Skocz do zawartości

czsochaj

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    437
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez czsochaj

  1. czsochaj

    Ki-61 Hien - Dragon 1/72

    Chłopcze sam masz problemy i sam idź do psychologa. Dajesz 2 fotki i wymagasz obiektywnej oceny i nie obrażaj mnie bo mam troszkę lepszy dorobek modelarski od Ciebie. Jak się wściekasz weź Nerwosol. Naucz się od lepszych fachu. Młody, gniewny? Więcej pokory chłopcze. Sam jesteś niekumaty. Bezczelny też, dałeś 2 fotki podobne do siebie i kiepskiej jakości, brak opisu modelu, kpisz sobie z nas.
  2. czsochaj

    Ki-61 Hien - Dragon 1/72

    Razi Cię, że Cię skrytykowałem? Sam się zastanów chłopie co najpierw robisz czy kalkomanię czy model. Nie porównuj mnie do żadnego pana K i do jego punktu widzenia. Na tym forum mam dużo, dużo więcej własnych modeli od Ciebie, które tematycznie były lepiej dobrane. Nie wściekaj się tylko ucz się, bo to co pokazałeś wcale nie powala na kolana więcej pokory kolego. A jak chcesz sobie podyskutować to możemy się wymienić poglądami i zdjęciami modeli które Ty i ja umieściliśmy na tym forum.
  3. Proszę Was bardzo, oto i spód.
  4. czsochaj

    Ki-61 Hien - Dragon 1/72

    Więcej fotek na pewno. Ale czy śliczny? Nad tym bym się zastanowił. Krótko na temat. Wybieram model a później do niego kalkomanie. Masz dziwne podejście do modelarstwa.
  5. czsochaj

    Studzianki

    Z tego co ja na ten temat wiem, to Elefanty były w tym czasie w ....Italii. Na przyczółku Warecko-magnuszewskim ani jeden nie walczył. Psychoza i strach kazała nazywać wszystko, to co było bez wieży Ferdynandem.
  6. czsochaj

    Studzianki

    Hmmm, ,,Studzianki'', czytałem, mnóstwo zdjęć, wiele opisów walk. Ale także błędy. Pod Studziankami nie było ani jednego Ferdynanda-Elefanta. Przymanowski twierdzi, że chorąży Gruszka takowego zniszczył [to ten od obciętej lufy]. Lepiej poszukać coś o 19 Dolnosaksońskiej i Dywizji H-G. W znacznej większości były tam T-IV, Pantery, kilka Tygrysów, działa Wespe i Hummel. Nie traktował bym tej książki, jako źródła wiedzy o sprzęcie niemieckim walczącym pod Studziankami.
  7. Dość dziwnym może się wydawać, że samolot w barwach pustyni ma zwykły filtr. Taki jest według Techmodu, który to opierał się na artykule Tomasza Dreckiego , ,Cyrk Skalskiego; Czym, kto, kiedy''. Filtr Abukir był niejako nakładany na zwykły filtr powietrza, dlatego można uznać, że mogło tak być. Ja znalazłem tylko jedno zdjęcie tego samolotu, 3\4 z tyłu. Nie chodzi mi o rysunki, czy ryciny, ale właśnie o zdjęcie. . Z tego co wiem, to różne wersje latały pod niebem Tunezji. Jeśli ktoś ma inne materiały na temat tego samolotu, to chętnie bym je poznał. Teraz coś na temat modelu. Dodatkami są blachy Parta i kalki Techmodu [ twarde, kiepskiej jakości folia, rwące się, o mało nie popsuły efektu całej pracy]. Farby to Model Mastery, lakier Humbrola.
  8. czsochaj

    Huragan z Revella 1/72

    Drogi Korniku, farbki to Azure Blue , Middlestone, oraz Dark Earth, wszystkie Model Master. Niestety, numery na etykietkach pozacierały się. Lecz to nie jest problem, na farbkach są nazwy odcieni. Rury wydechowe pomalowałem metalizerem też M.M. Magnesium. Kokpit to Humbrol 78, wnęki , podwozie oraz kółko ogonowe to aluminium Humbrola. Dzięki za miłą dla mnie ocenę modelu, życzę Tobie miłej zabawy z tym zestawem. Czekam aż ukaże się w galerii. Pozdrawiam!
  9. Standarcik, pomalowany Model Masterami Autentikami. Jedyne co zmieniłem, to wykonałem od podstaw działka. Kalki super, spasowanie części też, za jedyne 16 zł można mieć naprawdę bardzo dobry model, a ostatnio pojawiły się jak grzyby po deszczu te same Hurricany. Niech i ja mam w tym swój udział. Zestaw wart swoich pieniędzy. Polecam ten zestaw, niewielkim nakładem pracy można mieć dopełnienie modeli w temacie RAF-u. Następny będzie z 309 z blachami.
  10. Najpierw miał być szary, potem był piaskowy, następnie zielono-piaskowy, teraz jest ostateczna wersja malowania. Cukierkowaty bo taki miał być, odbiegający od mojej wizji wyglądu czołgu. Producent stanął na wysokości zadania, części dopracowane, pasujące do siebie, niewielkie ilości szpachli. Plastik miły w obróbce. Polecam ten model. Co wyszło to wyszło, poluje na następne modele w 1/48 Tamiyi.
  11. Ja się nie znam na polskiej pisowni, ale pisz poprawnie, proszę.
  12. Fajny model, wszystko pasuje jak klocki Lego. Wystarczy wycinać i niemalże tylko sklejać. Miałem trzy wersje malowania. Wybrałem malowanie szare, może mało ciekawe, ale nad takim malowaniem należy popracować ,żeby model rzucał się w oczy. Z ciekawostek; model posiada metalową wannę podwozia, czy dodaje to uroku modelowi ?nie wiem, ale na pewno wagi. Moim zdaniem ten dodatek mógłby być plastikowy. Postanowiłem go zrobić lekko na cukierka, tak jak podoba się ,a ma się do oryginału niewiele wspólnego. Ładniutko, czyściutko, fajniutko, ale mnie tak modele się nie podobają ,a wiem ,że żadna sztuka zrobić taki model wychuchany ,wycacany, wypiękniony. Co by nie być gołosłownym ,na razie robię model w tym stylu. Nie brudzę, nie nanoszę śladów eksploatacji, odbiegam od rzeczywistości i z tego co widzę na filmach ,na Planete ,czy Discovery, lub na zdjęciach dokumentalnych ,ma się niewiele wspólnego. Robię tak jak się podoba, to jest moja prowokacja, każda inna odsłona będzie według waszych wskazówek. To na razie wszystko. Piszcie mi jak mam dalej robić tego Tygrysa bo na razie to go zrobiłem tak: P.S. Krzyże będą malowane numery taktyczne to kalkomania.
  13. Słuchaj stary Tamka za te same pieniądze oferuje bardzo dobrze opracowanego spita za połowę mniejsze pieniądze można mieć Icma. Ten którego sklejałem nie jest tak tragiczny, są do niego te same kalki które proponuje Hasegawa, kalki są najsłabszym ogniwem w tym modelu. Ogólnie plastik jest przyjemny w obróbce części dość dokładnie pasują, wybór należy tylko do Ciebie. Sam zamierzam sprawdzić następną Hasegawę nową za 130 zł no Icm i oczywiście Tamiyę. Do tej wersji modelu na pewno już nie ma blach ani Parta ani Eduarda do innych są sprawdziłem. Spiton każdy Spitfire jest piękny, nie ważne czy ma 0.5 cm więcej czy mniej. Tu chodzi tylko o przyjemność ze sklejania.
  14. Oj, walka z materią była nieunikniona. Spodziewałem się po znanej firmie trochę lepiej
  15. Kalki są w ogóle do wyrzucenia. Stworzyły mi mnóstwo problemów. Starł się z nich lakier i to co było pod lakierem. A wyloty kaemów były na krawędzi skrzydeł, więc na podstawie zdjęć z monografii ,,Bojowe Legendy Spitfire Mk I-V '' Petera Caygilla oraz ,, Słynne Samoloty'' Mika Spicka okopcenia tak zrobiłem. Bartek wiesz, że nie lubię robić czystych samolotów, u mnie model musi wyrażać akcję lub powrót z akcji w której brał udział, czyli strzelanie i lot. To jest moje wyrażanie wyglądu samolotu bojowego po akcji, może przesadzone ale wszystko może być poprawione na następnym modelu. No tak przyznam się,że nie wszystko wyszło tak jak chciałem.
  16. Cały pic polega na tym, że źle i niedokładnie jest dopasowany centropłat do kadłuba, wygląda to tak jak by to było wzięte z innego modelu. Należy na gorąco formować plastik. W nowych modelach Hasegawy może jest to poprawione, ale ja zraziłem się do tej firmy. Kalki Revella na pewno są lepsze niż oryginał Hasegawy. Przysporzą mniej problemów. Po za tym model model jest w miarę dobrze odwzorowany jeśli chodzi o skalę. To jest wszystko co wiem na temat tego modelu. Chyba, że ktoś więcej wie na ten temat to niech się wypowie.
  17. No ale ICM to tylko połowa ceny TEGO modelu. Revel MkIX ma te same błędy. Tamka chodzi w tej samej cenie, ale jest lepiej sklejalna. Tak jak napisałem, odradzam kupno tego modelu. Wybór należy do Was, koledzy.
  18. Hasegawa, 100 za model i co? Lepiej się dobrze zastanowić. Skleiłem kadłub a skrzydła i centropłat nie pasują do reszty!! Szpary na 2,5 milimetra!!!! Wygrzewanie pod żarówką, dopasowywanie i szpachlowanie. Myślę koniec kłopotów, ale nie!!!! Kalki, toż to kpina z modelarzy!! Cerata na stole bywa cieńsza, a model polecił mi jeden ze znanych Bytomskich modelarzy. Więcej nabrać nie dam się! Efekt dość mizerny!!! Pogadam z gościem! Aha, do tego modelu nie ma już blach, Edek zrezygnował, Part nie ma zamiaru nic do niego robić. Padaka!!! Można wymienić tylko kalki na Taly-Ho. Omijać! ICM też ma w ofercie podobne modele. Za cenę modelu w standardzie, można mieć inny innej firmy zza Buga!!!Z blachami i z żywicą! To wszystko!
  19. Dobrze, masz rację, ale jeśli chodzi o pierwsze modele tego czołgu[T-44] podałem tylko jednego linka, gdzie w zasadzie są pojazdy prototypowe. Jak na CCCP,to czołgów T-44 wyprodukowano naprawdę niewiele[5000]. Był on następcą T-34, dlatego przejął jego niektóre rozwiązania, ale też był pierwowzorem T-54[kształt kadłuba]. W tym czasie w brygadach pancernych były T-34, T-44, T-54. Rosjanie nie byli głupi, też chcieli mieć jak najbardziej jednolity sprzęt, części jak najbardziej wymienne, pasujące do trzech typów czołgów. Nie róbmy z Sowieckich konstruktorów idiotów, mięli swoje racje.
  20. Czytaj uważnie co napisałem, nie przekręcaj faktów. Napisałem o wieżyczce dowódcy z T-54 nie o gąsienicach. Wyraźnie widać wczesne gąsienice z T-44. http://www.battlefield.ru/index.php?option=com_content&task=view&id=95&Itemid=50&lang=en Popatrz dokładnie na te czołgi, wszystkie to T-44. Porównaj subtelne różnice w wersjach prototypowych i seryjnych. No i ile mamy rodzai gąsienic?
  21. Wygląda na to,że to nie jest żadna nowa wersja, tylko warsztatowa modyfikacja. Wieżyczka dowódcy jest z T-54, gąsienice z T-44 pierwszych wersji. Znając Rosjan, mogło być wiele takich lub podobnych pojazdów. Ale w mnogości ich sprzętu pancernego mogły gdzieś umknąć szerszemu forum. Poszukaj w monografii T-44, T-44M.
  22. czsochaj

    Wespe 1:35

    Ładnie, czysto, dokładnie i nic po za tym. Podstawowy warsztat modelarski opanowany perfekcyjnie, reszta wymaga dopracowania. Popracuj nad swoim stylem. To jest Twój model i nie ulegaj niczyim sugestiom, ważne jest to, żebyś był przekonany o swoim stylu wykonania modelu. To co Ci sugerujemy na temat wykonania możesz sobie wziąć do serca, albo puścić mimo uszu. Wybór należy tylko do Ciebie!
  23. Pokaż mi Spiton jedno zdjęci tego czołgu, gdzie jest oddana dokładnie faktura pancerza. Na dobrą sprawę był on dość dokładnie wykonywany. Może i jest nadal plastikowy, ale mam swoje wzory do naśladowania, ot chociażby takie http://www.network54.com/Forum/110741/message/1194349466/T-34-76+M1941+in+winter+camouflage. http://www.network54.com/Forum/110741/message/1194455008/Re-+Amazing+work- Błoto bywa różnokolorowe, w zależności jaki jest rodzaj gleby. Pracuję na budowach więc widzę codziennie upaprane maszyny budowlane w błocie. Budując ten model podpierałem się monografią Kołomyjca KW vol. 1, vol2. Aha, ot Tygrysa był on lżejszy prawie 10 ton. To jest moja wizja tego czołgu. Poznaję Barku, toż to nasz Serdeczny Kolega Krzysztof F. To jeszcze nic, zobacz jakiego ma nicka, kiedyś za to chciał mnie kopnąć domyślasz się gdzie?
  24. One takie były, nieurodziwe, toporne , prosto z pod siekiery. Niemalże taki sam [wieża późniejszej wersji, niższa] bez błotników był publicznie pokazywany w Berlinie w październiku w 1941 roku. Nie grzeszyły urodą, moim zdanie jeden z najbrzydszych czołgów świata.
  25. Mówisz i masz. Kamilku miło mi, ale to, że jesteśmy obaj z Radomia nie znaczy, że masz chwalić moje modele. Wprawiasz mnie w zakłopotanie, jak byś napisał parę uwag negatywnych wiesz, że nie mam prawa na Ciebie się obrazić. Sam jesteś bardzo dobrym młodym modelarzem, co nie znaczy żebym nie uczył się od ciebie wielu trików modelarskich nauczyłem się od Ciebie i od Roberta. Czasem dowal staremu czsochajowi .
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.