Jump to content

Seba77

Members
  • Content Count

    791
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Seba77

  1. Pontony pokryte podkładem gotowe do malowania. "Parciane" pasy już przycięte na wymiar. Malarskie boje zacząłem od delikatnego podejścia do tematu bardziej drewnianymi odcieniami. Całość pomalowana Tamką i dodane cieniutkim pędzelkiem linie Vallejo coś na wzór słoi. Potem całość pomalowana bardzo rzadką Tamką bazową. Może być czy zmienić odcienie farby ?
  2. zmywacz to aceton , farba zacznie się ważyć i może nic z tego nie wyjść.
  3. Dzisiaj miałem godzinkę więc postanowiłem popracować na pontonami. Wyciąłem plastikowy środek i z paseczków tasiemki 0,4 wykonałem coś na wzór plecionki. Teraz kwestia malowania. Czy ktoś się orientuje jakiego koloru była ta plecionka i czy na brzegach pontony nie było drewnianych listew?
  4. Chodzi o te wypukłe linie na skrzydłach i kadłubie. Zeszlifuj je i pomaluj samolot raz jeszcze.
  5. Możliwe że obrałeś złą drogę. Przy obecnym poziomie warsztatu i umiejętnościach moja propozycja jest następująca: Zacznij budować niewielki prosty model np. ORP WICHER , BURZA , A86 , Podhalanin od Mirage. Poćwicz na nim poprawne klejenie i szpachlowanie. Maluj pędzlami , używaj farb o dużej pigmentowości np.Vallejo. Na początek nie używaj żadnych fototrawek , a jedynie postaraj się samemu coś dorabiać na podstawie zdjęć. Ćwicz na nich ( czytaj modelach ) panowanie nad farbą i pędzlem. Daje to lepsze efekty niż malowanie z puchy. Efekty pewnie same przyjdą z czasem. Branie się za coś dużego teraz mija się z celem. Szkoda czasu i nerwów. Pozdrawiam
  6. Nie wiem czy to coś Tobie podpowie ale podsyłam zdjęcia tego samolotu tyle że w skali 1:700 Wyszło mi to względnie biorąc skalę modelu pod uwagę , ale w 1:350 masz większe pole do popisu. PS. Co do szpary to większość będzie ją szpachlować. Po rozmiarze proponuję wkleić wąski pasek plastiku w środek. Po jakimś czasie odciąć nadmiar i wtedy delikatnie przeszpachlować i wyszlifować. Pytanie do Ciebie jakich farb używasz? I czym co malujesz. Napisz i umieść zdjęcia tych narzędzi .
  7. Czesiek jeżeli malujesz pędzlem co z resztą widać proponuję: Do malowania esów floresów z ręki ( czytaj kamuflaż ) używaj farb Valejo. Do malowania pasa linii wodnej użyj farby np .Humbrola i nie używaj pędzla bo zawsze coś pocieknie pod taśmę tylko użyj gąbki i metodą tupciania ( tak jak byś chciał robić punkty gąbką ) mało farby na gąbce i jedziesz . Wyjdzie równo i bez zacieków. Trochę to żmudne ale efekt jest dobry. Co do reszty się nie wypowiadam bo brak mi kompetencji.
  8. Może kiedyś :-) na chwilę obecną mam sentyment do takich prawie standardów :-)
  9. Tak ten z MO :-) Pół na pół spód malowany i trochę blaszek reszta standard :-) http://www.mikromodele.fora.pl/plywajace-od-1-400-do-1-1-floating-from-1-400-to-1-1,28/r-japonski-eskortowiec-ischigaki-1-200,4124.html Pozdrawiam
  10. Raczej będzie to powolna relacja bo moce przerobowe stoczni są u kresu sił :-) na pochylni stoi jeszcze Ischigaki 1:200 :-) prawie końcówka ale najbardziej absorbująca :-)
  11. Dzięki :-) wzoruję się na modelu kartonowym Derfflingera wyd.HMV tam Niemiaszki piknie rozrysowali przebieg pasów poszycia :-) Kadłub szpachlowany i szlifowany teraz leżakuje za jakiś czas jak będzie Oki zacznę kleić maskowanie. Nawet wyszperałem taśmę Tamki 5mm elastyczną coś jak 3M. Zostało mi tylko zaznaczyć i wytrasować miejsca pod otwory w kadłubie ( zawory denne czy coś ) Pozdrawiam
  12. Zestawowe miały grubość ok.1,5mm co daje prawie 50cm w realu :-)
  13. Sz.G jakiego drutu użyłeś na relingi bo nie znalazłem w tekście. Kleiłeś Glutem . Pozdrawiam
  14. A dziękować spróbuję może dam radę :-)
  15. Tak jak powiedziałem wymieniłem druciki na cieńsze 0,1mm. Efekt zdecydowanie lepszy. Pryśnięte podkładem w celu wyłapania baboli. Platformy reflektorów postanowiłem wykonać samemu z plastikowych profili grubości 0,5mm. Są zdecydowanie cieńsze niż zestawowe i bez dziwnych wcięć na drabinki. Dodałem kilka wsporników fototrawionych. Od trzech dni bawię się w systematyczne oklejanie komina relingami. Jedna strona już gotowa. Teraz muszę oczyścić miejsca klejenia SG. Zabrałem się za waloryzowanie działek 88mm. Wymieniłem lufy na metalowe ( z moich zapasów 155mm japońskie od Yamato 1:700) kształt pasował do planów. Pocieniowałem maski działek oraz dodałem oporopowrotniki. Dojdzie jeszcze zamek działa i pokrętła. Na koniec dobra nowina dotarł do mnie drewniany pokład Artwoxa.
  16. Wykonaj same daszki nad bulajami. Wykorzystaj drut miedziany o średnicy 0,1mm.
  17. Mam nadzieję że uda się podjechać na godzinkę w sobotę. Coś podpatrzę i pooglądam ;-)
  18. Seba77

    Bismarck Pytanie?

    Trochę tak z jakieś 2mm w lewo :-) chyba że coś z kadłubem było nie tak może źle pokład wklejony?
  19. Ale smrodek większy :-) żona i syn tego nie zdzierżą . Sądzę że puszka podkładu wystarczy. Druty usunięte dzisiaj dam 0,1mm. Pozdrawiam
  20. Grubość ok.0,18~0,2 mm jak dojdzie farba, a z drutu zdrapię to może będzie OK. Jak kleiłem zastanawiałem się nad cieńszym ale jakoś dałem ten. Wiem że po przeliczeniu wynika że grubość wychodzi ok.6-7cm . Jest jeszcze możliwość zerwania i dania nowego. Co do podziału blach kadłuba wróciłem do modeli kartonowych. W swoich zapasach znalazłem model Derfflingera wyd.HMV jest tam rozrysowany podział poszycia dennego A że to co widac na fotkach pokrywa się z wyrysowanym podziałem będę się na tym wzorował. Zastosuję raczej szpachlę w sparyu .
  21. Trochę pobawiłem się z nadbudówką rufową. Dodałem imitacje łączenia linoleum z drutu mosiężnego ,wymieniłem element plastikowy z tyłu na kawałek siatki poskładałem kilka elementów plastikowych oraz wykonałem nowe drzwi z kartki bloku milimetrowego. Komin dostał drabinkę. Pozdrawiam
  22. Angole wydobyli go w latach 20 i złomowali :-) Pewnie tak go przyholowali do suchego doku. Tyle że już zdemontowany fragment kadłuba miał wyrzutnię torped. Mam wrażenie że wszystkie niebieskie pasy zbiegały się w tym miejscu. Albo w miejscu pierwszego pytajnika kończyły się , a zaczynał sie inny podział okalający wyrzutnię. Co ciekawe te wąskie zgrubienia na poszyciu to miejsca nitowań nachodzących na siebie pasów . Więc wypadało by po tych trzech pasach pokryć cały kadłub pasami nachodzącymi na siebie Może kiedyś w ramach uprawiania zlepiactwa wykonam model prosto z pudła w dwa wieczory :-)a nie w rok lub więcej
  23. Dzięki jeżeli chodzi o wyposażenie pokładu to mam trochę dokumentacji. Nawet znalazłem na allegro monografię klasy Konig. Najbardziej poszukuję informacji o tym: Ta fotografia pojawia się w internecie raz pod nazwą Konig ,a raz Konig Albert Ma ktoś jakiś pomysł jak to idzie?
  24. Kadłub wyszlifowany szukam więcej informacji o podziale blach poniżej linii wodnej. Jak na razie skąpe informacje i domysły to za mało :-( Na warsztat poszedł drugi komin i nadbudówka rufowa. Komin został wyszpachlowany i wyszlifowany na gładko. Od siebie dorzucę relingi i przewody parowe. Na bokach nadbudówki zacząłem uzupełniać drobnicę. Doszły bulaje i trochę okablowania ( drut mosiężny0,15mm) Jednak nie pasują mi te drzwi od Japończyków . Raczej wykonam je sam z papieru. Zamknięcia bulai wykonałem z papieru nasączonego SG. Każde zamknięcie składa się z dwóch kółeczek o różnych średnicach :-) To wszystko zajęło mi ok.4 godzin :-)
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.