Skocz do zawartości

kopernik

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    2 874
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    5

Zawartość dodana przez kopernik

  1. Ła-7 KP na pewno nie ma nic wspólnego z Ła-7 Frog . Napisałem to w poście może za bardzo na skróty. jeśli kogoś wprowadziłem w błąd- przepraszam.
  2. Ciekawe ile osób wie że ich nowo zakupiony Ła-7 z ARK to Frog z 1974r. który był dostępny już w ZSRR. U nas można było kupić czeskiego Ła-7.
  3. Chyba to ta sama. Na drugim zdjęciu "wycieczka" ładuje się do środka .
  4. Okazuje się, że jeszcze niedawno w byłych republikach ZSRR można było trafić na ciekawe magazyny z artykułami niegdyś luksusowymi. Takie oto coś znalazłem na ukraińskiej str. Tłumaczenie gooogle : Aktualizacja Od czasu opublikowania tej strony na Ukrainie znaleziono teraz znacznie więcej Pomiotów. Wśród nich są: Bleriot's, Tempests, Lynx i Wessex Helicopters, Masters, Boeing 707's (Pan Am), Kilka Twin Mustang, Lysander, Jaguars, Venturer's Harriers, Whitley's, Canberra, Beaufort's, Swordfish and Sharks, P40's, Thunderbolts, Spitfires , Seahawks, Firefly's, Wellington's Lancaster's (1/96) i zapakowany Jaguar typu E. Jeśli będę w stanie uzyskać regularne zapasy, zaoferuję je do sprzedaży z tej strony i naszego sklepu. Możliwe, że istnieją inne modele i będę je nadal pozyskiwał. Nie mogę zidentyfikować Polikarpowa 1-16 w 1/72. Wyprodukowany przez nieznaną firmę w Kijowie. Żaba zaproponowała ten model w 1973 roku jako F360, ale nie ma dowodów na to, że przeszedł on przez etap deski kreślarskiej. Jest blisko Revell PO 1-16, a szczegóły są dobre na ten czas. Moim zdaniem nie jest to narzędzie radzieckie. Wszelkie informacje byłyby oczywiście mile widziane. Większość jest kompletna, w tym oryginalne naklejki, ale w niektórych brakuje wyraźnych części. Wiele modeli zawiera garnek kleju, który już dawno wyparował. W tych modelach jest coś, co sprawia, że można je kolekcjonować i oczywiście budować. Arkusze pakowania i instrukcji znajdują się na bardzo niskiej jakości papierze / karcie, a ilustracje nie mają związku z modelem. Z wyjątkiem opakowania Novo przeznaczonego na rynek eksportowy. Najwyraźniej marketing nie był mocną stroną byłego Związku Radzieckiego. Ceny w okresie sowieckim wyniosły dosłownie kilka pensów. Daj mi znać, jeśli jesteś zainteresowany danym modelem za pośrednictwem „strony kontaktowej”, a ja doradzę, czy jest on dostępny. Ilustracją niech będą "ruskie" modele których nigdy nie widziałem, a chętnie bym kupił.
  5. Najdłużej rozgrzebany u mnie model to Tomahawk kupiony od Ruskich w 1989r. Po przeczytaniu w Skrzydlata Polska, artykuł "Polacy nad Pustynią Zachodnią" Witold Szewczyk bardzo chciałem robić model P -40. Dodatkową zachętą było oświadczenie autora, że jest w posiadaniu zdjęcia P-40 ze 112 D z szachownicą ! Z artykułu wywnioskowałem, że chodzi o Tomahawka i czekałem na opublikowanie fotki bądź sylwetki. Na próżno, ponadto w moim gronie zaczęto poddawać w wątpliwość ową rewelację nie tylko w temacie szachownic, ale i typu samolotu. Model zaległ w magazynie nie ukończony i leży tam do dziś .
  6. Nie wszystkie modele Frog to ich dzieło. Np zakupili od Hasegawy ze 30 modeli i pakowali jako swoje. Oto jeden z nich, na marginesie dodam, że model ma już 53 LATA i ciągle jest produkowany ! Oczywiście to pozycja o której istnieniu w PRL nawet nie wiedziałem. Obecnie mój w stanie sklepowym leżakuje na półeczce i czeka ...
  7. Faktycznie, ale zmyłka ! Góraszki 2008. Catalinę można było podziwiać nie tylko w powietrzu ale i od środka !
  8. Dzięki za czujność. Froga już podmieniłem, Air Line chyba zostanie. Generalnie chodziło o pokazanie życia wyprasek ( form ) na przestrzeni lat.
  9. Pokaz buty i arogancji. Jeśli ktoś solo ocenia posty, to już nie jest fajnie i chyba trzeba zareagować. Cenzurowała mnie już komuna ! I to dosłownie !
  10. Zamieszczone poniżej zdjęcia są ilustracją drogi życiową zestawu produkowanego z tej samej formy od prawie 50 lat. Tri- ang ( Francja) i Air- lines ( Usa) to produkty Frog, z jakichś bliżej mi nie znanych powodów, Frog nie mógł pod swoją marką sprzedawać w tych krajach modeli. Podkreślam, dla naszych potencjalnych producentów modeli, modele zarabiają nie tylko w "dniu otwarcia".
  11. Frog to faktycznie pionier modelarstwa, pierwsze zestawy wydawał w latach 30 XX wieku. I to oni właściwie wylansowali skale 1:72.
  12. Rosjanie kupili część katalogu Frog ( pominęli produkty państw osi, kupił je Revell ) w 1976r. Wydaje się, że jako Novo sprzedawali do ok 1980 roku nie bardzo przejmując się rynkiem wschodnim ( liczyli na dewizy). Po tym roku rozśrodkowali formy po różnych zakładach i zaczynają dopiero sprzedawać te modele u siebie. Jakość artystyczna opakowań była ściśle powiązana z zakładami produkującymi zestawy.
  13. Na szczęście sporo tomików się powtarza , będzie szybciej. A sowieckie wariacje na temat art boxów i ogólnie wyglądu opakowania modeli czasami wychodziły daleko poza zwykły umysł ?.
  14. Pomęczę jeszcze trochę Żabę. Naprawdę mieli ciekawe pomysły. Tu silniczki do śmigieł i to do 72 ! Szkoda, że w handlu uspołecznionym ich modele nie były dostępne. Dopiero pod koniec lat 80-tych dzięki Wielkiemu Bratu można było coś kupić.
  15. Czarne krzyże były, były ... a reszty to nawet w bibliotekach nie znajdziesz. A zresztą, biblioteki zamknięte. Ja obecnie realizuję dawny plan przeczytania jak największej liczby "tygrysów". Jeden dziennie, a mam prawie wszystkie. Od jakiegoś czasu kupowałem je za grosze ( dosłownie, po 50 gr za szt ). Mam prawie 500 szt.
  16. Takie oto rzeczy proponowała Żaba. Myśl przewodnia : sklej i rozwal o ścianę .
  17. Frogowskie figurki towarzyszące. Takie dodatki znikły z zestawów razem z załogą i podstawkami. Podobno przynosiło to producentom ogromne oszczędności. Na fotce figurki z Gloster Whittle, następnie dwie z DH Gypsy Moth, i z Fokkera .
  18. Niestety, z netu ...
  19. W naszym groniem modelarstwo to styl życia, a wiadomo w życiu niejednemu zdarzył się skok w bok. Może stąd te zabawki i taboret ? Ja, jak już grzecznie poczytałem i skleiłem co tam było do sklejenia to skakałem do gier. Najpierw był ping- pong a w czasach C-64 dobierałem tematycznie - aby coś latało i strzelało. Postrzelałem, polatałem i grzecznie wracałem do sklejania.
  20. A kto powiedział, że model musi być szary ? Końcówka lat 80 tych była naprawdę kolorowa ( w ZSRR).
  21. Radziecka sztuka nowoczesna. Oczywiście Frog, ale co to ? Dopiero po ukazaniu się SP spisu z nr katalogowymi był łatwo o identyfikację.
  22. Kurcze, jakoś nigdy nie wpadłem na te książeczki. Tytuły całkiem fajne. Czytałeś ? Da się to obecnie przeczytać czy szkoda czasu, bo głupoty pisali ?
  23. POKŁADOWY . Sorki, nie zauważyłem wcześniejszego rozwiązania zagadki.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.