DawidM
Użytkownicy-
Liczba zawartości
156 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez DawidM
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 3 z 7
-
Przestańcie już proszę podawać wymiary amunicji bo te już dawno znam i o to nie prosiłem. Liczę natomiast bardzo na pomoc w temacie wątku.
-
No i OK. Z podobnych danych wikipedi mniej więcej liczyłem wymiary. Drobne różnice rzeczywistych wielkości przy skali jaka mi potrzebna nic nie wnoszą do tematu. Dzięki Kamil, ale dalej nie wiem czego szukać w sklepach modelarskich i czy jest w ogóle czego szukać. Czy próbować robić łuski z igieł dla koni Czy kupić żywicę do której link podałem. Jak nikt nie podpowie, to spróbuję igieł i wtedy ten rysunek bardzo się przyda.
-
Twoje dywagacje o komorach, kształtach itd. miały by sens gdybyśmy rozmawiali o amunicji do armaty 125mm w tej skali. Skąd Ty wziąłeś 0,11 to nie wiem, ale zwyczajnie, powtórzę: Nie czytasz dokładnie o czym piszę a komentujesz błędy obliczeń. Piszesz posta, który nic nie wnosi tylko mąci wątek. Żadna to dla mnie pomoc o którą prosiłem. Wręcz przeciwnie bo mam wrażenie, że sam nie wiesz o czym piszesz bo kończąc dywagacje np. kaliber broni to nie jest wymiar pocisku. Może jednak ktoś się znajdzie i zechce się wypowiedzieć trochę mądrzej w temacie wątku a nie rozprawiać o matematyce.
-
I Ok, ale gdzie ja napisałem jaki jest wymiar pocisku w skali? No i to jest wymiar samego pocisku a mi nie chodzi o pociski tylko łuski i całe naboje i podałem wymiary rzeczywiste. Dla przykładu z moich obliczeń to co podałem czyli np. 17,8x128,5 w rzeczywistym wymiarze daje w skali 1/72 wymiar modelu pocisku 0,24x1,78 też w przybliżeniu. Gdzie więc jest błąd w obliczeniach, w porównaniu z tym co podałeś? Nie doczytałeś dokładnie. Prosiłem by mi podać czego szukać. Czyli jaśniej mówiąc np: Trzeba szukać amunicji do działka xxxxxxxx w skali takiej i takiej. W przybliżeniu oczywiście, bo nikt tego mikrometrycznym sprzętem mierzył nie będzie. Ponadto dla kalibru 7,92 średnica pocisku to 8,08 mm więc wcale nie musi być super dokładnie, ale jakoś rozsądnie to musi wyglądać. Już jaśniej nie potrafię wytłumaczyć. O pomyśle z drutem myślałem, ale wyjdą mi raczej walce a nie łuski. Nie mam aż tak precyzyjnej tokareczki. Ręcznie raczej porażka a trawionki są płaskie. No ale pomyślę. Spróbuje jeszcze ze szlifowaniem odpowiednich wymiarowo igieł. Nie wiem jednak gdzie szukać igieł lub rurki (najlepiej miedzianej lub mosiężnej) o średnicy zewnętrznej ok. 2mm, 2,1mm bo to mniej więcej tyle będzie dla łuski. Może u weterynarza? Co najwyżej kupię te z podanego linku bo cena nie jest zła. Tak czy inaczej dzięki za odzew bo rozumiem z tego, że nie mam czego szukać.
-
Potrzebuję do mojego nowego projektu trochę łusek i całych pocisków. Temat dotyczy amunicji do lotniczej wersji karabinu Spandau czyli 7,92x57mm. Potrzebuję jakieś 20, 30 sztuk łusek i tyleż całych pocisków. Potrzebuję ich w skali 1/32. W sumie znalazłem tu: http://www.taurusmodels.pl/products.htm z tym jednak że pocisków jest tam mało a taśmy nie są mi potrzebne. Szukam więc alternatywy w innych skalach. Toczonych lub żywicznych pocisków i łusek. Z moich obliczeń wynika (choć mogę się mylić) że musiała by to być amunicja, której rzeczywisty kaliber musiałby wynosić mniej więcej: Dla skali 1/72 - około 17,8 x 128,5 mm, Dla skali 1/48 - około 11,8 x 85,5 mm, Dla skali 1/35 - około 8,6 x 62,3 mm, Problem też w tym, że to wymiary pocisku bo nie znalazłem wymiarów całego naboju do karabinu Spandau razem z łuską ani wymiarów samej łuski (może niezbyt intensywnie szukałem). Nie znam się na broni, więc proszę o pomoc w identyfikacji amunicji odpowiedniej dla mnie gabarytowo. Jednym słowem do czego amunicji i łusek i w jakiej skali mam szukać? P.S. Dla uzupełnienia wątku dodaję wymiary pocisków: Odpowiednio: Dla skali 1/72 - długość pocisku - 184mm, łuski - 128mm Dla skali 1/48 - długość pocisku - 123mm, łuski - 85mm Dla skali 1/35 - długość pocisku - 89mm, łuski - 62mm
-
Oczywiście
-
To prosze pisać do mnie na PW jak kogoś interesuje.
-
Ile chcesz? Kilogram, dwa ??? Mnie worek kulek 20kg kosztuje jakieś 30 PLN. Może by robić tak jak słynny Pan Jimenez i te jego wszystkie specyfiki MIG i AK. Ładne opakowanie i jazda z marżą minimum 1000% I do tego DVD jak używać po stówce. W tym to on jest mistrz świata choć modelarski talent ma. Porównajcie np pigmenty Vallejo i MIG. Porównajcie ceny i ilości bo to jest dokładnie ten sam hiszpański produkt. To tak na marginesie nawiązując do mojego poprzedniego posta. Temat rzeka.
-
Przepraszam za kolejnego posta w temacie ale znalazłem to o czym pisałem: http://www.sztukazdobienia.pl/soft-glass/14258-penta-ywica-2sk3015ml-neutr.html Ja zapłaciłem 25 PLN, bo kupuję na fakturę i w hurcie, czyli 1 sztukę Zobaczcie jeszcze na to: http://www.sztukazdobienia.pl/gipsy-pasty-3d/5763-penta-pasta-nieg-100ml.html Popatrzcie na cenę. W hurcie to 10 PLN a zapewniam że wszystkie inne produkty z modelarskiego podwórka albo Vallejo to przy tym chłam. Do tego ja jeszcze dosypuję produkt uboczny z mojego warsztatu. Używam często piaskarki i piaskuję kulkami szklanymi. Produkt uboczny to sproszkowane szkło z tej piskarki. Śnieg wygląda rewelacyjnie. Szkli się jak prawdziwy. Trzeba szukać Panowie. Pozdrawiam
-
Ta żywica, którą Ci wysłałem to jest axsson właśnie. Teraz coś o tzw. "Still Water". Moje doświadczenia są takie, że ta rzadka jak piszesz, to na naprawdę małe rzeczy "Still Water". Zresztą takie jest jej przeznaczenie przez producenta na ich stronie, poczytajcie na stronie Vallejo. Głównie do figurek i małych podstawek czyli mała kałuża, kawałek fontanny, błoto itd. Druga, ta gęsta to "Water Efects" w postaci mlecznej, akrylowej pasty. Świetna np do bryzy na falach, imitacji sopli lodu, śniegu, strumienia wody z wodospadu lub fontanny itd. Zasycha do przeźroczystości ale raczej się nie nadaje do zrobienia bajorka jak w tym projekcie. Najlepsza z tego wszystkiego jest ta z Andrea Miniatures "Artifical Water" (piszę nazwy z pamięci więc sorki jeśli zrobiłem jakiś w nazwach błąd). Z tym że to też produkt Vallejo i każdy z nich tworzy mniejsze lub większe meniski. Różnie sobie ludzie z tym radzą. Warstwowe odlewanie, nasączanie podstawek itd. Ja jednak stosunkowo niedawno znalazłem przez przypadek w hurtowni plastycznej dużo lepszy produkt od tych wszystkich razem wziętych. Szukałem alternatywy na produkt MIGa czyli to, co sie nazywa Acrylic Resin i znalazłem oczywiście. Na marginesie to zdanie na temat wszystkiego co ma logo MIG albo AK mam już wyrobione od dawna i raczej nigdy nie kupie produktu z takim właśnie logo ale to temat na inne posty. Jest więc w hurtowni żywica akrylowa, dwu składnikowa, całkowicie przeźroczysta, bezwonna tworząca trudno dostrzegalne meniski czyli nie kurczy się w trakcie wysychania, zachowuje objętość. Nie wydziela żadnej temperatury w czasie gdy schnie bez względu na użytą jej ilość. Używana np. do koralików, zalewania różnych roślinek, robaczków, robienia breloczków itd. Firma to PENTART, z tym że to nie do końca prawda bo PENTART to właśnie firma, której hurtownia i baza jest w moim mieście i oni to sprowadzają z Włoch, rozlewają do pojemników, naklejaja naklejkę PENTART i sprzedawają. Adres hurtowni tu: http://ksipo.pl/ Poczytajcie na tej stronie jakie sprzedają cudeńka. Ja się tam zaopatruję w różne cuda właśnie typu np. pasty i lakiery do spękań, pigmenty metaliczne i zwykłe, wycinaki, szpachelki i różne takie. Kupuję na fakturę choć mam firmę wcale nie z branży bo mam g.... wspólnego z plastyką a na samo tzw. dzień dobry dali mi 15% rabatu . Koszt tej żywicy to 25 PLN za 50ml. Może to nie jest super tanio ale porównując ilość i jakość z wodą z Andrei to jak dla mnie rewelacja. Mam nadzieje, że wyjaśniłem temat żywicy dogłębnie. Chętnie też pomogę każdemu kto takiej pomocy zechce w jej zdobyciu i ewentualnym zakupie.
-
Dla mnie bardzo fajnie. Super że nie przesadziłeś z ilością wody w bajorku. Podoba się bardzo. Może tylko troszkę bym podpigmencił te meniski wklęsłe na krawędziach.
-
Wracając do wątku i jeśli się upierasz przy akrylach proponuję wzorować się na tym: użyte kolory (Paleta Vallejo MC): AC06 - 70.951 (1) - wprawdzie to biały ale ja tu proponuję np. 70.928 (6) AC26 - 70.950 (169) black AC10 - 70.860 (21) medium fleshtone AC41 - 70.875 (135) beige brown Tu moja drobna uwaga. Zamiast AC06 (biały) do rozjaśniania AC10 proponuję bardzo jasny szary np. 70.993 (151). Po prostu ten tutorialek jest oparty o farby Andrea z ich palety, która jest o wiele uboższa niż paleta barw Vallejo bo tylko 60 kolorów i nie ma szarości ani kilku cielistych i z tego powodu jest biały. Jak już opanujesz mieszanie które Ci będzie odpowiadać to można sobie pomieszać trochę większe ilości do np. takich lub podobnych pojemników. Dostępnych za grosze w każdej prawie aptece lub sklepach dla plastyków. Dla lepszego mieszania proponuję do każdego dodać 2, 3 ciężarki wędkarskie. Można też użyć zwykłej, jednorazowej strzykawki a jako zatyczki igły lekarskiej z odłamaną z niej igłą i zaklejoną końcówką. Jeśli jednak planujesz w przyszłości więcej figurek to polecam zaopatrzyć się w ten zestaw. http://jotte.istore.pl/pl/acs-001-andrea-flesh-paint-set.html Załatwi Ci to problem mieszania na zawsze. W zestawie mini tutorial ich użycia. Cena jest bardzo dobra bo 69PLN za 6 farbek Vallejo to nie jest źle. Z tym tylko że to kolory dedykowane do tego zestawu. Produkowane specjalnie dla Andrea Miniatures i nie występują w żadnej z palet Vallejo pojedynczo.
-
Te przykłady farb użytych do cieniowania ciałka (skąd inąt uznanego specjalisty od figurek) wymagają bardzo sporych już umiejętności do tej skali. Te podane na stronie colorado autor stosuje w znacznej większości do skal 54mm i większych a to znacznie większe powierzchnie niż Twoja skala. Ponadto takie malowanie (chodzi mi o odcienie użytych tam farb) wymaga naprawdę bardzo dobrych, szczególnie do tej skali pędzli. Nie wydaje mi się by to był dobry wybór kolorystyki na początek. Jeśli zdecydowałeś że zostajesz przy akrylach z kolorowaniem ciałka, to ja Ci radzę rozjaśnić bardzo jasnym szarym (nie białym) każdą z tych farb podanych na stronie colorado. Ponadto poćwicz jeszcze oczka. Białek oczu powinno nie być prawie wcale widać. I nie używaj białego. Raczej jakiś bardzo jasny cielisty. Ciągle oczka trochę zbyt duże. Za to źrenice za małe. Nie rób kropki jako źrenicę. Raczej kreskę od górnej do dolnej powieki. Od oczu zacznij a potem jeśli wyjdziesz poza powieki zamalujesz to cielistym kolorem. To że w końcowym efekcie wydaje Ci się ciemne to też efekt użycia przez Ciebie czarnego podkładu. Nie twierdzę że to błąd bo wielu tak maluje ale trzeba sobie zdawać sprawę z końcowego efektu takiego podejścia. Pan Ortiz używa białego. Sądzę że gdyby używał czarnego to odcienie podał by inne. Nie zmienia to jednak faktu, że efekt jest już znacznie lepszy niż w Twoich początkowych postach. Zwyczajnie, ćwicz i nabieraj wprawy. To żadna wiedza tajemna tylko konieczność wypracowania sobie na początku własnej metody. Powodzenia Nadmienię jeszcze że rzeźba tej figurki jest dość kiepska i raczej trudno się nauczyć cieniowania na kiepskim materiale.
-
Raczej nie będzie "KUKIEŁEK" wypychających, bo na pewno będzie jeden podmalowujący fragment poszycia. Nie będzie więc wypychania i malowania jednocześnie. To już byłoby bez sensu totalnie. Już i tak mi zwrócono uwagę na tankowanie paliwa i malowanie poszycia w jednym czasie. Nie będzie więc pompowania paliwa też, czyli przygotowania do lotu, bo mechanior z pędzlem zostanie na 1000%. Chcę zostawić gdzieś na boku wóz z paliwem i kilka beczek, ale z toczenia beczki też chyba zrezygnuję. Ograniczę więc ilośc figurek do 3, góra 4 sztuk bo oczywiście Maniek zostać musi. Czy znajdę gdzieś informację jak wyglądały beczki, pojemniki z olejem silnikowym i rycynowym z epoki ?? Nie bez znaczenia jest też dla mnie podejście do tego projektu trochę przyszłościowo. Nie pisałem o tym wcześniej, ale jeśli się uda ten projekt ładnie skończyć, a zakładam że się uda bo inaczej nie byłoby sęsu zaczynać. Chciałbym w przyszłości zrobić drugą o takich samych wymiarach i skali ze spitkiem i fragmentem lotniska z Battle of Britain. Tu też ze 3, 4 figurki, kawałek budynku lotniskowego zamiast namiotu, jakieś bebechy typu np. agregat. Figurki już wybrane (przynajmniej jedna): http://www.andrea-miniatures.com/en/1/andrea-miniatures/105/world-war-ii-1939-1945/1173/s5-f49-five-oclock-tea-1940.html Na pewno będę chciał zachować identyczne wymiary podstawy a Spitek od Fokkera i budynek od namiotu są znacznie większe. Chciałbym by scena była podobna w treści i stawiając je obok siebie, tworzyła wrażenie serii, kompletu. Coś co można by określić mniej więcej: skok technologi przez ćwierć wieku. Muszę więc założyć w tym projekcie konkretny wymiar podstawy, trochę większy niż wynikałoby z tego konkretnego w pojedynkę. Mam ten komfort, że nie muszę się ograniczać brakiem miejsca na regałach, więc mogę poszaleć nawet z podstawą 1x1 metr, ale to już żart oczywiście. Następnych już raczej tego typu z samolotami, nie będzie. Ja się bardziej skłaniam ciągle ku figurkom, i to w konkretnej, wybranej przeze mnie skali 54mm, tyle że średnio mi się podobają pojedyncze sztuki na typowo figurkowych cokolikach. Raczej się skłaniam ku 2, 3 lub czterem figurkom w jakiejś tzw. itnerakcji z kawałkiem tła. Pomysłów na takie tematy mam sporo i oby życia starczyło na realizacje choć części z nich. To dyle na razie zmian w koncepcji scenariusza. Niedługo przedstawię obrazowo pod ocenę schemat zmienionego scenariusza i koncepcji.
-
Z samochodu już zrezygnowałem na dobre po sugestiach kilku kolegów. Z liczby mechaników też. Watro łapu też chyba nie będzie. Na głębię namiotu tez mi już zwrócono uwagę i sam kombinuję. Chyba faktycznie (tu znowu kilku kolegów sugestie) trzeba będzie postawić cały odkrywając z boków. Będzie jednak na tyle duży, że część samolotu trzeba będzie w nim schować by to jakoś wyglądało w całości. Początkowo się broniłem bo nie chciałem chować tak ładnego samolotu ale w końcu chyba pójdę w tym kierunku. Tym bardziej, że szczególnie chciałbym wyeksponować figurki i Mańka Richthofena, bo to jednak dziedzina, do której pałam największą sympatią. Samolot w zamysłach miał być tłem figurek ale nie jest bez znaczenia jego wygląd i wykonanie. Zrobię lepsze szkice, może poglądowy, plastyczny model w skali i zapodam pod dyskuję jeszcze dziś. Kimila zaś przepraszam za wstępne dywagacje, ale znamy wszyscy jego style wypowiedzi i takich chciałbym tu, choć raz, z jego strony uniknąć. Liczę natomiast na jego wiedzę, merytorykę i sugestie bardzo. Mam nadzieję, że się nie obraził i pokibicuje jak obiecał.
-
To tylko poglądowy rysunek scenariusza raczej. Ogólna koncepja to nie plan w skali. Choć przeczytaj zanim coś nasmarujesz w przyszłości. Wielkości obiektów na tym rysunku nie są proporcjonalne więc powierzchni (dużych) pustych raczej nie będzie. Czy dowolnie rozsiane i chaotyczne? Mam inne zdanie, ale poczekam też na inne wypowiedzi jeśli się pojawią. Ja rozumiem, że krytykę lub raczej kpinę z tzw. definicji, głupkowate docinki i rzeszę fanów za to tu masz. Ja jednak do tego grona nie należę i należeć nie będę. Wspomniałem ci już zresztą o tym kiedyś. Nie ukrywam jednak, że muszę ci podziękować za nawiązanie bardzo ciekawych dla mnie kontaktów przez twoje głupkowate posty właśnie. Widać z tego, że jakiś pożytek z twojego pierdzenia też jest. A może tak Panie Kamilu z innej beczki ze mną ?? Proszę więc bardzo o pomoc merytoryczną w temacie. Co wywalić, co dołożyć? Ja ze swej strony postaram sie przedstawić to wszystko niedługo w odpowiednich proporcjach i chętnie przyjmę wtedy krytyczne uwagi.
-
Bo? Megakubełek KFC mam dołożyć? Nie ta epoka.
-
Na wstępie zaznaczę, że zastanawiałem się przez jakiś czas do jakiego działu przykleić tego posta. Projektem jest dość spora diorama, ale jako że główną postacią ma być model Fokkera zdecydowałem się na ten dział. Jeśli ktoś z moderatorów uzna dział za niewłaściwy to poproszę o jego przeniesienie do dioram. Zaznaczam też, że to pierwsza diorama i pierwszy samolot w życiu (nie licząc śmiesznych ulepków za szczeniaka z przed jakichś 35 lat). Proszę więc o wyrozumiałość i będę wdzięczny za wszelką pomoc merytoryczno-koncepcyjna w temacie. Do rzeczy: Projekt zakłada dioramę o podstawie mniej więcej 50x50 cm może trochę więcej jak na rysunku. Rysunek kiepskawy, wiem, ale kiepskie mam plastyczne zdolności. Widać jednak ogólną koncepcję i założenia. Co jest na rysunku: 1 - Fokker DR1. Model Rodena w skali 1:32 z dodatkami trawionymi i żywicznymi. (mam) 2 - Fragment frontu namiotu, hangaru z epoki (do wykonania samodzielnie) 3 - Silnik rotacyjny na stelażu, częściowo rozebrany. (silnik do kupienia reszta do wykonania samemu) 4 - beka z paliwem na wozie drabiniastym. (do wykonania samemu, model wozu drabiniastego mam) 5 i 6 - figurki mechaników. Dokładnie te: http://www.zinnfigur.com/product_info.php?&products_id=10150104&osCsid=426fr5lecb2ml6hhtjbkku7u25&sort=1d&ID=648 Figurka nr 6 bez zmian przy stole z bebechami silnika, nr 5 wymagać będzie modyfikacji do pozy toczącej beczkę z paliwem 7 i 12 - figurki mechaników. Dokładnie te: http://www.zinnfigur.com/product_info.php?&products_id=10150105&osCsid=426fr5lecb2ml6hhtjbkku7u25&sort=1d&ID=648 Figurka 12 bez zmian malująca fragment poszycia samolotu, nr 7 do modyfikacji jako pompiarz paliwa z beczki na wózku. Figurki zamówione. 8 - samochód Mercer firmy Smer 1:32. Modelik wprawdzie słaby ale popracuję by go wzbogacić o detale. 9 - Richthofen z pieskiem, figurka Andrea Miniatures już kupiona. 10 - flaga JASTA na maszcie do zrobienia 11 - rękaw wiatrowskazu do zrobienia 13 - trochę bebechów obok namiotu, fragmenty poszycia, statecznik, śmigła. W zestawie Rodena są 2 stateczniki i 2 śmigła. Zostanie więc jeden statecznik. Śmigło zrobię z drewna więc zostaną oba. Resztę mam nadzieję się zrobi. Projekt traktuję poważnie i będę się starał o jak najlepsze efekty końcowe. Tak modelarskie jak i merytoryczne. Dla Fokkera wybrałem już to malowanie (to też będzie dla mnie nie lada wyzwanie): Dziękuję więc z góry za wszelką pomoc, komentarze i kibicowanie w postępach które zamieszczę niebawem.
-
Czy to jest właściwe, modelarskie podejście do usuwania niedoskonałości powierzchni ??? Że niby co, gruba warstwa farby ma zakryć szpary i ślady klejenia? Dobre Jakiego maskowania? W kilku wątkach pokazałeś, przykro mi ale dość niechluje wykończenie modelu co niweczy cały Twój trud włożony w ich budowę. Tak mi się wydaje że lepiej by było kupić jakieś podobne i zwaloryzować. Wtedy może nie tracił byś tyle czasu na robienie kółek a poświęcił go na efekt końcowy. Przykro mi ale nie przemawia do mnie taka argumentacja, takie podejście. Nie przemawia do mnie i wielu innych. To jest śmieszne, że niby co? Ludzie Ci zazdroszczą ilości szkaradełek na półce? Zrób jeden ale tak by szczęka opadła to wtedy ludzi zdenerwujesz że tak nie potrafią. Starczy?
-
W odpowiedzi na sugestie kolegów znalazłem 2 mechaników do kompletu. Już je zamówiłem, zobaczymy jak będzie ze skalą w porównaniu do Richthofena. http://www.zinnfiguren-martin-hille.de/product_info.php?info=p48_mechanic-1.html&XTCsid=0d9f7df490852b78800eacf778617cbe http://www.zinnfiguren-martin-hille.de/product_info.php?info=p49_mechanic-2--with-brush-.html&XTCsid=0d9f7df490852b78800eacf778617cbe Jeszcze nie wiem co ten drugi będzie na Fokkerze malował ale coś na pewno. PS Tu lepsze fotki mechaniorów. Podobają mi się bardzo. Szczególnie te wąsiska u jednego z nich. http://www.swannysmodels.com/yabb2/YaBB.pl?num=1294306816
-
Z tym mechanikiem to do kompletu z Andrea Miniatures 54mm raczej 1:35 się nie nada. Andrea przeskalowuje trochę w górę. To tak mniej więcej 1:30. Jeśli z samolotem w 1:32 jakoś to pasuje to z inną figurką w 1:35 to już nie bardzo. Ale poszukam czegoś w zbliżonej skali i może mi przyjdzie jakąś konwersję zrobić po raz pierwszy. Najpierw jednak muszę całość zaplanować. Skończyć Fokkera (a to wyzwanie nie lada, bo pierwszy samolot po wielu latach a raczej wysoko stawiam sobie poprzeczkę) no i Richthofena. Poszedł PW
-
Dzięki za sugestie. Jak coś pokażę to nie ukrywam że będę liczył na Twoje komentaże i pomoc merytoryczną. Pewnie także warsztatową. O mechaniku myślałem ale będzie ciężko coś znaleźć odpowiedniej skali i jakości.
-
Szkoda nawet komentarza do twoich wypocin. Pomysł jest taki: Richthofen 54mm z Andrea Miniatures (jeszcze nie rozpoczęty ale zakupiony). Fokker DR1 1:32 z Rodena plus dodatki z EDUARDA, PARTA, MONTEXU, TECHMODU. karabiny trawione i toczone z Mastera. Dedykowanych kalek niestety nie udało się zdobyć bo firma "Cutting Edge" już nie istnieje. (Fokker zrobiony już tak na 70%). Do tej koncepcji na podstawce kawałek namiotu właśnie (powiedzmy jego front tak do połowy) i trochę bebechów typu może rower, parę beczek z paliwem, jakiś stolik, narzędzia, może rękaw wiatrowskazu - nie zdecydowałem jeszcze. Może jeszcze się pokuszę o MERCERa ze SMERa w 1:32 bo posiadam, ale nie zdecydowałem jeszcze bo modelik jest raczej kiepskiej jakości. Całość chciałbym zmieścić na podstawie 50 na 50 cm, może trochę więcej. Zobaczymy. Postaram się coś pokazać niedługo i poprosić o spostrzeżenia fachowców od szmatopłatów. Wielkie dzięki za pomoc i sugestie. Filmu nie widziałem wcześniej a obejrzę na pewno, uważnie i w całości, zanim zacznę planować konkrety. Po obejrzeniu tych fragmentów z linków nasunął się pomysł z flagą "Jasta" zamiast wiatrowskazu. Zobaczymy.
-
Nie dało mi to spokoju i sprawdziłem. To są emitery podczerwieni (OTSzU-1-7) elektrokompleksowego układu przeciwdziałania Sztora-1. Powinny być w osi armaty bo są elementem wspomagającym układ celowania tejże właśnie. Podnoszą się i opadają razem z armatą. Co zaś się tyczy sadzy to brak mi jej ewidetnie. Np. na 6 zdjęciu wcale jej nie ma. Wydech i okolice powinny na mój gust wyglądać czarno jak żywcem z kopalni. Wierz mi, coś o tym wiem z organoleptycznych doświadczeń. Pozdrawiam
-
Jak dla mnie wszystko bardzo realistyczne choć to nie moja bajka. Dwie tylko małe uwagi: - Nie pasuje mi osobiście do całości ta zardzewiała beczka. - Wydaje mi się że wydech jest za czysty. Tam powinno być czarno od sadzy skoro tak intensywnie nim podróżowano. Jeszcze jedna drobna, merytoryczna. Ustawienie lamp z prawej i lewej strony armaty (wiem że to nie lampy ale umknęła mi fachowa nazwa) nie powinny być czasem w osi lufy armaty?.
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 3 z 7
