kula5nw
Użytkownicy-
Liczba zawartości
109 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez kula5nw
-
nie będziesz zawiedziony
-
Okrętowe nowości i zapowiedzi modelarskie
kula5nw odpowiedział Jędrek → na temat → [O]Nowości i In-Boxy
w sprzedaży już Victor III 1/350 HB, niedługo w naszych sklepach, a wraz z nim rosyjska Alfa w tej samej skali -
fajnie że wcześniej w warsztacie nie pokazałeś matrosa na sterze bardzo fajne zdjęcia, te od góry szczególnie no i świetny pomysł z zamaskowaniem połączenia bloków, jak dla mnie super
-
Witam, 1.Wytrawione blaszki wyglądają super. 2. Super wygląda model z załogantami- naprawdę zyskał 3. Fale obmywające dziób z pokładem delikatne, " na wolny biegu stalowy rumak szedł" 4. Pytanko- skoro użyłeś tej samej żywicy i dałeś ten sam barwnik, to w jaki sposób odmierzałeś jego ilość, wagowo,objętościowo (pipetą) jak? rozumiem, że wziąłeś pod uwagę różnicę w objętości zatopionego bloku? 5.Pytanko- jaką farbą pomalowałeś trawionkę przyklejoną na bloku-srebrną czy białą bo kurcze nie widzę z zdjęć dokładnie- chodzi mi o to czy biała będzie bardziej wyraźna po zatopieniu niż srebrna, czy to bez różnicy a kryterium to tylko transparentność żywicy. 6. Jednak blok z okrętem ma swoją wagę jak widać, ale spróbuj poszlifować dziada, może nie zmętnieje, tylko zrób próbę w jakimś niewidocznym miejscu, zawsze można polerować środkiem do szybek telefonów komórkowych lub pastami do karoserii samochodu. Czy i jak dokładnie (na całej powierzchni- "bez bąbelków i napięć powierzchniowych") oraz po jakim czasie bloki zespoliły się razem? Sam mam zagwozdkę, kilka prób z żywicą -efekt niezadawalający jak dla mnie...samo zatapianie elementów, odpowietrzanie itd-ok, jednak chodzi mi o uzyskanie pewnych efektów...nic to.... znowu muszę zbierać kasę na kolejną partię żywicy , mam kilka pomysłów, ale trudność polega na precyzyjnym (punktowym) umieszczeniu, wprowadzeniu "zgodnych chemicznie" materiałów o różnym stopniu sypkości, gradacji itp...nieważne.... Fajnie że projekcik zmierza ku końcowi, czekam na końcowe dopieszczanie
-
zachodzę w głowę jak w rzeczywistości czołg z zimowym kamo mógłby się tak "pobrudzić"....kurcze jakoś tego kolorku nie ogarniam...
-
sam dźwig będzie piękny w swym zdetalizowaniu, co już widać, a co dopiero reszta....
-
no proszę, nowy projekt... coś mi to przypomina wyrzucony na plażę szpiegowski okręcik, którego załoga popełniła zbiorowe masz instalacje do trawienia- no kurcze zaskakujesz więc czekamy...
-
trochę słabe foty (ostrość), jeśli chodzi o dokładniejsze przyjrzenie się "białym opływom"- water effects- rozumiem, że odpuszczasz załogantów? Wiesz ja to rozumiem, trochę męczący projekt, finansowo również......choć zawsze na doping z mojej strony możesz liczyć! Mam nadzieję, że żadnego "presingu" nie wywołałem w Twoim projekcie, bo naprawdę mi się podoba. Co do latających ufo... swego czasu był bardzo popularny zestaw na al....ro za ok.40zł, dzięki któremu magnes zawarty w obrączce (sygnecie) był na tyle siny, że powodował unoszenie się niektórych przedmiotów, pomysł ZACNY, i ciekawy, kiedyś chciałem nawet mocować okręty na magnesach do podstawek, ale temat upadł....może szkoda, bo miałem plan na fajne pokazanie modeli...ale to już inna historia. Super byłoby zobaczyć unoszący się model nad podstawką- po prostu bomba- te ferro? magnesy są tak silne że odpowiednio użyte działały na trafo w ciężarówkach... ale to też już historia...a tak na poważnie to małe a tak mocne skurczybyki że szok pozdrawiam i obserwuje
-
Witam, Jak na tamte czasy to bardzo ciekawa konstrukcja, wysublimowany kształt skrzydeł, kroplowa osłona kabiny, bardzo opływowy kształt kadłuba, ciekawie zamontowane w nim uzbrojenie..... zawsze zastanawiało mnie dlaczego wybrano Bf 109 a nie tą konstrukcje...czyżby messer miał większe "plecy" i język do podlizywania się wodzowi..... może lepiej dla nas fajnie sklejony i pomalowany, bez przesadnych "eksploatacji", najlepsze oczywiście ostatnie zdjęcie , pomimo że wolę "malowanie z krzyżami", to modelik podoba mi się pozdrawiam
-
to też mój problem i problem większości.... jpn nie mają pojęcia, jak nasze przepisy zawyżają cenę tego hobby, jak jeszcze dowalą za przesyłkę lotniczą to....płacz i zgrzytanie zębami.....dlatego staram się kupować na e..y, tam już jest lepiej z "układaniem się" z sprzedawcą , nawet nasi sąsiedzi jak słyszą o naszych "podatkach" celnych to nie chce im się wierzyć że można płacić podatek od podatku, opłaconej przesyłki itd. co do ilości żywicy- tak coś podejrzewałem, że ilość wylewanej- jedno lub kilkakrotnie, musi mieć swoje konsekwencje w przeźroczystości i dokładnym zespoleniu- dzięki, teraz wiem ile mniej więcej, można poszaleć z jednorazowym laniem NAPRAWDĘ FAJNIE WYSZŁO-czekam na dopieszczanie- intryguje mnie " załoga" podwodniaczka- jak ?ile?gdzie?, powodzenia
-
hejka, Wygląda to naprawdę SUPER bąbelki przykadłubowe są ok, dobrze że ich nie widać na brzegach (ściankach żywicznego klocka) ładnie odwzorowane marszczenie wody, schludna robota.Co do śladu obracającej się w wodzie śruby- to efekt chyba lepszy od tego z ubotem- tak jak wspomniałeś- dobry kierunek z tego typu barwieniem. Szacun za taką stabilizację modelu w żywicy- chyba zabawy było "kupa". Jedyne czego mi brakuje ..... to kilku-kilkunastu "sążni" pod kilem, szkoda,że nie dałeś trochę więcej żywicy na spód, by pokazać trochę "głębi" bo teraz trochę za bardzo okręcik "leży na dnie" Kolejny model "japońca" - kupiłeś czy masz zamiar? ja już go mam, tylko, że pełen resin z tej samej stajni .- no to mistrzu czekamy na następny "zalew żywiczny" naprawdę super to wychodzi- czekamy na fale i dynamiczne "prucie oceanu' jak zwykle czuwam...powodzenia
-
również zasiadam....a co to za zwrot -CDN (mam nadzieję)-ma być i koniec
-
Witam, mam nadzieję, że nie zapomniałeś o refleksach....bo zleżało mi na nich i będę płakał... co do kalkomanii- na kadłubie- za bardzo bym się tym nie przejmował- przecież kalkomanii tyle co kot napłakał -głębokość zanurzenia, nazwa okrętu i tyle -wszystko przekryte żywicą, ,gorsza sprawa jak dałeś ciała z numerem taktycznym- ale też zawsze coś się da wymyślić ,w zależności jak wysoko wystaje z wody(żywicy),jest dosyć dużo możliwości na poprawę lub zasłonięcie- przekryć jakąś falą albo coś innego... (czyżby na panelach nie siadła?), co do barwnika, jak dałeś mniej to i tak będzie lepiej niż było przy u-bocie. Ciekawi mnie jak rozwiązałeś sprawę śladu śruby,...... a na razie grzecznie czekam na foty, pozdro
-
No i fajnie to wygląda, co do tych bąbelków powietrznych to przy kadłubie mogą być, nawet urealniłoby to na swój sposób to "wynurzenie", tych na bocznych ściankach- trzeba unikać- do likwidacji , co do barwnika fakt trochę go za dużo, zmniejsza gwałtownie przejrzystość żywicy, trzeba wziąć pod uwagę,że Twoja praca będzie stała w pomieszczeniu zamkniętym, a nie bezpośrednio wystawiona na działanie słoneczka wiem że dobranie odpowiedniej ilości barwnika to też jest kłopotliwe, przecież to może być "o jedną kroplę za dużo, albo za mało" widać, że tą przejrzystość trzeba zgrać z intensywnością nałożonych wcześniej refleksów (ale Ty chyba już wiesz czego ile i jak ) w sumie idziesz w dobrym kierunku, a Twoje doświadczenia chętnie w przyszłości wykorzystam, ciekawe tylko czy używasz jednego koloru barwnika- wiesz oprócz niebieskiego może też odrobinę zieleni no dobra nie będę Cię naciągał...bo i tak jest super,co do fal to ....próbuj waść dalej, jak już wstępnie zacznie przesychać to płaskim elementem metalowym spróbuj delikatnie położyć i docisnąć wierzchnią warstwę (aby się od spodu przykleiło) i pociągnąć w górę ewent. na boki, tak też można robić fale.... nadal pilnie śledzę, powodzenia
-
a tak z innej beczki- jakim "specyfikiem" smarowałeś formę aby żywica sama odlazła, bez rozrywania, skoro tak się tego obawiasz? kiedyś z powodzeniem zastosowałem do podobnych prac środek w sprayu używany przy spawaniu i było ok , jest jeszcze WD40, wazelina techniczna, a w sytuacjach awaryjnych.....pomadka do ust o smaku truskawkowym pozostawiona przez pewną osobę i zużyta w sposób niezgodny z instrukcją zastosowania....ale ciiiii, tylko wam mogę się pochwalić, bo miałbym przes....
-
Witam, z kolei ja poproszę o dokładniejsze zdjęcie dziobu ubota, z racji tego,że bardziej podoba mi się o dziwo bardziej zanurzona rufa.Rozumiem koncepcje wynurzającego się z "toni" okrętu, dlatego pytanie o fotkę ma zweryfikować moje wątpliwości. Zdaję sobie sprawę, że wysychająca żywica pomimo swojej transparentności jeszcze powinna zmienić konsystencję a co za tym idzie- kolorek,stać się hmm, bardziej satynowa, jednakże jakoś kurcze nie podchodzi mi w takiej postaci na dziobie. Z pewnością trzeba będzie ją podkolorować, jakaś bielsza fala, zawirowania wody, opływające wynurzający się kadłub itp. coś w tym stylu. Sam zanurzony kadłub jak na razie z tymi refleksami - miodzio - jednak jest ale.... coś mi się wydaje, że te ferleksy powinny być zróżnicowane : na dziobie mniejsze ,na rufie większe (przy koncepcji wynurzenia), przy całkowitym zanurzeniu- jednakowe na całym kadłubie. Co do tego czegoś co za rufą- celowo poruszyłeś kadłub próbując zobaczyć jaki uzyskasz efekt w żywicy mając na myśli ślady wywołane śrubą czy kadłub się "wymsknął" i podpierałeś go klockami Pozostaje pytanie o ślad za śrubą....coś mi się wydaje, że lepszy byłby pomysł z podmalowaniem zaschniętego kawałka żywicy transparentnej białym kolorkiem i zalaniem go wraz z modelem....chyba że wymyślisz coś innego.... z niecierpliwością czekam na efekt po wyschnięciu, aż żal du... ściska ,że nie mogę zobaczyć tego na żywca, powodzenia
-
forma wyszła naprawdę fajnie , co do ewentualnej próby z ubotem... uważam, że ten silikon spokojnie wytrzyma i próbę z ubotem i właściwe zalewanie Soryu, jak dobrze go zabezpieczysz, to żywica będzie odchodzić bezproblemowo, nie pozostawiając w formie swoich przyklejonych kawałków.Sam doskonale wiesz, że tego typu formy wytrzymują po kilkanaście odlewów o ile nie więcej....Szkoda tylko że nie masz już więcej tego silikonu-można by zrobić formę częściową. Mam na myśli formę, która by tyko w połowie zachodziła na model, przecież żeby ocenić efekt nie musisz go całego zatapiać - pozwoli to zaoszczędzić i silikon jak i żywicę, a zebrane doświadczenia okażą się bezcenne podczas finalnego zalewania. Można również, jak masz więcej czasu zatopić jakiś większy element, pomalowany dokładnie tak jak ubot, a sama forma mogłaby mieć niewielkie rozmiary. Zastanów się, bo faktycznie jeśli nie jesteś pewny, to lepiej popróbować- a nie iść od razu na całość, bo szkoda by było, trzymam kciuki i życzę powodzenia
-
witam, fajnie, że się zdecydowałeś na refleksy - wiesz jak tak patrzę na Twoje ich wykonanie to zaczyna mi się to podobać i cały pomysł nabierać sensu, żywica z swoją całkowitą stabilnością z pewnością lepiej je odzwierciedli niż mało stabilna woda w wannie Również podpinam się pod pytanie kolegi dumapolskiego. Wiem, że gdy wprowadzamy jakiś większy o bardziej zaokrąglonych kształtach element do wstępnie zastygającej żywicy, to tworzą się bąbelki powietrza podczas jego wyciągania, które to pozostają już w niej na stałe- może w taki sposób stworzyć owe zawirowania za śrubą....kombinuj waść, kombinuj....my trzymamy kciuki za efekty fajne to niejednolite, wielokolorowe (jak na współczesnego "topielca") malowanie Soryu.....
-
tak sobie myślę o tych refleksach.... skoro i tak będziesz eksperymentował na u-bocie i skoro i tak będziesz go malował aby sprawdzić jak będzie z sobą oddziaływać chemia (farba,model,żywica) to może warto też przeprowadzić mały eksperyment z refleksami, kolejna warstewka jaśniejszej jak mniemam farby w kilku miejscach i tak niewiele zmieni....zastanów się, może warto
-
dobra znalazłem zdjęcia potwierdzające takie zamocowanie jak zastosowałeś... sorry za post pod postem.. już znikam i czekam na postępy...
-
Hejka, fajnie Ci wyszły te poręcze, ale mam pytanie ich dotyczące...skąd wiedziałeś jak one są mocowane np: w 10 a nie 12 miejscach do kadłuba, lub po całości jako jego wypukłość - posiadasz jakieś dokładniejsze zdjęcie ich mocowania jeśli tak to poproszę o nie....natomiast drabinka - klasa ( jakim wiertełkiem pan te otwory sprawiał?) oczywiście poprawisz linie okładzin po szpachlówce i szlifie kadłuba, a co do chemii widzę przygotowania idą pełną parą i zaplecze już jest
-
rozumiem, że szczebelki i poręcze będą druciane, ew. trawione, a właz tak patrzę na ten przeźroczysty element wstawiony przez Ciebie, czy on nie jest za szeroki, tak patrzę na wcześniejsze zdjęcia okrętu, albo mi się tylko wydaje
-
Czasami niekonwencjonalne rozwiązania dają niesamowite efekty. Trzymam kciuki,aby efekt końcowy był świetny pozdro- walcz z tą cholerną żywicą,
-
kończąc temat paneli- połączenia ich nie mogą być tak głębokie- zaburzenia opływającej wody dawałyby niezły "szum" i słychać by go było z bardzo daleka, a japończycy współcześni to już nie tacy "kamikadze" jak onegdaj Bardzo ciekawi mnie jakiej transparentnej żywicy użyjesz , chyba będzie trudno pokazać kadłub, choć już nawet na tym forum były linki do naprawdę super dioram morskich, czekam na to co wymyślisz, pozdro
-
No to majówka jak trzeba, mały grill trochę piwa i problem paneli zniknie, tylko coby nie przesadził w drugą stronę. Szukałem trochę w necie, ale zdjęcia Soryu z panelami nie znalazłem, wygląda tak jakby kiosk był tylko częściowo pokryty okładziną, kolejne okręty tego typu tak też wyglądały, a część kadłuba tyko ta pod wodą- dokładnie tak jak Oyashio -tylko panele boczne. Trochą mnie to zastanawia, bo gdy kupowałem jakiś czas temu modele, to sobie pobuszowałem po necie i przypominam sobie jedno zdjęcie gdzie Soryu jest prawie cały w okładzinach- tak jakby wykładziny były stopniowo dodawane aż pokryto nimi prawie cały okręt, czyli wodowany z częściowym tego poszyciem - kurcze przydałoby się jedno konkretne zdjęcie, bo te z wodowania i ogólnodostępne filmiki mało wnoszą do tematu, poszukam jeszcze, przyjemnej majówki
