Skocz do zawartości

JETO

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    178
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez JETO

  1. Wielkie dzięki Banny Twoje rady zawsze się bardzo przydają. Tak myślę, że można by również wyciąć okrąg z przezroczystej okładki i spróbować namalować bardzo cieniutkim pędzelkiem ramkę i krzyż. Dzięki Banny sam bym na to nie wpadł
  2. Poza tym co wspomniał już Kolega Kornik uważam, że źle Kolega dobrał sobie malowanie. Kładzenie metalizeru pędzlem jest dość chybionym pomysłem. Gdyby Kolega wybrał jakiś ładny kamuflaż to model by na pewno na tym zyskał. Czasem lepiacz stoi przed trudnym wyborem pomiędzy tym co by chciał, a tym co jest w stanie osiągnąć. Gratuluję Koledze odwagi bo ja bym się na takie zabawy nie odważył wiedząc z góry, że efekt mnie nie zadowoli. Podoba mi się Kolegi podejście do sprawy. Traktowanie swoich prac jako kolejne stopnie w dążeniu do doskonałości jest bardzo dojrzałe. Życzę powodzenia w następnych pracach.
  3. Tak to prawda ale ten z AML-u jest zupełnie poza moim zasięgiem budżetowym. Za tymi tylnymi szybkami to farba mi się rozmyła po przyklejeniu oszklenia i nie da się tego poprawić nie zrywając tego. Oszklenie kleiłem na lakier akrylowy i po mimo tego i tak się rozmyło. Zna ktoś lepszy sposób na wklejanie takich szybek? Przede mną dwa P40 w których jest ten sam problem. Czarne łatki malowałem pędzlem a nie aerkiem dlatego są nieco nierówne. Chciałem zrobić maski z plasteliny ale za chiny nie chciała się kleić do kadłuba Koła jak już pisałem to zapas z P40, powinny być z deklem ale miałem tylko takie. Dekle można było wszak dorobić ale mnie się takie podobały. Co do malowania to jest ono wzorowane na maszynie o numerze bocznym CU-505. Model malowany Humbrolami i wykończony satynowym akrylem. Przyznaję, że to lepiszcze jest raczej moją dość luźną interpretacją oryginału i 3+ Kolegi Kornik_69 jest nazbyt łaskawą oceną
  4. To prawda we francuskich nie było ale we fińskich były. Te zgrubienia to nie klej tylko oryginalnie wytłoczone wypustki. Zresztą zmyliły mnie trochę bo myślałem, że to mocowania anten i przez nie umieściłem je nieco za nisko. Antenki zrobiłem z żyłki 0,18mm i faktycznie trochę za grube. Teraz kupiłem 0,1mm i w następnych modelach będą cieńsze.
  5. To prawda podejście nie jest zbyt profesjonalne jednakże nie jestem zbyt ortodoksyjnym lepiaczem więc takie matactwa u mnie czasem się zdarzają. Czasem osiągam cel estetyczny kosztem błędów merytorycznych a realizm jest dla mnie raczej drugoplanowy. Może to złe podejście ale wolę by mi się coś podobało niż było w 100% zgodne z oryginałem. No cóż może kiedyś z tego wyrosnę Te "fatalne linki" to chodzi Koledze o to, że są za grube?
  6. Witam wszystkich. Pragnę zaprezentować moje nowe lepiszcze. Tym razem to Curtiss P-36/H.75 Hawk z zestawu czeskiej firmy SMER. Na początek kilka słów o samym zestawie. W bardzo ładnym pudełku z lakierowanego kartonu znajdziemy jedną wypraskę, której jakość prosi o pomstę do nieba. Morze wypukłych nitów + wypukłe linie podziału blach a na dodatek ogromne nadlewki sięgające 40% ramki utrudniające identyfikację elementów. Na domiar tego wszystkiego grubość kadłuba jest nie wiele większa od grubości kartki papieru co uniemożliwia rycie jakichkolwiek linii podziałowych. Jedyne pocieszenie jest takie, że Nasza narodowa produkcja nie jest najgorsza na świecie Bardzo mi zależało na tej maszynie a to jedyny obecnie model tego samolotu w tej skali o którym wiem że istnieje więc postanowiłem podjąć rękawicę. Teraz kilka słów o samym wykonaniu. Jako, że 40% elementów nie dało się zidentyfikować są one tworem mojej własnej inwencji twórczej. Tak więc wszelkie maszty antenowe, klapy, rurka pitota, uzbrojenie i wnętrze kabiny zostało wykonane od podstaw. Golenie podwozia głównego wykonałem według przepisu Kolegi "Fiedotow", który można zobaczyć tutaj: http://www.modelwork.pl/viewtopic.php?f=172&t=29795&start=90 Koła to zapas z zestawu P40, które różnią się jedynie brakiem kołpaka. Maszyna miała być w francuskim kamo ale mam drobne porachunki z żabojadami i nie zdzierżył bym ich barw na swojej półce, tak więc maszyna otrzymała dość efektowny Fiński kamuflaż z żółtymi pasami szybkiej identyfikacji. Kalki pochodzą z zestawu Bf109 więc numery boczne są fikcyjne. Biorąc pod uwagę to wszystko proszę Kolegów by nieco przymkneli oczy na błędy merytoryczne i ocenili głównie walory techniczne i estetyczne modelu. Kończąc ględzenie zapraszam Wszystkich do galerii i komentowania mego lepiszcza.
  7. Szkoda tylko, że Twoje wcześniejsze przypuszczenia się sprawdziły i okazało się, że to stary gniot jedynie z grubsza przypominający D3A1 Val. Wiązałem z tym zestawem wielkie nadzieje ale okazało się, że obok Plastyka nie może sobie nawet stanąć. Ewentualnie nadaje się jako dawca części i kalek
  8. Zazdrosnym okiem spoglądam na numery boczne. Wyszły naprawdę super Wyglądają jak kalki. Szkoda, że Kolega nie pokazał procesu powstawania masek. Hinomaru ładnie wyszły, ale stało się to co przewidziałem wcześniej a mianowicie strasznie się odcinają od reszty i trzeba będzie odtwarzać na nich brudzenia i ślady eksploatacji. Nie jestem ekspertem ale wydaje mi się, że bomby powinny być czarne. Powodzenia i czekam na wielki finisz
  9. Modelik się ładnie prezentuje Aż sam nabrałem ochoty na ten samolot Szkoda tylko, że jakość oszklenia psuje nieco całość. Ale jak na Plastyka to wyszło zacnie.
  10. JETO

    PT-13 Kaydet REVELL 1:72

    Tak, wygląda to mizernie. Te owiewki mnie sporo nerwów kosztowały i miałem problem z ich dopasowaniem. Tak teraz sobie myślę, że mogłem je wywalić i zrobić z jakiejś przezroczystej okładki do bindowania.
  11. Kolego "u4an" chętnie bym zobaczył kolegi pace. Bo puki co to nie ma czego oglądać oprócz głupkowatych komentarzy przy TU-154M Kolegi "mild3seven" i mizernego warsztatu SR71.
  12. Po za kilkoma mankamentami o, których już wspomniano to ładnie się prezentuje. Według mnie Tu 154 ma ładną linię. Mam pytanko co do kalek. To pudełkowe malowanie (pytanie troszkę naiwne ale co tam) czy kalki dokupione i gdzie?
  13. JETO

    PT-13 Kaydet REVELL 1:72

    To prawda jest bardzo wydajny A są jeszcze cieńsze niż 0,18mm?
  14. JETO

    PT-13 Kaydet REVELL 1:72

    Patrząc na to foto to widzę, że Revell nie przewidział tego stożka na łączeniu śmigła z silnikiem. Może kiedyś jak wpadnie mi jakiś podobny silnik gwiazdowy z jakiegoś szpeju to go podmienię. Oto link do Vidaronu. http://vidaron.pl/pages/117 Ja kupiłem puszkę 750ml za 19zł ale jest bardzo gęsty więc po rozcieńczeniu można z tego wyszarpać i 1,5 litra lakieru. Sam lakier nie dość, że kosztuje grosze to jeszcze się fantastycznie kładzie i ma fajne satynowe wykończenie. Mam w planach popróbować zmatowić go talkiem i może nawet do pancerki się nada. Uważaj tylko Robercie na napisy na puszkach. Prócz akrylowego jest jeszcze jakiś inny lakier w identycznej puszcze. Więc uważnie czytaj etykiety. Co do linek to już nie wiem z czego mógł bym zrobić je cieńsze. Może następnym razem spróbuję wykorzystać druciki z taśmy ATA100 które plątają mi się po domu. Problem jest tylko z ich wytrzymałością na zrywanie. W realu linki nie rzucają się aż tak w oczy jak na fotach.
  15. Witam Wszystkich. Pragnę zademonstrować moje nowe lepiszcze. Jest to PT-13 Kaydet w skali 1:72. Model wykonany z zestawu Revella. Jako, że model nie posiadał wnętrza pokusiłem się o jego wykonanie. Jest to czyste SF więc jest tam tylko to co być powinno czyli pedały, drążki, podłoga, tablice i fotele. Na zdjęciach tego nie ma bo i niema czego podziwiać. Naciągi wykonane z żyłki 0,18mm i poprawione srebrną farbą. Malowanie pudełkowe + własna interpretacja śmigła. Przy okazji tego zestawu chciałbym podziękować Koledze Banny. Skorzystałem z rady i kupiłem Vidaron. Jest super, wielkie dzięki za radę. Zapraszam do galerii. Dziękuję za oglądanie i zapraszam do komentowania.
  16. Miodzio Szkoda tylko, że M60 tak badziewiato odwzorowany. Miałem ten model z Italeri i pamiętam, że tam M60 było naprawdę fajne.
  17. Jak Kolega uważa. Skoro tak Koledze wygodniej to nie widzę potrzeby się wtrącać w Kolegi harmonogram prac. Powodzenia w dalszych krokach. A owszem tajemnicą nie są ale miło by było je zobaczyć w akcji zwłaszcza że wiązałem z tym warsztatem spore nadzieje na zobaczenie tego jak Kolega je stosuje w praktyce. Natomiast sumaryczny komentarz Kolegi można by zmieścić w szerokości jednego postu innych uczestników. Nie mam nic do Kolegi ani nie chcę się czepiać Kolegi metod prowadzenia warsztatu. Zwłaszcza że to co Kolega robi podoba mi się i chciałbym porównać nasze metody jednak lakoniczny opis i foty już gotowych wyników na to nie pozwalają. Zresztą teraz to i tak już nie ma o czym mówić bo to już finisz. Życzę Koledze powodzenia i wysokich not końcowych zresztą w mojej opinii zasłużonych. Pozdrawiam.
  18. Ładnie wyszło tylko uważam, że Kolega je zrobił w złym momencie. Kiedy kolega nałoży kalki to brudzenia na liniach podziałowych będą w nienaturalny sposób znikały pod kalkami. By to poprawić kolega będzie musiał odtwarzać brudzenia na kalkach co według mnie jest niepotrzebną dodatkową robotą. Najlepiej nakładać brudzenia na sam koniec kiedy kalki położone i zabezpieczone powłoką sido.
  19. Piękny Mój w porównaniu z Kolegi cudem nadaje się jedynie do kosza Mam tylko za złe, że Kolega nie pokazuje i nie omawia swoich technik tylko pokazuje gotowe wyniki swoich poczynań, a według mnie warsztat ma edukować mniej wtajemniczonych Kolegów Zresztą robi tak większe grono użytkowników więc chyba mam źle zdefiniowane idee
  20. A maluję Humbrolami. Nie no, ja też tak chcę. Walczę z Humbrolami już 2lata. Wcześniej używałem Pactr i wychodziło mi wszystko fajnie ale przy nakładaniu Humbroli dostaję białej gorączki. Nie wiem jak bym się starał to zawsze mam jakieś paprochy i grudki. Przez pierwsze siknięcia wszystko ładnie się nakłada a po chwili leci jakiś syf. Zwłaszcza na załamaniu pomiędzy kadłubem i skrzydłami podczas malowania skrzydeł często osadza mi się tam taki grysik i nie wiem jak temu zaradzić. Już kombinowałem i próbowałem różnych gęstości mieszanek i różnego ciśnienia i zawszę ponoszę klęskę Może Kolega zdradzi jakiej techniku używa by osiągnąć tak gładką powierzchnię?
  21. JETO

    Felixstowe F.2A

    Piękny model. Super wykonane naciągi. Oklapnięte skrzydła to pewnie wina masy tworzywa i rady na to nie widzę, no chyba, że wpuszczenie metalowych dźwigarów w skrzydła by pomogło. Sama konstrukcja jest dość groteskowa i przypomina mi wehikuły z kreskówki "Łap gołębia" Aż dziw, że te twory odrywały się do lotu. Górny strzelec to miał chyba nerwy ze stali. Mnie by za żadne skarby nie wpakowali do tej beczki
  22. No ładnie wyszło. Powierzchnie gładkie i nie widać baboli. Można zapytać jakimi farbami Kolega mazia
  23. JETO

    PZL P-7a PLASTYK 1:72

    Dziś było dość fajne światło i miałem nowe chęci więc poprawiłem foty. Może teraz Koledzy troszkę więcej zobaczą. Szkoda, że nie można edytować starych postów. Czy jest jakiś konkretny powód dlaczego można je zmieniać jedynie przez 24h?
  24. Mnie bardziej podoba się zielone malowanie, ale decyzja należy do Kolegi.
  25. Amerykanie się zachwycają swoim B2 a szkopy go już miały pół wieku temu
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.