych, niczym tych farb nie rozcienczamy, na plaskich powierzchniach, tj. poziomych np. dach, rozsmarowujemy tą farbę kolistymi ruchami pędzla, natomiast na pionowych takich jak np. drzwi, pionowymi ruchami pędzla (nie wiem jak je nazwać ) w każdym bądź razie ruchy pędzla z góry na dół. No i rozsmarowujemy te kropki do uzyskania zadowalającego nas efektu! Nie ma się co bać, bo te farby schną i schną, jeśli jest tego za dużo to można łatwo zetrzeć czymkolwiek... kawałkiem szmaty. Chyba więcej nie wyprodukuję o fadingu, zapytajcie bardziej zaawansowanych, bo ja sam się dopiero uczę
Pozdrawiam