-
Liczba zawartości
289 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez ksc
-
Budowa ruszyła Malowanie oczywiście będzie polskie. Chciałbym zrobić model samochodu używanego w 1 PLM "Warszawa" na początku lat 90. i dopasować go do dioramy z MiG-29 z tamtego. Nadal poszukuję jednak wyraźnych zdjęć historycznych. Budowę modelu podzieliłem na trzy etapy. Pierwszy z nich to wykonanie kompletnego podwozia wraz z kołami. Model ICMu po przyłożeniu do planów wymaga jednak pewnych korekt, m.in. przesunięcia osi podwozia i skrócenia ramy. Ogólnie jest bardzo dokładny, chociaż ze względu na błędy technologiczne wymagana jest obróbka przesunięć form i nadlewek. Z racji skali pozwoliłem sobie też na pewne uproszczenia, np. rama nie jest wykonana z ceownika jak w oryginale. Przy budowie inspiruję się bardzo dokładnym modelem Zvezdy w 1/35. Na początek stan obecny. Przed malowaniem kolorem czarnym brakuje jeszcze kilku elementów, w tym odbojników, reduktora i mocowania koła zapasowego.
-
Nawet jeżeli chodzi o 9-13 to chyba wybrałbym model Trumpetera, który ma przede wszystkim ładniejszy detal - odwzorowane nity. Zvezda jest trochę mydlana, ma zanikające linie na kadłubie.
-
Na początek porównanie kadłuba. Starałem się przeprowadzić analizę w oparciu o zdjęcia historyczne, gdyż nie wiem, który muzealny Fi-156 jest oryginalny. 1. Tył kadłuba: Na oryginale bardzo odznacza się ożebrowanie sterów - model Academy ma je rozmyte Model Academy ma słabo zarysowaną szczelinę w łączeniu części ruchomej steru - jest to jednak łatwe do poprawienia 2. Przód kadłuba: Na oryginale odznacza się struktura kadłuba - model Academy ma ją rozmytą Model Academy ma ostry uskok w dolnej części kadłuba, którego nie widać na oryginale Kształt drzwi jest nieprawiłowy w obu modelach, przy czym w Academy jeszcze bardziej odbiega od oryginału Szwy od spodu kadłuba w Academy są bardzo przeskalowane
-
O ile dobrze widzę na historycznych zdjęciach skrzydła mają pewien wznios, a na modelu są płaskie.
-
No i pokarało mnie. Chciałem oszczędzić na czasie i kupiłem samolot Feiseler/Fieshler (pisownia oryginalna) firmy Mistercraft i o ile podstawowe wypraski są w miarę ok - może lekko bardziej miękki detal niż oryginalny Heller, ale oszklenie to dramat i chyba pójdzie do kosza - na największych elementach są jakby rysy, które prawdopodobnie wynikają z niechlujnego wtrysku. Kalkomanie też prosto do kosza... ale najbardziej rozbawiła mnie instrukcja obsługi - z jednej strony Fi-156, z drugiej... F-16 Nic, zamówię chyba przy okazji Smera albo ZTS... Może nie przeprosili, ale poinformowali, przy czym nowe plany też nie są idealne. W porównaniu do zdjęć historycznych mają dziwny kształt końcówek skrzydeł i statecznika pionowego - nie budowałbym modelu w oparciu o nie.
-
Na podstawie porównania ze zdjęciami oryginału. Wiarygodnych planów niestety jeszcze nie posiadam, jestem na etapie ich poszukiwania. Model Academy to miał być z założenia ulepszony Heller. Oba modele mają praktycznie identyczne wymiary, ale różnią się fakturą poszycia, przy czym Academy ma z całą pewnością nieprawidłowy kształt kadłuba. Heller z pozoru wygląda na toporny - ma wypukłą imitację kratownicy i ożebrowania - ale tak właśnie wygląda oryginał. Jak znajdę chwilę to wstawię kilka zdjęć porównawczych.
-
Tym razem nietypowo, bowiem planowany warsztat rozpoczynam zapoznaniem z tematem. Czasami ma się ochotę na zrobienie modelu, który przeleżał wiele lat w szafie. W moim przypadku jest to Fi-156 Storch firmy Academy, do którego znalazłem kalki SP Decals. Ponieważ w złomie modelarskim mam też sklejony model firmy Heller postanowiłem skorzystać z obu modelu i zrobić jeden. Po zapoznaniu z tematem okazało się, że model firmy Academy to kompletny babol i stary model Hellera jest dużo bliższy oryginałowi. Przymierzam się do zakupu nowego zestawu, jednak model Hellera jest już niedostępny. Pozostaje więc jego przepak dystrybuowany przez Smer albo ZTS Plastyk. Ten drugi jest tańszy i bardziej dostępny, jednak obawiam się niskiej jakości tworzywa i zużytych form. Czy może ktoś miał w ręku wypust Smera albo ZTS Plastyk i może powiedzieć coś o jakości wyprasek? Poszukuję również wiarygodnych planów, większość, które posiadam nie trzyma wymiarów. Zastanawiam się nad zakupem książki Fieseler Fi 156 Storch Dariusza Karnasa wydawnictwa MMP Books. Na zdjęciach poglądowych plany wyglądają w miarę ok, jednak posiadam książkę o Me-163 Komet z tej samej serii i na moje oko zawiera ona bardziej rysunki poglądowe niż dokładne plany modelarskie.
-
Dzięki za informacje. O modelu w 1/72 myślałem jak o skoku technologicznym, w wielu recenzjach był opisany jako najlepiej zdetalowany model w 1/72, w końcu jest o kilka(naście) lat młodszy od modelu w 1/48 a technologia projektowania form ciągle idzie do przodu.
-
Czy dobrze zrozumiałem, że miałeś w rękach F-16 w skali 1/72 i 1/48 firmy tamiya? Jak oceniasz wypraski? Czy 1/72 ma lepszy detal niż 1/48?
-
Ja zamawiam towary bezpośrednio z Rosji lub Ukrainy, przy czym koszty przesyłki są często bardzo wysokie - ale takie hobby . Różnica między 375D a 4320 to silnik, czyli grill i maska, a rama jest taka sama - przynajmniej tak to wygląda na wypraskach ICM. Ja trochę zbyt pochopnie zakupiłem model 375D, po czym zorientowałem się że na bazie 375D można wykonać jedynie agregat APA-4G, który z pozoru wydaje się bardzo podobny do APA-5D, ale różni dużą ilością drobnych szczegółów, np zaczepów na wysięgniku, inną lokalizacją gniazd, ilością i rozmieszczeniem pokryw. APA-5D wymaga chyba standardowej kabiny i taką właśnie posiadam.
-
Tak, tankograd to kabina i moim zdaniem prezentuje się dużo lepiej niż oryginał. W najbliższym czasie wrzucę zdjęcia z porównaniem obu kabin.
-
Witam, rozpoczynam swój pierwszy warsztat nielotniczy. Agregat APA-5D na podwoziu Ural 4320 z założenia będzie tylko urozmaiceniem dioramy lotniczej. Ze względu na skomplikowanie bryły i ilość dodatków równie dobrze mógłby być osobnym modelem. Model bazowy: Ural-375D 72711 firmy ICM w skali 1:72 Dodatki: Zestaw konwersji APA-5D M72302 ukraińskiej firmy Armory Elementy fototrawione f72014 firmy New Penguin Elementy żywiczne firmy Tankograd Opony żywiczne OI-25
-
Dziękuję za miłe słowa. Zestawowe poszły "do kosza". Druk był bardzo rozmyty i nieprecyzyjny. Do tego modelu dokupiłem maski montexu, które miały teź arkusik kalkomanii z godłami. Ostatecznie samych masek nie użyłem, bo obawiałem się grubych krawędzi na przejściach kolorów. Krzyże i swastyki to pancerne kalkomanie techmodu. Co do wersji F nie mam porównania do modelu eduarda, który jest dość nowy, ale w odniesieniu do chwalonego wypustu ICM zestaw zvezdy jest o kilka klas wyżej. Ma kilka błędów, np. schodek za kabiną pilota, i nie ma nitów. Co do nitów uznałem że nie ma sensu ich odtwarzać, gdyż w oryginale były one szpachlowane. Teraz pewnie kupiłbym Bf 109G-6 Tamiyi i przerobił na wersję F wykorzystując nadmiarowe części z zestawu zvezdy. Co do wersji E to niestety nadal nie ma perfekcyjnego modelu - Tamiya jest już trochę starawa - to model z lat 90. ubiegłego stulecia, a mocno zdetalowany eduard ma nieprawidłową długość kadłuba.
-
Model ukończony, zapraszam do galerii: viewtopic.php?f=64&t=61916
-
Model ukończyłem już jakiś czas temu, jednak dopiero niedawno otrzymałem gablotę z plexi co pozwoliło mi na zrobienie podstawki. Podsumowując mogę stwierdzić, że praca nad nim była dość przyjemna i z chęcią podejmę się jeszcze raz budowy tego modelu, ale w malowaniu kamuflażowym.
-
Ja zawsze zastanawiałem się, jak szlifować surfacer, żeby nie było prześwitów do gołego plastiku z widoczną krawędzią i żeby nie odchodził płatami. Papier ścierny to średnie rozwiązanie, ale niektórzy używają do tego gąbek ściernych. Ja wypracowałem mniej inwazyjne rozwiązanie - suchy twardy pędzel ze świńskiej szczeciny - na tyle ostry, że poleruje surfacer, ale nie zostawia rys. Po takim pędzlowaniu powierzchnia surfacera zaczyna błyszczeć i znika "kaszka" z zagłębień.
-
Może kolega ma koncepcję zrobienia dioramy z helikopterem uczestniczącym w akcji ratunkowej po katastrofie tankowca?
-
Może chodzi o napięcie powierzchniowe? Farba rozcieńczona zwykłą wodą ma tendencje do zbierania się w kropelki. Gdzieś wyczytałem żeby dodać pół kropelki płynu do mycia naczyń do farby. Można też użyć dedykowanego rozpuszczalnika na bazie alkoholu.
-
Z tym kąpaniem to chyba jakiś przesąd z poprzedniego wieku. Nigdy nie zauważyłem żeby części były pokryte jakimś tłuszczem, chociaż sam czasami umyje wypraski - tak dla zasady. Umyć model warto, ale już przed samym malowaniem, bo tłuszcz pojawi się raczej od dotykania go palcami w trakcie modelowania.
-
Model pomalowałem surfacerem 1200, który ujawnił trochę niedoskonałości. Model na za zdjęciach już po przeszlifowaniu. Pierwszy raz nakładałem nity HGW i obawiam się, że trafiłem na serię z dość płaskimi nitami. Jeżeli okaże się, że po pomalowaniu farbami w ogóle ich nie widać, to w przyszłości będę je stosował jako tradycyjną kalkomanię nakładaną po pomalowaniu modelu.
-
Znalazłem w gratach stary niedokończony model iskry z zestawu ZTS Plastyk i posłuży mi jako wprawka przed rozpoczęciem nowego modelu. Przy odpowiednim wkładzie prac własnych może z niego powstać wcale nie dużo gorszy model niż z nowego zestawu. Niestety popełniłem jeden błąd, którego nie da się już poprawić - nieodpowiedni wznios skrzydeł.
-
Bardzo ładny. Teraz musisz go umieścić w piramidzie energetycznej żeby nabrał mocy przed konkursem ;)
-
Wielkie dzięki za wypunktowanie niedokładności w wypraskach. Ta wiedza przyda się przy budowie modelu.
-
Zbliżają się wakacje, więc przymierzam się do jakiegoś lekkiego tematu na upalne wieczory. Będzie to relacja z cyklu Nigdy za mało rozpoczętych modeli. Na warsztat trafi model samolotu TS-11 iskra - polskiej odpowiedzi na amerykański samolot Bell P-59 Airacomet. Wykonam go w malowaniu jednego z kameleonów z 7. Pułku Lotnictwa Specjalnego MW w Siemirowicach. Bazą do prac będzie zestaw TS-11 'Iskra' R Novax nr 70011 firmy Arma Hobby. Szczerze przyznam, że trochę rozczarowałem się jakością wyprasek. Owszem, jest znaczny postęp w odniesieniu do starego modelu ZTS Plastyk, jednak można byłoby oczekiwać jeszcze wyższej jakości - na przykład równych linii podziału na obłych elementach. Lista dodatków: elementy fototrawione 72084 TS-11 Iskra bis DF Exterior Set firmy Arma Hobby elementy metalowe AM-72-101 TS-11 ISKRA firmy MASTER elementy żywiczne 72119 TS-11 R Novax conversion firmy Arma Hobby fotele żywiczne 72079 TS-11 Iskra bis DF Ejection Seats firmy Arma Hobby koła żywiczne 72085 TS-11 Iskra bis DF Main Wheels firmy Arma Hobby silnik żywiczny 72078 TS-11 Iskra engine set firmy Arma Hobby kalkomanie D72041 TS-11 ISKRA STENCILS kalkomanie D72039 TS-11 ISKRA VOL.3 NAVY UNITS
-
Planuję rozpocząć walkę z kolejnym modelem, tym razem czas na coś współczesnego: MiG-29 9.12 w malowaniu okazjonalnym z okazji wizyty francuskich pilotów z Dijon-Longvic w Mińsku Mazowieckim w 1994 roku. Co ciekawe, ten samolot był w późniejszym okresie wypożyczony na testy do ostatnio już mniej sojuszniczego Izraela. Miałem dylemat, czy do budowy modelu wybrać zestaw firmy zvezda w wersji 9.13 i przeszczepić garba z posiadanego zestawu firmy italeri, czy wybrać zestaw firmy trumpeter, który jest mniej poprawny geometrycznie, ale nie wymaga konwersji. Po analizie zdjęć prawdziwego samolotu zdecydowałem, że model trumpetera ma na tyle ładnie odtworzone nity i linie podziału, a te są bardzo mocno widoczne w prawdziwym samolocie, że model rosyjskiej firmy byłby zbyt uproszczony. Nie planowałem też spędzić kolejnego roku na nitowaniu. Zestaw bazowy: MIG-29A Fulcrum (Izdeliye 9.12) 01674 trumpeter Przez wiele lat nazbierałem pełno dodatków do tego modelu, w tym: zestaw żywiczny 672 094 MiG-29A Izdelye 9-12 cockpit 1/72 firmy eduard zestaw żywiczny 672 090 MiG-29 wheels 1/72 firmy eduard zestaw żywiczny 672 091 MiG-29A exhaust nozzles 1/72 firmy eduard zestaw żywiczny 672 151 R-73 / AA-11 Archer 1/72 firmy eduard odgromniki elektrostatyczne AM-72-068 Static dischargers MiG type firmy master kalkomanie 72-005 MiG-29 "Fulcrum-A" firmy HDL kalkomanie 7207 MIG 29 firmy SP-DECAL zestaw żywiczny 72 C03 firmy Neomega - kompletne nieporozumienie, detale ledwo przypominają oryginał elementy fototrawione 72502 firmy DANmodels elementy fototrawione MiG-29 A S72-013 firmy part elementy fototrawione MiG-29 A S72-014 firmy part zestaw żywiczny 72053 MIF-29 PTB 1500 fuel tank firmy Attack Squadron - trochę nieporozumienie, bo zestawowy zbiornik wyglada dużo lepiej Zapewne do budowy modelu użyję tylko części z wymienionych dodatków nich. Pierwszym etapem prac będzie dopasowanie kabiny pilota i wlotów do silnika.
