Kolejny szkopek ukończony. Model znany, stara Tamka rodem z lat osiemdziesiątych, więc szału nie było, choć model spasowany doskonale. Blachy bez wątpienia uwspółcześniły wiekowy już wypust. Figurki Legenda całkiem fajne, szczególnie zarysy twarzy,( co innego moje ciągle nieporadne ich malowanie) Kalki Peddinghaus dość "twarde" musiałem użyć wzmocnionej wersji Agamoskiego płynu sol, do tego cały arkusz kalek to jedna folia co bywa wkó....jące. Malunki jak zwykle Vallejo, do tego oleje Abteilung, pigmenty Mig. Łosz wykonany preparatem AK DAK wasch. Od siebie kilka dupereli o których zapomnieli producenci, oraz Zimmerit wykonany ze szpachli Tamki. Zielenina to produkty kolegi z forum plus trochę drobiazgów Green-Line. Sam Tygrys to doskonale wszystkim znany Wittmann przed rajdem na Villers-Bocage, więc historii przybliżał nie będę. Z ciekawostek tylko, okazało się że pod Bocage pan Witek wystąpił bez Wolla u boku, gdyż ten otrzymał w Normandii własną maszynę pod dowództwo. Nowy celowniczy to pan Wagner. W mordę, ale się rozpisałem , Zapraszam do oględzin.