HI
wiem wiem. Tez wolalbym zeby nasza polska firma zrobila piekna jedenastke , karasia i losia. Rzeczywistosc jest jednak taka, a nie inna. Zrobiona przez , juz nie wiem kogo,jedenastka i sprzedawana dzis przez Misterhita byla niezla. Porownywalem ja z Hellerem i powiem szczerze wybralem nasza. Niestety. Ludzie, ktorzy zajmuja sie produkcja plastikowych modeli traktuja te cala historie jako zlo konieczne. Przepraszam za slowo: odpieprzyc robote i do domu. Dlatego tez, zrobiona wedlug mnie bardzo dobra struktura skrzydla na P-11 wylysiala, bo jakis gamon pracowal w akordzie i wyrzucal jeszcze gorace wypraski z formy. To powodowalo wlasnie lysienie skrzydel w najgrubszym miejscu. Ze mozna inaczej pokazal ktos inny. Ta sama forma ale lysiny juz nie ma , bo ktos zrozumial ze trzeba poczekac dwie minuty. Ale zeby nie bylo za dobrze, w trakcie przeprowadzki czy czegos tam zalano forme kwasem ( chyba) i dolna powierzchnia skrzydla, choc juz bez lysiny - jest uszkodzone. Ech Dopoki tak dalej bedzie musimy rzezbic w drzewie. A czasu coraz mniej