Strasznie zaniedbuję ostatnio Iła i w ogóle modelarstwo. Wszystko spowodowane przeprowadzką Żorskiej "Wsi" do Katowickiej "Metropolii". Dużo noszenia i niezłe zamieszanie. Poza tym muszę przymusowo zebrać nową grupę muzyczną, bo do Żor na próby jeździł nie będę. Może gra ktoś z kolegów na perkusji, lub basie?
Mój warsztat wygląda i będzie przez najbliższe dwa tygodnie wyglądał tak:
Model dostał kontrolny podkład, bo wiem, ze mam jeszcze masę roboty na powierzchni. Najbardziej wkurza mnie płynna szpachlówka Gunze, która jest świetna jeśli nakładać jej bardzo mało. Przy grubszych warstwach pęka i trzeba to zeskrobać i szpachlować raz jeszcze, czym innym. A ta niepłynna Gunze, jeśli nałożyć ją grubo - ma w sobie mnóstwo pęcherzyków powietrza. Muszę jednak wrócić do starego, dobrego Humbrola (w którym nie da się ryć linii). Tak to wygląda.
Pozdrawiam - może podłubię coś przez te dwa tygodnie.