Skocz do zawartości

ppfalcon

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    86
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez ppfalcon

  1. Witajcie! Widzę na forum listę wątków dotyczących tego okresu w skalach 1:35 i 1:72. Natomiast nigdzie nie widzę wątku w mniej popularnej skali 1:48. Szukam modeli właśnie w tej skali do dioramy i oprócz kilku Hummvee oraz dwóch ciężarówek od Tamiyi to nic innego nie znalazłem. Do tego figurek już jest kompletnie brak. Może któryś z kolegów ma większe doświadczenie w tej materii?
  2. Ale nie o to chodzi - oczywiście najlepiej jest mieć oba, bo każdy spełnia inną rolę. Ja jedynie piszę w odniesieniu do wypowiedzi iż "z obu urządzeń ważniejszy jest presostat". Według mnie to z tych dwóch ważniejszy jest zawór bezp. choćby dlatego że poprawia on bezpieczeństwo. Presostat poprawia komfort pracy oraz żywotność urządzenia (sprężarka nie chodzi non-stop), a także również trochę bezpieczeństwo, ale nie jest jego gwarantem.
  3. posłuchaj dobrych rad i nie kombinuj bez tego, bo o ile moim zdaniem bez zaworu bezpieczeństwa można się obyć, to bez tego presostatu nie. agregat z lodówki może wytworzyć ciśnienie podobno 30 bar, daje do myślenia? A moim zdaniem właśnie bez presostatu można się obyć a bez zaworu nie. Ja tego pierwszego nie mam, ten drugi spuszcza mi wszelki naddatek powietrza ponad 3 bary. Presostat bez zaworu bezp. wystarczy że się spieprzy i zrobi się zwarcie i nie wyłączy kompresora - wtedy dojdzie Ci do tych 30 barów, bo powietrze nie będzie miało gdzie ujść, a kompresor będzie cały czas działał.
  4. A jakby coś takiego zrobić z... makaronu?
  5. ppfalcon

    Aerograf

    No właśnie sam się nad nim zastanawiam. Bo mam niby jakiegoś lodówkowca, który do modeli jest OK, ale chciałbym wykorzystać sprężone powietrze również do malowania czegoś większego: kaloryferów, płota, ect. A do tego potrzeba i większego ciśnienia i większej wydajności. Jakby ten kompresor był cichy (oczywiście rozumiem, że nie tak jak lodówkowiec, ale w granicach przyzwoitości) i wydajny to byłoby warto.
  6. ppfalcon

    Aerograf

    A ja mam pytanie dotyczące budowy kompresora lodówkowego. A mianowicie: czy uszczelniacie a jednocześnie utrwalacie połączenia między poszczególnymi elementami? Już mówię o co mi chodzi. Mam pewien schemat połączeń, który chcę wykonać (odolejacz, butla, zawór bezp, reduktor) i to wszystko jest połączone metalowymi elementami. Elementy te są gwintowane i skręcane i do tej pory do uszczelnień korzystałem z taśmy teflonowej. Uszczelnia świetnie, ale problem jest z uzyskaniem właściwego położenia poszczególnych elementów względem siebie. Bo jak owijam taśmą teflonową i dokręcam tak, aby znalazł się we właściwej pozycji to jest on wciąż luźny (choć szczelny), natomiast jak dokręcę na fest to wtedy położenie jest do bani. Najlepiej to widać na trójnikach - jak dokręcę do końca to zamiast iść do góry idzie mi krzywo w bok, przez co np. manometr mam na dole. Oczywiście to jest niedopuszczalne, więc do tej pory ustawiałem właściwie, nie dokręcając do końca, ale jak już pisałem - wtedy połączenia są luźne i przy każdym poruszeniu zestawem następuje odkręcenie i rozszczelnienie :( Czym najlepiej zafiksować skręcone elementy, żeby były i szczelne i połączone wystarczająco silnie, żeby mnie dało się ręką odkręcić. Od razu napiszę, że nie chcę kleić, żeby w razie czego można było poszczególne elementy zmieniać i rekonfigurować.
  7. Ok, do noży kosiarki akurat mam szlifierkę stołową, więc to lepiej może rzeczywiście czymś innym, ale akurat do łańcucha piły sądzę, że takie mikronarzędzie byłoby w porządku (tym bardziej, że istnieją specjalne przystawki do tego). O ile oczywiście samo narzędzie przez swoją moc będzie to umożliwiało. W swojej karierze majsterkowicza wiele razy wykorzystywałem różne narzędzia do różnych rzeczy i wiem z doświadczenia że im bardziej uniwersalne narzędzie tym do większej liczby prac się nadaje. Dlatego szukam czegoś co byłoby jak najbardziej uniwersalne, ale również nie szłoby na kompromis przy swoim pierwotnym wykorzystaniu - czyli modelarstwie. Proxxon z regulowanym zasilaczem może i ma mniejsze obroty niż Dremel, ale zasilacz jest do modelu 50/EF, który to z kolei posiada jeszcze mniejszą moc: 40 W. Ja myślałem o Proxxonie FBS 240/E, a on ma taki sam zakres obrotów co Dremel.
  8. Ja również się zastanawiam nad podobnym sprzętem. I pomimo że dużo osób tutaj poleca Micromota, ciągle się waham nad Dremelem. Czemu? Bo jak już coś kupuję to wolę raz a dobrze. A Dremel ma dużo większą moc (175W vs. 100W). Jak pisałem wolę kupić raz, ale przez to że narzędzie byłoby bardziej uniwersalne móc również wykorzystać do innych rzeczy związanych z domem (takich jak ostrzenie noży kosiarki, łańcucha piły, ect.). Do tego typu prac lepsze jest narzędzie mocniejsze (wiadomo, lepiej mieć zapas mocy niż odczuwać jej brak). Czy w związku tym bardziej byście polecali Dremela czy mimo wszystko jednak Micromota?
  9. ppfalcon

    Aerograf

    W opisie jest ciśnienie robocze aerografu podane jako 15-50 PSI, natomiast maksymalne ciśnienie kompresora to 15 PSI. Po przeliczeniu na BARy to jest nieco ponad 1 BAR max ciśnienie kompresora, a robocze aero 1-3 BARy. Wydaje mi się, że ciśnienie 1 BAR to zbyt mało żeby komfortowo malować. Ja na swoim nie schodzę poniżej 2 BARów, ale to może niech bardziej doświadczeni się wypowiedzą.
  10. Najlepsza byłaby grafika wektorowa - coś typu flash. I wtedy dopiero drukować. Jak wtedy wyjdzie pikseloza to znaczy, że drukarka nei obsłuży takich rozdzielczości.
  11. Ja taką płytę zrobiłem z kawałków kartonu. Proste i tanie. Jedynie problem to zacowanie skali, a później tylko przyklejenie do podłoża, pomalowanie lini czarną farbą, następnie malowanie lini aero i cieniowanie środków płyt. Efekt jest raczej zadowalający.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.