pzbora
Użytkownicy-
Liczba zawartości
71 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez pzbora
-
Jest to dedykowany do tego celu fluid i stosuje się go identycznie jak metodę na lakier do włosów. Ja pokryłem model w pierwszej kolejności kolorem srebrnym, a następnie położyłem jedną warstwę opisywanego fluidu (z tego co mi się wydaje to producent zaleca położenie 2-3 warstw tego specyfiku). Następnie położyłem kolor bazowy, a w miejscach gdzie chciałem uzyskać odpryski pocierałem sztywnym pędzlem namoczonym w wodzie. Drobniejsze odpryski wykonałem wykałaczką. Z moich pierwszych doświadczeń wywnioskowałem, że najłatwiej, najdokładniej i najbardziej precyzyjne odpryski uzyskuje się jeśli kolor bazowy który ścieramy ma jak najcieńszą warstwę (w moim przypadku kolor czarny na skrzydłach). Gorzej było ścierać farbę tam gdzie była jej grubsza warstwa, choć być może nie miałbym tych trudności gdybym położył 2 lub 3 warstwy "worn effects".
-
Jest to malowanie z 1943 roku z Makin Island, obecnie znane jako Wyspy Butaritari na Oceanie Spokojnym.
-
Witam po przerwie. Mimo wiosny i lata w czasie których nie planowałem niczego sklejać, w ręce całkiem przypadkiem wpadł mi właśnie ten model. Ponieważ dokumentacja zdjęciowa z warsztatu jest zbyt uboga, postanowiłem zamieścić tylko efekt końcowy. Model wykonany prosto z pudełka bez dodatkowych elementów i ulepszeń. Po raz pierwszy postanowiłem wykorzystać metodę odrapań farby za pomocą specyfiku AK worn effects dlatego też ubytki farby są tak intensywne. Model ogólnie bardzo przyjemny w sklejaniu i dobrze dopasowany.
-
Heinkel He-51 B - Classic Airframes 1:48 - frajdolarski :)
pzbora odpowiedział Blofeld → na temat → [L]Warsztat
Wg mnie obdarcia wyszły super i chyba wypróbuję tej techniki przy najbliższej okazji. Jakiej farby użyłeś pod spód (jakiś metalik czy szary)? Czy przed położeniem warstwy lakieru do włosów kładłeś jakiś lakier czy bezpośrednio na farbę? Czym wykonałeś tak realistyczne obdarcia? -
Witam. Postanowiłem zrobić tym razem coś taniego, szybkiego i bez dodatków prosto z pudełka. Tak żeby nabrać wprawy i nie martwić się zbytnio jeśli nie wyjdzie.
-
Linki do anten wykonałem po raz pierwszy właśnie z cienkiej żyłki, po czym aby ją naciągnąć podgrzałem ją suszarką do włosów. Można też spróbować nitek wyciągniętych ze starych pończoch- plusem jest to, że linka jest ładnie naciągnięta i do tego elastyczna. Dodaję link do galerii: http://www.modelwork.pl/viewtopic.php?f=64&t=35540
-
Dziękuję za wszystkie opinie i zainteresowanie moją galerią. Kwestia wykonywania washa, cieniowań itp. myślę że jest chyba kwestią gustu. Oczywiście można je wykonać bardzo subtelnie, a czasami nieco przesadzić. Dla mnie ogromnym wyzwaniem było w ogóle zastosowanie tych "magicznych" technik o których zacząłem czytać i których efekty zobaczyłem po wielu latach przerwy w modelarstwie. To właśnie tak duże zmiany w sposobach wykonania i wyglądzie modeli skłoniły mnie do powrotu do modelarstwa i wypróbowania swoich sił. Większość z technik zastosowałem po raz pierwszy i na pewno jest jeszcze wiele do dopracowania. Poza tym sporo muszę popracować nad estetyką wykonania (w szczególności oszklenia kabiny) gdyż wiele mi jeszcze brakuje do sterylności sprzed lat.
-
Witam. Po dłuższym czasie w końcu ukończyłem warsztat . Jest to mój pierwszy model z dodatkami fototrawionymi i żywicznymi. Model dość przyjemny w sklejaniu choć nie obeszło się bez szpachlowania. Warsztat wyglądał następująco: http://www.modelwork.pl/viewtopic.php?f=86&t=33754 Zapraszam do galerii.
-
Co do rur wydechowych to był eksperyment i zupełny przypadek. Najpierw pomalowałem je na kolor stali, później pokryłem cienką warstwą rozcieńczonego rdzawego pigmentu i zanim wysechł lekko przetarłem go twardym pędzlem. Na koniec przetarłem już tylko końcówki rur na sucho czarnym pigmentem aby uzyskać efekt okopceń.
-
Po dłuższym czasie warsztat uważam za zakończony. Przy świetle dziennym postaram się zrobić parę lepszych zdjęć do galerii. Tymczasem zamieszczam parę zdjęć końcowych.
-
Prace mają się ku końcowi
-
Plamy na kadłubie robione były z ręki lekko rozcieńczoną farbą Pactry (RLM 02). Wcześniejsze próby wykonania tego farbą Vallejo mimo rozcieńczania kończyły się częstym zapychaniem dyszy lub nierównomiernym rozpryskiem. Myślę, że to kwestia wprawy ale Pactrą malowało mi się znacznie lepiej dzięki czemu udało się uzyskać większą precyzję. Nie jest to jeszcze efekt który chciałem uzyskać ale następnym razem może będzie lepiej.
-
Jakość kalkomanii w moim egzemplarzu niestety nie była najlepsza. Daje się zauważyć znaczne przesunięcie nałożonych barw jak na poniższym zdjęciu. Pod kalki zastosowałem płyn zmiękczający dzięki czemu dobrze przylegają do lakieru. Model przygotowany jest aktualnie do nałożenia washa.
-
Po dłuższej przerwie kolejnym etapem było malowanie kamuflażu. W celu uzyskania rozmytych przejść kolorów spróbowałem po raz pierwszy metodę maskowania masą plastyczną. Wg mnie wałki mogłyby być cieńsze, wówczas przejścia kolorów byłyby bardziej ostre. Poszczególne barwy rozjaśniłem nieco w niektórych miejscach mocno rozcieńczoną i rozjaśnioną farbą bazową aby uzyskać efekt wypłowiałej, wyblakłej farby. Do tego wykonałem delikatne odpryski srebrną farbą. Całość pokryłem sido pod kalki.
-
Zdecydowałem się jednak na cieniowanie suchymi pigmentami.
-
Nigdy nie stosowałem techniki suchego pędzla i trochę się tego obawiam. Do tej pory eksperymentowałem tylko z pigmentami. Jakiego koloru należałoby użyć do suchego pędzla w tym przypadku? Rozjaśnionego bazowego czy może jakiś konkretny kolor?
-
Niewielkie prace wykonane zostały jedynie przy kołach, śmigłach i bombach. Koła są już ukończone- może jeszcze trochę opony okurzę suchym pigmentem. Otarcia i odpryski na śmigłach i bombach wykonałem kolorem aluminium i stali za pomocą gąbki. Otarcia wyszły trochę zbyt intensywnie ale myślę, że wash nieco zamaskuje ten kontrast. Bomby pokryte sidoluxem.
-
Ciąg dalszy prac. Trochę walczę z moim aerografem i próbuję go opanować. Nie potrafię uzyskać zamierzonych efektów i dokładności przy malowaniu akrylami. Dużo łatwiej wychodzi mi malowanie Humbrolami ale mam nadzieję, że to kwestia wprawy. Na początek preshading (dość intensywny) i malowanie żółtych elementów dolnych osłon silników i pasa na kadłubie. Po zamaskowaniu żółtych elementów malowanie spodu i boków kadłuba. Na tym etapie wygląda to nie najgorzej. Bomby i koła częściowo pomalowane wymagają dokończenia i przybrudzenia (zwłaszcza opony). Przymierzam się do wykonania masek do owiewek i ich malowania. Planuję wykonać otwartą kabinę stąd moje pytanie- czy powinno malować się wewnętrzną stronę owiewek?
-
Dopasowanie silników faktycznie nie było łatwe... Prace niewiele posunęły się do przodu ale coś ruszyło. Trochę czasu pochłonęło robienie luków podwozia ale teraz powinno być już więcej malowania i widocznych efektów. Górne łączenie skrzydeł jest idealnie dopasowane ale dolne nie obejdzie się bez szpachlowania.
-
Super. Bardzo staranne i dokładne malowanie. Ciekaw jestem dalszych postępów. Jakimi farbami malujesz?
-
Niestety jest duży problem z wpasowaniem pokrywy. Obniżyłem nieco osadzenie kaemów i sytuacja nieco się poprawiła ale mimo wszystko pokrywa niezbyt pasuje do reszty. Myślałem o otwartej pokrywie aby pokazać wnętrze przedziału ale mimo tego będę jakoś próbował wszystko dopasować.
-
Choć karabiny zestawowe wg mnie były całkiem dokładne to użyłem w nich żywicznych samych luf- niestety nie pamiętam jakiego producenta. To moje pierwsze elementy żywiczne jakich użyłem w moim modelarstwie i choć początkowo podchodziłem do nich z dystansem to muszę przyznać, że chyba przekonam się do częstszego ich stosowania. Kolejnym etapem było malowanie butli, delikatny wash w przedziału uzbrojenia i montowanie karabinów.
-
W powolnym tempie ale do przodu. Kadłub jest już sklejony ale skrzydła jeszcze oddzielnie. Niestety nie uniknąłem uskoków przy łączeniu obu połówek kadłuba i uzupełniłem je szpachlą wyrównując papierem ściernym. Pozostanie jeszcze pogłębienie zatartych linii podziałów. Kolejnym etapem będzie wykonanie przedziału uzbrojenia który jest już pomalowany, pokryty sidoluxem i przygotowany do washa.
-
Z elementów fototrawionych będą jeszcze głównie części do luków podwozia, goleni i bomb. Dodatkowo rury wydechowe będą żywiczne.
-
Nad otwarciem kabiny nadal się zastanawiam, choć myślę, że warto byłoby pokazać trochę wnętrza. Czarne elementy uzbrojenia malowałem Humbrolem 33, później delikatnie tak jak poprzednio użyłem gąbki z kolorem aluminium- w tym przypadku uważam, że było to nie potrzebne bo na uzbrojeniu nie było odprysków, tylko przetarcia. Końcowym etapem było przetarcie wszystkich elementów uzbrojenia pigmentem gun metal Mig-a (na sucho). Stosowałem go po raz pierwszy i jestem zadowolony z efektu.
