Skocz do zawartości

ppfalcon

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    86
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez ppfalcon

  1. To nie do końca tak, że nie czytam postów - Twój czytałem, ale... gdzieś mi umknęło że chcesz się podzielić farbami. Albo inaczej - jak czytałem Twojego posta to byłem dopiero na etapie składania kadłuba i wtedy myślałem że mam farby, bo chciałem malować Tamiyami zgodnie z instrukcją. Im bliżej etapu malowania byłem tym więcej czytałem i oglądałem zdjęć i wyszło mi, że instrukcja nie do końca się zgadza ze schematem. No i ostatecznie stwierdziłem że muszę jednak zaopatrzyć się w nowe, bardziej rzeczywiste kolory. Dzięki Tobie poznałem zestaw Hataki, więc masz jakąś zasługę A poza tym i tak kupiłem serię czerwoną, bo aerografem maluję jedynie farbami akrylowymi. Chociaż może jakbym przeczytał Twojego posta raz jeszcze to może bym spróbował emaliami. No nic, teraz to już musztarda po obiedzie W każdym razie raz jeszcze dziękuję za propozycję, może ktoś inny skorzysta
  2. Witajcie. Na wstępie pragnę powitać w nowym roku i życzyć wszystkiego najlepszego! Dawno mnie tu nie było, ale nie znaczy że się obijałem, zwłaszcza biorąc pod uwagę przerwę świąteczną. Dużo czasu mi zajęło zrobienie jako takich wnęk kół, żeby móc przejść z takiego stanu: Do takiego: Poza tym dołożyłem wszystkie blaszki na zewnątrz oraz podoklejałem wszystkie elementy i założyłem maski. Model na chwilę obecną prezentuje się następująco: I parę zbliżeń: Silniki też oblaszkowane i nabite na patyk: I wyciągarka: Na koniec wszystkie elementy są gotowe: I czekają na... no właśnie. Generalnie to czekają na podkład i malowanie, tylko nie chciałbym mieć później problemów z maskowaniem, więc myślę nad odtłuszczeniem modelu, żeby podkład dobrze trzymał. I jak teraz można to zrobić, żeby było dobrze ale i delikatnie, bo wiele elementów jest małych i jakbym chciał przetrzeć je szmatką to na pewno bym je urwał. Myślałem nad miękką szczoteczką do zębów, ale mimo wszystko mam pewne obawy. Jakieś podpowiedzi? Aha. No i kupiłem farby na malowanie. Zakupiłem ten zestaw Hataki, nigdy z nich nie korzystałem, zobaczymy ile to warte. Na pewno będzie lepsze odwzorowanie kolorów, bo instrukcja np. kazała robić biały spód, a wiem, że powinien być jasno-szary. Docelowy schemat malowania to ten:
  3. Dziękuję bardzo za wszelkie oceny i pomocne rady. Ostatecznie to brudzenie najbardziej mnie denerwowało w kokpicie na tablicy przyrządów oraz na orczykach. Denerwowało mnie to na tyle, że postanowiłem to trochę poprawić, więc za Waszymi radami wziąłem rozcieńczoną farbę i przejechałem po części tych elementów. Teraz wydaje się, że wygląda to lepiej. Nie chciałem przesadzić w drugą stronę, dlatego pozostawiam jak jest. Resztę wnętrza pozostawiłem prawie tak samo. Ponieważ jednak po zamknięciu kadłuba prawie nie będzie widać środka to postanowiłem wziąć lepszy aparat i obiektyw makro, aby móc chociaż teraz uwiecznić na zdjęciach jak to wygląda. A wygląda to tak: Dodałem również sufit ale tego za wiele nie brudziłem. Jedynie wash, lekkie rozjaśnienie środka, suchy pędzel na krawędziach oraz ciutkę olejnych farb: Wykonałem również klapę załadunkową od środka - tutaj też niewiele brudzenia, trochę więcej koło przyszłego stanowiska ogniowego: Na koniec widok przez "drzwi". Chciałem wykonać je otwarte, żeby można było przez nie zajrzeć do środka. Myślałem, że otwierają się na zewnątrz, ale po przeczytaniu instrukcji otwierania drzwi w helikopterach US Army okazało się, że one otwierają się do środka. Byłby tam problem z poziomem podłogi, co widać na zdjęciu poniżej, dlatego chyba zrobię jak instrukcja każe - czyli utnę górną część i przykleję je jako zamknięte. No i na koniec, ostatnia udokumentowana zdjęciowo wykonana robota - dodanie obciążnika koło podwozia przedniego w postaci śruby i nakrętki. Co prawda według moich testów obciążeniowych tył modelu nie powinien być na tyle ciężki, żeby przeważył, ale jednak jakby się tak okazało to byłoby już za późno. Więc lepiej dodać teraz i mieć pewność. Swoją drogą ta nakrętka fajnie pokazuje skalę: No i to by było na tyle prac przy wnętrzu. Kadłub jest już sklejony w całość i teraz postępują powolne i żmudne prace nad szpachlowaniem i szlifowaniem "schodka", który powstał po przyklejeniu połówek. Ogon jest w miarę znośny - najgorzej jest na spodzie i na obudowie silnika. Masakra tam jest jakaś. Już się cieszyłem, że jakieś blaszki może to przykryją, ale niestety okazuje się, że na spodzie za wiele tego nie ma. Nic to, trzeba robić. Jak już uda mi się wyjść na prostą to nie omieszkam dać zdjęć, ale nie czekajcie "z zapartym tchem", zwłaszcza że święta się zbliżają. I porządki. I dekoracje. I zakupy. I pakowanie prezentów. I... co tam jeszcze żona wymyśli
  4. Jak chodzi o kadłub to sam nie wiem. Najchętniej bym zostawił jak jest, ale po wstępnych próbach spasowania i tych wszystkich szparach które widziałem to boję się, że jak zacznę szpachlować i szlifować to nijak tego nie wyciągnę. Więc możliwe, że będę musiał ryć, choć bardzo bym tego nie chciał. Tak sądziłem z tym brudzeniem, ale jak już pisałem - zostawiam jak jest. I tak tego nie będzie widać, bo ciemnica w środku okropna (nawet przy otwartym boku kadłuba ciężko zrobić zdjęcie żeby było widać tablicę przyrządów). Właśnie oglądałem różne tutoriale na youtubie, mam parę drukowanych książek-poradników z ładnymi, dużymi zdjęciami i robiłem wszystko tak jak pokazują, ale efekt jest zgoła inny. Niektórzy mają nawet jeszcze bardziej pobrudzone, ale u nich to wygląda po prostu ładnie i naturalnie. A u mnie nie do końca. No nic, jak to mówią - nie ma dróg na skróty, trzeba będzie porobić parę modeli i może jakoś się nauczę - choć w moim wieku już działa powiedzenie że "czego Jaś się nie nauczył..."
  5. Witajcie! Już jakiś czas mnie tutaj nie było, co nie znaczy że model nie był robiony. Skończył już się sezon na wszelakie prace na ogrodzie, zima się zbliża i aura nie zachęca do aktywności na świeżym powietrzu, więc i do helikoptera częściej można będzie zasiąść. Żeby tylko jeszcze odgonić to coroczne jesienne "nie-chce-mi-się" to już byłoby w ogóle super :) Niemniej przedstawiam poniżej fotograficzny skrót z postępów. Na początku po zaszpachlowaniu wnętrza kadłuba uzbroiłem go w blaszki: Później cały środek spryskałem podkładem oraz preshadingiem. Efekt jak widać: Tutaj już dodano kolejne metody - malowanie warstwą bazową, przyklejenie kolorowych blaszek, wash, suchy pędzel na krawędziach, odrapania i obicia oraz brudzenie farbami olejnymi. Na razie bez przyklejania żadnych elementów: Niestety muszę się przyznać, że po prostu nie potrafię w weathering. Zawsze jak oglądam relacje innych to ich efekty wyglądają naturalnie, natomiast moje według mnie nie do końca. Wiem, że praktyka czyni mistrza, ale u mnie to chyba nie działa. Zwłaszcza jak chodzi o te obicia - część wygląda fajnie, a część już trochę przesadziłem, tylko nie potrafię tego ocenić do końca. Na szczęście tego nie będzie aż tak bardzo widać. Kolejny etap to przyklejenie wszystkich elementów w kabinie (pilotów, drążków, tablicy przyrządów, pedałów) i przyklejenie podłogi oraz dodanie pigmentów na podłogę: Chyba też trochę za dużo dałem, ale jak już mówiłem - na chwilę obecną nie umiem lepiej. Na koniec wykonanie paneli przełączników nad głowami pilotów: Proszę, nie oceniajcie tych manetek, że krzywo wycięte czy przyklejone, bo prawda jest taka, że sam jestem w szoku, że w ogóle udało mi się to tam przykleić. To jest takie małe, że nawet pod lupą to ledwo widać. Nie mówiąc o tym, żeby to złapać pęsetą i przykleić. I tak cud że nic nie odpadło podczas klejenia - choć wcale nie znaczy, że się utrzyma do finalnej wersji modelu, bo w kabinie jest baaaaardzo ciasno. Współczuję pilotom, bo normalnie klaustrofobia. Parę milimetrów mniej i musiałbym ciąć palec jednemu :D Aha, tam widzę na zdjęciu kawałek taśmy maskującej. To zauważyłem dopiero po zrobieniu zdjęcia. Taśmy już nie ma, usunąłem ją. Czasem dobre makro się przydaje, nie tylko do uwidaczniania błędów i niedociągnięć No i na koniec - sufit oraz tylne klapy. Pomalowane podkładem, preshadingiem, kolorem bazowym oraz lekko rozjaśnione środki: Na razie to tyle, ale liczę, że to nie koniec w tym roku. Uwagi jak zwykle - mile widziane.
  6. A ja mam takie luźno powiązane pytanie. Czy można gdzieś zamówić druk 3d, a jeżeli tak to gdzie coś takiego można zrobić? Bo sam jeszcze nie posiadam drukarki 3d, ale chciałem skorzystać z wydruku aby wydrukować pewne figurki w skali 1:25 (75mm). Niestety na rynku brak jest takich figurek w wymaganej przeze mnie skali, ale udało mi się znaleźć pliki z planami figurek do wydruku. Oczywiście pliki trzeba kupić, dlatego pytam się o usługi druku, żeby można było sprawdzić czy to w ogóle jest opłacalne.
  7. Dziękuję bardzo za konstruktywną krytykę. Zdaję sobie sprawę, że część rzeczy można było zrobić lepiej, jednak zarówno poziom techniczny jak i cierpliwość u mnie jest ograniczona, więc wiem, że pewnych rzeczy nie przeskoczę. Oczywiście nie mówię tutaj o usunięciu włosków, czy o usunięcie nadlewek, ale jednak dokłądne spasowanie części i ich pewne przyklejenie bez śladów kleju po ich pomalowaniu czasami sprawia problem, zwłaszcza w takiej małej skali. Dlatego zdaję sobie sprawę z pewnych ograniczeń, ale wiem również, że próba walki z nimi na siłę mogłaby skutkować jeszcze gorszym efektem A odpowiadając na drugą odpowiedź to - po 5 latach nie porzuciłem, hobby, ale jednak w tym czasie robiłem modele kartonowe, więc okazji na szlifowanie techniki nie było za wiele. Dlatego też w zasadzie dopiero teraz robię kolejny model plastikowy. Relacja jest dostępna również na tym forum.
  8. Miło mi poinformować, że Fokker zdobył 3 miejsce w konkursie modeli Ikar w Mazańcowicach w tym roku!
  9. Witajcie w mojej nowej relacji! Dosyć dawno mnie tutaj nie było, ponieważ ostatnio skupiłem się na modelach papierowych. Ale ponieważ skończyłem moje ostatnie projekty postanowiłem przypomnieć sobie trochę co nieco o tych plastikowych. Wybór padł na: Jak się domyślacie jest to dość stary model, i naprawdę tak jest. Na pewno odstaje jakością i wykonaniem od swoich obecnych kolegów, ale mam do niego niejako sentyment, ponieważ... dostałem go na swoją osiemnastkę. A ponieważ było to lata temu, to w zasadzie on sam już przeżywa swoją własną pełnoletniość. Więc mogę spokojnie, legalnie się napić piwka ze swoim modelem, co też czasami robię Do modelu jakiś czas temu dokupiłem: Czyli zestaw blaszek - wnętrze, zewnętrze i maski. Wiem, że to nie są blaszki dedykowane do tego modelu, ale może uda mi się jakąś część z nich wykorzystać. Resztę po prostu wyrzucę. A innych nie znalazłem. Oprócz tego jest jeszcze jeden bonus, ale o tym później W modelu ponieważ planuję wykonać otwarte wnętrze to musiałem pozaklejać dziury: Szczeliny wypełniłem płytką plastikową i zalałem szpachlówką. Jeszcze muszę trochę oszlifować, i wygładzić krawędzie przed uzbrojeniem w blaszki. Bardzo trudno się to szlifuje, gdyż ciężko jest uzyskać dobry dostęp zwłaszcza na dole, ale tym się nie przejmuję, bo to przykryje podłoga. Na dole również musiałem wykonać "ramkę" wokół otworu, bo inacze wpadałby za głęboko i wyszłaby dziura: Część wyposażenia wnętrza jest już uzbrojona w blaszki, przynajmniej te bezkolorowe, które można dać przed malowaniem. Reszta jest już pomalowana, więc przyjdzie później. Jak widać musiałem w jednym miejscu uciąć "schodek" (czy co to tam było) i wypełnić znowu plastikiem i szpachlą. Zobaczymy jak wyjdzie po malowaniu. Boję się jak wyjdzie łączenie połóek kadłuba bo przymierzanie na sucho wywołuje dość duże obawy, ale... zobaczymy. Może uda się jakoś z tego wybrnąć. A oto wspomniany bonus. W modelu zamierzam wykorzystać część figurek oraz może wyposażenia z jeszcze starszego zestawu: Ten to już w ogóle jest prawie moim równolatkiem o_O Figurki wyszły następująco: Już zmontowane z fotelem i z częścią blaszek. Chyba nie wyszły najgorzej. W przybliżeniu widzę niedoskonałości, ale w rzeczywistości nie jest źle - po prostu skala makro wszystko wyolbrzymia. To tyle na dzisiaj, do następnego razu!
  10. A ja też mam w swojej szafce do sklejenia, tylko że moją ambicją będzie skleić go choć w połowie tak ładnie jak tutaj. Wtedy będę super zadowolony
  11. Nono, super, fajnie. Trzeba będzie się pokazać. Ale z pktem 22 regulaminu to pojechaliście: O ile resztę rozumiem to zabraniać wejścia z jabłkiem czy batonem i puszką coli to ciut za dużo I fajnie by było jakbyście napisali coś więcej o warunkach konkursu - jakie ograniczenia, ile wpisowe, jakie godziny przyjmowania modeli, wystawiania, kiedy finał, ect. Ale rozumiem że to jest jeszcze w fazie uzgadniania i więcej informacji będzie wkrótce. W każdym razie - bardzo fajna inicjatywa, brawo!
  12. ppfalcon

    Fokker Dr.1 Triplane

    Zapraszam do galerii
  13. No i ukończyłem Fokkera. Relację prowadziłem tutaj, tam też dzieliłem się z poszczególnymi uwagami w trakcie montażu, tak więc zapraszam do galerii: Teraz na macie ląduje coś kartonowego, więc relacji nie będzie na tym forum. Ale mam już w głowie co będzie następne (i na półce również). Coś większego, nowocześniejszego i też latającego. Zatem pewnie za jakiś rok czasu znowu się tu pojawię z relacją, więc... stay tuned
  14. ppfalcon

    Fokker Dr.1 Triplane

    W tym modelu na pewno nie będę już zmieniał farb, ale kolejne modele planuję malować z aero tylko właśnie Tamiyą. No i pozostałą chemię też będę musiał zrewidować - podkład już kupiłem, pozostają jeszcze płyny do kalek.
  15. ppfalcon

    Fokker Dr.1 Triplane

    Kalki zostały położone, z wykorzystaniem (a jakże) płynów Vallejo i niestety nie jestem do końca zadowolony - na kadłubie widać folię, a na ogonie powstały delikatne bąble. No ale musi już tak zostać. Machnąłem również trochę washa olejnego, trochę suchego pędzla, następnie pomalowałem matowym lakierem i w paru miejscach dałem trochę pigmentów. Nie chciałem przesadzić, biorąc pod uwagę moje poprzednie modele, ale i tak jestem średnio zadowolony z rezultatów :( Wciąż nie potrafię tego zrobić na tyle dobrze, żeby ładnie to wyglądało. Przy wszystkich tych zabiegach musiałem parę razy uzupełniać lakier na krawędzi skrzydła (oczywiście na granicy Vallejo/Vallejo - tam gdzie leżała Tamiya nic się nie stało). Coraz bardziej zaczynają mnie wkurzać produkty tej firmy :( W każdym razie efekt wygląda następująco: Teraz można powoli brać się za składanie tego do kupy.
  16. ppfalcon

    Fokker Dr.1 Triplane

    Główne malowanie skończone. Cóż mogę rzecz... jest średnio. Najgorzej wyszedł mi kolor żółto-biały. Nie dość że Vallejo, to jeszcze dyszą 0,15 i malowałem jako pierwszy. Kolor ciemnobeżowy już całkiem nieźle, ale też musiałem poprawiać pędzlem i pojawiły się smugi. Kolor niebiesko-szary już nawet ok, pomimo że Vallejo, a najlepiej wyszedł czerwony i żółto-oliwkowy. Ale ten ostatni to była Tamiya i... teraz już rozumiem te wszystkie zachwyty nad tą farbą. Rzeczywiście malowanie nią to sama przyjemność. Niestety przy zdejmowaniu maskowania odeszła mi część farby z górnego skrzydła wraz z podkładem (pomimo odtłuszczania). No i przez to musiałem raz jeszcze malować część modelu żółtą farbą, później próbowałem wyrównać kolor i to tylko spotęgowało słaby efekt tego żółtego koloru. Ale już kupiłem podkład Tamiyi w sprayu oraz Surfacera 1200, które wykorzystam przy następnym modelu. Póki co Fokker jest już zasidoluxoany (stąd połysk na zdjęciach) i czeka na położenie kalek. Przy okazji mam nadzieję, że choć po części udało mi się pokazać co chciałem uzyskać moim preshadingiem (choć oczywiście był on zbyt gruby).
  17. ppfalcon

    Fokker Dr.1 Triplane

    Przesyłam raz jeszcze poprawione zdjęcia. Jak można prosić kogoś o podmiankę w pierwszym poście to byłoby super. Wszystkie zdjęcia w pierwszym poście. Admin.
  18. ppfalcon

    PZL-37 Łoś

    Przesyłam raz jeszcze poprawione zdjęcia. Jak można prosić kogoś o podmiankę w pierwszym poście to byłoby super. Wszystkie zdjęcia w pierwszym poście. Admin.
  19. ppfalcon

    EF-111 A Raven

    Przesyłam raz jeszcze poprawione zdjęcia. Jak można prosić kogoś o podmiankę w pierwszym poście to byłoby super. Wszystkie zdjęcia w pierwszym poście. Admin.
  20. ppfalcon

    Fokker Dr.1 Triplane

    Hmm, nie - nie do końca o to mi chodziło. To jest zbyt wysoki poziom jak dla mnie Znalazłem instrukcję na sieci. Na ostatniej stronie jest schemat malowania w kolorach: carmin red, 40% white + 60% yellow, yellow olive, 40% light olive + 60% yellow oraz light blue. Od razu powiem, że nie wiem czy takie malowanie jest historyczne, ale robię dokładnie według instrukcji.
  21. ppfalcon

    Fokker Dr.1 Triplane

    To prawda, kabina wygląda do bani - za dużo brudu. Jednak na szczęście nie będzie jej bardzo widać. W preshadingu chciałem zaakcentować wszelkiego typu "dołki" - czyli od góry, tam gdzie są żebra to przestrzenie między nimi, a od dołu "rowki" - nie wiem jak to nazwać. Jak chodzi o kamuflaż to nie jest nic wymyślone - zestaw umożliwia wykonanie dwóch rodzajów kamuflażu - cały czerwony oraz żółto-oliwkowy z dołem szaro-niebieskim (i elementami czerwonego i brązowego). I właśnie na ten drugi się zdecydowałem.
  22. ppfalcon

    PZL-37 Łoś

    Dziękuję bardzo za wszelkie opinie. Oczywiście zdaję sobie sprawę z błędów, m.in. tych lotek, okopceń oraz nitki. To był pierwszy i ostatni model, w którym to zastosowałem. Jak mówiłem model sklejałem jakieś 5 lat temu, jako powrót do modelarstwa i wtedy jeszcze nie miałem kupionych różnych żyłek i drucików, bo nie wiedziałem czy zostanę przy tym hobby czy jednak mi się nie spodoba. Póki co zostałem i w obecnych modelach już z nici nie korzystam
  23. ppfalcon

    EF-111 A Raven

    Dziękuję wszystkim za odpowiedzi. To był mój drugi model malowany aero i może rzeczywiście farba jest dość grubo położona, ale to dlatego że kładłem wiele warstw żeby przykryć ten nieszczęsny marker :( Malowałem wtedy starym aero (jakimś chińskim Adlerem) i ciśnienie miałem ok. 2 bary. Teraz staram się malować przy dużo mniejszym ciśnieniu, ale póki co też na razie mi to wychodzi tak sobie. Jeśli chodzi o serwis hostingujący zdjęcia to korzystam z niego już od paru lat i umieszczam stamtąd zdjęcia na różnych forach i jeszcze nikt nigdy nie zgłaszał z tym jakichś problemów. W/g mnie jest on dużo prostszy i czytelniejszy (i darmowy) niż wszelkiego typu photobuckety czy imageshacki, które to właśnie serwisy są strasznie ciężkie , przeładowane i nieintuicyjne. A zdjęcia, racja - są w dużych rozmiarach, żeby można było zobaczyć wszystkie szczegóły.
  24. ppfalcon

    EF-111 A Raven

    Przepraszam, może źle się wyraziłem, ale model nie był malowany pędzlem, tylko w większości aerografem. Pędzlem jedynie detale.
  25. Witajcie w mojej pierwszej relacji. Nie jest to mój pierwszy model, poprzednie galerie można zobaczyć tutaj: PZL-37 Łoś oraz EF-111 A Raven. Jednak teraz pierwszy raz dzielę się tym jak robię model krok po kroku i liczę na konstruktywną krytykę i opinie Model to Fokker Dr.1 Triplane w skali 1:72, który otrzymałem jako nagrodę na którymś konkursie. Postanowiłem że model ten będzie dla mnie modelem treningowym w malowaniu nowym aero od H&S. Malowanie nie będzie całe czerwone, tylko chcę zrobić model w multikolorowym kamuflażu- zobaczymy jak mi to wyjdzie. Głównie malować będę farbami Vallejo i już wiem, że będę miał z tym problemy. Próbowałem wstępnego malowania, ale mała dysza nawet bardzo rozcieńczonymi farbami mi się zatyka, a jak rozcieńczę mocniej to farba rozpływa się po elementach. Rozcieńczać próbowałem zarówno wódką jak i dedykowanym thinnerem. Próbowałem również operować ciśnieniem, ale w przedziale 0,5 - 1 nie znalazłem jeszcze odpowiedniego. Nie chcę brać więcej, gdyż wtedy części będą latać. Nic to, muszę jeszcze popracować, popróbować, poćwiczyć i może dojdę do właściwych nastaw - taki będzie zatem cel tego modelu. W modelu planuję również w pewnej części skorzystać z farby Tamiyi, zobaczymy jak ona będzie mi się sprawować w aero. Na początek podkład - z tym problemów nie było Drobnica pomalowana i zwashowana Odkryłem, że wash akrylowy Vallejo jako wash sprawia się średnio, ale jest bardzo dobrym filtrem - vide śmigło Pomalowałem wnętrze i próbowałem washa, ale totalnie mi to nie wyszło Zamiast uzyskać ładne przejścia to wyszła taka kupa, musiałem wszystko zmyć i pomalować od nowa Efekt wciąż nie jest idealny, bardzo przesadzone brudzenie, ale pocieszam się że i tak tego nie będzie widać. Następnie złożyłem kadłub i zaszpachlowałem łączenia Oraz położyłem podkład i preshading To by było na tyle w tym odcinku. Walczę dalej.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.