Skocz do zawartości

xmald

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    548
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez xmald

  1. Czołem, na razie zdjęć brak bo za bardzo postępów nie było... Na innym forum widziałem 2 modele, w którym efekt taki wyszedł i był robiony właśnie przy pomocy kalek i farb... Głównym błędem jaki zrobiłem patrząc na to obiektywnie to dobór koloru sklejki - zdecydowanie za ciemny, przez co tej rozcieńczonej farby musiałem nanieść dużą ilość żeby uzyskać kolor docelowy a i tak na końcu wyszło o wiele za ciemno, i w ogóle blee. Pomysł z szarymi na białym tle w sumie fajny - sądzę, że mogłoby to wyglądać dobrze. Doszły karabiny z Karayi - podobają mi się i dłubię teraz prowadnice taśm amunicyjnych. Następny etap to podwozie i zastrzały. Jak coś wyskrobię wrzucę foty!
  2. Widzę, że gadam trochę do siebie, więc kontynuuję... Górny płat pomalowany, na dolnym doszły krzyże - od weekend edition - kalki tragiczne niby to cartograf są strasznie grube, te zdobyczne tak nie wyglądają i kładły się lepiej... Traktowałem je Hypersolem. Lozengi położone ale widać, że jeszcze w paru miejscach poprawki mnie czekają. Psiknąłem je delikatnie bardzo rozcieńczonym kolorem płótna żeby nie biły tak po oczach, spód chyba dostanie jeszcze jedną warstwę. Dorobiłem tą klapę na dole. Paseczki też jeszcze do poprawy. Chciałbym już zrobić prowadnice taśm amunicyjnych ale Karaya dopiero po prawie 3 tygodniach wysłała mi karabiny.
  3. Próbowałem uzyskać efekt bejcowanej sklejki, poprzez nałożenie kalki ze sklejką a następnie pomalowanie farbami akrylowymi dla plastików rozcieńczonymi sido. Niestety efekt był zdecydowanie za ciemny, że o innych babolach, które przy okazji popełniłem nie wspomnę... Dobrze, że w zestawie są 2 skrzydła. Podejście 2 do skrzydła - biały podkład, następnie cienka warstwa koloru bazowego i nanoszone jednak pędzlem pasy, użyłem też już bardziej normalnych farb - fiolet - vallejo, błękit pactry. Jestem teraz bardziej kontent z efektu. Wrzucam też foty tego jak te bejce wychodziły podczas prób na sklejce (źródło Aerodrome) i na replice (internet). Na fotce niebieski nie wyszedł dokładnie tak jak w realu (bardziej w stronę turkusu) natomiast w realu zbliżony jest do błękitu na tych próbnych kawałkach sklejki... Całość dostała już sido. Teraz czeka mnie zrobienie górnej powierzchni...
  4. Teraz wygląda świetnie!!! Jak robiłeś?
  5. Wachmistrzu serdecznie dzięki za miłe słowa. Więcej zdjęć nie wrzucam, bo fotografowanie nie należy do moich ulubionych czynności Sklejka na kadłubie - to kalka z HGW ale troszkę podrasowana, lozengi to dość stare kalki Propacteam na które położyłem cienką warstwę jasnego beżu - chciałem uzyskać bardziej przytłumione kolory. Pasy pochodzą z zestawu pasów Edka -fajna rzecz. Skrzynkę na amunicje wyskrobałem z hipsu. Podłogę trzeba było zeszlifować bo miała jakąś dziwną imitację bieżnika?? a przecież była drewniana (malowałem ją olejami) Wysokościomierz wyskrobałem, podobnie jak osłonę/mocowanie kompasu. Zestawowa przepustnica była brzydka, więc dorobiłem z blaszek. Dorobiłem również torbę (na mapy?) i pulsator, bo bardzo lubię pulsatory oraz iskrownik. Naciągi robiłem metodą Wojtka Fajgi - jak zawsze z resztą. Malowanie będzie pudełkowe ale z zestawu Profipack - czyli najprawdopodobniej Jasta 8, do którego dzięki życzliwości kolegi dostałem kalki. Cały czas czekam na karabiny z Karayi żeby zrobić prowadnice taśm. Obecnie robię sklejkę na skrzydle - fotki niebawem. Na sklejkę przyjdzie paskudny kamuflaż: brąz, zielony, na spodzie błękit i fiolet. Polskiego malowania nie będzie - założeniem mojej kolekcji są aeroplany okresu Wielkiej Wojny a polskie Fokkery już się na nią nie łapią, więc mimo że szachownice są najpiękniejsze na świecie EV/DVIII będzie niemiecki...
  6. Mówiąc szczerze, sklejka taką metodą mi się nie widzi trochę za bardzo przesadzona - wygląda jak na blaszkach Edka, które mają imitować elementy drewniane. Może jak pomarańczowym psikniesz i trochę jeszcze to stonujesz będzie lepiej...
  7. Czołem! Na początek dwa dodatnie plusy dla Ciebie: jeden masz zdecydowanie elegancki nick, drugi robisz szmatopłata i to zdecydowanie pozytywna rzecz. Jeśli jesteś purystą to wiedzieć Ci trzeba, że o ile mnie pamięć nie myli panowie z Eduarda tradycyjnie sknocili podwozie - w D.III za małe koła, natomiast tutaj za krótkie golenie/zastrzały. Jeżeli chodzi o sklejkę - to polecam raczej farby olejne dla artystów - chyba najbardziej popularna i jednocześnie bardzo efektowna opcja. Czekam na kolejną aktualizacje w napięciu niczym coś napiętego. Czuj czuj czuwaj
  8. Na razie udało mi się wyskrobać taką kabinę:
  9. xmald

    PZL 23B Karaś

    Twój warsztat śledziłem z każdą aktualizacją i był jednym z ulubionych w ostatnim czasie. Fajnie, że go skończyłeś! Zrobiłeś z niego bardzo porządny model, z którego na pewno możesz być dumny. Z rzeczy, które mniej mi się podobają: brudzenie - jestem zdecydowanym fanem intensywnego brudzenia i ogólnych śladów eksploatacji, chociaż na moich modelach aż tak nie szaleję, bo nie umiem tego dość realistycznie zrobić; tutaj chyba trochę za dużo poszalałeś na górnych pow. skrzydeł, dolne są prawie nietknięte. Co do linii to sam napisałeś o nich wiele, mi osobiście bardziej chyba jednak leżą wklęsłe... Wracając jednak do sedna Świetny model, w 1/72 chyba jeden z najlepszych jakie widziałem. Nie mogę doczekać się twojego kolejnego warsztatu! Co masz następne w kolejności?
  10. W rzeczywistości, blachy na modelu prawie się nie błyszczą ale na pewno zastosuję się do zaleceń w moich przyszłych ulepkach Lloyda SH ma cały czas w zapowiedziach, pewnie reedycja. Posiadam w szafie częściowo złożony już model tego właśnie LLoyda (tak go kupiłem) i mam w planie go rozebrać i poskładać "po swojemu" mimo to cały czas poluję na aledrogo i ibeju na ten model... Kocham ten samolot podobnie jak Brandenburg - taki brzydki, że aż piękny.
  11. Francuz miał udawać C.iK. pilota - w czerni i bieli nie widać, że ma błękitny mundur za to w kolorze już owszem Cieszę się, że się podoba.
  12. Wobec słabości własnego przemysłu lotniczego Austro-Węgry wyposażały swoje lotnictwo wojskowe w samoloty zaprojektowane w niemieckiej firmie Hansa und Brandenburgische Flugzeug-Werke. W 1916 roku zamówiono w niej nowy typ dwupłatowego, jednomiejscowego myśliwca. Konstruktorem maszyny która otrzymała fabryczne oznaczenie KD był Ernst Heinkel. Samoloty o wojskowej desygnacie D.I były produkowane przez zakłady Hansa-Brandenburg, oraz na licencji przez austriacką firmę Phönix. Ogółem powstało 95 myśliwców Hansa-Brandenburg D.I. (źródło jedyne słuszne ;o) - Wikipedia) Model przedstawia samolot serii 28 ( z kilkoma zmianami konstrukcyjnymi - produkowany przez Phonix), o numerze 28.11, którym latał Karl Kaszala odniósł on na Froncie wschodnim 8 zwycięstw. Model to stary Edkowy zestaw, który oprócz zastrzałów składało się zdecydowanie przyjemnie. Po raz pierwszy robiłem imitację sklejki na taką skalę olejami artystycznymi. Teraz zróżnicowałbym nieco bardziej odcienie poszczególnych jej arkuszy ale cóż może następnym razem wyjdzie lepiej. Moje poprawki ograniczyły się do nadania elementom z blaszki 3 wymiarów (były płaskie). Otworzyłem również pokrywę silnika i dodałem żywiczny silnik Austro Daimler, którego i tak niewiele widać. Dodałem również drewniane śmigło. Na słabo oświetlonych fotach (niestety brak słońca) można się dopatrzeć prześwitujących krzyży na górnym płacie. Z tego efektu jestem dość zadowolony... Zapraszam do oglądania i komentowania. Link do warsztatu: http://www.pwm.org.pl/viewtopic.php?f=12&t=36695
  13. xmald

    Plastyk RWD-5

    Oj kozacki modelik mogę tylko wyobrazić sobie ile Cię roboty kosztował... Fajnie, że zrobiłeś wnętrze i pootwierałeś drzwi. Piękny erwudziak! Jedyne ale dotyczy śmigła jeśli ono było malowane na brązowo to ok. ale jeśli ma imitować drewno to musiałbyś trochę jeszcze je dopieścić i namalować warstwy klejonego drewna (jeśli takowe były widoczne w tych propach) albo delikatnie namalować słoje... Tak czy inaczej świetny model!
  14. Serdecznie dziękuję panowie za tak miłe komentarze
  15. xmald

    Lotnicze wariacje:)

    Rav twoja fota rządzi! Erwudziak naprawdę wygląda jak w locie.
  16. xmald

    Lotnicze wariacje:)

    Czołem, nie wiem czy do końca o to chodzi ale co mi tam... Mój Roland CII
  17. A w 48 nadal tylko jedna firma je robi i kosztuje ok. 300 PLN. Oj zazdroszczę wam fani 72 tego modelu, zazdroszczę bardzo
  18. Czołem, No KD też tu będę pokazywał... Co do gablotki to mam zamykaną na klucz gablotę lekarską wyszperaną na złomowisku - dość ogranicza kurzenie modeli, choć i tak nie da się tego uniknąć...
  19. Etrich Taube, produkowany przez wiele wytwórni pod nazwą Taube był to pierwszy samolot wykorzystywany w lotnictwie wojskowym w Niemczech od 1910 roku aż do sierpnia 1914. Pomimo kojarzącej się z pokojem nazwy - Taube - gołąb był pierwszym samolotem na świecie, który dokonał bombardowania z powietrza w listopadzie 1911 r. włoski pilot Giulio Gavotti zrzucił bombę nad oazą Ain Zara w Libii. Samolot został zaprojektowany przez Igo Etricha w 1909 r. i z powodu kłopotów z patentem projekt ten stał się własnością publiczną, w wyniku czego producenci szybko zaczęli kopiować i produkować jako własne konstrukcje. Najpopularniejszy - Rumpler Taube początkowo praktycznie bez zmian w projekcie Etricha... Mimo, że nazwa i kształt konstrukcji kojarzy się z ptakiem, to Etrich zaczerpnął inspiracji tworząc kształt skrzydeł od nasion Zanonia macrocarpa, które opadają powoli ku ziemi dzięki swemu unikatowemu kształtowi. Etrich osiągnął raczej mizerny sukces komercyjny i jedynie dwa egzemplarze jego maszyn używano w niemieckim lotnictwie wojskowym. Co ciekawe samolot posiadał tak dobre własności pilotażowe iż istnieją dwa udokumentowane przypadki iż Taube wzbił się w powietrze (bez pilota!!!) i po wyczerpaniu paliwa łagodnie wylądował. Serdecznie dziękuję Taurusowi od, którego otrzymałem genialny silnik Mercedes DI! O modelu: Zestaw Flashback stanowi fajny początek dla zrobienia ładnego modelu Taube, trzeba jednak trochę poszperać w dokumentacji, ponieważ wnętrza kabin są dość ubogie. Schemat naciągów natomiast można spokojnie sobie odpuścić ponieważ producent ominął chyba połowę naciągów, które znaleźć można było w oryginale. Mnóstwo czasu zajęło mi oglądanie zdjęć tak żeby żadnego nie ominąć. W modelu wykorzystałem ok. 180 śrub rzymskich i kilka więcej naciągów. Malowanie: Gunze, pactra, Humbroll i Revell oraz oleje artystyczne i pastele. Śmigło - produkcja chałupnicza ;o) Z powodu kiepskiej pogody zdjęcia są jakie są... KOLOROWE: Silnik:
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.