Skocz do zawartości

ksc

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    289
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez ksc

  1. Złamałem embargo i zamówiłem z Rosji zestaw blaszek fototrawionych No 48016 firmy GoNzA. Instrukcja montażu jest tak precyzyjna, że przeznaczenie większości elementów jest dla mnie zagadkowe. Oprócz niewielkiej karteczki dołączonej do zestawu, autor udostępnia link do instrukcji bazującej na grafikach z opisu technicznego samolotu Ła-5.
  2. Wiem, że to może głupie i nieprofesjonalne podejście do tematu, ale czy w takim wypadku nie warto się posiłkować symulatorem IŁ-2 Sturmovik? Detale kabin samolotów są dobrze odwzorowane (wyposażenie, kolorystyka, napisy eksploatacyjne). Wzorowanie się na symulatorze to ostateczność, ale poszukam w nim inspiracji.
  3. Witam po dłuższej przerwie spowodowanej pogodą i... usterką aparatu. Prace we wnętrzu kadłuba powoli idą do przodu. Brak porządnej dokumentacji zdjęciowej pozwala na trochę swobodną interpretację kolorystyki i wyposażenia kabiny. Zakładam, że Ła-5 jest ogniwem ewolucji łączącym LaGG-3 i Ła-5FN i stąd wnętrze będzie przedstawiać coś pośredniego między nimi. Po sklejeniu kadłuba i tak za wiele nie będzie widać:
  4. A nie kusiło Cię, żeby otworzyć ten luk w tylnej części kadłuba? Byłoby wtedy cokolwiek widać z tej świetnej roboty. Owszem, początkowo planowałem, ale wręgi, które zaprojektowała zvezda są przesunięte względem otworu i musiałbym odtwarzać nie część, a całą strukturę wnętrza kadłuba. Inna sprawa, że Ła-5 ma bardzo ładną sylwetkę i szkoda byłoby ją zaburzać przez otwieranie wszystkiego co możliwe.
  5. Dopiero przymierzam się do sklejenia skrzydeł. Musze to zrobić przed ukończeniem prac nad kabiną pilota. Sklejone skrzydła podpowiedzą mi jaki powinien być rozstaw połówek kadłuba w przedniej części. Podglądałem Twoją relację i chyba wiem jaki problem ze złożeniem skrzydeł masz na myśli - zwichrowanie. Prawdopodobnie to jakaś wada form, u siebie również zauważyłem tę przypadłość w obu posiadanych zestawach Ła-5. U mnie jednak wygięcie jest w drugą stronę, co szczególne rzuca się w oczy po wycięciu otworów na klapy - skrzydła są jakby wklęsłe. Jedną z przyczyn problemów jest też bardzo miękkie tworzywo. Ja zdecydowałem się na wstawki z polistyrenu do korekcji wzniosu skrzydeł.
  6. Nie wszystko złoto co się świeci. Do każdych dodatków żywicznych należy podchodzić z rezerwą i... dokumentacją. W przypadku Ła-5 Aires trochę przedobrzył i chyba części z oryginalnego zestawu są bliższe oryginałowi niż ich żywiczne odpowiedniki i co ważne odzwierciedlają owalny kształt kadłuba.
  7. Odtworzyłem strukturę tylnej części kadłuba. Prawdopodobnie i tak niezbyt wiele z tego będzie widoczne po sklejeniu kadłuba, ale było to silniejsze ode mnie.
  8. Za namową założyłem konto na IMGUR i dla potomnych wklejam wszystkie poprzednie zdjęcia: A żeby nie było, że nic się nie dzieje, ogłaszam, że zakończyłem już pracę nad odtwarzaniem wnęk podwozia. Jak przyjdzie dobry moment, pokoloruję je na srebrno. Tym samym zaczynam pracę nad wnętrzem kadłuba. Na początek odchudzanie ścianek wewnętrznych. Wpadła mi w rękę czeska żyletka, więc przy okazji odpiłowałem przednią sekcję kadłuba.
  9. Poprawiłem. Czasami się trzeba namęczyć z Google żeby działało...
  10. Nie do końca, ponieważ ramki A i B zawierające skrzydła, powierzchnie sterowe, śmigło, kołpak koła, wyposażenie kabiny pilota i silnik pochodzą od modelu La-5FN. Nowe części, które ewidentnie bazują na Ła-5FN, to kadłub, górna część centropłata, osłona silnika, osłona kabiny i pojedyncze elementy wnętrza kabiny pilota. I trzeba przyznać, że wykonano je z jeszcze większą dbałością o detale niż ich odpowiedniki z modelu Ła-5FN. Ciekawostką jest, ze model wydany przez Eduarda jest jeszcze bardziej udoskonalony - zauważyłem nawet ożebrowania na cylindrach silnika. A tymczasem poczyniłem pewne postępy w pracach nad skrzydłami. Standardowo odchudziłem wnętrze skrzydeł: oraz odtworzyłem rant widoczny na fotografiach oryginału:
  11. W celach bardziej relaksacyjnych rozpocząłem pracę nad modelem samolotu Ławoczkin La-5 w skali 1/48, odsuwając na chwilę prace nad I-16. Bardzo uboga dokumentacja fotograficzna i brak zachowanych egzemplarzy muzealnych, z wyjątkiem fragmentu kabiny pilota, powoduje, że nie uda mi się zachować wierności w odtworzeniu detali. Będę bazować na radzieckich instrukcjach remontowych i obsługi samolotów ŁaGG-3, Ła-5, Ła-5FN, Ła-7 oraz egzemplarzu muzealnym Ła-7 w Kbely. Idąc na łatwiznę nazbierałem do niego trochę dodatków, które przyspieszą pracę. Model ten traktuję jako wprawkę przed realizacją Ła-5 UTI Zestaw podstawowy: LAVOCHKIN LA-5 1/48 Zvezda 4803 Lista dodatków: Klapy fototrawione (Lavochkin La-5FN landing flaps ZVEZDA, Eduard 48575) Żywiczne wnętrze kabiny pilota (Lavochkin La-5 cockpit set Zvezda A4625) Żywiczny silnik ASh-82 FN (Karaya E4805) Maski (Montex SM48308) Osłona kabiny waku (Pavla V 48-13) Żywiczne koła (BarracudaCast BR48086) Kalkomanie AML (Soviet Aces in Lavochkin La-5's D48014) Zestaw uzbrojenia (648 073 Il-2 weapon set BRASSIN) Żywiczne lotki i powierzchnie sterowe (NEOMEGA 48C73) Model planuję pomalować farbami akrylowymi firmy AKAN. Pracę nad modelem rozpocząłem nad odchudzeniem wnętrza kadłuba i skrzydeł oraz odtworzeniem widocznych z zewnątrz elementów struktury wewnętrznej skrzydeł. Bardzo miękkie tworzywo, z jakiego wykonany jest zestaw wymusza odtworzenie szkieletu skrzydeł w celu zachowania właściwej geometrii. Dźwigary wykonałem z płytek polistyrenowych, w późniejszym czasie uzupełnię je w najcieńszynch miejscach igłami lekarskimi.
  12. Powoli wypełniam wnętrze kadłuba. Fotel widoczny na zdjęciach to przerobiony fotel z zestawu żywicznego do Ła-5FN firmy AML. Płyta podłogi, także zmodyfikowana, pochodzi z bardzo słabego zestawu waloryzacyjnego do I-16 rosyjskiej firmy Neomega. Z tego samego zestawu firmy Neomega pochodzi żywiczna tablica przyrządów. Na zdjęciu widać dwa warianty: z niedokładnymi i przesadnie grubymi obramowaniami zegarów i po ich zeszlifowaniu. W rzeczywistości obramowania zegarów wystawały ponad samą tablicę bardzo niewiele. Być może spróbuję je odtworzyć przy użyciu gęstej farby olejnej lub żywicy dwuskładnikowej nakładanej pędzlem. Dla porównania zamieściłem zdjęcia kolorowej tablicy fototrawionej dołączonej do zestawu firmy Eduard. Pomimo wad i niedokładności żywiczna tablica wydaje się bardziej plastyczna niż tablica fototrawiona dołączona do zestawu. Druk na blaszce ma bardzo wysoką ziarnistość, co może nie wygląda źle gdy tablicę oświetla się światłem bezpośrednim, ale ujawnia się przy oświetleniu bocznym i ... na zdjęciach z użyciem lampy błyskowej.
  13. Nie udało mi się odnaleźć wiarygodnych informacji, jakimi kolorami była pomalowana struktura wewnętrzna skrzydeł. Bazując na zdjęciach egzemplarza I-16 z muzeum w Czkałowsku (http://walkarounds.airforce.ru/avia/rus/polikarpov/i-16/) przyjąłem, że kratownice były wykonane ze stali, a żebra z anodyzowanego aluminium (być może pokryte farbą ALG-2 z domieszką proszku aluminiowego). Elementy sklejkowe były pokryte srebrną, a następnie czarną farbą. Tak to wygląda w moim wykonaniu: Dla porównania zdjęcia z muzeum w Czkałowsku: Kolejny krok - sklejenie ze sobą połówek skrzydeł w celu ukrycia.
  14. Niestety, ale zamierzam zrobić I-16 typ 29, który nie posiadał uzbrojenia w skrzydłach, ale zamiast tego miał w dolnej części kadłuba karabin UBS.
  15. W wolnej chwili wróciłem do tematu korygując profil i wypełniając wnętrze skrzydła. Jest to w zasadzie sztuka dla sztuki, gdyż niewiele będzie widać przez otwory we wnękach podwozia.
  16. Wznowiłem pracę nad obiektem.
  17. Wstawiłem trochę lepsze zdjęcia, bo poprzednie wyglądały paskudnie: Picasso ponoć mawiał "skończony znaczy martwy", dlatego nie mogę zapewnić, że ten model też nie trafi do lamusa.
  18. Za pomocą masy dwuskładnikowej Magic Sculp uformowałem obły kształt wnętrza kadłuba, a następnie za pomocą polistyrenowych płytek różnej grubości odtworzyłem szkielet kadłuba. Prawdopodobnie wykonam jeszcze dwie wręgi wraz z ożebrowaniem w tylnej części kadłuba. Wszystkie szczegóły wnętrza osadzone na szkielecie zamontuję dopiero po pokryciu całego wnętrza Mr Surfacerem 1200.
  19. Czas rozpocząć kolejny model, który zapewne nie doczeka finału i skończy żywot w zakurzonym kartonie. Prace zacząłem od: - znacznego odchudzenia kadłuba w okolicach wszelkich otworów, - odcięcia osłon silnika i karabinów maszynowych, - nawiercenia otworów na okienka pod wiatrochronem, które prawdopodobnie stanowią energooszczędny sposób doświetlania kabiny pilota, - skorygowaniu kształtu garba
  20. Zdecydowałem zrobić sobie przerwę w robieniu Jaka-9P firmy Signum i wrócić do rozpoczętego wiele lat temu modelu TS-11 Iskra firmy ZTS Plastyk. Na takim etapie model trafił do pudła:
  21. ksc

    Jak-9P Signum 1/48

    Skleiłem już skrzydła z kadłubem. Teraz pracuję nad wypełnieniem szczelin przy ich łączeniu. Przy okazji wróciłem do korekcji paskudnych wklęsłych nitów z oryginalnych wyprasek. Na początku rozwierciłem wszystkie nity na kształtach obłych i występujące w mniejszych skupiskach: Następnie w każdy z tak powstałych otworów wcisnąłem pręcik zrobiony z kawałka oryginalnej wypraski. Na większe skupiska nitów nakleiłem plastikowe płytki. Po zaschnięciu zaleje je jeszcze dla pewności super glue - po przeszlifowaniu nie powinno być po nich śladu. Korekcji wymagają też lotki i klapy. Jedne i drugie zostaną wykonane od podstaw.
  22. ksc

    Jak-9P Signum 1/48

    Warsztat dawkuję adekwatnie do czasu, który poświęcam na modelarstwo. Niestety nawet jak mam wolny wieczór to czasami cały dzień pracy przy komputerze tak wyczerpuje oczy, że już nie chcą się skupiać na szczegółach. Zazdroszczę ukończonego jaka-1, który zachwycał gości na Paprykarzu - również widziałem go na żywo. No prawie na żywo, bo oddzielała go ode mnie piramida energetyczna. Oliwkowy plastik to największy dramat tego zestawu. Gdybym nie dostał go w prezencie, to kupiłbym raczej jaka-7 lub wczesnego jaka-9 z ICMu, z szarego miękkiego plastiku. Albo zupełnie poszedł na łatwiznę i przerobił żywicznego jaka-9U z firmy Scale Bureau. A tak mam zielone tworzywo, które pęka, kruszy się, a po przeszlifowaniu mieni się wszystkimi odcieniami zieleni. Nie umiem też go wypolerować, żeby nie było na nim widać rys. Ale jest to też dobre pole do eksperymentów - zastosowałem technikę naprawy szyb samochodowych - zatrzymać pęknięcie rozwiercając duży otwór, wstawić klin i zalać ścieżkę pęknięcia. Najważniejsze to nie poddawać się i dokończyć temat. W kolejce czeka już kolejne kilkaset modeli, ale równoległy warsztat skończyłby się wrzuceniem jaka do kartonu, z którego już nigdy bym go nie wyciągnął.
  23. ksc

    Jak-9P Signum 1/48

    Skrzydła są prawie przygotowane do sklejenia z kadłubem. Odtworzyłem kanały wlotowe do chłodnicy, chociaż jest raczej mało prawdopodobne, że będzie coś widać - taką mam również nadzieję. Dużo trudniejsze będzie przygotowanie przejścia skrzydło-kadłub. Zdecydowałem się na przedłużenie części kadłuba, żeby można było wymodelować odpowiedni kształt wlotu powietrza. Cała nadzieja w odpowiednich wstawkach z plastiku. Zastanawiam się również nad uformowaniem blachy zakrywającej łączenie skrzydło-kadłub z folii bądź cienkiego polistyrenu.
  24. ksc

    Jak-9P Signum 1/48

    Skrzydła wymagały zmiany profilu i znacznego odchudzenia. Niestety, tworzywo po obróbce ma mnóstwo rys, które być może uda się zniwelować papierami ściernymi i pastami polerskimi, ale największa nadzieja w Mr Surfacer. Celem najbliższych prac będzie przyklejenie skrzydeł do kadłuba, ale zanim to nastąpi muszę wypełnić wszystkie otwory wylotowe chłodnic siatkami oraz co trudniejsze, uformować kanały wlotowe. Przejście skrzydło-kadłub to w tej chwili około 0,5 mm szpara.
  25. ksc

    Jak-9P Signum 1/48

    Zaszpachlowałem szparę między sklejonymi połówkami kadłuba. Po przeanalizowaniu zdjęć i planów rozpocząłem ryzykowne prace zmiany kształtu kabiny pilota. Przygotowuję również kopyto, które posłuży do wytłoczenia osłony kabiny z folii. W dalszej kolejności planuję skorygować kształt statecznika pionowego, a w szczególności krawędź natarcia. Wnęki podwozia czekają na pokrycie szpachlówką w płynie. Prawdopodobnie kolejnym krokiem będzie sklejenie ze sobą górnej i dolnej części płata.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.