Majek
Użytkownicy-
Liczba zawartości
3 288 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Majek
-
Głosujemy w/s utworzenia projektu 'Irak i Afganistan'
Majek odpowiedział Kermit → na temat → Projekty Grupowe
Ok, sub-forum założone. Jak by były jakieś problemy z pisaniem, czy uprawnieniami, piszcie mi na PW. -
Propozycje projektu grupowego- pojazdy cywilne
Majek odpowiedział przemekgksw3 → na temat → Projekty Grupowe
Stworzyłem podforum dla projektu grupowego pt. TUNING. Miłej zabawy życzę. -
Dokładnie tak.
-
Fajnie idzie. Jedna uwaga dotycząca fotela. W fotelach ACES II anteny boi radiowej przed wystrzeleniem są złożone wzdłuż boków fotela (co widać nawet na ostatnim zamieszczonym przez Ciebie zdjęciu). Dopiero po wystrzeleniu się rozkładają (chodzi o te "czułki" przy wezgłowiu/zasobiku spodochronu).
-
Jak będziesz szlifował, to jednak postaraj się, żeby nity zostały nieruszone. Trzepaczki do jajek mają je wypukłe. Linie, jak najbardziej, należy ponacinać, ale wypukłe nity ciężko odtworzyć.
-
http://www.gunze.pl/go/_info/?user_id=HS-103&lang=pl Jedna pytka...
-
Buehehee.. Mnie się przypomniało, przed ostatnim Airshow podchodzi do mnie jakiś typek z mikrofonem TVP (za nim stoi kamerzysta) i się mnie pyta, gdzie tu jakieś polskie samoloty stoją. Ale, pytam się, polskie w sensie produkowane w Polsce, czy polskie w sensie latające w PSP? A on, że by chciał wywiad z polskim pilotem zrobić, wiec latające w Polsce. No to mu mówię, że niedawno Mińsk wylądował (wiadomo co) i stoją na stojance, może uda się tam jakiegoś pilota złapać (w co wątpiłem). Gość podziękował i poszedł w kierunku stojanki. Ja tez się odwróciłem i poszedłem w swoją stronę. Ale gość się wrócił goni mnie, woła... Podbiega i pyta: "A jak tamte samoloty się nazywają?" Ręce mi opadły. Dziennikarz wydelegowany na imprezę lotniczą...
-
Bardzo ładna paskuda. Zawsze powtarzam, że ten samolot jest tak szpetny, że aż piękny. Nie w twarz, Nexus, nie w twarz!!!
-
http://www.telix.pl/artykul/plastikowy-aparat-do-sklejania-3,27275.html Khehehe... To tak trochę apropos tematu o zdjęciach na forum...
-
Dobrym patentem jest np. worek z grochem. Nawet taki zwykły, foliowy, śniadaniowy. Wsypujesz tego grochu tak, żeby było tam lekko luźno, żeby dało się taki woreczek "formować" i na nim stawiasz aparat. Masz wtedy możliwość ustawić go pod różnymi kątami. Już nie wspomnę o tym, że taki mały, podręczny statywik biurkowy kosztuje raptem kilkanaście złotych. Na Allegro są takie po 10.99 + koszty przesyłki. Jak mniemam, nie masz jakiejś ciężkiej lustrzany, tylko mały kompakcik, więc taki statyw w zupełności się sprawdzi (z resztą, lustrzankę też utrzyma).
-
Jako, że kwestia kiepskich jakościowo zdjęc została ostatnio przywołana do przedyskutowania i pewne ustalenia zostały poczynione, tak naprawdę te zdjęcia, przynajmniej część z nich kwalifikowałaby się do usunięcia. Póki co jednak nie będziemy nic usuwać, ale powinieneś nad tymi zdjęciami popracować trochę. Ja mam dla Ciebie jedna radę. Zanim je wrzucisz w sieć, dokładnie je obejrzyj. Przyjrzyj im się i zastanów się, czy Ty byś chciał takie fotki oglądać? Czy zatrzymałbyś się chociaż przez chwilkę, żeby przyjrzeć się modelowi i ewentualnie coś napisać? Zwracaj uwagę na to, co pokazujesz i gdzie. Na pierwszych zdjęciach oglądamy model, czy dywan? Bo akurat dywan jest bardziej wyeksponowany niż model. Po co takie zdjęcie pokazywać? Kilka zdjęć jest bardzo nieostrych/poruszonych. Nie widziałeś tego? Po co takie zdjęcia pokazywać? Przecież niewiele na nich widać. Lepiej pokazać dwie dobre foty, niż dwie dobre i 10 zrypanych. Zawsze możesz później uzupełnić posta o kolejne zdjęcia. I generalnie nie spiesz się. Nie wrzucaj wszystkiego po kolei, tylko wybierz te zdjęcia, które wyszły. A jak nie wyszły, to powtórz ujęcie. Przecież forum Ci nie ucieknie...
-
EF 2000 EUROFIGHTER skala 1:48 Revell
Majek odpowiedział premier1986 → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
Czyli wyniesiony bokiem z fabryki Revella. -
EF 2000 EUROFIGHTER skala 1:48 Revell
Majek odpowiedział premier1986 → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
Jeszcze jakbyś pokazał pudełko i kalki, to by było fajnie. Chyba, że to ten zestaw spoza oficjalnego kanału dystrybucji. -
Chodzilo mi o to, ze skoro nowy samolot mogl spasc (moj kolega pracuje w PZL Okecie, jest szefem elektrykow na montazu CASY i mowil, ze chlopaki robili niezle po gaciach jak samolot spadl), to w przypadku starego samolotu ryzyko jest duzo wieksze. Oczywiscie nie musi spasc i oby nie spadl, ale ostatnio troche tego zelastwa naspadalo, kilku ludzi zginelo, wiec pierwsze, o czym sie mysli, gdy czlowiek dowiaduje sie, ze dostajemy kilkudziesieciletnie maszyny (ktore Amerykanie pewnie lada chwila by na przemial dali), to "Oho.. Niedobrze..." . My sie cieszymy, ze mamy samolot transportowy, tymczasem podarunek moze przysporzyc wiecej klopotow niz korzysci. A serwisowanie, czesci zamienne i inne takie, to juz zupelnie inna para kaloszy.
-
I ciekawe, kiedy pierwszy z nich spadnie...
-
A czy toto bedzie samo jezdzic? Nic tylko podejsc, zalac paliwa, kopnac i odjechac.
-
Beriev KOR1 na katapulcie - Amodel, Neomega, MicroWorld 1/72
Majek odpowiedział Marudek → na temat → [L]Warsztat
Czyzbys znowu popadl czyms swojej drugiej polowce? Moze za duzo tego szpecyfiku do tipsow jej podebrales. Kurcze, lubie patrzec na Twoje "skraczowanie". -
Piekny model. Nie ma sie czego czepic. Swietnie zdetalowany i pomalowany. No i temat tez mi bliski. Za to dodatkowy plusik. Super Ps. Aaa... Jedno Ci wytkne... Lufy M134-rek mogles zrobic z igiel iniekcyjnych. Mam wrazenie, ze te tutaj troche nie trzymaja skali (za grubasne sa).
-
No jak to jak? Normalnie. Rakieta sie zginala w polowie jak Ikarus...
-
Wszystko sie zgadza, tylko ja dalej nie widze czegokolwiek dracego cala droge na dopalaczach i tankujacego co pol godziny. Co innego jest leciec powiedzmy 4000 km normalnie z predkoscia przelotowa, przed samym obszarm OPK dotankowanie do pelna, dopalacze i dzida nad cel powiedzmy te ostatnie 500 km. No ale 500 km z predkoscia powiedzmy 1.6 Ma to jest 15 minut lotu, powrot - drugie 15. Pol godziny na dopalaczach mozna leciec, ale tez nie na pelnych, wiec nie z pelna predkoscia. A potrzebna jest tez rezerwa, zeby jakiegos Orlena znalesc, ustawic sie, miec mozliwosc zrobienia drugiego podejsca itd... Czyli generalnie te 4000 zarowno F-117, F-111, czy inny Tomahawk beda leciec sobie z predkoscia przelotowa, poddzwiekowa, zalozmy 1000 km/h. Przewage zyskuje F-111 dopiero w momencie wlecenia w obszar powietrzny przeciwnika, bo daje po garach i w 30 min jest z powrotem. Cel ma powiedzmy 15 min na przemiszczenie sie (chociaz przypuszczam, ze wiedza o nalocie juz duzo wczesniej). Nighthawk bedzie potrzebowal na samo dolecenie nad cel powiedzmy 40 minut. To jest tylko 25 minut roznicy. Czy to wystarczy, ze by taki Topol przemiescil sie jakas znaczna odleglosc? Ile taki MAZ w terenie pojedzie? 50 km/h gora... w 25 minut oddali sie o 15-20 kilometrow. Na relatywnie plaskim terenie chyba nie jest wielkim problemem odnalesc cel przesuniety od 20 km w stosunku do pozycji zafixowanej w planerze? Chociaz moze i jest. Duzo zalezy tez od pulapu.
-
No tak, ale niech cos go sprobuje dogonic... Nawet owczesne pociski Z-P mialy z tym problem. Zanim wycelowaly, zanim odpalily, zanim dolecialy do samolotu, to ten byl juz poza ich zasiegiem. Taka ciekawosta. Blackbird lecac w kierunku ZSRR, w obszarze powietrzynm Polski przebywal jakies 4 minuty (moze cos pomieszalem, moze ciut dluzej, ale generalnie ten rzad wielkosci).
-
Przede wszystkim, to ja nic nie argumentuje, tylko sie "glosno" zastanawiam nad celowoscia takich zalozen. Nie podwazam ich, ani nic takiego. Wracajac do mich filozofii... Jezeli mieliby grzac na dopalaczach do celu, to jaki byl ich zasieg? W zbiornikach sie lejki robia i paliwa starcza na gora kilkadziesiat minut lotu. Duza predkosc w takich samolotach to nie po to, zeby jak najszybciej doleciec do celu, tylko po to, zeby w razie czego, jak najszybciej stamtad spi....ac. Ewntualnie po to, zeby jak slusznie zauwazyles, jak najkrocej przebywac w przestrzni powietrznej nieprzyjaciela. Ale do tej przestrzeni to trzeba najpierw doleciec i to czasami tysiace mil.
-
No ale zaladowany F-111 tez przelotowa mial ponizej macha. Ja ciagle nie bardzo rozumiem... W jakich sytuacjach Nighthawk byl wolniejszy od swoich odopowiednikow? Kiedy tamci grzali na dolapaczach. A wiadomo, ze jak lecieli do celu, to na dopalaczach nie grzali, a jak lecieli gdzies dalej to wrecz oszczedzali paliwo, jak mogli... Ile F-117 mogl byc w takich warunkach wolniejszy? 5%? 10%?
-
O kurcze, no faktiko, nie pomyslalem naddzwiekowaych bombowcach... Co nie zmienia faktu, ze samolotow takich typowo uderzeniwych latajacych do celu z predkosciami naddzwiekowymi nie bylo. No bo co? Przeciez jak podwiesili pod F-16, czy innego F-15 tyle zelastwa, ze ledwo startowaly, to przypuszczam ze czasow nie mialy duzo lepszych niz F-117...
-
Tak sie zastanawiam... A byly wtedy samoloty, co mialy wieksza predkosc przelotowa? Zaden owczesny samolot nie mial predkosci przelotowej wiekszej niz te powiedzmy 0.9 Macha.
