Skocz do zawartości

slusar

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    115
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Reputacja

0 Neutral

Informacje

  • Skąd
    Szczecin
  • Zainteresowania
    Fotografia, Geografia, Zoologia

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

  1. Ze zmywaczem do paznokci jeszcze mi się nie zdarzyło. Pewnie to zależy od stężenia. 6h na model to wyjątkowo ekspresowe tempo. Jak wiadomo, pośpiech jest największym wrogiem modelarza. Zazwyczaj dobre modele powstają kilka tygodni/miesięcy. Mógłbyś wszystko lepiej przemyśleć, a i czasu, żeby się nacieszyć budową więcej.
  2. Malowanie faktycznie woła o pomstę do nieba. Wygląda, jakbyś nawet nie rozcieńczył farby. Ten błąd tak zaburza odbiór modelu, że ciężko powiedzieć coś więcej na jego temat. Można to jednak (częściowo) naprawić. Farby, którymi pomalowałeś model, można całkowicie zmyć (np. acetonem - zmywacz do paznokci) i zacząć od początku zgodnie ze sztuką. Wszelkie porady na ten temat znajdziesz w internecie. Jak na pierwszy model, całkiem nieźle wygląda łączenie połówek kadłuba. No i plus za to, że postarałeś się o białe tło do zdjęć, często stanowi to problem... Nie zrażaj się błędami i nie rezygnuj z modelarstwa, a zobaczysz, że każdy kolejny model będzie lepszy. PS. Ciekawi mnie, ile czasu poświęciłeś na budowę modelu?
  3. Dziękuję za konstruktywną krytykę. Wspomniane błędy nie dawały mi spokoju, więc postanowiłem je, w miarę możliwości, poprawić. Największą głupotą były lotki, więc doprowadziłem je do poprawnego (tak sądzę) położenia. Usunąłem także długie lufy działek. Nie udało mi się poprawić oznaczeń, ponieważ kalki dobrze siadły i obawiałem się, że je zniszczę. Usunięcie rakiet zepsuło by mi układ mini-dioramy, dlatego ten błąd merytoryczny po prostu zaakceptowałem. Dwie fotki "dowodowe" poniżej. Jeśli chodzi o modele myśliwców z WWII, to mamy też do dyspozycji np. produkcje Mark I lub Eduard. Z drugiej strony kolekcja Revell MicroWings jest tak obszerna, że, moim skromnym zdaniem, szkoda tego nie wykorzystać.
  4. Witam wszystkich! Chciałbym zaprezentować moją kolejną, ukończoną w pocie czoła, produkcję. Od czasu zbudowania Harriera stałem się maniakiem skali 1:144. Chciałem też spróbować w końcu z jakąś konstrukcją z czasów WWII. Wybór Tempesta był całkowicie spontaniczny. Traf chciał, że leżał na półce w sklepie modelarskim, akurat, kiedy szukałem czegoś dla siebie. Żeby wykonać z tego zestawu coś co (w miarę) przypomina oryginał, trzeba się nieźle napocić. Mamy tutaj wypukłe linie podziału i bardzo marnej jakości oszklenie, z którym niestety nie udało mi się nic zrobić. Szpachli też nie ma co żałować :P. Mimo to model składało mi się przyjemnie. Polecam jeśli ktoś lubi wyzwania. Jestem zadowolony, chociaż wiem, że mogło być lepiej. W kolejce czekają już Shenyang FT-6 z Mark I Models i Po-2 Zvezdy, więc mam teraz niezły dylemat co rozgrzebywać. W modelu wykonałem następujące modyfikacje: -chłodnica oleju, -wychylone lotki, -nitowanie całego płatowca, -detalowanie podwozia (nie ma klap kółka ogonowego, wnęki podwozia głównego bez żadnych detali, koła podwozia głównego jakości tragicznej), -kokpit od podstaw. Postanowiłem również, że każdy model z mojej kolekcji 144'ek będzie stał na prostej mini dioramie, tak jest też tutaj. Użyłem materiałów Polak oraz Noch. Zapraszam do oglądania i komentowania!
  5. Przepiękna Iskra gratulacje!
  6. Przepiękna robota, gratulacje!
  7. Świetna robota gratulacje! Model razem z dioramą prezentuje się pięknie, a mnie podoba się tym bardziej, że ostatnio jestem zakręcony na punkcie skali 1:144. Zastanawiam się, czy pilot, to jakaś figurka, czy jedynie głowa wyrzeźbiona z kawałka plastiku?
  8. Śledząc warsztat nie mogłem się doczekać gotowego modelu i muszę przyznać, że nie jestem zawiedziony. Tak, jak napisano wcześniej, malowanie wyszło mega ciekawie. Do tego dysze ( ) i fakt, że model jest dość egzotyczny sprawiają, że Twoje dzieło to prawdziwa perełka. Gratulacje
  9. Świetny model bardzo ciekawego samolotu. Fajne jest to, że uniknąłeś zabawkowego wyglądu, który często jest przypadłością Drakenów w tym malowaniu
  10. Po prostu przepiękny. Totalny opad szczeny, chyba długo trzeba będzie czekać na forum na kolejny model myśliwca takiej klasy. Gratulacje!
  11. Witaj! Chyba większość z nas miała okazję się przekonać, że pośpiech jest największym wrogiem modelarza. Czasem malowanie jedną warstwą przy tak małych detalach może się udać ale pod warunkiem, że uzyskasz idealną konsystencję farby i odtłuścisz element. Nie wiem czemu wybrałeś farby dla plastyków (nie znam się, bo nigdy nie korzystałem). Osobiście polecałbym Pactry, są względnie tanie i naprawdę dobrze się nimi maluje. Tutaj mam wrażenie, jakby farba słabo kryła powierzchnię, może to efekt braku odtłuszczenia. Jeśli masz jak się dostać do pomalowanych elementów, możesz spróbować zmyć farbę acetonem (najzwyklejszy zmywacz do paznokci, bez żadnych dodatków) i spróbować jeszcze raz, jest to zaleta akryli. Jeśli nie, spróbuj poprawić co się da, zapamiętaj lekcję na przyszłość i postaraj się zrobić dobrze kolejne etapy. Na szczęście kokpit ma to do siebie, że słabo go widać w gotowym modelu . Przy kolejnych etapach pamiętaj robić próby na jakichś kawałkach plastiku zanim zaczniesz malować model. Pozdrawiam i życzę powodzenia w dalszej pracy
  12. Fajnie,że się zdecydowałeś rozpocząć tą przygodę! Jako "też student" i "też z Krakowa" pozwolę sobie polecić Exito. Bardzo duży wybór modeli i akcesoriów. Czasem można też otrzymać cenne porady. Z drugiej strony, jeśli planujesz większe zaopatrzenie, równie dobrze jest skorzystać ze sklepu online, np. Mojehobby. Możesz sobie wszystko na spokojnie zobaczyć, poczytać w necie i zakupy są bardziej przemyślane. Trzymam kciuki
  13. Świetny model, gratulacje! Przymierzam się do takiego samego. Podobają mi się obicia lakieru. Zrobiłeś je pędzlem, czy skorzystałeś z innej techniki?
  14. slusar

    AV-8B Harrier II plus 1:144

    Polecam, naprawdę warto skleić coś czasem dla czystej przyjemności. Mi chodzi po głowie ulepienie kilku modeli z serii Micro Wings Revell'a (II w.ś.). Zastanawiam się tylko, czy mają jakąś wartość merytoryczną
  15. Witam! Chciałbym zaprezentować mój najnowszy ulepek, czyli Harriera AV-8B w nikczemnej skali 1:144 produkcji firmy Revell. Zdecydowałem się na barwy Hiszpańskiej Marynarki Wojennej. Jakiś czas temu na forum pojawiło się kilka pięknych produkcji w tej skali i właśnie to mnie zainspirowało. Z założenia model miał być odskocznią od skali 1:72, której, w moim przypadku, towarzyszy wertowanie setek zdjęć i stron internetowych. Chciałem po prostu kupić sobie model i zbudować go wzorując się wyłącznie na instrukcji producenta, jak za dawnych lat . Tak też się stało, jednak z małym wyjątkiem. Raził mnie brak jakiegokolwiek uzbrojenia powietrze-ziemia. Dlatego postanowiłem wykonać we własnym zakresie pociski AGM-65 Maverick w wersji TV-guided (zielone). Zaznaczam od razu, że nie wiem, czy Hiszpanie ich używali, więc merytorycznie może być tutaj błąd. Sam model sklejało się bardzo dobrze i muszę przyznać, że świetnie się przy nim ubawiłem. Osobiście nie jestem zadowolony jedynie z oszklenia, które wyszło słabo. Z drugiej strony, przetestowałem patent na "pasek" na środku owiewki i chyba wyszło nieźle. Malowanie jak zwykle pędzlem farbami Pactra. Cieniowanie również moją ulubioną oldskulową metodą - grafitem z ołówka. Do modelu dorobiłem małą prostą podstawkę. Użyłem kawałka kartonu i materiałów marki Polak. Zapraszam do oglądania i komentowania.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.