Skocz do zawartości

Jacek K

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    342
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Jacek K

  1. „Bebechy” upchnięte do kadłuba a sam kadłub (nie bez problemów ) sklejony. Jeszcze nie wygląda jak samolot:
  2. Wnęka podwozia głównego na ukończeniu. Do przeróbki zostały golenie, wykorzystam zestawowe ale je zmodyfikuję.
  3. Cockpit poskładany. Tablica przyrządów zostanie zamontowana przed przyklejeniem wiatrochronu.
  4. kokpit gotowy, z "bebechów" zostały tylko wnęki podwozia głównego
  5. Nie było jeszcze galerii T-bolta dlatego trochę poeksperymentowałem z fotkami w terenie:
  6. odrobinkę do przodu
  7. Dziś zacząłem obszerny temat cockpitu:
  8. Przedział uzbrojenia gotowy. Na gotowo również przednie kółko wraz z tym co do niego na stałe przyklejone. Póki co postępy niewielkie. Przy samym silniku brakuje jeszcze 12 elementów, nie mówiąc już o brudzeniu i przebarwieniach.
  9. Komora uzbrojenia w „stanie surowym” poskładana na sucho
  10. Fotelik właściwie skończony:
  11. Wziąłem się za fotel pilota. Muszę jeszcze zrobić pasy biodrowe kilka kabelków i wszystko pomalować
  12. Tak zupełnie na luzie (po Thunderbolcie) napocząłem sobie Salamandra. Silnik i przedziały uzbrojenia będą otwarte. Silnik oskrobałem całkowicie z płaskorzeźb imitujących przewody itd. a następnie wszystko odtworzyłem i dodałem troszkę od siebie. Potem ciut go podskrobałem miejscowo a przede mną jeszcze okopcenia i przebarwienia w wyniku temperatury. Przednie kółko również prawie gotowe.
  13. Budowa dzbanka dała sposobność do poprawienia i uzupełnienia starszych modeli. Mustang był drugi w kolejce. Dorobiłem mu dodatkowe zbiorniki paliwa. Zbiorniki miały być od samego początku ale zabrakło koncepcji na ich wykonanie. Mustang poczekał i się doczekał:
  14. Jacek K

    A6M5 Zero, 1:32 Tamiya

    Przy okazji malowania T-bolta popracowałem jeszcze malarsko nad Zero. Dodatkowe 4 warstwy i filtr zrobiły swoje.kilka miejsc nie dawało mi spokoju na tym modelu. Oceńcie sami:
  15. To już chyba ostatnie fotki do warsztatu. Model prawie skończony. Teraz jeszcze popatrzę na niego tydzień lub dwa i porobię poprawki, które rzucą mi się w oczy. W międzyczasie robię jeszcze drugi zestaw bomb i trzy różne opcje dodatkowych zbiorników paliwa.
  16. Jeszcze kilka brakujących detali, głównie podwozie bo to zostawiłem na koniec:
  17. Było ostatnio trochę czasu (święta a teraz długi weekend) poczyniłem pewne postępy w budowie T-bolta:
  18. Emil w takiej skali potrafi wyglądać mocno zachęcająco do oglądania, dlatego każdy zagląda we wszystkie kąty , wiem coś o tym.To zresztą moja ulubiona skala dlatego podglądałem Cię wielokrotnie co słychać w Twoim warsztacie. Emila w 32 sam robiłem ale jeszcze do 109 wrócę i to pewnie nie jeden raz dlatego temat nie jest mi obcy.
  19. Hejka Model wyszedł spoko. Zawsze jest tak, że jak już stoi gotowy to dopiero się zauważa pewne rzeczy.Co do poprawek to: -dorobiłbym trochę kabelków i innych duperelek do silnika bo wygląda trochę goło -części osłon silnika, których widać znaczną grubość można było wycieniować. Nie byłyby takie pancerne -kołpak śmigła to raczej problem z umiejscowieniem silnika bo z niego wychodzi oś a na tej osi jest śmigło - szew wzdłuż osi kadłuba-niestety pewnie dużo osób to zauważy
  20. Kolejna już aktualizacja malowanek. Tym razem z kolorami już finto. Teraz kolej na drobne kalki (wszystko co większe będzie lub już jest namalowane). Na koniec, jeszcze przed „satyną” podpudruję w kilku miejscach.
  21. Farby raczej nie jest za dużo. To widać po głębokości nitów i linii podziału (mimo iż je wypłycałem przed malowaniem to nadal je widać)oraz po przecierkach do srebrnego podkładu. Warstwy farby jakie nakładam jednorazowo są wręcz mikroskopijne i nie są położone równomiernie na całości. Co do malowania to spodobało mi się w olive drab i już wcześniej się na nie nastawiłem.
  22. Kolejna sesja. Gwiazdy na kadłubie jeszcze świeże, więc ich nie ruszam do wtorku. Reszta już po prawie ostatnich zabiegach. Metoda malowania, którą wybrałem jest może praco i czasochłonna ale za to większość tego co chce się osiągnąć pokazując używany samolot wychodzi w trakcie. Pokazują się otarcia obicia i przebarwienia powierzchni. Można to łatwo kontrolować dlatego nie ma strachu, że po jednym razie się” przedobrzy”. Na dziś wygląda to tak
  23. Kolejna już runda z malowankami. W końcu musiałem się zmierzyć z gwiazdami na burtach. Nie było to łatwe malowanie ze względu na to iż trzeba było podzielić szablon na kilka części. Teraz jeszcze dwie sesje z kolorem i to będzie na tyle z farbami. Kolor zaczyna już dojrzewać do próbki bazowego na pokrywie komory amunicyjnej. Jednocześnie zaczyna być bardziej widoczne zróżnicowanie powierzchni i wychodzą otarcia.
  24. Podejścienr 11.Różnicemiędzy sesjami może nie są duże ale już między trzema kolejnymi to widać wyraźnie.
  25. Po 10 sesji. Na pokrywie amunicyjnej próbka koloru bazowego bez rozcieńczania.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.