Skocz do zawartości

krys

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    125
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez krys

  1. Właśnie widać komu się on dłuży... Tak, żeby pokazać, że żyje- niemalże sklejone boki kokpitu i tablica przyrządów oraz celownik [folię dodam po malowaniu], to co nie przyklejone [parę dźwigienek] dodam po malowaniu, teraz za duże ryzyko, ale gorzej będzie to wszystko pomalować , kiedyś będzie trzeba się za nie zabrać , póki co zacząłem grzebać w przedniej wnęce podwozia i zaczynam zastanawiać się nad ryciem linii podziałowych w przednim segmencie kadłuba. Pozdrawiam i do następnego .
  2. Ojojoj , tak to jest jak się próbuje podejść do jednego modelu już 3 rok . Miałem zamiar zrobić wnętrze na rufie, ale coraz bardziej jestem na nie , z dwóch powodów: chce poprzeczne podłużnice sufitu zrobić bez upraszczania, a to w tej skali trochę ciężkie (wyciąć w równych odstępach otwory na wzdłużne podłużnice i dodatkowo porobić otwory 0,6mm obok podłużnych [patrz zdjęcie] to troszkę może wkurzyć [parę razy do tego przysiadałem i już nawet miałem jakieś tam efekty, ale...]) ...ale no właśnie 2 problem: muszę odwalać prawie pół rufy - plastik ma 2mm, a w skali 1:72, to już niezły pancerz (w oryginale to jest pojedyncza blacha....), pocienianie od wewnątrz nie wchodzi w grę, ciężki dostęp no i zapewne wyjdą góry i doliny, trzeba by odcinać i zastępować polistyrenem 0,25, albo 0,5mm.... a to ryzyko skopania kształtu kadłuba.... ale zastanowi się jeszcze. Póki co działam co mogę... zrobiłem zalążek "mostu" między lądowiskiem a pokładem dziobowym, ogólnie troszkę blaszki dały mi w kość [pisałem o tym w innym temacie], nie mogłem je za bardzo żadnym CA połączyć, ale po pomalowaniu wódką sklejały się [wcześniej jeszcze odkryłem, że całkiem nieźle radzi sobie z blaszkami Butapren , czasu do reakcji "trochę" więcej jest, ale tak na wszelki wypadek dałem jeszcze po kropelce CA i się też trzyma ]. Trochę zwaliłem z wyginaniem dolną krawędź "mostku", ale to jeszcze postaram się naprawić po wklejeniu dolnych poprzeczek, które to dopiero mogę wkleić po pomalowaniu ich wnętrza na biało [jak i samego mostku], bo później będzie ciężko to zrobić, czyli nie wiadomo kiedy pomaluje.... [taaak, stara śpiewka], Eduard zaskoczył mnie tym, że części nr.5 ["blachy po których się chodzi"], są zaprojektowane tak, żeby pomiędzy nimi była malutka przerwa [nie wiem po co to?] jak przyłożyłem je na sucho obok siebie wyszły mi za krótkie od mostku o ok.2-3mm [dla 20 blaszek -na ostatnim zdjęciu jedna widoczna]. ogólnie Eduard nawet merytorycznie to zaprojektował, jedynie boki mostu będę musiał poszerzać bo są w moim odczuciu za cienkie [cz.2 i 4- nie ma na zdjęciach]. Jeszcze mam takie małe pytanko- jak skleić stopnie[rysunek i części poniżej]?- element 199 [zaznaczony na czarno] nakleić do cz. 198 na wierzch [zaznaczone na zielono] czy to jej krawędzi [zaznaczone na różowo, czyli tworząc "pudełko"]? Jakoś nie mogę tego jednoznacznie odszyfrować . Póki co zapewne będę kleił maszt, bo to jedyna część którą bez oglądanie się na inne mogę skleić , kusi mnie nadbudówka na rufie, ale najpierw muszę zrobić pokład [Revell dał za małe wygięcie...] i trzeba go zrobić od podstaw, a żeby przykleić pokład muszę się zdecydować czy robię wnętrze z tyłu i zrobić dok, czyli duuuużo roboty przede mną PS Przy następnej aktualce [mam nadzieje, że nie za pół roku...] będzie więcej konkretów /zdjęć/ niż tych bzdur pisanych .
  3. krys

    Revell 1/350 Bismarck

    O fajnie, że wznowiłeś budowę , fajnie się prezentuje . Jedyne wywaliłbym te przewody parowe wokół komina i zastąpił kawałkami igieł, bo te są różnej średnicy , a podobno miały być jednej, no i w równych odstępach od siebie powinny się znajdować, na tym zdjęciach tego zbytnio nie widać .
  4. Po prostu odkleja się CA płatami od blaszki , normalnie odlewy blaszek mogę robić . Niekiedy złapie dobrze, ale w większości odpada blaszka sama z siebie....
  5. Mam takie drobne pytanie dotyczące blaszek Eduarda- czym je sklejać? Żaden z posiadanych przeze mnie CA nie chce ich skleić (nie trzyma się blaszki- odpada jednym płatem... ). Próbowałem CA z RIKU i Super Glue z gwiazdką (ten to jeszcze jako tako trzyma ) Pomocy!!
  6. Tutaj można zobaczyć wypraski Colombo Express od Revella w 1:700, ciekawe, czy któraś firma pokusi się o wypuszczenie blaszek...
  7. Hejka robię [a raczej mam robić] kompresor z agregatu lodówkowego [wg tego "przepisu"] i nie wiem jaki zastosować presostat... Znalazłem taki, ale nie wiem czy da się zmniejszyć ciśnienia załączenia/wyłączania [ma podane 6/8bar, a to chyba za dużo]. Jeszcze znalazłem taki od razu z zamontowanymi manometrami i zaworem [chyba on jest taki sam jak autora "przepisu"] nadaje się taki? Dla mnie to byłby chyba najlepszym rozwiązaniem. Aerograf na razie mam EW-770 chyba najlepszym dla niego ciśnieniem będzie ok.3-4atm. Dobrze myślę? Pozdrawiam PS Gdzie mogę kupić wężyk do aerografu?
  8. Te ,,wzorki" to wykładzina antypoślizgowa, z tego co się orientuje na każdym okręcie mogłaby być inna... [układali ją chyba jak chcieli...]
  9. Colombo rzeczywiście ciekawie wygląda prawie pół metrowy olbrzym w 1:700 podobno za 33€.
  10. Agamy nie mam jak kupić, więc pozostaje ModelMaster 2135 Zapodawaj relacje, w grupie raźniej . Chodzi Ci o garb ze statecznikiem z żywicy?, gdzieś na forum ktoś wspominał o czymś takim, ale w żadnym sklepie tego nie znalazłem [w Martoli są chyba ze 3, albo 4 zestawy do MIGa-21MF, ale tego nie ma/chyba/] Planów niestety nie posiadam żadnych , więc nawet nie wiem, czy dobrze w nich leży (tak samo będę miał problem z garbem, aby go zrobić...). Miałem nic nie ruszać w kokpicie (nie posiadam zbyt dużo zdjęć [ale to powinno się zmienić ]). Ale jak zobaczyłem fotkę fotela to postanowiłem troszkę go przerobić (powinno coś tam jeszcze dojść), musiałem odklejać niemalże wszystkie blachy (te blaszki z boku też odpadły) Przed: Po: Dojdą jeszcze ze 3 dźwigienki i chyba koniec, pasów nie mam pojęcia, czy będą, zależy, czy uda mi się dojść ładu z blaszkami...
  11. Już poprawione, w nocy pisałem.... Dzięki Jarek Jeszcze drobne pytanie- na jaki kolor pomalować kabinkę [chodzi mi o nr. farby Humbroll lub Revell], w instrukcji jest blue gray i nawet nie dali nr. FS [przy wszystkich jest ]?
  12. Witam w mojej nowej [i zapewne długiej] relacji . Na warsztat powędrował MIG-21MF z zestawu Academy, który to jest hmm... nie najlepszy... 90% linii podziału blach nie zgadza się z oryginałem , no i niestety będzie trzeba ryć od nowa. W dodatku to nie jedyny szkopuł tego modelu [m.in. wnęki jak i golenie zapewne postaną od podstaw], ale wszystko w swoim czasie. Model zamierzam zrobić w malowaniu [prawie wszystkie takie same ] takim jak poniżej. O samym samolocie wiem tyle, że został dostarczony jako drugi wersji MF [11.12.1972] i służył do roku '96, początkowo w 34 plm w Gdyni-babich dołach, a następnie w 10 plm w Łasku [niestety nie wiem od kiedy], a samo malowanie zrobię takie jak jest w MLP w Krakowie, czyli pewnie z końcówki służby [będzie na pewno o wiele czystszy od tego na zdjęciu ]. Przydałoby mi się jeszcze do pełni szczęścia zdjęcie z okresu służby w 10 plm [z MLP mam jego setki ] Zacząłem nie wiem czemu od podwieszeń [docelowo zamierzam podwiesić mu zbiornik pod kadłubem, 2 wyrzutnie UB-32 i 2 rakiety R-13A]. Wyrzutnie UB-16 i UB-32 (wyloty z blaszek [nie wiem jak ten element fachowo się nazywa] dokleję do wyrzutni dopiero jak pomaluje go od wewnątrz, tylko jeszcze nie wiem na jaki kolor ): Zbiorniki [zamontowany docelowo będzie ten z prawej]: Fotel KM-1M, wiem, że "troszkę" mi nie wyszedł : I w tym miejscu mam poważny problem z blaszką Eduarda [albo raczej z trzema]. Według mnie cz. 35 i 36 są w większej skali (alba ja nie umiem tego poprawnie wygiąć), macie Koledzy modelarze fotkę poprawnie złożonego tego elementu, albo byście mi wytłumaczcie łopatologicznie jak to dziadostwo złożyć (ponad godzinę nad tym siedziałem i wyszło mi to co poniżej): Mam drobną prośbę- chodzi mi o numer boczny [tj. 6504] wydrukowałbym kalkę, ale właśnie nie mam kroju cyfr [dla skali 1:48], posiada ktoś w .jpg lub w .pdf kroje? Pozdrawiam EDIT: literówka
  13. No i kolejna aktualka Zaszpachlowałem wstępnie kadłub (jeszcze z 1-2 razy będzie szpachlowany), oraz dokleiłem tylną część nadbudówki wraz z lądowiskiem: Dokleiłem pokład nadbudówki [łączenie jeszcze nie szpachlowane]: Tak pasuje pokład lotniczy pod hangarem , no ale od czego polistyren jest : Dorobiłem również takie 2 nadbudóweczki, ta z lewej miała za długie ściany w stosunku do dachu, ale to nie problem: Jeszcze w tym miesiącu powinienem uruchomić kompresor i go pomalować , jak nic mi nie pokrzyżuje planów do końca sierpnia powinien być skończony. Pozdrawiam
  14. krys

    MiG-21

    Mam drobne pytanie na temat MIGa-21 z muzeum w Krakowie- dokładnie chodzi mi o MIG-21MF o n/b 6504 jest to wersja wczesna, czy późna wersji MF? Chciałem zrobić właśnie ten egzemplarz [Academy 1:48] mam blachy Eduard'a, a one mają kabinkę dla wersji wczesnej i później.
  15. ojj.... widzę, że trzeba zbierać kaskę na ten model [i blaszki], niezłe bydle z niego... Linie podziału blach są wklęsłe, czy wypukłe?
  16. To tak- elementów- wypraski[320+2cz.podstawka] i blaszki[976] jest łącznie 1298, do tego dojdzie co najmniej kilka-kilkanaście tysięcy części ode mnie , dlatego długodystansowiec to łagodne określenie , jeszcze dodając moje tempo . Do końca tego roku bym chciał zrobić kadłub w całości , a i tak pewnie nie zrobię... [żeby mieć kadłub skończony to ok.10cz. wyprasek, ze 10-20blaszek i ładne kilka setek, a raczej tysięcy części ode mnie ]. Od piątku szukałem jeszcze fotek/planów i udało mi się znaleźć jakieś 700-800 nowych fotek, z których niektóre są naprawdę wartościowe [z tego 150zdjęć, które miałem, ale w małej rozdzielczości [500-900pikseli], a teraz mam po ponad 2000 i to wszystkie szczegółowe [nawet sylwetki nie ma ] I tak na podstawie fotek zająłem się projektowaniem wnętrza pod pokładem rufowym, a i tak ok.60% tego wnętrza to przypuszczenia..., no ale jak się nie ma co się lubi[fotek]... Zrobiłem taki oto planik [jakoś nie lubię robić czegoś na oślep], jest to część prawo burtowa [jedynie przekrój H-H jest lewo, bo wziąłem wszystkie wymiary z D-D i zapomniałem odwrócić]: Tak nawiasem łącznie zajęło mi to jakieś 8godzin... i zabazgraniu jakiś 4kartek A4. Odnośnie wnętrza znałem jedynie różne zależności, a że te zależności były za każdym razem sprzeczne(raz jedna strona od drugiej wyszła mi ze 2cm dłuższa )..., ale jakoś się udało (nawet nie łamiąc tych zależności ). Samo wnętrze będę robił jak wrócę z gór [czyli na początku sierpnia], teraz za bardzo nie chce mi się zaczynać, jedynie wycinam paski na konstrukcje z polistyrenu 0,25mm i 0,5mm... [0,9mm, 1,25mm, i ok.2,7mm]. Jeszcze na koniec mała uwaga dotycząca zestawu Revell'a-ogólnie wydawało mi się, że jest wszystko w miarę ok. [z oryginałem], teraz jak dokładnie zacząłem studiować fotki i porównywać do wyprasek- to ręce opadają... cała rufa idzie u mnie do przekonstruowania: okna na burtach, za blisko doku [i tak ten element będę odcinał od kadłuba i doklejał z polistyrenu 0,5mm-razem z wnętrzem], sam dok to po części s-f [zdobyłem fotki doku bez Verenki ], reling na rufie, też nie taki, brak paru części, nadbudówka też nie za bardzo gra.... długo by wymieniać dokładnie . Strach mysleć co będzie dalej ... Jak wrócę postaram napisać do Eduarda [importera], czy by była możliwość dokupienia tylko paru części z blaszki [20 schodków x 2 elementy], lub chociażby jednego arkusza [nawet jakby mnie to wyniosło ok.50zł, to i tak lepiej niż 130, dla kilku części...]. Konkretnie potrzebne mi są do zejścia pod pokład na rufie [2xpo 9] i.... do dołożenia 2 na schody na platformę do lądowania. Revell dał 11stopni, Eduard to skopiował (dodał jedynie 1 stopień na platformie [w połowie grubości-czyli tak jak powinno być] ), czyli byśmy mieli 12, a powinno być ich 14 , trochę głupio poprawiać mniejsze błahostki, a takiego rzucającego się w oczy elementu nie poprawić. WOW ależ żem się rozpisał, no ale mój następny wpis to już powinno być pokazane "coś" więcej . PS Dzięki za doping- przyda się, oj przyda....
  17. Świetny Halifax . Oglądałem relacje od samego początku, no i warto było .
  18. Witam W sumie wiem, że gdzieś w "otchłani" forum jest można by to rzec moja relacja, no ale- 1. Zmieniły się diametralnie wymagania co do modelu [brak RC, nawet blaszki mam ] 2.Przez 2 lata jest 2 strony gadania o niczym [patrząc z obecnego punktu widzenia]. I dlatego powstaje ta relacyjka od nowa. A z tamtą, to co zechce moderator-albo niech usunie, albo niech zostawi [nie wiadomo po co ]. No i tak, po parokrotnym przemyśleniu decyzji [i po próbach pierwszych blaszek na Spruance'u] zamówiłem blaszki Eduarda [przedwczoraj przyszły], no i jestem lekko mówiąc w szoku, co niektórych elementów , Te blaszki są warte swojej ceny [dałem 260zł], łącznie na ok.6 blaszkach [jedna jest troszkę mniejsza, a jedna to tylko 2 elementy] znajduje się 976 blaszek . Tak one wyglądają: Tylko niech mi ktoś powie jak takie coś można zrobić : Przyklejony i wstępnie zaszpachlowany/wyczyszczony środkowy wał, musiałem zastosować metalową rurkę, z tego względu, że część plastikowa była już niestety rozcięta. Jeszcze nie wiem jak będzie się miała sprawa z zewnętrznymi wałami, najchętniej wstawiłbym plastikowe z zestawu, ale posiadam tylko jeden, drugi chyba został na modelarni [a modelarnia jest jak na złość w szkole, a szkoła zamknięta i niemożna się dostać], więc w razie jakby się nie znalazł będę zmuszony na zewnątrz wstawić też metalowe [m.in. dlatego nie usuwam mosiężnych wsporników]. Ta żółć na kadłubie to ślady po taśmie...do umycia Dalej zabrałem się za wnętrze na rufie [nie wiem za bardzo po co one tam, ale jak jest, to i u mnie musi być (jeszcze trochę i może zrobię maszynownie, no ale wizja robienia silników od podstaw mnie przeraża, no i niestety, ale trzeba by ciąć pokład, a to mi się nie podoba [wszystkie wnętrza będzie można oglądać tylko przez okna/ew. zrobię zdejmowane dachy, a dalej suwit] Na razie prawie nic nie powstało, tylko wycięcie w pokładzie rufowym [tam gdzie ma być nadbudówka] i podłoga oraz sufit tego przedziału [relacje miałem zacząć jak się z tym uporam...] i jeszcze drobne pytanie- czym wyciąć z tyłu kadłuba otwory na te 4 "okna"? W pokładzie [gr.2mm] wycinałem olfą, ale w kadłubie jest to nie wykonalne (też 2mm, musiałbym ciąć od strony wewnętrznej, a to niemożliwe). ...no ale mam "poważny" problem nie wiem gdzie się zaczynają schody, ani gdzie się kończą [w sumie wiem tyle, że pod nadbudówką rufową...]. wg. planów z DGZRS przed zaczęciem schodów jest krótka podłoga, dalej schody i ok. w 1/3 długości nadbudówki dotykają pokładu pod. - TU jest zdjęcie tego planu, na potwierdzenie tego faktu, mam jakieś słabej jakości [a raczej małego rozmiaru i mało widoczne] planiki przekrojów [tyle, że wnętrze sterówki wcale nie odpowiada rzeczywistości, tak więc podchodzę do nich z pewną rezerwą]. A znowuż według zdjęcia poniżej [1.jpg] wydaje mi się, że ta ściana [która jest w tym samym miejscu co się łączą schody z pokładem poniżej- na potwierdzenie tego posiadam fotkę-poniżej-7.jpg] znajduje się co najwyżej w 1/2 długości nadbudówki, tak samo nie wiem, czy za drzwiami są od razu schody, czy tak jak sugerują plany. Jak na złość nie mam żadnej fotki zrobionej we wnętrzu w kierunku dziobu, więc nawet nie jestem pewny ile mają stopni [ale to nie problem, na hermann'ie wszystkie schody mają taką samą odległość między stopniami-na szczęście ] Może ten problem wydaje się dla niektórych błahy, ale nie daje mi spokoju, 3 wieczór pod rząd przeglądam fotki i internet, ale nic zbyt konkretnego na ten temat nie znalazłem [prócz zdjęć planów DGZRS wczoraj]. PS Znajduje się taka osoba na forum, która mogłaby zrobić podobne [już nie mówię, żeby były takie same, choćby było super], co by potrafiła wytrawić/wyoblić takie schodki jak w blaszce Eduard'a [fotki na początku]? Przydałoby mi się jeszcze ok. 40stopni [do wnętrz], samemu ręcznie nie wykonam czegoś takiego [a trawić nie umiem], a jednej blaszki [nr.53014] to wydatek 130zł, dla głupich schodków [ok.55]....jakoś mi nie za bardzo leży.... No chyba, że ktoś by chciał się pozbyć z tej blaszki samych schodków .
  19. Fajny okręcik się szykuje Hornet-F/A-18 Hornet
  20. krys

    MiG-29UB

    CD Niestety nie mam fotek grzbietu, następnym razem postaram się o drabinę
  21. krys

    MiG-29UB

    Fotki MIG-29, znowu z Krakowa , tym razem robione na spokojnie [z 26.6.09] Ogółem 361fotek. No to lecimy [rozmiary to 1500x1125 i 2000x1500] CDN
  22. Staram się dotrzymywać słowa, tylko tak jak w tym przypadku może to "trochę" potrwać. Też mi się tak wydaje, no ale to jeszcze odległa wizja. Oczywiście, toż ja tą szparę widzę z odległości 5m [a, ze sam okręt ledwo widać to szczegół ] Jako, że poprzednie fotki masztu delikatnie pisząc nie wyszły, stawiam nowe na których wszystko widać [m.in. to, że niezbyt dobrze zachowałem geometrie masztu ] Antenki z drutu pójdą do poprawy, ale dopiero pod koniec budowy, teraz tylko dotknąć [lub niech się przewróci] i się gną we wszystkie strony (na przyszłość nauczka- przewiercić blaszkę) Fotka PIC_0301, tylko w celu podglądowym geometrii EDIT:14:!4 -wreszcie chyba wszystko z fotkami gra , jak coś nie gra to pisać [używam Photobucket'a dopiero niecałe 24godzin i jeszcze go nie opanowałem dobrze].
  23. krys

    Chemia

    ,Które można usunąć tą samą metodą- przykładasz lampkę dość blisko [albo nawet i kładziesz na macie] na chwilkę [do ok.10sek.-trzeba na wyczucie, kiedyś mi się zdarzyło z pół minuty, albo i lepiej ] i po podniesieniu lampki szybko przycisnąć czymś płaskim i trzymać tak dopóki mata nie powróci do "normalnej" temperatury. Na odkształcenia nie daje 100% pewności, że będzie ok., ale jak mocno się pokroi nożykiem matę, to dzięki temu zabiegu trochę "ran się goi" Parę razy tak robiłem, tylko zamiast dociskać czymś płaskim dociskałem rękoma i też działało, no ale na wszelki wypadek tak j.w. napisałem. Nie bać się jak wyskoczy jakiś duuuży garb, jak się szybko dociśnie wraca wszystko do normy.
  24. krys

    Revell 1/350 Bismarck

    Fajnie wygląda Twój Bismarck , tak trzymaj [nie obrażę się jak będzie wyglądał jeszcze lepiej ] Mam tylko jedną prośbę- mógłbyś sfotografować katapultę [no i nadbudówkę] od strony burty [obojętnie której] tak, żeby było widać jaki wznios mają pokłady nadbudówek po bokach katapult, jakoś wydaje mi się, że pokłady za mało się wznoszą, a ta sprawa jakoś mnie głębi... Chodzi mi o takie ujęcie [Twój post z dnia 2 czerwca]: A za te blaszki to płaciłeś w złotówkach, czy w dolarach [sorry za takie głupie pytanie, ale w Polsce to już wszystko możliwe ] ?
  25. No i fotki, ale po kolei. Zabawa z masztem [zajęło mi to kilka godzin...,] jak widać został troszkę "udoskonalony" przeze mnie, różne pręty plastikowe/blaszkowe [te anteny na ramionach -drucik 0,2mm] zastąpiłem drutem. Miałem tylko jeden problem- nie mogłem skleić blaszek, nie wiem, czy trafił mi się jakiś feralny SG [używam "z gwiazdką" z powierzchni płyt(o wiele wolniej schnie)], czy po prostu trzeba odtłuścić blaszki [w sumie spróbowałem jeden element odtłuścić wódką, no ale niewiele pomogło], albo pozostaje 3opcja -tak mi się ręce trzęsły [w sumie pierwsze blaszki], że rozlatywały się od drgań (pewnie wszystkiego po trochu]. Ogólnie jestem średnio zadowolony z tych masztów , Pozostało dokleić relingi na pomostach (o których instrukcja milczy, a widać je na wszystkich zdjęciach[zresztą części z plastiku, a z blaszek różnią się, tak samo rysunek wg. którego skleja się maszty, od złożeniowego-a ten od rzeczywistości -jednym słowem każdy sobie ]) Z tej części pozostawiłem tylko górną część [też bym ją zastąpił drutem, tylko nie miałem zbytnio pomysłu z czego zrobić pogrubienie u góry i tą "kopułkę" na szczycie]- ale też w przekroju jest nie wiadomo czym [troszkę ją poczyściłem, ale i tak nie uzyskałem koła. Tak poza tym kominy: "Rury" razem z "dachem" [nie wiem jak to nazwać] nie są przyklejone do korpusu, ze względu, że będą innego koloru i dopiero po pomalowaniu zostaną przyklejone [cały okręt tak "dziele", żeby fatwo było pomalować aerografem, a jak przy składaniu wyjdą jakieś ubytki to zostaje pędzelek 0/10 ] Nadbudówka: Pokład zostanie doklejony na późniejszym etapie [zastanawiam się, czy aby nie pomalować go oddzielnie] Aktualny stan prac [złożony na "sucho"]: Część podwodna jest tak dopasowana do nawodnej, że szkoda gadać [czyt. pisać] Kolejna aktualizacja już niedługo.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.