Skocz do zawartości

Lucas HS

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    2 284
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Lucas HS

  1. I to jest nitowanie! Świetna robota.
  2. I to mówi jeden z moich największych lotniczych idoli na MW? Osoba którą podziwiam za czystość, doskonałość prac i świetny dobór technik? Pozostaje mi tylko
  3. Gunze C.
  4. Biały wygląda zupełnie inaczej na zdjęciu i w oryginale. W rzeczywistości nie jest jaskrawy. Złamałem go wcześniej, jutro zrobię jakieś zdjęcie jak to wygląda w rzeczywistości
  5. Masz rację. To taka moja bolączka, nie potrafię zrobić tego dobrze Może po lewej dodam kilka takich jak jest na skrzydle, trochę wgłąb? A B-2 leży i czeka Choć niewiele mu trzeba. Jasiek, wypychacz jest jeden na każdą stronę. Te kółka, to oś obrotu karabinu na podstawie. Miejsce ich mocowania. A wypychaczy nie będzie widać, to zostawiłem .
  6. Cześć koledzy! Jestem Wam winny przeprosiny za taką przerwę w relacji Bo dłubałem ciągle. Jestem jednak zmuszony do korzystania z Internetu przez telefon, mam więc bardzo mały limit, 50MB. I muszę w tym trwać, aż usługodawca internetowy nie przeniesie normalnego Neta, na nowe miejsce zamieszkania Do rzeczy. Ił-2 dostał ostatni kolorek, duperelkom z pędzelka się dostało, siadły kalki, doszło kilka części. Było po drodze wiele problemów. Coś pokręciłem przy budowie kabiny i elementy przezroczyste było mi niesamowicie ciężko wpasować. Kleić musiałem na CA, bo trochę ponaciągałem części. Żeby uniknąć zaparowana szybek, zamaskowałem je od wewnątrz taśmą maskującą Potem przyszedł czas na kolejny Sidolux i wash. Na lakier satynowy położyłem wycieki smaru na dolnych powierzchniach (oleje Talensa) i smugi za wyrzutnikami łusek (pastela). Obiłem dojście do kabiny pilotów, oraz niektóre panele na skrzydłach. I krawędziom natarcie śmigła się dostało Na koniec model dostał satyną Top Coat Gunze, ale błyszczy się jak psu....... Nie wiem co jest, bo matowy lakier mają typowo matowy... A rozmieszałem dobrze, bo trzy serie trzepania po 2 minuty. Bez skojarzeń Panowie ( i Panie) tylko. Nie ściągnąłem masek z szyb, bo pewnie kupię jakiś lakier i psiknę Iła. Jak widać, po raz trzeci złamałem kółko ogonowe. I jak? Powiedzcie jak to wszystko wygląda? Ja jestem raczej średnio zadowolony, masa niedoróbek mnie przygniotła i będę pędził do zakończenia budowy. Planuję zimową podstawkę dorobić, niekoniecznie w ramach konkursu. Zapraszam! Panowie, wygląda na to, że po dwóch próbach gruntownego przerabiania modeli w konkursie MW (MiG-29 i B-2), i dwóch porażkach czasowych, uda mi się skończyć model w czasie! Do trzech razy sztuka Pozdrawiam!
  7. No to dział lotniczy mamy pozamiatany ;-) Powodzenia!
  8. W nienaruszający się nie da, bo przyklejone drobinki "wyżłobiły" w lakierze swój kształt. Trzeba przeszlifować papierem ściernym. Koniecznie wodnym, najlepiej o gradacji p2000. Po polakierowaniu bezbarwnym nie ma różnicy w kolorze, a powierzchnia jest idealnie gładka. Metoda dobrze sprawdza się przy szlifowaniu schodków farby powstałych przy maskowaniu taśmą. Trzeba tylko uważać, żeby nie przeszlifować się na wylot. Dobrym rozwiązaniem na kurz jest też zmiana farb/sposobu malowania. Malowałem tego samego dnia pod rząd farbą Gunze C, i emalią Model Master. Stosunek przyklejonych paprochów na obydwóch powierzchniach szacuję na 1:10. PS: A może po prostu nie radzę sobie z emaliami...
  9. Czołem przyjaciele! Mój dzisiejszy dzień modelarski polegał na czekaniu aż znajomy odpisze mi czy byłby w stanie pożyczyć farbkę potrzebną do psiknięcia drugiego koloru kamuflażu. Późno zorientowałem się, że nie mam potrzebnego koloru. Miał tylko Model Mastera, którego nie lubię, podobnie jak Humbroli, ale stwierdziłem, ze jakoś przeboleję. Niekoniecznie lepiej dla modelu, ale na pewno dla mnie, będę miał co robić przynajmniej Kolega odezwał się o 20 ileś, więc myślałem "będzie ciężko, najwyżej farbkę kupię w Bytomiu w niedziele". Ale poszedłem po nią. Wróciłem szczęśliwy do domu i... obudziłem się z ręką w nocniku. Model nie zamaskowany!! Wziąłem się więc do roboty i tak to wyglądało jak skończyłem: Przyszedł czas na kładzenie koloru. Dużo miałem mieszania i kombinowania, żeby uzyskać odpowiedni kolor. Kolega miał niedokładnie to czego potrzebowałem. Wyszło mniej więcej tak: A Żeby pusto nie było we wpisie, to podam kilka zbliżeń (m.in. na nitowanie) ;-) Model musi jeszcze dostać dwie ciemno-szare plamy po jednej na skrzydło. Wszystkie manatki modelarskie i nie tylko spakowałem do kartonów. Jutro rano jedziemy z całym dobytkiem do nowego mieszkania! Czeka mnie więc niestety zastój. Oby jak najkrótszy. Postaram się w Bytomiu kupić trochę chemii modelarskiej niezbędnej do zakończenia tego projektu. Przy najbliższej aktualizacji będzie pewnie o pędzelkowaniu detali, okopceniach i reszcie pierdółek. Pozdrawiam. Łukasz, w ostatnim poście Żor
  10. Działam, działam! Po kolei. Zamaskowałem sobie część ogonową której ruszać już nie muszę, przygotowałem kadłub i kołpak śmigła do malowania na niebiesko: Pomalowałem mieszanką granatu i bieli kadłub oraz kołpak: Zamaskowałem pionowy pas niebieskiego i niebieską w przyszłości część kołpaka ( zdjęciu już pomalowany zielonym): Potem wziąłem się za maskowanie spodu samolotu, czyli obszarów błękitnych: Kołpak śmigła wyszedł tak: I tu odkryłem błąd, który popełniłem. Nie przewidziałem, że farby na samolocie będą tak ciemne i zrobiłem za jasny preshading. Po pomalowaniu więc kompletnie nie było widać efektu cieniowania: Rozjaśniłem więc nieco farbę i pomalowałem po środkach paneli: Efekt moim zdaniem dużo lepszy. Na deser dzisiejszego klejenia zmontowałem sobie śmigło. Dojdą jeszcze kaleczki i wash. Mam natomiast pytanie. Czy kołpak śmigła i łopaty były metalowe? Chciałbym je obić, ale wiadomo, jeśli były drewniane, to nie ma to sensu. Pozdrawiam
  11. Lucas HS

    Do 335 A-12 Tamiya 1/48

    AA, to Twoja relacja Teraz się zorientowałem. Robota Ci fajnie idzie, ładna kabina Samosklejalne modele górą ;-)
  12. Już mówiłem Na pierwszym zdjęciu spodu model jest dopiero po pierwszej, wstępnej warstwie farby. Dopiero na przed ostatnim zdjęciu jest stan aktualny. Dzięki za wsparcie, dodaje otuchy! A mało kto ostatnio we mnie wierzy ;-)
  13. Metys - pomalowałem je od wewnątrz, żeby powierzchnia powłoki była matowa, a nie błyszcząca. dobry wygląd wnętrza oszklenia jest mi potrzebny, bo ma być ono otwarte. Slawbo - Tak też można, zaletą "mojej" metody jest prostota, większa szybkość uzyskania rurki i 100% gwarancja poprawnego kształtu rurki. Poza tym piłowanie tak twardej stali to ciężka harówa, wiem bo sam kiedyś piłowałem jak Ty Dokleiłem brakujące elementy, przy oglądaniu "szkoły przetrwania" poszlifowałem sobie śmigło itp. Potem pomalowałem ogon na biało i... i wylała mi się na niego farba. Szlifowanko i od nowa... Potem zamaskowałem co trzeba i pomalowałem spód samolotu. Pierwsza warstwa żeby wypełnić przestrzenie między ciemnymi kreskami "preshadingu", a druga po całości regulując natężenie efektu cieniowania. Wyszło jak chciałem, a nity fajnie się prezentują. Jutro namaluję niebieski pas idący w poprzek kadłuba i psiknę pierwszy kolor. Szkoda, że nie mam żadnego z trzech potrzebnych, będzie zabawa z mieszaniem PS:oohoho, późno się zrobiło...
  14. Po prostu lejesz CA do dziury Jeśli trzeba to kilka razy. I szlifujesz na gładko. Tutaj szczelina zaszpachlowana m. in. CA. Zalety? Szpachlowane powierzchnie są dodatkowo mocno połączone, szpachla nie pęka, ciężko się szlifuje, ale idealnie ryje linie.
  15. Adacho - każdy szpachlowany model wygląda w ten sposób Normalna kolej rzeczy. Powodzenia! A Cyjanoakryle przyjacielem modelarza są! Super jako szpachlówka.
  16. Między igłą a plastikową oprawką jest białe, twarde "lepidło" łączące te części. Dobrze się ono pali. Podpalam je więc, ściągam plastik i czekam aż "lepidło" się wypali. Na igle zostaje czarny osad, który zdrapuję paznokciem i na koniec szlifuję rurkę papierem ściernym. Dobrze wpuścić "lufę" na kilka cm wgłąb, jeśli uda się fajnie wpuścić do środka klej, to lufa jest nie do ułamania.
  17. Jednak wpiszę się przed pójściem spać. Na zdjęciach pomalowane od wewnątrz elementy przezroczyste (dwa z czterech), wklejone lufy działek i rurka Pitota, wklejone popychacze sterów, pomalowany preshading. Do zrobienia: -wklejenie oszklenia i zamaskowanie kabiny pilota i strzelca, -wklejenie 5 malutkich elementów, -malowanieeee! PS: Kolor ram oszklenia mooocno przekłamany, w rzeczywistości jest prawie identyczny jak kokpitowy
  18. Weź porób zdjęcia może, bo Twoja przypadłość jest bardzo dziwna. Jedyne co mi przychodzi do głowy to wykruszanie się szpachlówki i odrywanie się od siebie części (słaba spoina) co powoduje większą dziurę.
  19. Mieszałem typowy ławkowy zielony, z panzergrau znanym również jako FS 36118 i Pactra A117, jeśli pamięć mnie nie myli. Możliwe, ze dodałem też białego by rozjaśnić. Będę musiał zmierzyć się na nowo z mieszaniem na podwozie, wiec zobaczę co i jak i napiszę. Mieszałem je pędzelkiem Dzięki Metys A ja sobie spokojnie doklejam detale. Pozostało mi pomalowanie wewnątrz i wklejenie oszklenia (części, bo będzie otwarte, kokpit chyba wyszedł znośnie i można go pokazać?) Musiałem przebierać się z piżamy i lecieć do apteki, bo wpadłem na pomysł wymiany luf działek na igły od strzykawek ;-) Pozdrawiam, jutro wrzucę zdjęcia doklejonych detali i pewnie części malowania. Muszę się sprężać, bo czeka mnie przeprowadzka, wtedy wyleci tydzień z życia pewnie. Dobranoc, a ja pobawię się z Iłem jeszcze.
  20. RLM02, ja zmieszałem coś nieco innego, ale wg mnie kolor najgorszy nie jest.
  21. Wiesz, trochę efeciarstwa wg mnie musi być. Tzn robi to dobrze ogólnemu odbiorowi modelu. Tak samo z cieniowaniem. Przecież oryginałów nie cieniowali Gdybym mógł zrobić tak samo równe, tak szybko, ale wypukłe zrobiłbym, ale nie potrafię.
  22. A od kiedy to samoloty mają skszydła? Pacan ze mnie... Ale, ale! "Podskrzydłowego" też mi podkreśla.
  23. Dobrze powiedziane A model wygląda jak kreskówkowy Tzn tak pomalowany, podoba mi się takie SF
  24. Dzięki czsochaj! 3 Godzinki, model ponitowany. Nie mam cierpliwości, zeby nitować od szablonów, więc pojechałem wszystko z "ręki". Chyba nie jest najgorzej? Po nitowaniu, model przeszlifowałem na mokro papierem 1200, i wykąpałem w wodzie z płynem do mycia naczyń [cytrynowym ]. Starą szczoteczką do zębów całego Iłka wyszorowałem. I powiem Wam, że widać efekty, bo woda po nim była szara. (pył ze szlifowania). Teraz czeka sobie na wyschnięcie. Potem muszę dokleić prowadnice uzbrojenia podskszydłowego (czemu mi Firefox to słowo podkreśla?), popychacze sterów, lufy działek, el. przezroczyste i można brać się za malowanie. Pozdrawiam!
  25. Robiłem nim nity tylko na Ile-2 w 72 i teraz tutaj. Wychodzi mniej więcej tak: Lubię to urządzenie, nic mi w nim nie przeszkadza, mimo, że jest plastikowe - dobrze mi się nim robi. Ma 4 różne tarczki z ząbkami. Generalnie uważam to za świetną inwestycję. Tylko boli mnie już ręka od tego nitowania :( Cały ogon, okolice kabiny pilotów i okapotowanie silnika ponitowane. Teraz czeka mnie największe wyzwanie. Płat.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.