ROMAN
Użytkownicy-
Liczba zawartości
36 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez ROMAN
-
Skoro jeśli i o ile tak, to bardzo przepraszam.
-
Chyba koledze brak dystansu do modelarstwa. Myślisz, że człowiek urodzony wiele lat przed nakręceniem tego serialu i oglądającego ten serial przez szmat czasu a na dodatek parającemu się modelarstwem właśnie w tym stylu jak ta praca taki szczegół by zaowocował ignoranctwem. Cytat jest sytuacyjny co do sceny a nie merytoryczny co do zawartości dioramy.
-
" - Pyrkosz, pyrkosz i nie jedziesz" Świetna praca w małej skali, tylko pogratulować.
-
Nie nazwał bym Twojego wykonania "nieciekawym" a raczej tradycyjnie wykonanym i w tej konwencji podoba mi się. Podobno tylko kameleony nie są nudne. A co do zdjęć to nie są złe. Do szczęścia brakuje czystej bieli tła czyli balans bieli ciut wyżej za to są sensowne zbliżenia o ostrości na całej powierzchni modelu. Przy kadrowaniu gdy przedstawiany jest cały model daj więcej przestrzeni wokół niego by nie było tak optycznie duszno. Poza tym jak najbardziej pozytywnie z mojej strony. pozdrawiam
-
Masz racje. Byłem w MW w 82. I wiem co chcesz powiedzieć. Ja tylko coś Ci sugerowałem względem wykończenia modelu w konwie modelarstwa.
-
Nadaj mu jakiś charakter. Na razie to materiał wyjściowy. Daj mu historie. Pojazd w służbie, pojazd na poligonie, pojazd skoszarowany, pojazd w warunkach bojowych itp. Możliwości jest wiele. Na razie masz fabrykę. pozdrawiam
-
Witam i dziękuje za komentarze. Bieżnik jest tak widoczny że trudno pomylić. Gdy zakładałem oponki to zastanawiałem się czy zrobić regulaminowo czy na "opak" czyli jak popadnie. Pomyślałem, że może w muzealniku bardziej zawadiacko wyglądałoby na "opak" i tak też zrobiłem. pozdrawiam
-
No właśnie dlatego, że... ...bo mosty w tym pojeździe strasznie podzielone były a instrukcja do bani. Wyszło i tak całkiem dobrze. Pojazd przeznaczony na dioramę bo zamierzam zebrać kilka muzealników na dioramę. Tak więc uniesienia widać nie będzie. Dzięki za komentarz. pozdrawiam
-
Witam. Przed wakacjami takiego "muzealnego" zardzewiałka zmajstrowałem. Ukraiński wypust zrobiony był z kiepskiego plastiku i mimo prostoty budowy podnosił czasem ciśnienie. Niewielka ilość detali pozwalała by pobawić się w różne techniki malarskie takie jak rdza. Miłego oglądania.
-
Dziękuje Wszystkim za zainteresowanie. Fazzi, przyjmuje Twoją krytykę w całości mając na uwadze iż nie jestem modelarzem doskonałym. Pozwala mi to pocieszyć się sytuacją, że jeszcze przede mną wiele pracy nad doskonaleniem własnych umiejętności. W innym przypadku stanąłbym w punkcie w którym byłbym więźniem własnej doskonałości. Co do brzózki wykonanie jej jest bardzo proste: Patyk odpowiedniej długości. Nakłuwamy igłą lub nawiercamy cienkim wiertłem pod gałązki. Następnie doklejamy lub wciskamy w otworki odpowiednie długości komosy. Całość z ukształtowaną z komosy koroną malujemy na odpowiedni kolor. Po wyschnięciu pryskamy klejem w sprayu i posypujemy obficie mieloną kolorową gąbką. pozdrawiam
-
Witam. Pod koniec tamtego roku zamknąłem temat dioramy z pewnym pojazdem. Zeszło się tak, że zdjęcia choć robione pod koniec tamtego roku dopiero w ostatnim czasie zostały skompletowane co pozwoliło mi na ich Wam przedstawienie. Pozdrawiam i życzę miłego oglądania.
-
Właśnie nie wiem czemu ale wielu oglądającym ta diorama kojarzy się z Francją. To działo nie jest amerykańskie tylko znajduje się na wyposażeniu naszych wojsk we Włoszech. Amerykanom było niewygodnie w tych pojazdach więc obdarowywali nimi sojuszników. Na wyposażenie naszych wojsk we Włoszech weszły one w grudniu '44 i przeszły szlak bojowy aż do północnych Włoch w ciągu zaledwie kilku miesięcy. Ponieważ najpierw zrobiłem to działo w polskim malowaniu to później miałem problem z doborem figurek i czasu w jakim ten temat mógłby zaistnieć. Dlatego treść pleneru jest nieco naciągana w stosunku do rzeczywistości. Powinna być zima lub bardzo wczesna wiosna '45 w północnych Włoszech.
-
Drzewko to produkt Kobzy. Trawka i krzaki to osiągnięcia Polaka. Nie ma tu komosy. Zdjęcia zostały wykonane w plenerze.
-
Dzięki wszystkim za pozytywny odbiór i zainteresowanie pracą. pozdrawiam.
-
Witam. Prace nad Archerem już dawno dobiegły końca a sam model obrósł w dość złożoną dioramę. W sumie jakby się tak zastanowić to każdy model można by obkleić jakąś scenką i ciągnąć sprawę bez końca. I tak doszedłem do konkluzji, że pora zakończyć zmagania z tą dioramą a co z tego wynikło w poniższej galerii. I plenerowo ... Miłego oglądania ...
-
Początkowe malowanie jak to zwykle bywa nie powalało. Ale końcowy efekt już tak. Gratuluje świetnego modelu a przede wszystkim rewelacyjnej podstawki. Chaszcze jak żywe. pozdrawiam
-
Dzięki za wpisy. Miło mi, że się podoba. Imek46, tak ma zastrzelić Pucybuta po wyglancowaniu oficerskich butów. Oprawcy/faszyści mieli różne pomysły w tamtych czasach jak malowanie obrazów do upadłego, śpiewanie arii operowych czy granie na skrzypcach póki palce wytrzymały. Temat znany z książek jak i przerabiany wielokrotnie w kinematografii. pozdrawiam
-
Z pięknie wykonanymi modelami jest jak z babami. Ich niebanalna uroda przyćmiewa często ich "merytorykę". Podobnie tutaj, widzę piękny model, a błędy? Nawet jak są to skrzętnie ukryte Piękny model, gratulacje.
-
Witam. Dziękuje za wpisy. Jeśli chodzi o rowerek to się zastanawiałem co w nim jest, że się nie spodobał. Bo to nie tylko na tym forum. Rowerek był ostatnią rzeczą którą położyłem na tej dioramie wychodząc z załżenia, że pucybut musiał jakoś dojechać. A jednak pomysł okazał się nietrafiony skoro kilku komentujących opowiedziało się, że jest niewłaściwy dla tej dioramy. Najpewniej jego toporność no bo chyba nie kolorystyka ... Co do żołnierza wskazującego ... Nie ma on absolutnie związku z samochodem co widać po ustawieniu. Prowadzi on rozmowę z innym żołnierzem wskazując mu "coś tam". Farbki o które pytacie to akryle z jakichś ostatnio lansowaych zestawów do skóry. Jeszcze raz dziękuje i pozdrawiam
-
Witam. Osobiście miałem niezłą frajde z budowy tej dioramy (WARSZTAT). Było tak dlatego bo składała się z kilku niezależnych elementów i dało się ją robić etapami kończąc każdy z nich po kolei niezależnie od całości. W zasadzie każda część była oddzielną pracą. Całość udało się doprowadzić do szczęśliwego końca zatem na prezentacje czas nadszedł. Pozdrawiam i miłego oglądania.
-
Wszystko jest kwestią wprawy. Tak, wszelkie rozjaśnienia robię aerografem. W przypadku BT42 podstawową była szara baza (jakaś tam szarość niemiecka). Po pomalowaniu dodaje do tej farby kilka kropel jasnej (nie białej) np. jasnej kremowej czy piaskowej. Dodaje to do bańki w aerografie. Nie mieszam w oddzielnych naczynkach bo tylko kiedyś bałagan mi się robił. Jak wspomniałem farby dobieram w aero. Gdy szarość stanie się ciut jaśniejsza psikam w miejsca jak widać na BT42. Białe farby mają to do siebie, że zawsze potrafią posadzić kropke tam gdzie nie potrzeba a białą kropke widać zawsze dużo bardziej niż ciemną. Dlatego jest jeszcze jeden kolor dla kontrastu i zafałszowania ewentualnych jaśniejszych kropek. Do bazowej szarej dodaje kilka kropel jakiejś ciemnej farbki np. zlewek różnych farb doprawionych czernią i tym delikatnym ruchem maluje aero wszelkie zagłebienia tak jak na BT widać. Reasumując - Bazowa szara, kilka kropel jasnej a na koniec kilka ciemnej. Wszystko z ręki bez szablonów. Aerograf myje z lenistwa rzadko, raczej go płukam i przedmu:bip:e. Oczywiście możesz takie rozbielenia wykonać jeszcze inną techniką np. jasną farbą olejną dla artystów malarzy. Kropeczka jasnej i rozcierasz pędzelkiem ale ja osobiście wolę aero. Ps. Zlewki biorę z najróżniejszych farb. Coś był malowane, zostało w aero to zlewam do specjalnego słoiczka. Po jakimś czasie zbiera się tam ciemnobrunatna breja która nie jest czernią. Śewietna do gruntowania dioram czy przyciemniania kolorów. Oczywiście zlewki muszą być tej samej gamy farb i nie mogą być to mieszadełka emalii z akrylami. pozdrawiam.
-
Może fanem modelarstwa SF nie jestem ale za to doskonałości warsztatu tak. A widzę tu świetnie położony lakier w zestawieniu z niemniej pięknym kolorem metalicznym. Duża klasa w operowaniu tego typu warsztatem. pozdrawiam i gratuluje fajnego modelu
-
O tym co to jest diorama a co winieta w sieci napisano tonę tekstu i w zasadzie nic z tego konstruktywnego nie wynikło. Ja dla własnych potrzeb uszeregowałem sobie to w ten sposób. O ile na przykład w tytule jest nazwa własna obiektu typu BT-42 z podstawką to to traktuje jako winieta. Natomiast jeśli coś tam co przedstawiam ma tytuł np. "Zmiana" to to traktuje jako dioramę. Odpada mi więc zastanawiać się nad wielkością, rozbudowaniem sceny lub ilością figurek. Oczywiście to tylko moje zdanie co do zasadności powyższego nazewnictwa. Czak, przedstawione fotki plenerowe są naturalne, robione w moim ogródku w świetle dziennym bez udziału dodatkowego oświetlenia czy trików montażowych. Z zasady większość zdjęć plenerowych wykonuje wczesnym popołudniem przy średno zachmurzonym niebie. Ponieważ nie za bardzo lubię zdjęcia w pełnym słońcu ze względu na ostre kontrasty wyczekuje aż słońce zajdzie za chmurkę i wtedy w świetle rozproszonym cykam foty. Pozdrawiam i dziękuje za komentarze
-
Witam. Wakacje to taki fajny czas gdzie można sobie pozwolić na hobby nie stresując się jego uciekaniem. Jednym z owoców wakacyjnego modelowania był czołg BT-42 Tamiyi. Model nie stwarzający żadnych problemów montażowych. Ponieważ był figurant pomyślałem by do w sumie nudnego pojazdu ukręcić winietę. Doszły jeszcze dwie figurki plus koza z zestawu chyba MiniArtu. Miłego oglądania.
-
Akurat Odpowiadam, odpowiadam. Figurki to oczywiście MiniArty z tym, że powymieniane są główki. Figurki nie są złe tylko przypadłością wszystkich figurek dużych producentów brak jest cech charakterystycznych do sytuacji. Producenci samych główek ten problem rozwiązali. Archer jest częścią dioramy która powstaje a do jej wypełnienia przeznaczyłem dwa zestawy MiniArtu wymieniając wszystkie głowy. pozdrawiam
