Witam. U mnie dokładnie jest tak samo. Nie daje rady ani nowym ani starym. Kurde, może przerwa w modelowaniu była za duża i teraz muszę poćwiczyć
Wklejam jednak to co mi wyszło aby pokazać, że jednak coś robię. Model teraz już po czasie zaskoczył mnie swoja prostotą. Nigdy wcześniej nie przyglądałem mu sie zbyt dobrze. Teraz wyszło szydło z worka. Jest dokładnie tak jak napisal Spacesurfer w in-boxie Mińska z Aoshimy, że model tej ostatniej ma niektóre części lepiej odwzorowane. Niestety i tym razem Trumpeter sie nie popisał i troszkę trzeba poprawić. Na początek poszły linie podziału na pokładzie lotniczym, które nie dość, że nieprawidłowo odwzorowane to jeszcze w tej skali nie maja co tam szukać. Pokład lotniczy otrzymał inne zakończenie. Potem poprawiłem sponson na lewej burcie tak aby otrzymać trzeci uskok, o którym trumpek zapomniał. Powycinałem wszystkie otwory w kadłubie, które były tylko wgłębieniami w ścianach. Podkleiłem je kawałkiem tworzywka aby ich głębia była jednak lepiej widoczna i dało się przynajmniej umieścić tam relingi. Szalupy otrzymały dłuższe szyny bo na starych nie dało by się ich zwodować. Paskudne ślady po wypychaczach w ich wnękach zakleiłem kliszą fotograficzną bo nie było szans na ich usuniecie. Kolejny etap to boki tylnej części pokładu lotniczego na wysokości op-lotek. Przybyły nowe ściany aby choć trochę pokazać wgłębienia przy ostatnich AK-630. Na rufie musiałem powiększyć furty sonaru, zrobić od nowa rampę desantową i pokład na nią oraz po drugiej stronie oraz zmienić wielkość wgłębień nad furtą. Pozostała jeszcze do zrobienia wnęka na szalupy i nowe szyny dla nich po prawej stronie oraz nowe odwzorowanie szyn transportowych na pokładzie, które też są do bani.