reggy
Użytkownicy-
Liczba zawartości
3 017 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez reggy
-
No cóż - wash to nie taka prosta sprawa - szczególnie "najtrudniejszy pierwszy raz". Lepiej najpierw potrenować robienie ładnie sklejonych, wyszpachlowanych i wyszlifowanych modeli, równo pomalowanych, bez smug, przebić plastiku, zacieków, a potem próbować "wyższe techniki". A w czasie zdobywania doświadczenia można przyswajać wiedzę z forum, podglądać jak inni robią washe i wtedy spróbować swój. Bo tak na hurra bez podstaw i wiedzy teoretycznej to przyszłość nie jest świetlana...
-
[in-box] Dragon 6312 King Tiger Porshe Turret
reggy odpowiedział Jakub W. → na temat → [M]Nowości i In-Boxy
Nie musicie. Niektóre firmy za cenę dragona (AFV Club, Tamiya, nowe Academy) nie dają nic - żadnych blaszek ani luf toczonych (wyjątki są oczywiście). A tu macie i wybór i zapas. Revell zazwyczaj daje części ilościowo na styk-polecam. Na pudełku jest jeszcze Teciak w tle Ogólnie w skali 35 to Dragon chyba ostatnio w jednym modelu dopiero zrobił zimmerit w zestawie. http://www.dragon-models.com/html/6303poster.htm Zimmerit zawsze fajniejszy dorabiany. -
Urocza polowa suszarka do ubrań . Styrany nieźle - czekam na coś w skali 35!!
-
Ja proponuję zmierzanie w kierunku lepszym, a nie leprzym. :P Dzięki za miłe komentarze. Powodzenia!
-
poradnik jak malować areografem
reggy odpowiedział konradgb → na temat → Jak to zrobić i jak pokazać
Mój punkt widzenia: Akryle Vallejo Przez oba moje aero przepuściłem już ponad 20 kolorów Vallejo Model Color i nie było najmniejszych problemów. Początkowo używałem tylko wody, nie skąpiąc jej. Nie wiem jakie proporcje - zawsze leję na oko, ale na pewno więcej wody niż farby. Potem zakupiłem opóźniacz do farb akrylowych firmy Talens (z ang. RETARDER). Przydatne ustrojstwo - na około 1/4 zbiorniczka aera wystarczy 3-4 krople, a farba wyraźnie wolniej schnie, przez co nie wysycha na dyszy, igle, osłonach. Likwiduje to plucie aerka glutami farby. Dodatkowo farba która zasycha w powietrzu i osadza się na modelu nie trzyma tak dobrze jak ta która wysycha dopiero na powierzchni. Model Color są bardzo wydajne. Farby olejne Humbrole, Revelle i Model Mastery (olejne) również rozcieńczam w stosunku ponad 1:1 na korzyść rozcieńczalnika, którym zawsze jest rozcieńczalnik Wamodu. Czasami po nałożeniu warstwy farby olejnej pryskam ją czystą benzyną lakową - farba wtapia się lepiej, trzyma się lepiej i jest gładka. Zaczyna się błyszczeć nieregularnie co prawda, ale przecież potem się czymś to lakieruje. Lakiery Jeśli chodzi o lakiery, to błysk jaki zawsze używam to Sidolux(produkowany przez Lakmę) - przez półtora roku nie zużyłem nawet ćwierć litra, a zrobiłem paredziesiąt modeli. Sido nakładam aerkiem, lubię go rozcieńczyć wodą i nakładać w paru warstwach w postaci mgiełki. Szybko schnie, ładnie pachnie, jest super odporny chemicznie i mechanicznie po dwóch dniach schnięcia. I kalki na nim siadają jak marzenie. Matuję model zawsze matem Pactry, nakładanym z dużym dodatkiem wody, pewnie również 1:1. Wody używam do wszystkiego kranowej, nie zauważyłem jakiś uszczerbków z tego powodu Mycie sprzętu Do mycia głownie Cleanlux - również produkt Lakmy. Dedykowany do zmywania Sidoluxu, okazuje się zmywaczem do wszystkiego, od akryli, przez emalię po resztki z obiadu na biurku. Mimo wszystko ładnie pachnie (delikatna woń) nie szczypie skóry ani nie parzy. Zawsze po malowaniu nalewam go ok 1-2 ml, przepuszczam połowę przez aerek i zostawiam na 15 minut. Potem przypuszczam resztę i zapychanie się aerka należy do rzadkości. Raz na jakiś czas zanurzam rozkręcony aerek w słoiku z Cleanluxem z dodatkiem wody. Daje mu się pokąpać przez dwa dni, potem wyjmuje i dziwie się, ile syfu w nim było. Czyszczę go starymi pędzlami, wacikami, chusteczkami, dyszę cienkim drucikiem. Daję kroplę wazeliny technicznej na ten kołek co jest pod spustem i w tą dziurkę od góry pod spustem. Skręcam i maluję dalej. Odkąd używam Cleanluxu nie mam problemu z zapychaniem się aerka. Tips & tricks Z małych prac naprawczych: Igłę zgiętą prostuję na tafli szkła tocząc ją pod czymś płaskim. Uszczelka pod dyszą szybko puszcza. A jeżeli jej nie ma, to w czasie malowania powietrze może dochodzić do "bąbelkowania" farby. Powietrze cofa się po gwincie dyszy do zbiornika. Jest na to sposób - odkręcamy dyszę na pół gwizdka, dajemy na cały jej obwód kroplę Maskolu lub innego preparatu do maskowania o podobnej konsystencji. Czekami minutkę i dokręcamy. Ścieramy to co się wyciśnie i cieszymy się szczelnym aerkiem. DOKRĘCAMY OSTROŻNIE - urwane gwinty to niezły problem. PIGMENTY Czasami fajnie jest równo przykurzyć model. Suche pigmenty z oferty CMK, MIG czy Padrebooks dobrze się do tego nadają. Potrzeba nam jeszcze terpentyny. Ja używam dostępnej w aptekach terpentyny balsamicznej. Nasypujemy odrobinę pigmentów do kieliszka, dodajemy duuużo terepntyny, mieszamy dokładnie i przelewamy do aerka. I szybko malujemy. Trzyma się toto słabo, ale wygląda nieźle. Dodatkowo mamy zafundowane gruntowne czyszczenie aerka. Pigmenty zostają w całym wnętrzu aerka. Kąpiel wskazana. Filtry Niektórzy mówią, że filtry nakłada się tylko pędzlem. Ale ja podpatrzyłem i sam wykorzystuję technikę nakładania ich aerkiem. Czasami chcemy zmienić tonację modelu po położeniu bazowych kolorów i po washu. Najlepiej do tego nadają się farby olejne, szczególnie te dla plastyków. Kolorami takimi jak ochra złocista, żółć kadmowa czy jasne brązy możemy sprawić, że model sprawi wrażenie wypłowiałego. Brązem Van Dycke możemy ściemnić model. Farby mieszamy w kieliszku i uwaga: proporce około 5-10% farby i reszta to rozcieńczalnik wamodu. Mieszanka ma tylko zabarwić, nie malować. -
Spoko, chodziło mi tylko o nagięcie języka polskiego.
-
A bomba to jakiś czołg czy co?
-
(In box) Grumman F6F-5N Hellcat - Trumpeter, 1/32
reggy odpowiedział origami → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
A co przeszkadza w zamalowaniu? Ktoś chce - zostawia, ktoś nie chce - zamalowuje. Dali wybór - dobry pomysł. I tak przecież cały model zazwyczaj się maluje więc czy szary, czy biały, czy przeźroczysty plastik - jeden czort :P P.S: Fajna fota Hellcata: -
Odkładałem pomalowanie świateł i odkładałem, aż wreszcie zapomniałem. Dzięki za zwrócenie uwagi. Już poprawione. Imitacja odprysków. Swoją drogą przyznam - kiepska. Zmokli? Jakoś tak fotki wyszły, bo nie skąpiłem im lakieru matowego.
-
Podkład: czarny Humbrol 33 popryskany po położeniu benzyną lakową dla wtopienia w plastik. Bazowy: zielona ochra (ten żółty) Vallejo 914 Green Ochre Kamo: zielony Vallejo 823 Luftwaffe Cam. Green i rdzawy mix Vallejo: Cavalry Brown 982 i Brown Glaze 854.
-
Co prawda po angielsku: http://www.briansmodelcars.com/tutorials/tutorial.asp?TutorialID=12&CurPage=1
-
Rdza to wash z sienny palonej, a potem na to pigmenty rdzawe rozcieńczane terpentyną balsamiczną. Ja osobiście z tych gąsek jestem zadowolony. Udało mi się je ułożyć i skleić tak, że nie widać szwów.
-
Kamo z ręki. Rozpracowałem wreszcie swój drugi aerek EW770. Farbami Vallejo Model Color z paroma kroplami retardera Talens'a można malować bardzo dokładnym strumieniem bez plucia i zapychania. Najpierw cały model na ochrę, potem zieleń, brąz, potem poprawka ochrą, a na koniec na cały model mgiełka szarej farby.
-
Widać, że model zrobiony czysto i schludnie. I kolorki ładnie położone. Tylko czarne łatki by się jeszcze przydały! Szkoda, że bez washa i suchego pędzla! Pięknie uwypukliłby bryłę i wycieniowały go. I trochę te metaliczne akcenty na gąskach nie pasują... Gumowe nakładki nie przebijają metalem A łączenia się nie zdzierały. Szkoda, że Dragon nie robi Leoparda...
-
Następny zimmerit będzie lepiej rozwałkowany i robiony wytuningowanym narzędziem :P Na płycie silnika brakuje paru elementów... Jakoś tak "odpadli" A że to miał być projekt-przyjemniaczek jakoś nie powróciły na swoje miejsce... Przy okazji parę fotek z malowania: Podstawowe kolory: Sido: Wash: Matowienie przed suchym pędzlem:
-
Model czysto fantazyjny, zrobiony tylko po to, żeby przetrenować robienie zimmeritu i trójbarwne kamo przed zabraniem się za Tygrysa Dragona. To mój pierwszy zimmerit więc w różnych częściach pojazdu masa się trochę różni . W rzeczywistowści ta wersja Jagdpanthery nie miała chyba nawet zimmeritu... No więc do rzeczy: -zimmerit własny z milluputa -farbki: podkład Humbrol, malowanie Vallejo, Sidolux, mat Pactry -gąski: gumisie -wash: olejny -pigmenty: CMK Jako że idą ciemne dni chyba pora zakupić dwa halogeny i zrobić ładne studio fotograficzne... Bo coraz ciężej złapać dobre światło. Reasumując - sorki za brzydkie fotki.
-
W Normandii też była zima Weź kup Cleanlux firmy Lakma, nalej do słoika i wykąp aero przez dzień. Potem poczyść wacikami i drucikami i może jakoś będzie.
-
Pod kalką, tak, żebyś miał ją nad sobą albo obok siebie. Ma ona rozpraszać światło tak, żeby miękko oświetlało to na co patrzy aparat.
-
To źle? Lepsze to niż zakładać pierdyliard tematów o tym samym Kubusiu. Zaczynając od zaczepów. Na tyle kosza widać takie prostokątne otwory: Myślę, że jakiś fragment tych zasobników amunicyjnych musiał wchodzić w te otwory. Bo na żadnej fotce nie widziałem jakiś pasków czy coś. Panele identyfikacji swój-wróg były raczej mocowane na stałe. A koła? Pewnie puszczano przez otwory na śruby jakiś drut czy coś. Często wożono je po prostu na dachu. Z peryskopami warto pokombinować. Może podkleić je warstwą błyszczącą zdrapaną z płyty CD?
-
Wodą. Amen.
-
Jaaakie tam mają puste drogi... Godziny szczytu a na autostradzie dwa autka...
-
To są chyba dwa elementy jakie w modelarstwie jakie mam najgorzej opanowane. Wręcz nie mam opanowanych. (no i jeszcze ucinanie paluchów przy żywicy). Ale cały czas robie figurki - może kiedyś się udadzą...
-
Parafilm jest do kupienia w padrebooks.
-
Uuu, nie zauważyłem, faktycznie mu się pękło. Dzięki za zwrócenie uwagi. Podkleję czym prędzej! P.S. Odpryski mi się też nie podobają
-
Ja używałem Parafilmu. Ogólnie elegancja-Francja. Wycina się tego mały kawałek, rozciąga się do parokrotnej długości i naciąga na całą owiewkę jak... hym... jak rękawiczkę chirurgiczną. I to się elegancko trzyma, idealnie przylega. Teraz tylko funfel-nówka ostrze do skalpela i jedziem po krawędziach. Tnie się bajecznie. I jest dość odporne chemicznie (parafina), bo taka taśma tamijowska to czasami jakby przesiąka...
