czsochaj
Użytkownicy-
Liczba zawartości
437 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez czsochaj
-
Banny masz rację, przez kilka dni były na wyposażeniu PFT piątki w wersji b i c. Jeśli jest to dowolna interpretacja modelarza to o.k. Jednak mnie ZX-5 będzie się zawsze kojarzył z F.IX , a to dlatego, że jest jego ikonografia, uboga bo uboga, ale jest. Cóż, we wstępie do budowy tego modelu, Fiedotow mógł wspomnieć jaki model zamierza zbudować, tym bardziej że jak już wspomniałem kalki są do dziewiątki, a nie do piątki. To też mnie niejako zmyliło, mimo to będę wiernie kibicował relacji, trzymam kciuki za ten projekt, a Fiedotowowi i jego synowi życzę szybkiego powrotu do zdrowia. Sam ostatnio przeleżałem osiem dni na kardiologi, a po wyjściu ze szpitala straciłem całkowicie wenę twórczą.
-
To nie ten samolot. ZX-5 to dziewiątka w ze skrzydłem typu c. Majku, jako jeden z pierwszych modeli z tym filtrem pojawił się mój spit z Hasegawy, niedawno Timi wrzucił takiego jak mój tylko z Tamki. Zaglądałbyś może częściej w galerie. Poza tym wszystkie Spity w PFT to dziewiątki nie mające filtrów typu Vokes. Fiedotow popraw to natychmiast, jest jedno lub dwa zdjęcia tego samolotu, poza tym mając kalki Techmodu jest tam wyraźnie napisane do jakiej wersji Spitfira są te kalki. Sam niedawno popełniłem ZX-6, co prawda w cztery ósemce i z ICM-u.
-
Bardzo mi się podoba. Z niczym nie przesadziłeś, a szczególnie ze rdzą, w której co niektórzy wprost się kochają. Pierwszoklaśny model.
-
Masz sporą , ciekawą i ładną kolekcję 109tek. Robią wrażenie.
-
Mnie ten model się podoba. Nie jestem zbyt czepliwy, dlatego powiem tylko, że jak na malowanie pędzlami połysku jest ogólnie ok. Pozdro.
-
Hawker Hurricane MkI Tola Łokuciewskiego skala 1\72.
czsochaj odpowiedział czsochaj → na temat → [L]Galerie
Reflektory są mojej produkcji, w oryginale są to zaznaczone na płacie dwie kreski, to i tak jakoś względnie udało mi się ze złomu z przezroczystego plastiku jakoś to zmajstrować. Osłony, myślałem o pocieniowaniu, ale że miałem już przejścia z liniami podziału, to opiłowałem je i na tym poprzestałem. Model mocno mnie rozczarował, tym bardziej, że wcześniej sklejałem Spita MkIIA z tej samej firmy. Reasumując, to pracy z nim pilnikami i papierem co niemiara, a i szpachli też niemnożka poszło. Dla bardzo dobrych kalek, nie warto kupować tego zestawu, lepiej kupić Hasegawę i kalki Techmodu, do tego jakieś blachy lub żywice i będziemy bardziej zadowoleni. Serdeczne dzięki za oceny i komentarze. Pozdrawiam! -
Hawker Hurricane MkI Tola Łokuciewskiego skala 1\72.
czsochaj odpowiedział czsochaj → na temat → [L]Galerie
Powiem uczciwie, miałem go już dość, dlatego spasowanie osłony kokpitu sobie odpuściłem. Ten model to było moje wielkie rozczarowanie, cena Tamki a jakość Koprowska. -
Model w barwach PFT, malowany według tego co jest na instrukcji Techmodu. Filtr podkadłubowy wskazuje na jeden z pierwszych modeli tej wersji. Był to bardzo szczęśliwy samolot, odniesiono na nim najwięcej zwycięstw powietrznych. Farbki to Model Master Autentic, lakiery także od Model Mastera. Zestaw ICM-a wymaga sporo szpachli i poprawienia linii podziału blach, szkło polerowane papierem wodnym i pastą polerską. Mimo to polecam ten zestaw dla jego niskiej ceny i w miarę wiernej wymiarowości. A oto i on, bohater walk pod niebem Tunezji.
-
Model to wydanie czeskiej firmy AZ Model, za 67 zł. Na jednej ramce dosłownie kilka topornie wydanych części, do tego w woreczku foliowym żywice, kokpit oraz wnęka podwozia i rury wydechowe. Kalki dobrej jakości pozwalają na trzy malowania, ale z tym już gorzej bo na schemacie są pokazane góra, dół i tylko lewa strona kadłuba. Bez wiedzy o malowaniu RAFowskim niewiele zdziałamy. Sam model może przysporzyć wiele niemiłych niespodzianek, spasowanie części jako takie, mnóstwo nadlewek, brak kołków ustalających. Linie podziału są tak delikatne,że ich czasami nie ma. W tym wypadku należy bezwzględnie przeryć je od nowa lub poprawić stare, bo pod warstwą farbki giną. Wklejenie podwozia to czarna magia, nie ma jak to w zwyczaju u innych wydawców otworu ustalającego golenie .Reasumując, dla kilku żywic, których praktycznie w kokpicie nie widać, nie wiem czy warto wybulić kasę . Mam też Revellowskie Harricany, co prawda MKII, ale za 20 zł., które znacznie lepiej się sklejają i przy których dużo mniej pracy i nerwów. Moja ocena tego zestawu :( A oto co udało mi się z tego czegoś zrobić.
-
Fajny, dopracowany, ale moim zdaniem zbyt dużo rdzy. Czołgi wtedy nie miały czasu rdzewieć, żywot ich był krótki. Gdyby to był wrak tego czołgu to zgoda. Jednak w wykonaniu modelu widzę niezłą rękę modelarza, znającego dogłębnie warsztat, dbającego o realizm, ten model nie jest cukierkowaty, jest taki jakie ja lubię. Każdy jednak robi modele jakie jemu się podobają i z tym nie co dyskutować. Pozdrawiam serdecznie.
-
Napisy to kalki, a jeśli chodzi o błoto to ostatnio mam go w nadmiarze w pracy, jesień, budowa, wszelkiej maści budowlane potwory i te na kołach i te na gąsienicach. Nawet na butach, więc awersja do błota. Ale na poważnie, jest różnego rodzaju błoto, to akurat jest z ziemi gliniastej zmieszanej z torfem. Nie uważam żeby to błoto wyglądało jak wylany klej. Ale nie twierdzę że jest idealne.
-
Przypomnijmy sobie drodzy koledzy modelarze nasze pierwsze kroki w sklejaniu. Który z was moi drodzy dobrał dobrze farbki, przykleił prawidłowo kalki lub nie zapomniał o czymś takim jak szpachla? Tu widzę prośbę raczej o pomoc niż galerię dobrze wykonanego modelu. Jednak wygodniej jest na kogoś naskoczyć niż poprowadzić za rękę początkującego. Oj nie ładnie, nie ładnie.
-
Po niemalże dwóch miesiącach dłubaniny, model gotowy. Miałem kilka koncepcji ostatecznego wyglądu modelu, jednak zdecydowałem się na prawie zmyte zimowe kamo. Mówiąc krótko, połowa marca, kiedy to rano i wieczorem mrozi, a w południe słońce nieźle potrafi dogrzać. Inspiracją malowania i wykonania modelu, jest ten oto teciak http://www.network54.com/Forum/110741/message/1194349466/T-34-76+M1941+in+winter+camouflage. Dla mnie takie wykonanie modelu, jest jeszcze poza moimi umiejętnościami. Czym malowałem i jak malowałem, myślę że nie ma sensu tego opisywać. Wyszło jak wyszło, mogło być dużo lepiej. Przejdę jednak już do samego modelu, a oto i on sam, bohater wielu największych bitew pancernych minionego wieku.
-
Do niczego nie mogę się przyczepić( chodzi mi o całokształt wykonania modelu), jednak gdzie podziałeś osłony i peryskopy na włazie mechanika-kierowcy?
-
Komentarzy brak, uwagi zbędne, mnóstwo pytań i zapytań. Jak się robi taki model, jak uzyskuje się te efekty gdy model zbliża się do oryginału, jak się to i tamto, jak i ile trzeba pracy, a w ogóle jak Ci się go sklejało. Poproszę trochę więcej mnie uświadomić. Model pierwsza liga, zasługuje grać w drużynie siatkarzy, to moje zdanie. Pozdrawiam!
-
[Inbox Wars]Fw 190 A-8/R11 Revell vs. Fw 190A-8 Academy 1:72
czsochaj odpowiedział krzychu-onisk → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
Miałem przyjemność sklejać obie Foki. Jednak z Academy tylko raz i wiecej jej nie skleję, natomiast Revelowską kilka razy, jeszcze po nią sięgnę. W każdym z przypadków Revella mam otworzony kokpit, widać wnętrze. A szkło jak to u tego producenta należy po prostu wypolerować, za około 15-20 zeta można mieć całkiem dobry model. Świetna robota chłopaki, a może teraz do kompletu P-47 z kroplową owiewką tych samych firm? -
Nie jest tak ciężko z tą firmą. Fakt, ten zestaw wymaga cztery razy więcej pracy niż Tamka. Obecnie robię już czwartego Mustanga z tej firmy i znam już dokładnie bolączki tego zestawu. Proponuję poświęcić trochę uwagi na poprawienie linii podziału blach, są czasami zbyt płytkie, ledwie widoczne, oraz wypolerowanie faktury całego modelu. Klapy mają dość dużą jamę wklęsłą, osłony podwozia głównego zawsze na całej powierzchni szpachluję i wygładzam. Skrzydła oraz kadłub kleję na Super Glue, brak kołków ustalających, a także to, że te części nie stykają się ze sobą( sprawdź na sucho). Mimo to, można mieć za niewielkie pieniądze dość dobry model, cieszący oko ładnym malowaniem i zgrabną sylwetką rasowego myśliwca z drugiej wojny. Miłej zabawy.
-
IS-2m z 4 pułku czołgów ciężkich Kołobrzeg'45 Tamiya 1:35
czsochaj odpowiedział wodzik730 → na temat → [M]Galerie
Grzechem byłoby nic nie napisać na temat tego modelu, tym bardziej że całe 27 lat spędziłem w tym małym, ale ślicznym i posiadającym swój klimat miasteczku. Model śliczności Ziomku, dopracowany, dopieszczony, realizm w każdym detalu. Tak wykonane modele są dla mnie inspiracją i wzorem na którym lubię bazować. Z niecierpliwością czekam na Twój kolejny model, na pewno będzie on ozdobą galerii na tym forum. Pozdrowienia dla Białobrzegów. -
Dzięki Wam obu za ocenę mojego modelu. To co mi poradziliście, wezmę pod uwagę przy następnym Abramsie, ale już w innej skali. Samemu czasami nie dostrzega się niedoróbek. To jest tak zwany narcyzm modelarski( lub bufonada he, he). W tym nic już nie będę zmieniał, model ma już dwa lata, cała rodzina przyzwyczaiła się już do jego wyglądu, niech już tak zostanie. Pozdrawiam!
-
Oglądając Discowery o zakładach które naprawiają i modernizują w USA czołgi, zapragnąłem mieć podobny. Model mocno zużyty, tak jakby, przed chwilą zdobył Bagdad. Właśnie takie brudasy tam trafiają, aby dostać nowe wyposażenie i szatki w piaskowym kolorze. Sam zestaw jest czysto i dobrze wydany, gąski to odcinki i pojedyncze ogniwa , nawet nieźle odwzorowana faktura pancerza. Bardzo dobrej jakości kalki.
-
Niemieckie porno w czeskim wydaniu - czyli 90% blachy ;)
czsochaj odpowiedział Corsair → na temat → [L]Galerie
A ja tak sklejony model widziałem kilka lat temu, u nas w Radomiu. Fistaszek światkiem. Ten sam zestaw. Ale ten gość nad modelem pracuje kilka nawet lat. Tak więc podziwiam cierpliwość i umiejętności Was obu, wielki szacunek dla talentu modelarskiego. Widziałem to w realu, jest co podziwiać. -
Jeju anglik w Twojej kolekcji! Co na to wszystkie Bf, FW, Do, He? Krzychu, zaskoczyłeś mnie. Model jest spoko, wśród tysiąca innych poznałbym, że to Twój. No to pod te angole
-
Popraw pasy na wieży, nie to że źle,ale zbyt niedokładnie. Teraz wyglądają jakby jakiś Niemiec do ruska strzelał, a on na chybcika je malował. MODEL JEST OK. , powiedziałbym ostatnie uzupełnienie przed ostatecznym szturmem, nie ma się czego czepiać, bardzo fajny.Więcej tak wykonanych modeli proszę!
-
Realistyczne i fachowo sklejony model. Od malowania poprzez brudzenie, bardzo mi się podoba, dopieszczony w każdym najdrobniejszym szczególe. Od razu widać,że to co robisz, traktujesz poważnie.Ładny model.
-
Model ma swoje niedociągnięcia, ale tragiczny nie jest. W podobnej cenie są gorsze zestawy, ten ma niespitfirowy centropłat od spodu. Grube szkło, mało przezroczyste. Problemem jest też górne okaptowanie silnika, jest znaczne przesunięcie wyprasek, tu potrzeba dużo szpachli. Ja bazuję na tym modelu, mam wiele malowań różnych piątek których ten zestaw jest dawcą. Za to kalki to poezja, delikatne, mięciutkie, ładnie się kładą. Bardzo dobrze reagują na seta i sola. Na tym forum jest wiele moich Rewelków z tego zestawu, możesz poszukać i zobaczyć czy tak naprawdę rozczarowują czy nie? http://www.modelarstworadom.fora.pl/lotnicze-plastikowe,3/supermarine-spitfire-vb-wing-comander-ian-gleed-244szkrzydlo,63.html Ato jest mo ostatni Rewelek, wsparty trochę Italierką.
