Przede wszystkim widać że sporo elementów jest niewyprowadzonych i ma fakturę pumeksu. Widać że cośtam ściemniałeś. Technicznie słabizna, ale to pierwszy raz, wiadomo że nie wyjdzie. W tych podkładowach rozjaśnieniach i zaciemnieniach staraj się uzyskać gradient, nie efekt zero jedynkowy, przejścia odcieni powinny beć płynne, kwestia wprawy, nie da siętego nauczyć czytając co piszą inni, potrzebna jest praktyka. Pomaluj sobie butelkę, albo.... cokolwiek, ćwicz kombinację kolorów, które będą ci do czegoś potrzebne.
Co ważniejsze wymyśl co konkretnie chcesz zrobić, zaplanuj to. Zaciemnianie i rozjaśnianie różnych części obiektu na pałę nie ma sensu, to musi coś pokoazywać, przedstawiać. Jak nie wiesz gdzie zacząć, zrób to czego uczą przy figurkach. Weż obiekt i oświetl lampką z góry, z boku, skądkolwiek, zrób sobie fotkę, patrz jak się układają cienie i rozjaśnienia, a potem skopiuj to na obiekcie. W ten sposób zawsze będzie wyglądał na oświetony tak jak chciałeś i sobie wymyśliłeś, bez względu na prawdziwe oświetlenie w danym momencie. Z czasem jak zaczniesz lepiej czuć w czym dzieło i będziesz sprawniej fukał, zaczniesz kombinować, eksponować co chcesz, wyciągać kształty czy elementy bryły..... i o to chodzi