Skocz do zawartości

DawidM

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    156
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez DawidM

  1. http://en.wikipedia.org/wiki/Miniature_figure_%28gaming%29
  2. Cieniujemy więc dalej tym sposobem. Pokazane niżej miejsca. Następne pociągnięcia pędzla dopiero po przeschnięciu. W tym tutorialu autor przyciemnia warstwę cienia bardzo mocno, blisko koloru czarnego. C.D.N. To jednak wszystko zależy od indywidualnych preferencji modelarza. Jedni lubią mocniejsze cieniowania, inny nie. Zastosowanie jednak takiej metody malowania pozwala na uzyskanie bardzo płynnego przejścia między kolorami i po to jest to opracowanie. Efekt końcowy jednak, czyli kontrast barw między elementami cieniowanymi i rozjaśnianymi, to już kwestia indywidualnego podejścia. Także mieszanie barw farby dla poszczególnych etapów cieniowania jest sprawą indywidualną. Trzeba jednak pamiętać o prostych zasadach. Im więcej barw i warstw, tym lepiej. Im mniejsza różnica między poszczególnymi barwami tym lepiej. Ważny jest też opisany wcześniej sposób pociągnięcia pędzla. Nie bez znaczenia jest też czekanie na przeschnięcie farby pomiędzy kolejnymi pociągnięciami pędzla. Farby Vallejo (mimo że matowe) mają tendencję do „satynowania” przy wielokrotnych pociągnięciach pędzla po mokrej farbie. Takie postępowanie zniweluje ten efekt. Tu, już przy pierwszej warstwie, wyraźnie widać różnicę odcieni między kolorem bazowym a obszarem zacieniowanym tą metodą. W pokazanym miejscu cieniowanie wymaga szczególnej uwagi. Jest to miejsce gdzie trzeba popracować nad łagodnym przejściem kolorów ze względu na lekkie tylko pofałdowanie rzeźby. Powtarzamy tak zabiegi cieniowania aż do momentu zadawalającego dla nas efektu, pamiętając o tym, by powtarzane miejsca były już przeschnięte, farba dostatecznie rozrzedzona, kierunek pociągnięć pędzla właściwy. Dobrze tez jest pracować pod lampą skierowaną od góry na figurkę, lub mieć włączoną lampę z boku stolika, biurka. Przy prostopadłym ułożeniu pod nią figurki w każdej chwili możemy zobaczyć miejsca które maja być najciemniejsze. Zmieszanie właśnie koloru bazowego z ciemniejszą barwą, a nie użycie do tego celu innego koloru, będzie skutkowało uzyskaniem ładniejszego i bardziej płynnego przejścia poszczególnych barw. Użycie do cieniowania innego koloru (a nie zmieszanie go z kolorem bazowym) będzie szybsze, ale jakość końcowego efektu znacznie gorsza. Cała tajemnica to cierpliwość. Następna wielka tajemnica i sekret. ROZCIEŃCZANIE FARBY. Niektórzy artyści rozcieńczają tak mocno, że dopiero po 20 pociągnięciach pędzla w danym miejscu widać niewielką zmianę odcieni. Tak więc malujemy dalej, aż do osiągnięcia pożądanego efektu płynnego przejścia między kolorem bazowym i pierwszą warstwą cienia. Za każdym razem czekając na przeschnięcie farby przed kolejnym pociągnięciem pędzla w tym samym miejscu. By nie tracić czasu na czekanie, spokojnie możemy malować kolejne miejsce (fałdkę na rzeźbie figurki). Ciągle pamiętamy o pociągnięciach pędzla w odpowiednim kierunku. Od miejsca wyższego do głębszego każdej fałdy materiału. Tu wyraźnie już widać efekt po pomalowaniu pierwszej warstwy cienia w opisany sposób. Nie ma jeszcze efektu głębi kolorów, ale to dopiero pierwszy krok cieniowania. C.D.N. P.S. Źródłem opracowania jest płyta DVD firmy Miniature Mentor: http://www.miniaturementor.com/ Edit: Dodane info od autora o źródle zdjęć - Nexus
  3. Vallejo mają tendencję do "satynowania" przy kilkukrotnym pociąganiu pędzlem w tym samym miejscu. Dobrą metodą jest pociągnąć jeden, dwa razy pędzelkiem i odczekać aż przeschnie. Niektórzy wspomagają się suszarką do włosów, inni dmuchają na figurkę po każdym pociągnięciu pędzla.
  4. Dioramka, wykonanie, malowanie super. Pozwolę sobie jednak wtrącić swoje "dwa grosze". Domyślam się że figurki są cieniowane artystycznymi olejami. Czy tak ? Jak dla mnie "tekstylia", szczególnie na tej Pani i Panu trochę za bardzo się świecą. Stąd też mój wniosek że to artystyczne oleje. Może warto by potraktować to warstewką matowego lakieru ? Może to jednak wina zdjęcia, lub oświetlenia, bo trudno czasem oceniać to po zdjęciach. Całość jednak robi super wrażenie. Gratuluję cierpliwośći przy maskowaniu czołgu.
  5. Oleje czy akryle ?? Oleje: Winsor&Newton seria 7 - romiar 00 dostępne tu: http://www.maluje.pl/ chodzi o te drugie od góry: http://www.maluje.pl/pedzle-sobolowe-kolinski-seria-c-92_94_195.html Akryle: DaVinci seria Maestro 10 - rozmiar 00 lub 000 Niemieckie i niestety niedostępne w Polsce. Ja zamawiałem w niemczech, w firmowym sklepie. Tyle, że zamawianie 1 lub 2 pędzli się nie opłaca w żaden sposób. Ja kupiłem około 10, 12 różnych więc relatywnie nie było drogo, a starczy mi do końca życia chyba. Możesz więc używać, jeśli zechcesz zakupić, także W&N do akryli. Ważne tylko by raz użytego pędzla do olei nie uzywac do akryli i odwrotnie. Nie są tanie, nawet bardzo drogie ale ich jakość można ocenić dopiero jak się je ma. Ponadto przy dbałości starczą na lata. Są jeszcze francuskie Raphael ale też nie ma ich w Polsce. Tych nie mam więc nie mam o nich zdania, ale w/g artystów też podobno świetne. Na tym filmie: http://www.modelwork.pl/viewtopic.php?f=112&t=31794 autor używa Raphaeli właśnie ale jest francuzem więc trudno się dziwić. Lepszych nie ma. Odczułem to samemu jak tylko kupiłem. Już nie kupię innych nigdy. Wolę jeden taki niż 10 innych.
  6. Proszę, wprawdzie skala maleńka (albo duża jak kto woli) ale kolory są: http://www.flamesofwar.com/Default.aspx?tabid=110&art_id=444
  7. Rozbawiła mnie ta polemika na temat tytułu. Diorameczka super, malowanie też. Gratuluję twarzy i oczu figurek. Ze swej strony dodałbym do tytułu "WY" na początku czyli "WY POLSCY BANDYCI". Po niemiecku to chyba - "Sie" albo "Ihr" choć mogę się mylić bo nie znam niemieckiego. Tak nawiasem mówiąc o "tytułowaniu" różnych takich prac czytałem kiedyś niezłe opracowanie. Wbrew pozorom, według psychologów podobno tytuł działa na podświadomość. Jeśli autor chce by widz skupił się oglądając pracę, na konkretnym szczególe scenki to ważny jest tytuł. W tym akurat przypadku i takim tytule, większość spojrzy wpierw na wrzeszczącego niemca. Jeśli natomiast autor chciałby skupić uwagę widzów na żołnierzach w kanale to wienien odpowiednio to zatytuować w tym kierunku np. "CHOWAĆ SIĘ! SZYBKO" itd. Przepraszam jeśli zanudzam. Praca moim zdaniem wyborna.
  8. Zechcesz to śledź. Nik "Dawid" na "forum.figurki.org" głównie w wirtualnym warsztacie "vWarsztat"
  9. Ja maluję mieszaną techniką i taką Ci proponuję. Tzn. ciało, skóra, paski, buty, sierść - olejnymi. Wszelkie tekstylia, mundury, płaszcze, pióropusze - akrylami. Ja uważam że znacznie łatwiej jest cieniować twarz olejami. Długo wprawdzie schnie, choć można to przyśpieszyć łatwymi zabiegami i sposobem przygotowania farby, ale efekty są jak dla mnie dużo lepsze. Jeśli będziesz chciał malować tą twarz akrylami to na mnie nie licz raczej, jeśli jednak zechcesz spróbować olejnych to służę. Zwracam też uwagę na odpowiednie pędzle do twarzy i oczu. Proponuje zainwestować we 2,3 dobrej jakości tylko do tego celu. Tu też jest ważne jaki pędzel do jakich farb. I nie ma tu żadnej alternatywy typu "tanie też dobre". Początkujący dobrymi pędzlami zrobi lepiej niż tanimi. Artysta tanimi sobie nie poradzi mimo wiedzy i doświadczenia. Do twarzy lub rąk zamierzam zrobić swój tutorial niedługo i malowanie skomplikowanej figurki "step by step" na innym, figurkowym forum.
  10. Ciąg dalszy. Pierwsze cieniowanie. Mieszamy w tym przypadku nasz kolor bazowy czyli Burnt Cadmium Red (70.814 z palety Vallejo MC) z odrobiną farbki Midnight Blue firmy Citadel lub zbliżonej np. (Vallejo - Dark Prussian Blue 70.899). Uzyskamy ciemniejszy odcień brązu o lekko purpurowym zabarwieniu. Dlaczego niebieski? Tu się kłania tzw. teoria kolorów, ale o tym przystępnie może kiedyś. Jeśli otrzymany kolor wyda nam się za jasny lub za ciemny wystarczy dodać odpowiednio trochę więcej niebieskiego lub bazowego. Dobrą zasadą jest zapisanie w tym momencie „proporcji mieszanki”. Jeśli zaskutkuje zadawalającym nas efektem, to będziemy mieć już gotową recepturę na czerwony w przyszłości. Wielu modelarzy jako cieni używa po prostu innych, ciemniejszych barw z palety producenta farb. Zasada mieszania kolorów z kolorem bazowym jest jednak znacznie lepsza i efektywniejsza. Przejścia między kolorami będą ładniejsze a tym samym efekt końcowy. Przy dobrym opanowaniu tej metody wystarczy potem zakup kilku podstawowych barw a potrzebne nam kolory do figurek łatwo zmieszamy. Wystarczy np. zakup 8, 10 farbek Vallejo by zmieszać sobie każdą potrzebną barwę i odcień z całej, niemałej palety producenta. To jednak temat na innego posta. Wróćmy więc do sedna sprawy. Do cieniowania mocno rozcieńczamy farbę. Mniej więcej w stosunku 1 do 2. Czyli 1 część farby, 2 części wody. Rozpoczynamy cieniowanie. Pierwsza warstwa cieniowania. Staramy się malować tylko tam, gdzie ma nastąpić przyciemnienie koloru. Czyli miejsca gdzie powinien być ciemniejszy odcień od koloru bazowego. W przypadku wątpliwości bardzo pomocne jest ustawienie nad figurką, prostopadle, ostrego snopu światła z latarki lub lampki. Taki zabieg wyraźnie wskaże cieniem te miejsca. l Należy pamiętać o dużym rozrzedzeniu farby i prowadzeniu pędzla w kierunkach od jaśniejszego do ciemniejszego miejsca. Taki sposób malowania w efekcie końcowym spowoduje zbieranie się większej ilości pigmentu farby w miejscach ciemniejszych, czyli tam gdzie kończymy pociągnięcia pędzla, a mniejszej ilości pigmentu w miejscach gdzie rozpoczynamy. Taka technika malowania pozwala też kontrolować proces schnięcia farby. Farba schnie szybciej w miejscach jaśniejszych bo jej tam mniej a wolniej w ciemniejszych. Jeśli ktoś uzna że takie malowanie jest niemożliwe w stosunku do Niemca na czołgu w skali 1/35 to przypomnę tylko że autor maluje figurkę "bitewniaka" w skali 28mm. Czyli cała ma ok. 3 cm wysokości więc jeszcze mniej. C.D.N. P.S. Źródłem opracowania jest płyta DVD firmy Miniature Mentor: http://www.miniaturementor.com/ Edit: Dodane info od autora o źródle zdjęć - Nexus
  11. Temat rzeka z tym malowaniem oczu. Ilu artystów tyle teori i metod. Ja jednak skłaniam się ku jednej. To jest figurka 1/35 (więc mała) jako dodatek do modelu, winietki, dioramki a nie samodzielna. Nie jest więc aż tak ważna dbałość o szczegółowość detali. Warto bardziej skupić się na ogólnym wrażeniu, cieniowniu, klimacie. Ta zasada dotyczy oczywiście też oczu. Często u wielu białka oczu w figurkach skutkują "wytrzeszczem", który potem psuje efekt całej figurki nawet pięknie pomalowanej. W szczegółach, patrzenie na taką figurkę z odległości 30cm (czyli mniej więcej tak jak na tych zbliżeniach tutaj) to patrzenie na człowieka z odległości mniej więcej 9, 10 metrów. Spojrzyj tak na człowieka i odpowiedz sobie jak widzisz oczy, czy widzisz białka oczu. Nie widzisz i z tego powodu ostre ich zaznaczanie białym to błąd. Proponuję jasny kolor flash na oczy i zaznaczanie tylko czarnej, delikatnej kropki źrenicy oka. Resztę załatwi cieniowanie okolicy oczu. Dodatkowe pytanie. Czym malujesz twarz? Oleje artystyczne czy akryle?
  12. Od oczu zacznij właśnie. Potem przyciemniena. Rozjaśnienia na końcu. Dawaj fotki z przodu.
  13. Całkiem fajnie na początek. Ja może bym tą twarzyczkę trochę bardziej pocieniował. Ale to już dowolność autora. Generalnie jest falnie. Pokarz tą twarz z przodu. Tak naprawdę 80% sukcesu to oczy. Wielu ma z tym problem, też miałem puki nie poczytałem i nie poćwiczyłem.
  14. Podkład zawsze, to pewne. Do figurek można i aerografem i w sprayu. Jeśli jednak masz aero to polecam Gunze mr Base White albo Gunze Mr Surfacer 1200. Przy tej skali jednak trzeba ze sprayami trochę wprawy. To znaczy nie za grubo by nie zatracić szczegółów. Sprayi zwykle używają Ci, którzy aero nie mają bo nie potrzebują. bo np. robią tylko figurki i to pojedyncze. W Twoim przypadku, koro robisz modele, łatwiej będzie aero bo taki Surfacer wykorzystasz do wszystkiego. Przed podkładem natomiast bardzo ważne jest przygotowanie figurki. ZAWSZE !!! są ślady linii podziału form, w tych wtryskowych, plastikowych też. Przy tej skali czasem trudno je dostrzec by usunąć. Jeśli jednak znajdziesz miejsce gdzie jest to uważnie lęć wzdłuż po całym elemencie mimo że może prawie jej nie będzie. Jeśli tego nie zrobisz to w końcowym efekcie będą widoczne. Lepiej się przyłożyć niz potem angażować "kreta". Ja to robię tak, że je wręcz zaznaczam pisakiem zanim jeszcze skleję elementy i zanim zaszpachluję. Poniżej przykład, skala podobna. W każdym z elementów zrób dziurkę w miejscu którego nie będzie widać i wklej kawałek drutu ze spinacza. Pomoże Ci to w malowaniu bardzo, w umieszczaniu potem na winietce z gipsu np. też. Zawsze będzież teg mógł ten drut odciąć i po sprawie. Przyklejanie np. do zakrętki od napoju dla mnie to porażka. Jak to potem trzymać stabilnie przy malowaniu. Ja robię tak że wkładam takie druciki do dziurek wywierconych w sporym kawałku drewna, potem zwyczajnie odcinam. Patrz fotka wyżej. Drcik do plastiku klej CA albo żywicą w typie distal. Modelarskie kleje się nie nadają, nie kleja metalu do plastiku. Do rozcieńczania Gunze użyj tego: Dostępny wszędzie tam gdzie lakiery samochodowe. Nie sugeruj się napisem "Akrylowych", bo doskonale działa z Gunze. Znacznie tańszy i moim zdaniem nawet lepszy od firmowego. Do czyszczenia aero też świetny, lepszy od "wamodów". Trzeba jednak sprawdzić jak zadziała z farbkami których używasz. jak to sprawdzić? Napiszę jeśli potrzeba. Uprzedzam tylko, że śmierdzi potwornie. Z podkładem też nie przesadzaj by nie zatracić detali. Bardzo mocno rozcieńcz podkład i psiknij z każdej strony. 4, 5 krótkich psiknięć wystarczy. Jeśli plastik będzie gdzieś przeświecał to się nie przejmuj, i tak to potem zamalujesz a chodzi tylko o to, by farba dobrze przylegała i by się łatwiej malowało niż na śliskim plastiku. Dawaj fotki, będziemy działać, z kolorami też.
  15. O foliach termokurczliwych macie np. tutaj: http://www.penny.pl/folie-termokurczliwe-tasma.html Produkowane w grubościach 0,05 do 0,3mm Myślę że nada się też folia stretch dostępna w każdym markecie budowlanym bo też ma tendencję do kurczenia się pod wpływem ciepła choć w mniejszym stopniu. Kwestia wypracowania sobie techniki dla tych worków. Ja tam osobiście robiłbym je z milliputa albo innej podobnej masy. w jaki sposób macie np. tu: http://www.armorama.com/modules.php?op=modload&name=Sections&file=index&req=viewarticle&artid=116 http://wn.com/Milliput_Sandbags Dla uzyskania faktury dobry sposób jest na drugim filmie - owijanie zamoczoną chusteczką higieniczną w rozcieńczonym wikolu. Pończocha chyba nie będzie zbyt dobra do tej skali. No ale to już moje indywidualne zdanie. http://armorama.com/modules.php?op=modload&name=Sections&file=index&req=viewarticle&artid=1794
  16. Ciągle jesteś zainteresowany przygotowaniem do malowania? Czyli powiedzmy do momentu - PO PODKŁADZIE ? Czy już jesteś na dalszym etapie ?
  17. Zachęcony przedstawiam następne dwie (skala jak zwykle - 54mm).
  18. Ja już zakończyłem prawną polemikę ze swej strony.
  19. Ja żartowałem. Ty widać Panie Kamilu nie. Napiszę więc tylko, choć nie należę do ludzi złośliwych z natury, ani poszkodowanych przez życie i innych, że na Twoim miejscu, po prześledzeniu co piszesz i publikujesz "tu i tam" nie wrzeszczał bym tak bardzo w tym temacie. Daruj więc sobie uszczypliwości bo nie zamierzam z Tobą polemizować więcej.
  20. No i mamy jasność. Jak nie napiszesz do Kanady albo nie zgłosisz do prokuratury lub na policję to może kilku skorzysta zanim mnie zamkną . Pewnie że mógłbym sam opracować temat i wsadzić własne fotki tyle że to trudniejsze bo nie jest łatwo malować i robić zdjęcia jednocześnie. Ja sam próbuję malować tą właśnie metodą i efekty są o niebo lepsze niż były tu: http://modelwork.pl/viewtopic.php?f=113&t=31761
  21. Z tym jednak, że ja się nie boję. Nie będę dyskutował nad znaczeniem określeń:transkrypcja, określił ustawodawca czy też nad warunkami licencji. Znasz waść te warunki? Zwyczajnie mi się nie chce dyskutować o aspektach prawnych. Ponadto większość tego co napisałem jest na YouTubie i innych portalach wstawione przez autorów właśnie. Czekam więc na wypowiedzi w temacie posta bo to chyba nie jest forum prawne.
  22. Sam tez coś pokażę wkrótce. Zrobię może jakiś warsztat choć daleko mi bardzo do doskonałości jaką bym chciał osiągnąć. Na razie co nie co jest tu: http://modelwork.pl/viewtopic.php?f=113&t=31761 Co do zagadnień prawnych to nie trzeba mnie ani straszyć ani informować o ustawach. Wiadomo, że odpowiedzialność jest po mojej stronie. Jeśli jednak Admin uzna że to piractwo, wtedy usunę posta i będzie po sprawie. Wszystko jest jednak kwestią interpretacji przepisów. Bo czytając akurat tą ustawę, jakim prawem ludzie robią zdjęcia modeli na wystawach i potem je rozpowszechniają publicznie? Zależy mi więc na stwierdzeniach czy kontynuować wątek czy dać sobie z tym siana.
  23. Wielu z nas ma, przynajmniej na początku zabawy z cieniowaniem akrylami, problemy z uzyskaniem ładnego i płynnego przejścia między poszczególnymi kolorami. Ten tutorial napisałem w oparciu o chyba najlepszy poradnik w tym temacie z jakim się do tej pory spotkałem. Malowana będzie peleryna na małej figurce w kolorze czerwonym. Sądzę że przy odrobinie cierpliwości i zachowaniu przedstawionej tu metody ,dla wielu cieniowanie fałdek na materiałach i mundurach stanie się przyjemnością a nie zmorą i czarodziejskimi sztuczkami. A wiec do dzieła. Najpierw kolor bazowy. W tym przypadku Burnt Cadmium Red (70.814 z palety Vallejo MC). Oczywiście można użyć dowolnego, podobnego w typie Red Brown lub Dark Flesh. Farbę rozcieńczamy do bardzo rzadkiej konsystencji. W tym przypadku 1:1 z wodą. Cała sztuka polega na wielokrotnym pociągnięciu pędzla i odczekaniu za każdym razem chwilę na wyschnięcie przed położeniem kolejnej warstwy. Chodzi o to by powierzchnia była jak najcieńsza. Każda bowiem kolejna warstwa farby to dodatkowa grubość i w efekcie końcowym strata na szczegółowości detali. Dla całości tutoriala obowiązują więc podstawowe zasady: mocno rozcieńczona farba o prawie wodnistej i przeźroczystej konsystencji i wielokrotne kładzenie kolejnych warstw. Za każdym razem po odczekaniu aż poprzednia przeschnie. Nigdy nie malujemy mokre na mokre ! Farbę rozcieńczamy wodą jak na foto poniżej: I kładziemy warstewkę bazowego koloru. Wyglada to tak: Pierwsza warstwa: Warstwy kolejne, późniejsze (5, 6 warstw) po przeschnięciu poprzedniej. Prostym zabiegiem jest malowanie powierzchni figurki metodycznie czyli w kolejnych miejscach czekając w ten sposób na przeschnięcie warstwy w miejscu już pomalowanym. No i informacja autora. Należy pamiętać o utrzymaniu ostrej końcówki pędzla w czasie malowania. To jedna z podstawowych zasad dla uzyskiwania najlepszych rezultatów i dbałości o często nie tanie pędzle. I dalej, metodycznie, miejsce za miejscem. Miejsca pomalowane wcześniej w tym momencie przesychają. Po uważnym pomalowaniu całości pierwszą warstwą (na tyle uważnym by nie było żadnego miejsca nie pokrytego farbą) i przeschnięciu całości wracamy do miejsca od którego rozpoczęto malowanie i kładziemy kolejna warstwę. Tu drobna uwaga: kontrolujemy cały czas konsystencję farby której używamy, jeśli zaczyna wysychać to dodajemy odrobinę i wody i farby, ciągle w stosunku co najmniej 1:1 . Można ułatwić sobie zadanie korzystaniem z tzw. mokrej palety lub odrobiny retardera. Przy retarderze jednak należy pamiętać, iż na figurce też farba będzie schnąć dłużej. Pomocne jest wtedy użycie suszarki do włosów w celu przyspieszenia procesu wysychania farby na figurce. Nie za mocno jednak w przypadku figurek żywicznych lub plastikowych by nie doszło do ich odkształcenia. Kolejna więc, druga warstwa koloru bazowego: Tu widać już różnicę między warstwami. Wokół głowy jest już położona kolejna warstwa. Poniżej głowy jeszcze nie. Malujemy więc metodycznie kolejną warstwę z zachowaniem takiej samej kolejności miejsc malowanych jak przy pierwszej warstwie. Przy tak dużym rozcieńczeniu farby po położeniu pierwszej warstwy przebija się przez nią kolor podkładu. Znacznie to ułatwia kładzenie kolejnych warstw gdyż widać dokładnie miejsca już pomalowane. I tak kolejno, miejsce za miejscem jak w przypadku pierwszej warstwy. Cały czas kontrolujemy konsystencję farby. Po przeschnięciu kładziemy kolejna warstwę. Już przy trzeciej warstwie podkład na figurce prawie znika pod kolorem bazowym. I tak do skutku aż jesteśmy całkowicie pewni iż nie prześwieca nam już podkład i wszystkie miejsca są dokładnie pokryte kolorem bazowym. Na fotografii efekt po położeniu sześciu warstw tą metodą. Teraz drobna uwaga dlaczego tak, dlaczego tyle warstw a nie jedna grubo? Kolor bazowy jest najważniejszym etapem malowania z cieniowaniem. Taka metoda pozwala na uzyskanie wyjątkowo gładkiej powierzchni z zachowaniem szczegółów rzeźby figurki. Pozwala też na podkreślenie głębi kolorów w późniejszych etapach. C.D.N wkrótce (jeśli będzie zainteresowanie tematem) P.S. Źródłem opracowania jest płyta DVD firmy Miniature Mentor: http://www.miniaturementor.com/ Edit: Dodane info od autora o źródle zdjęć - Nexus
  24. Ta akurat figurka jest prawie w całości malowana olejami. Od jakiegoś czasu skłaniam się jednak ku metodzie kombinowanej czyli: Skóra (także twarz i ręce, nogi), pasy skórzane, futro, sierść - oleje artystyczne. Cała reszta czyli tekstylia, drewno, włosy, sznury i sznurki itd. akrylami. Jakoś tak mi to spasowało lepiej. A jakie farby: olejne to W&N i Talens, akryle to Vallejo.
  25. Sądzę że "choroba magazyniera" dotyczy wszystkich więc mnie to też dotknie (już dotyka). Postaram się jednak czasem coś zrobić i pokazać. Wstawię niedługo kilka fotek lepszej jakości innych popełnionych figurek. Pozdrawiam
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.