Skocz do zawartości

drago101

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    391
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez drago101

  1. drago101

    Altyleria holowana w WP ?

    Dwa lata temu na poligonie w Orzyszu jeszcze strzelały holowane p.pance, obecnie szczerze mówiąc nie wiem.
  2. Dyskusja na temat wyższości sprzętu nie jest tak do końca bezpodstawna. A zasada jest jedna lepszy jest ten kto wygrał. Nie ważne są w tym wypadku parametry sprzętu. Oczywiście pojazdy niemieckie reprezentowały sobą wyższą kulturę techniczną oraz perfekcyjne wykonanie. Co z tego kiedy to jednak siermiężne T-34 ostatecznie defilowały w Berlinie? A ocena zawsze będzie subiektywna nawet mimo twardych dowodów. No cóż jeden lubi leśniczego drugi woli córkę jego. Pozdrawiam Tomek!
  3. Powiem tak, w latach 1986-1990 byłem we Wrocławskim WSOWZ czyli tzw Zmechu. Na wykładach z taktyki dotyczących tzw armii obcych uczono nas o sprzęcie z wykorzystaniem modeli Tamiya w skali 1/35. To była czysta frajda. Modele były zakupione za tzw. dewizy i wykonywali je sami podchorążowie. W tamtych czasach to była poezja sięgnąć po towar z najwyższej półki. Pamiętam M60, M113, Leoparda 1. Oryginalnych pojazdów nigdy nie widziałem. Jakieś małpowane we własnym zakresie na poligonach atrapy tak, ale oryginałów nigdy. Co innego z bronią strzelecką, tego było sporo.
  4. T2 z wieżą Porsche powstało zaledwie 50 szt. Biorąc pod uwagę ich "wykruszalność" i mniejszą odporność niż wozów wyposażonych w wieże Henschla nożna przyjąć, że w okresie walk na Węgrzech był to ten drugi. Na fotce zamieszczonej na wspomnianym wyżej http://forum.axishistory.com/viewtopic.php?t=59693 widać w tle za Knispelem dwa Henschle. Wszystko to jednak tylko spekulacje. Zginął 29 kwietnia 1945 r w okolicach Znojmo na Słowacji. W moim odczuciu w tym temacie najlepsze informacje znajdzesz tutaj; http://forum.valka.cz/viewtopic.php/t/87274 . Ale wozów z wieżą Porsche tam nie widać. Ani również tutaj: http://forum.axishistory.com/viewtopic.php?f=47&t=124284&start=0 . Pozdrawiam Tomek!
  5. drago101

    Zimmerit w końcówce wojny

    Dokładnie jak pisali moi poprzednicy. Nakładania zimmeritu zaprzestano od września 1944. W przypadku Pantery nastapiło to np od 14 września. Było to zgodne z rozkazem generalnego Inspektora Broni Pancernej. Zatem pojazdy bez zimmeritu od tego okresu to nie dość, że nic nazwyczajnego, a najzwyklejszy standard.
  6. Pogrzebałem w swoich naprawdę dużych zasobach materiałów i szczerze powiem -nic co może cię usatysfakcjonować. Postawiłeś wysoką poprzeczkę jeśli chodzi o oryginał. Mocno "doświadczony" StuG to najczęściej najzwyczajniej w świecie wrak, a nie o to tu przecież chodzi. To co masz na fotce przedstawia zapewne pojazd cofający się o własnych siłach do warsztatów. W warunkach bojowych niemcy jak to niemcy byli obrzydliwie porządni "Ordnung muss sein...." Jak coś uszkodzone to natychmiast do naprawy. Naprawdę trudno o materiały źródłowe. Pozdrawiam Tomek!
  7. Tu masz ciekawy materiał z fajnego modelu konkretnego pojazdu: A tu drugi materiał wart rzucenia okiem: http://www.youtube.com/watch?v=Q5WbngL435g
  8. Dobrze powiedziane, ile StuG-ów tyle pojazdów. Poszperam w swoich archiwach i coś wykombinuję, może w Concordach lub Squadron Signal znajdę coś godnego uwagi? W jednym mam prośbę, a może radę, nie uszczęśliwiaj tego pojazdu nadmiarem klamotów. Ma on tak charakterystyczną i niepowtarzalną sylwetkę, że szkoda jest rozmyć ją gromadą dupereli. Zresztą szczerze mówiąc w niemieckościach bardzo rzadko widujemy przegracenie pojazdów.
  9. Robert nie wiem czy to się przyda ale warto zerknąć. http://www.youtube.com/watch?v=d9bXPwXTSLs&feature=related http://www.youtube.com/watch?NR=1&feature=endscreen&v=JQLv4cJqqYw
  10. Jako nowy na tym forum pozwoliłem sobie na dokładne przestudiowanie postępów przy M3 i przyznam, że jestem pod wrażeniem. Wybrałeś sobie model w moim odczuciu trudny, zarówno pod względem technicznym jak i ukompletowaniem dokumentacji fotograficznej. Jednak osiągnięty efekt jest godny uznania. W zalewie niemieckości oraz wszelkiej maści Shermanów Grant to perełka, która miała swoje pięć minut i jak gwałtownie w historii II wojny światowej się pojawiła tak błyskawicznie zniknęła z oczu. Wóz ciekawy również z historycznego punktu widzenia bo chyba nigdzie indziej nie widać tak bardzo jak w nim skrzyżowanych korzeni pojazdów z I wojny z nadchodzącym nowym. Pozwalam sobie zamieścić link do jednego z pięciu filmików w cyklu zamieszczonym na youtube. Co prawda do zupełnie innego pojazdu ale warto popatrzeć na warsztat i przyznacie sami ciekawy efekt końcowy. Trzeba jednak cierpliwości bo gość nawija drutem kolczastym. Pozdrawiam!
  11. Model tej Pantery pozwala na wykonanie dwóch wersji G. Jedna to produkowana w okresie wrzesień 1944 - grudzień 1944, a druga od grudnia 1944 do końca wojny. Robert robi tę drugą, późniejszą. Moim zdaniem jest ona ciekawsza. Jarzmo armaty typu Kinn, wysoki lewy wentylator stanowiący jednocześnie ogrzewanie przedziału bojowego i wydechy Flammvernichter. Druga ma zwykłe jarzmo, jednakowe wentylatory i zwykłe wydechy. Obie są bez zimmeritu co wskazuje na produkcję po 14 września 1944. Mogą być wyposażone w schurzen. Co ciekawe schurzen o różnym kształcie i sposobie mocowania zależnym od wersji i partii produkcyjnej był standardowym wyposażeniem w zasadzie do końca wojny. Wozy opuszczające hale produkcyjne miały je z reguły zamontowane. Stan ten najczęściej zmieniało pierwsze starcie. Same schurzen w Panterze były rozwiązaniem użytecznym jednak mimo niemieckiej przysłowiowej solidności ich mocowanie było konstrukcyjnym bublem. Przejechanie w ferworze walki przez gęste zarośla, płoty lub jakiś budynek powodowało, że 'kiciuś" wychodził z tego "oskalpowany". Pół biedy jeśli teren utrzymano, wtedy ekrany w lepszym lub gorszym stanie można było założyć ponownie. Jeśli teren utracono to najczęściej również z ekranami.
  12. Widziałem wczoraj ten model, zanim Robert się do niego dobrał, wanna kadłuba jest faktycznie metalowa. Nakleja się jedynie na nią płytę czołową i silnikową oraz pms-y wykonane z plastiku. Nie jest też ona dlatego perfekcyjnie doskonała, ale daje nam za to jak dla mnie przyjemny efekt ciężkiego modelu. Z tego co widzę "kotek" zaczął pięknie mruczeć.
  13. Zdecydowanie tak. Widziałem wiele jego prac w realu. Sam też kiedyś zamierzam powiercić mu dziurę w brzuchu o "popełnienie" dla mnie Tygrysa w 1/48 z Tamki. Robią taką wczesną wersję produkcyjną z pustynnymi filtrami powietrza "Pfeifel". Miód! Sam już nie zrobię, a mieć bym go chciał.
  14. A Pantera Którą robi Robert? No cóż kolejne cudeńko z jego stajni!
  15. Nie będę opowiadał historii swojego życia, ale Roberta znam od wielu, wielu lat (pracujemy razem). Znam jego warsztat, umiejętności i możliwości i to ja "nadałem" mu klienta na tę Panterę i zapewne wiele kolejnych innych wózków. Sam modelarstwu już niestety jedynie kibicuję. Bawiłem się tym wiele lat ale ze względu na wzrok i uszkodzenie ścięgien prawej dłoni musiałem się z tym fantastycznym hobby kilka lat temu rozstać. Stara miłość jednak pozostała i z przyjemności pokibicuję wyczynom Roberta. Koledzy rezygnując z modelarstwa nie zrezygnowałem z zainteresowań bronią pancerną II wojny światowej. Przeszedłem w modelarski stan spoczynku zagrzebując się mocno w historię. Uważam że przez ostatnie ok 15 lat posiadłem w tym temacie sporą wiedzę oraz ogromną bibliotekę i jeśli jest taka potrzeba to chętnie nią wszystkim posłużę (zarówno w tematach historycznych jak też technicznych i kamuflażowych). Specjalizuję się w niemieckiej panzerwaffe ale posiadam sporą wiedzę także na temat innych armii. Kontakt ze mną drago101@op.pl
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.