Skocz do zawartości

neptun1939

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    1 179
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    4

Zawartość dodana przez neptun1939

  1. 16 po polerce papierem wodnym 5000 i po kolejnej warstwie glossu. W końcu model się błyszczy:
  2. Połysk był kładziony dwa razy od Vallejo. Struktura się mi coś nie podoba. Z tego co pamiętam jak kiedyś kładłem tą samą farbę to model się pięknie błyszczał i był śliski w dotyku, a teraz bardziej Semi-Gloss wyszedł ze strukturą ziarnistą. Farba to Gloss Acrylic Varnish od Vallejo nr. 26.517. Przed położeniem kalek był polerowany papierem by zniwelować chropowatość. Na XVI dziś jeszcze raz położę warstwę tej farby, ale mocniej rozcieńczoną.
  3. Czech w kalkach. Nie jest idealnie. Jednak długi okres postoju w modelarstwie zrobił swoje i trzeba się wszystkiego niemalże na nowo uczyć. Każda z kalek IV-8 była robiona 4 h. Efekt mizerny. Usunięty nadmiar folii pomiędzy znakami, wpasowane na ile się dało we wszelkie szczeliny, ale i tak nie siedzi we wszystkich nitach. Czeskie rondle od spodu: idealnie wkomponowały się w strukturę farby, ale w nity już ni cholery nie weszły i nic się z tym nie dało zrobić. Po warstwie glossu po prostu przenituje te fragmenty na nowo. To samo logo z orłem: odporne na płyny, dwie godziny z nim walczyłem, ale bezskutecznie. Napisy techniczne od Techmoda. Kalki przyjemne w obróbce jeśli chodzi o wpasowanie we wszelkie dziurki, natomiast jeśli chodzi o pozycjonowanie ich jest już gorzej: często się łapią w jakieś miejsce i ciężko je przesunąć. Kilka kalek się potargało i ich po prostu nie dałem - te kalki oprócz tego, że są mikroskopijnych rozmiatów są strasznie delikatne. Strzeliłem jedną ( właściwie dwie) gafy: rondle od spodu są w złych miejscach, kapłem się dopiero przy nakładaniu kalek z kreskowanymi liniami dlatego też i one są w złych miejscach ( za blisko krawędzi skrzydła). Ktoś poradzi jak usunąć ten biały nalot wokół kalek, który pozostał po płynach? Wodą schodzi opornie. W paru miejscach miałem też wrażenie, że Humbrol Decal Fix zareagował z farbą (Gloss varnishem od Vallejo nr. 26.517) rozpuszczając ją. Podsumowując: w systemie oceniania szkolnego oceniam efekt końcowy kalkowania na czwórę na szynach. Uszkodzona kalka podczas montażu i białe naloty: Oporny zawodnik:
  4. No skoro zdjęcia z epoki nie są dla Ciebie dowodem i na bazie 1 przykładowego udowodniłem Ci, że nie masz racji no to OK. Tak samo argumenty, które Ci podałem do Ciebie nie przemawiają to cóż jak poradzę. Taką masz dziwną wizję i jej nie zmienię ani ja ani nikt inny. Nie będę się kopał z koniem. Tylko sam odpowiedz sobie na jedno zasadnicze pytanie: po co zakładasz warsztaty, skoro nie potrafisz przyjąć krytyki i nie chcesz przyjąć dobrych rad bardziej doświadczonych. Do Twych warsztatów i galerii zaglądał też więcej nie będę, bo : 1. szkoda czasu oglądać ciągle kalkomanie jednej techniki na różnych pojazdach. 2. Osobnik z Ciebie uparty jak osioł i odporny na krytykę jak Tygrys I na ostrzał z PRTS. To tyle w kwestii mojej Przygody z Twymi dziełami. Życzę powodzenia i frajdy w dalszej budowie innych pojazdów.
  5. Cicho bo w jak na razie projekt jest zawieszony. Muszę dokończyć Spitfiry i J-6 nim zacznę na poważnie działać przy Foce. Ciągle walczę z duchami dawnych linii podziałów ( 3 szpachlowanie ich). Plany Topdrawings dotarły ale zonk: wszystkie są w 48 i tylko 1 strona z rzutami bocznymi ( zmiany w wersji A) są w 72 - muszę do punktu ksero iść i przeskalować je na 72. Dodatkowy minus numeru 64 (FW-160 A) wszystkie plany są bez nitowania. Trzeba będzie brać nitowanie z planów od wersji S, F, G. Dodatkowo Ciut trzeba przerabiać kadłub bo nie mieści się w planach ( za szeroki/za wysoki miejscami). Tak więc jak ruszę z robotą to będzie się działo
  6. "End is nir" Trwają walki z kalkami. Edkowe: mieszane uczucia... Cieniutkie i siadają łatwo i szybko i trzymają się jak głuchy drzwi... Reakcja na płyny różna, chociaż kalki z jednego arkusza: jedne po 2 potraktowaniach Mr. Mark Softer Neo układają się ładnie, a niektóre trzeba gwałcić tym płynem po 15-20 razy by siadły w zagłębienia i nity. Kalki od spita z revella to dramat, tragedia, dno i "pińcyt" metrów mułu... Kalki TOPORNE, pancerne, błyszczą się i srebrzą i ni cholery nie idzie ich ułożyć... Ktoś ma jakiś pomysł jak je traktować? Powierzchnia jest OK: jest taka sama na 9 i 16 i edkowe siadają jak ta lala, a te, to szkoda strzępić ryja.... Na razie położyłem tyle i się poddałem - wolę zapytać o radę niż skopać do reszty. Pionowy czarny pas położony dziś, po tym jak wczoraj dostał 2 warstwę glossu - jak widać nie pomogło...
  7. Po podkładzie i czarnych plamach. Teraz miejscami czarne powierzchnie dostaną leciutką modulację - coś a'la marmurek. I zdjęcia z lampą: Może jutro zmoduluję czerń i wrzucę mgiełkę z ruskiej zieleni.
  8. Jest z Wielkiego Leksykonu uzbrojenia IX 1939 dwutomowe wydanie o 7TP ( chyba troszkę ponad 200 stron). Mam duplikat jeśli jesteś zainteresowany odezwij się na PW
  9. Nie masz racji a idziesz w zaparte jak osioł... Zdjęcie które podpiszę krótko: "tyle w tym temacie" Twojej koncepcji obić i zniszczeń od uderzeń. Masz wszystko czego dusza zapragnie: duży i mały kaliber, skupiska uderzeń z małokalibrówki, porzucony wrak, po którm pewnie niejeden przeszedł. Jako uzupełnienie zimowe kamo: wodna farba albo bardziej prawdopodobne: woda zabielona wapnem i nawet na tak lichym malowaniu jak zimowa, zmywalna powłoka brak tak chaotycznych i tak dużych uszkodzeń powłoki lakierniczej. Przypatrz się na krawędź przednią koło okna: widać bliską eksplozję, która nie tknęła pancerza, a farba nie odpadła w okolicy tylko zrobił się "pajączek" z odłamków i sadzy.
  10. Bardzo ładny dziwoląg. To co najbardziej mi się podoba w Twoim wykonaniu tego modelu to świetnie (delikatnie ale widoczna) wykonana modulacja kolorów.
  11. Wybacz, ale najzwyczajniej w świecie bredzisz i nie masz pojęcia o czym piszesz, bądź w życiu nie miałeś kontaktu fizycznego ze sprzętem wojskowym, a ze starym już w szczególności. Sprzęt wojskowy obecnie i w tamtych czasach nie jest i nie był malowany wg. głupich zaleceń UE eko-farbami wodnymi tylko solidnymi emaliami bądź akrylami. Z założenia te farby mają wytrzymać ogrom "cierpień". Obejrzyj sobie filmiki z Rosji z wyciągania wraków, zatopionych w bagnie czołgów - nawet sowieckie pojazdy miały farbę która wytrzymywała dużo i lata działania czynników atmosferycznych. Żałuję, że nie zrobiłem fot wojennych ( 1944 rok produkcji ) ZISów-3 jakie stały przed schronem w Węgierskiej Górce pod gołym niebem od lat 60-tych. Nie malowane, nie czyszczone, nie konserwowane: jak jednostka z Bielska je przekazała tak stały do 2018 roku, kiedy niestety jakiś "mądry" radny postanowił je odnowić, a raczej oszpecić. Przez te 50 lat tysiące, o ile nie miliony dzieciaków zdeptało je gdzie tylko zdołały się wspiąć, miliony butelek młodzierzy o nie rozbiła i farba opierała się, owszem troszkę się łuszczyła i leciutko odpadała, ale pierwotne wojenne malowanie było nie do zdarcia. Z doświadczenia Ci powiem, że swego czasu czyściłem parę wojennych szkopskich puszek na maskę ( w tym z końca wojny egzemplarze) i resztki farby jakie na niej były, stawiały długo skuteczny opór szczotce drucianej na wiertarce jadącej na pełnym gazie... W odniesieniu do Twego wytłumaczenia: odłamek odpryskuje farbę, ale na płycie stalowej nie robi skazy, serio.... Broń małokalibrowa: powinny być w takim razie zadziory stali i charakterystyczne kołnierze po uderzeniu pocisku. Podkute buty? Ale jak z boku? Spiderman biegał dookoła czołgu? O innych rzeczach nie wspomnę bo są absurdalne... Przejrzyj zdjęcia wojennego sprzętu niemieckiego i pokaż mi jedno zdjęcie czołgu czy innego pojazdu, który jest tak zniszczony. Nie mówiąc już o zardzewiałej powierzchni, bo za to by była kompania karna w WH...
  12. A temu Panzerowi co się stało? Samotnie odpierał zmasowany atak Iwanów z łomami i młotkami? Ohydnie te czerwone, nienaturalne odrapania i obicia wyglądają....
  13. Z błędów: - za grubo farby - podwozie się rozjeżdża - krzyże na spodzie nierówne - zamrożone i porysowane oszklenie - krzywo wklejone okienka na bocznych powierzchniach - bezsensownie poobijany jakby go jakiś Iwan młotkiem tłukł w szale - bomby powinny być ciemne - nie malowano ich w kolorze kamuflażu. - dziwny brązowy nalot na skrzydłach ( brudzenie?) - KMy wyglądają jak kije od szczotek pomalowane na czarno - na postrach ( kto oglądał Pearl Harbour wie o co chodzi ) Ogólnie nie jest źle, takie 3+ w szkolnej skali. Następnym razem w warsztacie wrzucaj częściej aktualizacje, a nie takie kroki milowe ( więcej błędów się dopatrzy, które można skorygować na etapie budowy).
  14. Włosów W zależności od upodobania znaleźć jakąś blonde, rudą, szatynkę i Skubnąć Jej włoska, dwa ew. szczotkę do włosów zabrać
  15. Malować Mam wrażenie, że czarny pas od spodu Ci ucieka w stronę krawędzi skrzydła/świateł.
  16. Cóż ze złośliwością przedmiotów martwych człek nie wygra... Po glossie próbowałem okleić pod malunki czerwonych pasów i Zonk. Znów taśma ni chu-chu się nie chciała chwycić powierzchni... Na Spitfirach malowanych tym samym bezbarwnym lakierem, oklejany tą samą taśmą, trzyma się ona jak głuchy drzwi... Będą kalki w takim razie. Znów producent nie rozpieszcza: te zielone kwadraty z godłem PAF są nieprzeskalowane z 48... Takie już będą. Obecnie prawie wszystkie kalki naklejone. Czeka mnie walka ze zmiękczaczami i wbijanie ich w dziurki, rowki itp. Tak się to prezentuje obecnie:
  17. Czy FW 190 z Eduarda, o które pytałem są jeszcze dostępne? Jeśli tak proszę na PW dane do przelewu.
  18. Mam podobne wrażenie.
  19. No i tak oto w nocy z 8 na 9 maja Poskładałem do kupy haubicę. Dorobiona nowa ruchoma osłona z płytki 0,2 mm: Całość poskładana. Dodany stelaż pancerza, brakujące zasobniki itp. Dziś zostało zapodkładowane. Na dniach zacznę malować.
  20. Noo i od razu lepiej się to prezentuje
  21. Cóż kwestia dbania o sprzęt Ja mam i używam z powodzeniem od około 7 lat i jeszcze mi żaden nie obleciał rudą. Fakt może szybciej się tępią od markowych, ale moim zdaniem i tak warto wyłożyć tych kilka zł. na taki zestaw. Jedyny minus to strasznie słabe rączki ( plastikowe), ale są ciut droższe zestawy z metalowymi i te zdają egzamin perfekcyjnie.
  22. Ehh Zviezda z tą Haubicą robi więcej problemów niż ruskim plac Tiergarten w Berlinie... Opony były dla mnie za nowe. Zostały podniszczone, by były bardziej "frontowe". Na razie tylko w jednym kole: Pancerz z otwartym okienkiem, jeszcze nie ma usuniętej górnej, ruchomej osłony: Powoli uzupełniam radosną twórczość producenta: A tak to w oryginale wygląda: Mechanizm służący do celowania w poziomie z zestawowego przerobiony na bliższy oryginałowi: Dodana rączka na zamku (trochę się przekrzywiła - muszę ją poprawić ), bo Zviezda o niej zabyła... Rekrutuję załogę. Powinna liczyć 8 osób, mam już 3 (zestawowe przed przeróbkami): MOŻE do 8 maja w stanie surowym ( w podkładzie) haubica będzie gotowa, bo pozostało mi obrobić szpachlę i dorobić mocowanie pancerza + tą jedną nieszczęsną osłonę dorobić.
  23. Skalpel "dłutkowy". Można kupić zestaw tanich skalpeli w sklepach budowlanych za ok.15-20 zł ( 3 rączki + ok.20 ostrzy): https://allegro.pl/oferta/skalpele-nozyki-modelarskie-zestaw-13szt-skal13-8864364491 Lub wersja bardziej bogata: https://allegro.pl/oferta/zestaw-skalpeli-nozy-nozykow-modelarskich-10633061327
  24. Fajnie to wygląda, ale czy na pewno tych śladów po wypychaczach nie będzie widać?
  25. Coraz fajniej to wygląda. Z niecierpliwością czekam na fazę malunków
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.