Jump to content

ksc

Members
  • Content Count

    191
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

46 Excellent

Personal Information

  • Location
    Koszalin

Recent Profile Visitors

553 profile views
  1. ksc

    IŁ-1 Fly 1:72.

    Przypomniało mi się, że był jeszcze model żywiczny tego samolotu: https://omega-models.com/index.php?route=product/product&path=96&product_id=501
  2. ksc

    IŁ-1 Fly 1:72.

    Jak dwóch? Są przynajmniej trzy. Jest jeszcze takie: Jak się poszuka, to nawet znajdą się jakieś "plany", ale nie wiem na ile wiarygodne: http://www.airwar.ru/enc/fww2/il1.html Muszę przyznać, że temat ciekawy, jednak historia wykorzystania samolotu jest trochę smutna.
  3. Nieśmiało się zapytam, czy te długie cienkie paski na skrzydłach przyklejałeś na super glue czy klejem do plastiku?
  4. I-152 to model starszej daty, z cała pewnością formy nie były projektowane komputerowo, co nie znaczy jednak, że jest gorszy. Tutaj prace idą troszkę wolniej, na razie odchudziłem wnętrze kadłuba.
  5. Skorygowałem już część z wymienionych błędów: Przy okazji odchudziłem kadłub, bo grube brzegi otworów w modelu zawsze wyglądają nierealistycznie. Staram się przyspieszyć prace wykorzystując gotowe dodatki. Tym razem zmontowałem elementy wnętrza kabiny z żywicznego zestawu vectora: Niestety, kolejna rzecz do poprawy. Instrukcja do żywic zakłada wykorzystanie kratownicy z oryginalnego zestawu. Jej pręty są jednak zbyt grube, a po odchudzeniu kadłuba zbyt mocno odstają od burt kabiny. Prawdopodobnie podmienię na chudsze jedynie część z nich.
  6. Pierwsze koty za płoty, podstawowe elementy wyciąłem z ramek i wstępnie obrobiłem. Model I-153 mimo komputerowego projektowania form ma szereg błędów i niedoróbek. Część została poprawiona w późniejszym zestawie modelu tego samego samolotu w skali 1/32. Zdecydowałem się poprawić to co najbardziej rzuca się w oczy. Lewa połówka kadłuba: 1), 2) - model posiada wypukłe odwzorowania powierzchni, które nie są widoczne w prawdziwym samolocie, należy je całkowicie zeszlifować i odtworzyć linie podziału blach 3), 4), 5) - wypukłości w miejscu otworów w prawdziwym samolocie, na
  7. Rozpoczynam nowy warsztat z perspektywą realizacji projektu na lata 2020-2025 😉 Tym razem na biurko trafiły miniatury kolejnych samolotów ze stajni Polikarpowa. Prace nad nimi postaram się prowadzić równolegle, ponieważ są to samoloty bardzo zbliżone do siebie i liczę, że może uda mi się wykorzystać żywiczne kopie najlepiej odwzorowanych elementów. Tak prezentują się pudełka:
  8. Wypraski nawiązują do BAe Hawk z airfix 🙃
  9. Chyba spróbuję jeszcze raz uratować ten model. Tym razem zmiana koncepcji. Zmyłem farbę razem z podkładem i zacząłem na nowo. Cała góra pomalowana sreberkiem Mr.Color Previous Silver. Ponieważ znalazłem kilka niedoskonałości czekają mnie drobne poprawki. Spód będzie malowany gunze H. Chciałbym przed kolejnymi etapami polakierować cały model, ale nie wiem jakiego lakieru użyć żeby nie zniszczyć nałożonej powłoki.
  10. ksc

    He 111 1/48

    Tak, swastykę koniecznie. Same krzyże mogłyby sugerować że to był samolot niemiecki, a przecież każdy wie, że nie był to samolot niemiecki tylko nazistowski 😉
  11. Dziękuję Niestety ostatnio mam całkowity brak czasu na hobby. Mam nadzieję że za parę tygodni uda się ruszyć trochę z pracami do przodu. Malowanie już rozpoczęte - wielokolorowy kamuflaż JG 3 Boremskiego.
  12. Zbieranie dodatków to hobby ciekawsze od samego sklejania 😉. Stożek eduarda jest zwyczajnie uproszczony, ale z samym wlotem też jest problem. Eduard zignorował uwagi modelarzy, że średnica wlotu w wersji bis jest za mała, a profil zbyt ostry, szczegóły dyskusji na stronie 5: https://www.eduard.com/out/media/InfoEduard/pdf/info-2011-12EN.pdf Co do jakości żywic to jest... dyskusyjna. Sam kształt elementów poprawny, gładkość również akceptowalna. Linie podziału wyglądają jednak gorzej niż w częściach plastikowych. Są jakby dłubane igłą, a niektóre elementy są mydlane, jakby ulepione z
  13. Ostatnio nie mam czasu na hobby, więc postępy nad modelem prawie zerowe. Model trafił na stół chirurgiczny, a operacja była dość bolesna. Udało mi się jednak wykroić wloty powietrza do silnika: Niespodziewanie zamówiłem też bułgarski czubek, który okazał się niezłym glutem. Ale skoro go już mam, to postaram się wykorzystać: Trochę czasu zajęło mi opracowanie wnętrza wlotu, gdzie z jednej strony mamy plastelinową nadlewkę służącą za mocowanie z dalszą częścią kadłuba, a z drugiej nierówny schodek wynikający z łączenia form. Jest to jeden z dodatków waloryzującyc
  14. Rozpoczynam kolejny projekt z planowanym terminem ukończenia na 2020 rok. Tym razem będzie to MiG-21 bis w skali 1/48 w malowaniu z Zegrza Pomorskiego. Do budowy wykorzystam zestaw: MiG-21BIS overtrees w skali 1/48 firmy Eduard (8234X) Przez lata nazbierałem trochę dodatków, z których wykorzystam prawdopodobnie: rurka pitota MiG-21BIS (Fishbed L / N) firmy Master (AM-48-062) osłona kabiny vacu MIG - 21 BIS firmy ROB-TAURUS (48050) kalkomanie MiG-21UM in Polish service firmy ModelMaker (48048) kalkomanie MiG-21bis in Polish service vol. 1 firmy ModelMak
  15. Przerwa świąteczna pozwoliła na niewielkie postępy w pracach nad modelem. Udało mi się zamocować wiatrochron oraz silnik. Miałem przy tym duże problemy z utrzymaniem poprawnego wzniosu silnika. Byłem zmuszony też odchudzić dolną pokrywę silnika, co w sumie wyszło na dobre, gdyż cześć z modelu zvezdy była nierealistycznie gruba. Zbyt grube są również górne pokrywy z żywicy, ale postanowiłem, że tych już nie będę przerabiać. Sam silnik zamierzam jeszcze trochę uplastycznić m.in. suchym pędzlem, ale zrobię to dopiero na dalszym etapie prac nad modelem, gdyż trudno go zabezpieczyć i spodziewa
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.