Skocz do zawartości

neptun1939

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    1 179
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    4

Zawartość dodana przez neptun1939

  1. -> Zaruk dzięki za wrzutki, rozjaśniły mi wiele. Wychodzi z tego, że dolny pas był nieznacznie węższy od górnego i tak go wykonam. -> KolekcjonerWP Vale, z tego co kojarzę były wypustem typowo pod lotniskowce stworzonym, więc obstawiam, że był na wyposażeniu Akagi wprowadzony w grudniu 1939, a służył do okolic czerwca 1942, kiedy to wprowadzono nowszą wersję. Musiał byś poszukać w jakiejś publikacji o Akagi więcej informacji, ale najpewniej przezbrojenie na nowszy model miało miejsce już po rajdzie na Ocean Indyjski a przed Midway, w czasie gdy lotniskowiec zawinął do portu macierzystego na remont i uzupełnienie zapasów, stanów itp. ------------------------ Dziś byłem troszkę jak przedszkolak, co dorwał się do nożyczek i papieru samoprzylepnego (taśmy malarskiej). Ponad dwie godziny zajęło maskowanie, wycinanie kółek i oklejanie wszelkiej maści. I tak oto powstał Blue Bird: I po psiknięciu czerwonym (mocno rozcieńczona emalia Humbrola) i zdjęciu masek: I kilka zbliżeń: Troszkę muszę pędzelkiem jeszcze podziałać przy wnękach i wygładzić brzegi: Tłuste plamy na łączeniu skrzydło-kadłub to jeszcze mokry rozcieńczalnik ftalowo-olejny ( gdzieś pod taśmę lekko podeszła czerwona mgiełka i trzeba ją było zlikwidować póki farba była mokra). Już przeschnął i nie ma po nim śladu. Nie wiem czy to wina koloru, czy ogólnie farb Tamiya, ale strasznie się ten model brudzi (ściąga odciski palców) od dotykania (np. przy maskowaniu), chociaż łapy były myte 2 razy przed rozpoczęciem prac... Przed położeniem glossu będę musiał go umyć wacikami nasączonymi wodą z mydłem. Chyba, że ktoś ma inny pomysł jak usunąć te ślady palców z płatowca. Ogon i golenie są tylko zamaskowane - nie malowałem ich. Stwierdziłem, że muszę operację malowania oznaczeń rozbić na 2 etapy. Teraz przez tydzień ( do piątku) Zero będzie leżeć i schnąć bo znów wyjeżdżam na szkolenie.
  2. Antena jest w pojemniczku z drobnicą. Udało mi się ją wyciągnąć by jej po raz Nty nie złamać. Dopiero na sam koniec ją wkleję jako jeden z ostatnich elementów. W sumie to z kolejnych etapów ( oprócz malowania oznaczeń) to został wash i baaardzo lekkie brudzenie i eksploatacja ( troszkę odymień, kilka rainsów i kilka rysek dodać). Zobaczę jeszcze jutro w świetle dziennym jak wygląda ten płatowiec, bo przy tym sztucznym świetle to zależy od kąta pod jakim się patrzy wszystko...
  3. Kamuflaż Typ O5 został zmalowany. Bazową farbą była Tamiya XF-76, na powierzchniach sterowych bazowa farba została lekko rozjaśniona białym. Preshading jest lekko widoczny, chociaż model jest pokryty lekką mgiełką - zdecydowanie był za jasny, przez co stracił się na bazowym kolorze. Wyszło to na plus, bo nie chciałem robić mocno styranej maszyn, gdyż te zera były stosunkowo nowe. Teraz do jutra do wieczora Zero sobie poleży, by farba dobrze zaschła. I kilka zbliżeń. Niestety, pomiędzy malowanie spodu, a góry (odstęp czasu około godziny - przerwa na obiad )miał miejsce mały wypadek i zero skapotowało. Na szczęście obyło się bez strat i uszkodzeń. Drobnica ( oczyszczona z maskowań itp. będzie dopiero jutro) Idąc za radą ( troszkę ją zmodyfikowałem) pobawiłem się z osłoną silnika. Dość mocno rozcieńczonym Panzergrauem zmalowałem panele. Również śmigłą od strony pilota dostały Panzergrau ( tak wiem powinny być czarne, ale różnica między czernią a Panzergrauem jest rzędu kilku odcieni...) Jutro wieczorem postaram się zmalować oznaczenia czerwonym i żółtym - i tutaj rodzi się pytanie o pasy na stateczniku pionowym. Airfix proponuje takie: Natomiast w książce K. Zalewskiego Japońskie Lotnictwo Pokładowe wyd. II poprawione i uzupełnione ( Lampart; Wa-wa 1998) na grafice ze statecznikami pionowymi pod pozycją 2 mamy takie coś: Szukając zdjęć w Internecie udało mi się znaleźć tylko zdjęcie pilota i jedno zdjęcie Tego konkretnego egzemplarza Zera jak startuje do ataku na Perłowy Port, ale ujęcie jest od przodu i nie widać statecznika pionowego, również na jednej grafice z Pinterest pasy mają zbliżoną grubość. I tutaj pytanie: jak w końcu powinno być: tak jak w książce (oba pasy tej samej szerokości), tak jak Airfix proponuje ( górny szeroki, dolny wąski) czy jeszcze jakoś inaczej?
  4. Faktycznie, dzięki za zwrócenie uwagi. Poprawię
  5. Akurat na to nie wpadłem... Ale już "musztarda po obiedzie" - chwilę temu skończyłem malować. Na przyszłość będę wiedział i zastosuję w kolejnych projektach Długo przyglądałem się temu Zeke i czegoś mi brakowało w nim... Na zdjęciu nieobrobiony element 24 to brakująca rurka Pitota... Nie muszę dodawać, że nie dam tego badziewia, tylko dorobię ją z igły, ale to już jutro. Golenie podwozia po I warstwie Aotake - słabo na nich siada i jest dużo zakamarków - jutro kolejna warstwa. Pozostała drobnica od osłon kół jutro dostanie resztę kolorów ( Kamuflaż i metalowe kolory ). Powierzchnie sterowe po przemalowaniu jasnym szarym/ brudną bielą: Doklejony (MAM NADZIEJĘ OSATNI RAZ!!) został masz od anteny. Jutro lekkie przeszlifowanie papierem ściernym, by nadmiar kleju, co wypłynął spomiędzy łączonych elementów, usunąć i można malować. Wnęki w Aotake. Jutro maskowanie ich i malunki kamo: Osłona w czerni od zewnątrz i Aotake od środka ( obwódki muszę jutro ręcznie pędzelkiem na czerń przemalować, bo Aero nie ma jak tego zrobić. Airfix (w dość nieczytelny sposób) każe pomalować łopaty śmigła od strony kokpitu na czarno dopiero dziś to przypadkiem dopatrzyłem na instrukcji, więc trzeba będzie je przemalować jutro.
  6. Z mieszanki Pactry A14 Brown (G) i Tamiya'y XF-76 Grey Green (IJN) zrobiłem mieszankę o kolorze kawy z mlekiem. Takim kolorem położyłem preshading na Zero. Na Osłonie silnika Preshadingu nie robiłem, bo na czerni i tak nie będzie nic widać. Powierzchnie sterowe zostały w całości pokryte kolorem preshadingu - jutro dojdzie na nie biel. Chcę by miały inny odcień od całości płatowca, bo w oryginale były z płótna. I kilka zbliżeń: Jutro będę chciał pokryć wnęki i koła Aotake oraz zmalować Osłonę. Może nawet uda się położyć główny kolor kamuflażu.
  7. Jeśli wcześniej nie dolewałeś innych rozpuszczalników do puszek to z powodzeniem możesz używać do rozcieńczenia Rozpuszczalnika Ftalowo-olejnego. Ja jadę na tym od kilku lat przy wszystkich emaliach (Humrol, Revell, ModelMaster). Tylko, jak wcześniej dodałeś inny rozpuszczalnik i dodasz ftalowego to farba jest do wywalenia: albo zrobi się z niej glut, albo zawiesina pigmentu w rozpuszczalniku. Również dobry jest rozpuszczalnik do emalii od Wamodu.
  8. Witam. Na gwałt poszukuję 4 kalek: 2x Szachownicy z napisem POLAND i 2x godła 308 sqd. w skali 1/48. Mogą być to te toporne i pancerne kalki z Revella od tego ich Spitfire'a: Z Powyższego zestawu są to kalki nr. 12 oraz 13 ( godło dywizjonu) i 2 x 9 ( szachownica): Pozdrawiam.
  9. Spit leżał na warsztacie, kurzył się i straszył przez długi okres czasu. Nie mogłem się za niego wziąć - nie było chęci. Aż wczoraj zrobiłem jeszcze jedno podejście i zmyłem farbę z prawego skrzydła, a dziś dokończyłem na lewym. Udało się tego dokonać za pomocą takich specyfików na jak focie. Docelowo miała być zmyta tylko od góry na skrzydłach, ale dziś, jak walczyłem różnymi sposobami by usunąć te pancerne kalki, w kilku miejscach kalka odeszła... ale razem z farbą i podkładem do żywego plastiku. Przyjrzałem się jeszcze raz dokładnie temu Spitfire'owi "I udsiadł i zapłakał nad swym losem"... Stwierdziłem, że ogólnie to model jest zalany farbą, a że farba schodzi i tak płatami, to zmyję z całości. Kalki zestawowe poszły w kosz. Napisy eksploatacyjne mam z kalek dokupionych do czeskiego ( były na 2 płatowce) problemem jest tylko godło dywizjonu i szachownica z napisem POLAND. Ma ktoś może do odstąpienia? Może być nawet z tego revellowego zestawu, bo leżą one na płaskich powierzchniach, więc ich pancerność nie stanowi problemu.
  10. Dziś powalczyłem z tymi ostrymi liniami podziałów. Głównie polegało to na zalaniu ich EkstraThin Cementem od Tamki i przeszlifowaniu po górze papierem wodnym 1500. Odtworzyłem też zatarte nity w kilku miejscach. Na osłonie znalazło się kilka miejsc wymagających jeszcze szpachlowania. Obrobione i pocienione zostały też ostatnie drobne elementy. Zdjęcia całego płatowca wrzucę jutro, po preshadingu. Drobnica dziś obrobiona:
  11. Podkład, jakiego używam od jakiegoś czasu ( to jest 4 model nim kryty) to AK GreyPrimer (3rd generation Acrylics) AK11241. Sam podkład jest mega rzadki i jasny - niemalże w kolorze plastiku z jakiego jest wykonane to Zero i to też utrudnia pracę z nim. Co do zbyt grubo nałożonego podkładu to raczej wina zdjęć/oświetlenia ( LEDowe 2 x 10W po 806 lumenów nie spełnia oczekiwań). Właśnie skończyłem oglądać płatowiec i bardzo ładnie widać nity ( co w przypadku 2 poprzednich moich prac na tym etapie już było niewidoczne) - owszem w kilku miejscach są zatracone, ale to raczej wina poprawek błędów na ponitowanym płatowcu ( zła kolejność wykonywania prac: najpierw nitowanie, później sklejanie połówek bryły i ich obrabianie) i ich zatarcia - trzeba je będzie odświeżyć. Co do rycia linii podziałowych - właśnie tak jak piszesz były wykonywane: po przeryciu lekko przeszlifowane na mokro gąbką 800 i później Tamiya Extra Thin Cement zapuszczony w rytą linię. W kilku miejscach linie były poprawiane i możliwe, że zapomniałem 2 raz przeszlifować i zapuścić klejem. Podkład wyciągnął babole do poprawienia i nad tym dziś chcę się skupić.
  12. Wypodkładowane. Jutro na spokojnie przy świetle dziennym przejrzę dokładnie płatowiec. Jak będzie OK i nie znajdę rzeczy do poprawy to będę robił preshading. Na pewno maszt antenki muszę obrobić bo go już 2 razy złamałem i kleiłem... Drobnica: Płatowiec: Spód: Tak się zastanawiam jaki kolor najlepszy będzie pod preshading. Sam kolor kamuflażu jest dość jasny, więc baza musi być też jakaś jasna ( czarny preshading będzie się za mocno odcinał na tle płatowca). Myślę iść w kierunku brązów np. MilitaryBorwn od Model Mastera. Ktoś z bardziej doświadczonych kolegów może coś poradzić?
  13. Teoretycznie model jest prawie gotowy do zapodkładowania. Tutaj nasuwa się pytanie: czym odtłuszczacie powierzchnię przed malowaniem? Wolę zapytać niż, jak to było przy J-6 zmywać farbę 2 razy bo schodziła z taśmą... -> Przerobiona kratownica. Troszkę poświęciłem czasu na znalezienie dobrego ujęcia w necie i jest z tym kłopot: na jednych egzemplarzach jest, na innych nie ma. Poniżej fragment najlepszego zdjęcia, zawierającego ten element jakie udało mi się znaleźć. Jak widać jest to pręcik, a nie kratownica i tak też został wykonany przeze mnie: I widok w modelu: Z przymierzoną osłoną: Jutro jeszcze lekko zeszlifuję wystającą z doły część pręcika ( na razie klej schnie). Silnik w zestawie miał zły kąt: przestawiony był o kilka stopni, wymagało to wycięcia większych zębów montażowych w tyle. Tutaj przesunięty i przymierzony na sucho z osłoną. Na zdjęciach mam wrażenie, że osłona silnika z prawej strony jest nieco grubsza niż z lewej, ale tego już nie będę zmieniał. Skrócona została antenka i przeciągnięta przez maszt. Ostateczne wklejenie nastąpi dopiero po zapodkładowaniu i stwierdzeniu, że można wrzucać kolorki na płatowiec. Zaczynam zabawę z podwoziem.
  14. A nie zgodzę się z Tobą. Mk.I i Ia w 72 swego czasu robiło Italeri i Academy ( nie wiem czy jeszcze robią). Nie wiem jak z jakością Academy, ale ten Mustang/A-36 Apacz od Italerki był tysiąckroć lepszy od tego wypustu z inboxa.
  15. A toś mnie zaskoczył... A w instrukcji jak byk jest zielony. No nic pozostawię już tą drobną nieścisłość kolorystyczną. Światełka robione z ramki od oszklenia. Powierzchnie przylegające do skrzydeł zeszlifowane na wprost, później 1 krawędź nawiercona wiertłem 0,7mm, w otwór po wierceniu kapnięta farba w kolorze światełka, elementy przylegające do skrzydła pomalowane na srebrno i całość doklejona SuperGlue do skrzydła. Później mechaniczna obróbka pilnikami do odpowiedniego kształtu i polerka piankowym pilnikiem do paznokci o 4 grubościach. Patent zakoszony z książki FAQ o lotnictwie od AK ( ta czarna ze śmigiełkiem).
  16. Efekt bojów z niedzieli i wczoraj: Dorobione światełka pozycyjne. Zielone muszę jeszcze dopasować (spiłować), co dopiero na zdjęciach widać. Skończony silnik. Cylindry pomalowane na Black Mettalic, pierścień z którego wychodzą kabelki aluminum, kabelki na Runelord Brass od Cytadeli, osłona na kolor kamuflażu. Dodana żaluzja we wlocie. RACZEJ będzie robiona od nowa, bo za wysoko jest ta poprzeczna część i jest krzywo wklejona i mnie to denerwuje. Dziś w planie mam wymianę tej żaluzji, dokończenie ( poprawki) osłony i zapodkładowanie Bestii. Jak starczy czasu wezmę się też za podowozie.
  17. Dziś udało znaleźć się troszkę czasu na działanie: - Wklejona antenka. Została nawiercona wiertłem 0.4 mm pod przeciągnięcie linki z ogona. Dół ( ten wchodzący w oszklenie) został pomalowany w kolorze kamuflażu. Obrobione zostały krawędzie natarcia skrzydeł: odtworzone zatarte linie podziałowe, nawiercone otwory wylotowe działek i pod rurkę pitota Wycięty zostatał kawałek pod światło pozycyjne: Od spodu prawie udało się zlikwidować uskok w miejscy połączenia skrzydeł z kadłubem. Na zdjęciu ze świeżą 2 warstwą szpachli: Silnik dostał pierwszy kolor, a raczej podkład: Vallejo Air Aluminum. Na zdjęciu widać fleka koło pierścienia. Muszę go zlikwidować i poszpachlować (Wamodem akrylowym) resztki dziurek pozycjonujących wyprowadzenia kabli na cylindry. Jak się to uda zrobić trzeba raz jeszcze pomalować Aluminium i dopiero można bawić się w dalesze malunki. Troszkę podgoniłem osłonę silnika. Dodane zostały brakujące "zatrzaski" z przodu. Jeden jest do przeróbki - nie podobają mi sie zarysowania koło niego i jest za blisko linii podziałowej. Z drugiej strony krzywo wyszły nity między "zatrzaskami" dlatego jest to zaszpachlowane i czeka na obróbkę: Zatrzask do przesunięcia, a przynajmniej te rysy koło niego muszę zlikwidować ( Wodny Wamod da radę ) Wnętrze zostało pokryte I warstwą "Atoke" Transparent Blue od Vallejo... Tyle tylko że to Atoke Blue od Vallejo Air to Atoke, ale Green. Takie już zostanie, bo szukając info w necie i takie były stosowane ( z informacji jakie znalazłem zależało to od fabryki) ... Kolejne boje w niedzielę. Jest szansa, że na rocznicę Pearl Harbour się uda skończyć tą miniaturę
  18. Miałem dziś zrobić silnik i osłonę i obrobić osłonę kabiny. Osłonę kabiny zrobiłem ( zdjęcia zapomniałem zrobić). Osłonę zacząłem nitować, a tak to z 3-4 h(??) zeszło mi na okablowanie silnika. Oryginał wygląda tak: (zdjęcia zassane z neta na początku bodowy więc nie pamiętam skąd) A mi udało się zrobić coś takiego (zdjęcia słabo wyraźne bo aparat w tel. nie chce złapać ostrości na tym maleństwie wielkości pomiędzy 1 grosikiem a 2 grosikami) : Z zaczętą osłoną : No a z całego tego fetyszu widać będzie aż tyle: (Dygresja: Aż chce się zacytować popularny wśród kobiet erotyk o szarym panu: "Ty chory po[....]". Koniec dygresji. ) Jutro postaram się troszkę wyprostować te kabelki i może uda się pomalować silnik. Nie wiem czy w przyszłym tygodniu uda mi się coś podziałać, bo cały tydzień (roboczy) będę na szkoleniu w Gliwicach, a w sobotę jadę na koncert punków na żółtych blachach
  19. Wczorajsze nocne boje: - pocienione osłony podwozia ( na zdjęciu porównanie z nieobrobioną) Powstała Mątwa z Matrixa. Dziś ją do końca oborbię. Na zdjęciu słabo widać ale każde wyprowadzenie to 2 kabelki: Idąc za radą usunąłem KMy zestawowe, przeszukałem neta, do A6M2b nie ma w 72, są tylko do A6M5c więc podglądając zdjęcia oryginału KMu wz.92 zrobiłem imitację z igieł 0,5 i 0,8 mm. Zaszpachlowana została wodną szpachlówką Wamodo owiewka na łączeniu z kadłubem: I Odtworzone KMy przymierzone NA SUCHO do zdjęcia ( wkleję je dopiero po malowaniu całego płatowca: A wczoraj chciałem skończyć osłonę silnika, ale porównanie z planami i fotami dało mi jasno do zrozumienia, że Airfix odcyndolił przy niej nieziemską kaszanę NIC w niej nie pasuje: linie podziałowe w złych miejscach, brak niektórych linii podziałowych, jakieś fantazyjne kształty... Najbardziej rzuca się w oczy ten dziwny uskok na spodzie. Został wczoraj zarzucony szpachlą i dziś go przeszlifuję. Na dzisiejszy wieczór mam w planie skończyć osłonę silnika i osłony goleni podwozia.
  20. Zobaczymy jak będzie z efektem końcowym Bo pośpiech w tym hobby jest niewskazany, a wręcz szkodliwy.
  21. Raport z pola walki. - Kokpit zamknięty. Dodane szkiełko celownika zrobione z wytłoczki po pigułach i pręcik z plastiku imitujący celownik "analogwy" - Wklejona owiewka i WSTĘPNIE pomalowana cockpit green'em. Widać nie siedzi za dobrze i są mikroszparki, które muszę zaszpachlować Wamodowską szpachlą wodną. Dziwne, bo wielokrotne przymiarki na sucho wyglądały jakby owiewka pasowała idealnie, ale jak widać jest ciut szersza od kadłuba. Muszę przejrzeć kwity, czy ta duża szpara, za odsuwaną częścią owiewki, ma pozostać czy ma być zaszpachlowana. - Powalczyłem też z osłoną silnika. PRAWIE udało nadać się kształt pierwotny - trzeba jeszcze delikatnie ten wlot sfrezować. Zatarłem też w jednym miejscu pilnikiem przód i muszę to też wyprowadziać ( jest zaszpachlowane i czeka na obróbkę). Przeglądając plany i rysunki okazało się, że trzeba też dorobić jeden owal ( zatrzask?) na tej osłonie. Również od tyłu podziałałem z osłoną: została pocieniona ( na klapkach/ żaluzjach): Było: Jest: - Silnik dostał brakującą "rurkę" z której wychodzą przewody. Jest już nawiercona i zaraz biorę się za kablowanie.
  22. Przez ostatnie dni coś tam podgoniłem. Szukałem też tych KMów do Zera, ale są tylko do wersji A6M5c więc będę je musiał zrobić z igły. Tymczasem: Silnik przed obróbką: I po wstępnej obróbce, teraz czeka mnie okablowanie go (i dorobienie jednej ukruszonej części na tłoku): Wklejony został siłowniczek na drugim skrzydle: Jakiś tam wlot powietrza pod kadłubem. Pocienione ścianki dziś muszę tam dorobić żaluzję Powoli będę zamykał kokpit. Jutro malunki: przód na czarno, tył na zieleń kokpitu. Pierwsze muszę przeszlifować tą szpachlę ( schnie) i dodać tam antenę pierścieniową w kolejnej dziurce ( już dorobiona). Ostatnia dziurka na Antenę z zestawu. No ale by nie było za kolorowo... Jedno zbędne frezowanie bez patrzenia na zdjęcia oryginału i osłona silnika do przeróbki. Chciałem zrobić ten wlot co tam był z przelotem, ale jak popatrzyłem na zdjęcia okazało się, że jest tam jakiś filtr? siatka? co wygląda jak zamknięta wnęka no i teraz muszę ten dolot dorabiać od nowa.... No więc wracam do zabawy z silnikiem
  23. No to w takim razie musze się za czymś rozejrzeć. Chociaż nie planowałem ich wymiany
  24. Efekt bojów piątkowo-sobotnich. - Oszklenie zamaskowane w 90%. Zostało kilka okienek od góry - Wyprowadzone połączenia lotki-skrzydło - początek walki z osłoną silnika - prawie wyprowadzone połączenie skrzydło-kadłub Tak się prezentuje na dziś dzień: Lotki: Tutaj widoczny błąd producenta i pomiędzy klapą a kadłubem mamy dość dużą dziurkę. Muszę ją zaszpachlować i zrobić nową linię podziału. Wklejony Siłownik z jednej strony. Po modyfikacjach ( zmniejszony na wysokości, bo Airfix dał za duży) Tutaj jeszcze raz muszę zaszpachlować wodną szpachlą Wamodu: Wyprowadzone połączenie. Pozostało zarysować linię podziałową i dorobić brakujące nity: Druga strona wymagała jeszcze jednej warstwy szpachli. Dziś postaram się ją wyprowadzić na prostą: Owiewka i osłona w trakcie pracy: I tutaj największy minus owiewki Airfixa: po tej stronie praktycznie BRAK linii między okienkami ( zatarte) i trzeba improwizować, domyślać się słowem kombinować jak koń pod górkę. Jak widać osłona też sprawia dość dużo problemów ( przesunięcia formy, zatarte linie podziału blach itp.): Mam nadzieję dziś wyprowadzić większość z tych elementów na prostą. Tak więc w boj!
  25. W sprawie linii: Mushroom żółta seria A6M Zero: Burning-Do... o Zero (po "japonianiańsku") - tutaj słabo widać ale po przybliżeniu obok osi symetrii jest widoczna linia biegnąca od haka do lądowania. Efekt piątkowych i sobotnich bojów: - wklejone skrzydło - wklejone stateczniki - poprawione zatarte linie i nitowania - Zaszpachlowane dziurki statecznik-kadłub ( wymagają szlifowania i dodania delikatnej linii w miejsce kanionu co był po przyklejeniu części) I kilka zoomów. Skrzydło lekko odstaje od kadłuba. Trzeba leciutko podszpachlować. Łączenie miejscami wzmocnione super glutem: Szerokość szparki ok. 3-4 grubości włosa. Ogon: Skrzydło od dołu w zestawie jest kiepsko spasowane. Tutaj już po modyfikacjach jeszcze jest lekki uskok dziś go zlikwiduję I przy pomocy takich narzędzi powoli maskuje owiewkę. Idzie to strasznie opornie, bo znaczna część linii na owiewce jest półokrągła/zatarta i trzeba się nieźle nagimnastykować by coś rozczytać spod taśmy... Dziś dalsze boje z maskowaniem owiewki. Postaram się też dodać drugie skrzydło.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.