Jump to content

ksc

Members
  • Content Count

    154
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

9 Neutral

Personal Information

  • Location
    Koszalin

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Budowa idzie powolutku do przodu, a w międzyczasie zamówiłem klapy. Tym razem udało mi się zdobyć blaszki firmy Mikrodizajn z Sewastopola - niestety nie wiem w jakim leży kraju 😉 Są one bliższe oryginałowi niż blachy z Eduarda, ale też i trochę droższe. Niestety nie są pozbawione wad - nitowanie na części ruchomej klap miejscami zanika. Mają też sporo elementów, które nie są objaśnione w załączonej instrukcji.
  2. To najgorsze, co można zrobić... ile mam takich modeli, co zanim się za nie zabrałem, wyszły lepsze.
  3. Miałem trochę odpoczynku od hobby. Udało mi się już zrobić praktycznie wszystkie wręgi kadłuba i tak to obecnie wygląda: Oczywiście staram się nie skupiać na niewidocznych szczegółach, po zamknięciu kabiny i tak niewiele będzie widać:
  4. Trochę utknąłem... porównuję plany Voronina ze zdjęciami i coś nie pasuje mi wznios skrzydeł. Model ma wznios zgodny z planami, ale skrzydła wyglądają zbyt płasko. Chyba zdecyduję się zignorować plany i ustawić kąt wzniosu "na oko".
  5. A ja polecam też inną relację z budowy: http://vvs.hobbyvista.com/Modeling/Tupolev/TB-3/Sekularac/Zveno/
  6. Z szacunku do pieniędzy wydanych na ten zestaw podejmę próbę ratowania żywicy Skleiłem już skrzydła, więc mam odniesienie jakiej szerokości ma być kadłub i mogę działać dalej.
  7. Tak to teraz wygląda po usunięciu instalacji tlenowej i centralnego gazu oraz przeniesieniu mocowania sterownic osłon silnika we właściwe miejsce: Jakość żywic AML jest bardzo dyskusyjna. Większość drobnych elementów nie nadaje się do wykorzystania, bo wyglądają gorzej niż plastikowe, a największy element ma zarówno kolor jak i kształt banana. Próbowałem wyprostować go w gorącej wodzie, ale bez widocznych efektów:
  8. Pierwsze prace nad wnętrzem kadłuba. Wkleiłem żywice Airesa, ale z bólem serca będę z nich usuwać wszelkie elementy instalacji tlenowej, gdyż w wersji dwuosobowej ich tam nie było. Odchudziłem też tylną część kadłuba, niestety miejscami za mocno.
  9. Miałem bardzo dobre wspomnienia z budowy modelu wczesnego Ła-5, jednak nie jest on aż tak idealny jak mi się wydawało. Z dużym trudem skleiłem fragmenty skrzydeł. Starałem się nie zalać klejem linii podziału wzmocnienia centropłata i połączyć elementy głównie wstawkami od spodniej części. Tak to wyszło: Są zauważalne niestety niewielkie przesunięcia. Wstępnie odchudziłem też krawędź spływu, gdyż zamierzam zamontować fototrawione klapy. Obiecałem sobie nie robić szczegółów, które nie będą widoczne, ale nie umiałem się powstrzymać i trochę detali wpadło do komór podwozia: Zamontowanie golenie prawdopodobnie odpiłuję i zamontuję jeszcze raz przed samym malowaniem zwracając uwagę na zachowanie geometrii. Teraz czas na srebrzankę, wash i sklejenie górnych części skrzydła z dolną. Dopiero potem będę mógł zabrać się za wnętrze kadłuba.
  10. Po zakończeniu prac nad wczesną wersją Ła-5 stwierdziłem, że nabyte doświadczenie pozwoli mi szybko ukończyć kolejny model Ła-5, który przeleżał w kartonie wiele lat. W międzyczasie kupiłem zestaw do konwersji na wersję dwuosobową firmy AML. Tym razem nie będę szaleć z otwieraniem silnika i uzbrojeniem, a wnętrze ograniczę jedynie do przestrzeni widocznych z zewnątrz.
  11. Reanimacja niestety nie powiodła się. Po pierwsze warstwa farby wyszła za gruba, a po drugie farba zaczęła odpadać. Pierwszy raz spotkałem się z sytuacją, żeby surfacer odchodził od plastiku razem z taśmą. Musiałem niestety zmyć całą farbę z modelu, razem z surfacerem na którym były naklejone nity...
  12. Z ciekawości zapytam, czy kredki akwarelowe Prismacolor/Kooh-i-noor moczysz przed rysowaniem po modelu?
  13. Nigdy nie potrafiłem tak pomalować figurek, żeby wyglądały realistycznie, więc na razie nie planuję. Ale ponieważ uważam, że trzeba się rozwijać, być może kolejne dioramy już będą z figurkami.
  14. Warsztat zakończony, zapraszam do galerii.
  15. Zestaw bardzo przyjemnie się składa, miałem tylko problemy, które sam spowodowałem nie licząc wnęk podwozia, które po sklejeniu mają trudny do zeszlifowania schodek i pojedynczych jamek skurczowych na różnych elementach. Trochę problemów może stanowić montaż płata, który jest podzielony na części. Wymiarowo model jest zgodny z dostępnymi planami. Jeżeli będziesz robił wersję wczesną Ła-5, to warto kupić żywiczne stateczniki, bo te z zestawu mają nieprawidłowy kształt. W planach mam jeszcze wersję Ła-5FN.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.