Skocz do zawartości

xmald

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    548
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez xmald

  1. Najpierw rozhartowujesz blaszkę a później doginasz sobie na odpowiedniej średnicy wiertle (oczywiście może być coś innego) tutaj trzeba było bardzo delikatnie bo blaszka jest ultra cienka i bałem się żeby nie popękała. Jak będę kiedyś robił Fokkera D.II to też będę mógł takiego eleganckiego Spandau wstawić fajowo!
  2. xmald

    PZL P7a 1:72 mastercraft

    Fajnie wyszło! Możesz jeszcze wpuścić łosza w szczeliny lotek żeby bardziej zaakcentować, że to osobny element był. Gratulacje
  3. Dokleiłem osłonę silnika - łatwo nie było bo po tym jak dodałem szpargały silnikowi średnio chciało mu się zmieścić, ostatecznie plastik osłony był tak cienki, że światło przez niego prześwitywało... Zamontowałem ster kierunku i wysokości.Dorobiłem korek wlewu paliwa tylnego zbiornika. Muszę jeszcze dodać wzmocnienia kadłuba w miejscu gdzie styka się z tylnym słupkiem podwozia. Żeby upodobnić zestaw Edka do wersji E.II trzeba była od tego gdzie czerwona linia dorobić resztę okapotowania - tam znajdował się zasobnik nabojów. Tam gdzie strzałka dorobiłem taką klamrę do mocowania osłony silnika. Najprzyjemniejszym momentem było sklejanie świetnego Spandaua IMG08 od TAURUSMODELS - zestaw jest genialny zawiera również taśmę z nabojami! i pustą taśmę - chłodnica fajnie się zwija trzeba tylko pamiętać żeby trochę ją rozhartować wtedy jest łatwiej! Wymyśliłem sobie, że koniecznie chcę mieć pistolet sygnałowy - od modelu Phoenixa kradziony - i teraz mam zagwozdkę, gdzie one były trzymane (podobno raczej w kabinie); same flary dam po prawej stronie kabiny na zewnątrz. Jeśli ktoś ma pomysł to bardzo proszę o sugestię!
  4. Znam Na ww1 udzielam się od dość dawna. Instrukcja od E.II Wingnut Wings w wielu momentach służy mi oprócz Windsocka jako źródło. Z resztą Windsocki o E.II i E.III są już trochę nieaktualne chyba - może to zabrzmi dziwnie ale w wypadku tego konkretnego samolotu to wydaję mi się, że lepiej polegać na instrukcji Wingnuta niż na rzeczonych opracowaniach; traktuję je bardziej jako źródła zdjęć.
  5. Udało mi się znaleźć zdjęcie w Windsocku, na którym jest co prawda EIII (myśle że co do pasów można potraktować jako analogię) ze zdjętym poszyciem i w kabinie widać pełen zestaw pasów.
  6. Bardzo się cieszę, że się podoba Zdecydowanie słuszna idea! Fokker Dr. I jest zaplanowany jako następny w kolejce tylko marzy mi się malowanie Jacobsa. Oj będzie pobrudzony i to dość mocno! Te silniki robiły straszny bałagan na samolocie i chcę to pokazać.
  7. Dzięki za komentarz!!! Mój będzie beżowy - na pewno nie płótno. Książka wygląda całkiem zachęcająco - ostatnio czytałem Aces Falling - tam również użyto materiałów źródłowych- listów pilotów. Trochę czasu zajęło mi spasowanie kadłuba - moim zdaniem Edek się nie popisał. Trzeba było zeszlifować jakieś taśmy na kadłubie?? Dorobiłem sznurowanie z drucika i taśmy Tamki i wizjery na z drewna. Starałem się również trochę bardziej to co dał Edek upodobnić do Oberursela Ur.I. Ciężko jest zrobić fotę tak żeby pokazać to szlifowanie na el. metalowych ale mam nadzieję, że widać je choć trochę. Na razie to tyle...
  8. Zgodzę się, że efekt taśm na żebrach, czy prześwitywania jest często przesadzony, ale myślę że jednak taśmy odróżniają się od reszty płata nawet w przypadku malowanej powierzchni: http://farm4.static.flickr.com/3138/3061528850_dc0d4725a9.jpg http://www.flugzeuginfo.net/acimages/albatros_dva_kp.jpg
  9. Czołem, Coś mnie ostatnio na Fokkery wzięło. Kolejna edycja weekendowa. Malowanie będzie raczej pudełkowe, chociaż może coś jeszcze wymyślę. Wyskrobałem pulsator, przełączniki paliwa i wskaźnik ciśnienia powietrza. Naciągi są z blaszkami imitującymi śruby rzymskie - do kabiny są ok. Próbowałem uzyskać charakterystyczny efekt szlifowanej/ polerowanej blachy z zakładów Fokkera - co o niej sądzicie?
  10. Czołem, model podoba mi się bardzo! Lysander to jeden z tych ładnych brzydkich samolotów a takie lubię najbardziej. Zawsze kojarzył mi się z LWS Mewa, która moim zdaniem była piękna. Kończąc dygresję i wracając do modelu - bardzo podoba mi się sposób w jaki go uplastyczniłeś, brudzenie jak dla mnie wygląda rewelacyjnie! Co do pow. krytych płótnem to jako osoba sklejająca tylko szmatopłaty na pewno nie powiem, że postshading się nie sprawdza, ale chyba łatwiej osiągnąć efekty o jakie chodzi preshadingiem. W twoim Lysanderze wygląda to bardzo ładnie. Techniki pewnie znasz na wylot ale może ktoś będzie to czytał i mu się przyda. Ja preshading robię w następujący sposób: Górne pow. skrzydeł albo kadłub kadłuba - tam gdzie chcę żeby żebra lub podłużnice odznaczały się jaśniej od reszty - psikam kolorem bazowym - 1 warstwa. Następnie maskuję żebra lub podłużnice i przy pomocy suchej pasteli zaciemniam przestrzenie między nimi (fajnie nakłada się takimi gąbkami na patyczkach - do nakładania makijażu). ściągam maskowanie i psikam drugą warstwą koloru - i po robocie... Dół skrzydła - żebra i dźwigary jeżeli chcę żeby były ciemniejsze od reszty skrzydła psikam 1 warstwę koloru i rysuję ołówkiem żebra i dźwigary oraz inne elementy konstrukcji, na to 2 warstwa koloru. Mam nadzieję, że nie potraktujesz tego jako mega śmiecenie w twoim wątku.
  11. Dzięki za komentarze! Fajnie, że się podoba. Koła zostaną pobrudzone, przyznam, że miałem to jeszcze przed galerią zrobić ale zapomniałem . Co do rozmiarów to na oko mniej więcej jak Mustang w 72. Pomyślę nad tym portfolio...
  12. Dzięki PaRazo! Kolejka do składania jest długa - szybciej kupuję modele niż je sklejam. Następny będzie na 85% Fokker Dr. I - nie do końca miałem na niego ochotę ale projekt grupowy na innym forum mnie zmotywował.
  13. Model przedstawia samolot najprawdopodobniej z Jasta 8 - co do jego przynależności jeżeli chodzi o jednostkę nie ma pewności. Istnieje jedno zdjęcie tego egzemplarza już po zdobyciu przez Francuzów. Model składało się bardzo przyjemnie - jeden z najlepiej spasowanych zestawów jakie robiłem. Mimo, że to Łykend edyszyn to dzięki uprzejmości kolegi DUDE mogłem go zrobić w tym malowaniu bo sprezentował mi kalki. Silnik to świetny zestaw Tuarusa - wielkie dzięki! Śmigiełko - robota własna. Zainteresowanych zapraszam do obejrzenia wątku warsztatowego: http://www.modelwork.pl/viewtopic.php?f=86&t=39926 I w kolorze:
  14. Przed galerią, która nawiasem mówiąc będzie jutro najdalej w środę wyskrobałem sobie cysternę - żeby panowie mieli jak moje latadło przed lotem zatankować. W sumie to ciężko było mi znaleźć zdjęcia tankowania samolotów z IWŚ; znalazłem natomiast zestaw produkowany przez austriacką firmę przedstawiający zestaw do tankowania i wzorując się na nim starałem się zrobić. Ów zestaw jest oczywiście zdecydowanie ładniej zrobiony, ale cena mnie zniechęciła 15 Euro tym bardziej, że wielkim fanem dioramek nie jestem. Tutaj największym problemem były dla mnie koła - wyciąłem z hipsu i przykleiłem pręciki i piastę. Beczka zrobiona z kawałka długopisu, pompa to kawałki ramki i drucik. W realu nawet mi się podoba, na fotach zdecydowanie mniej...
  15. Czołem! Silnik wygląda dość fajnie - podobają mi się taśmy azbestowe. Co do sklejki z HGW to kupiłem ją i planowałem użyć jak robiłem Hanse Brandenburg D.I i szczerze mówiąc nie byłem zadowolony z efektu. Nawet moja dość nieudolna praca z olejami artystycznymi dała lepszy efekt niż same kalki. Może tobie uda się to lepiej... A wracając jeszcze do wnętrza to kompas - nie podoba mi się nie to jak go Niemiaszki zrobiły tylko jak go Czesi w modelu odwzorowali, jakbyś popatrzył na foty kompasów - nie był to jedynie taki glutek przyklejony do podłogi. Będziesz przedłużał golenie podwozia - one są chyba ze 2 mm za krótkie w tym modelu i jak patrzyłem no foty gotowych DV to dość mocno to widać.
  16. Ostatnia aktualizacja... Do zrobienia zostało parę pierdół i poprawek:
  17. Świetnie wygląda ten Oeffag! Kamuflaż wyszedł elegancko - możesz napisać pokrótce jak osiągnąłeś taki efekt? Detale kabiny i silnika też bardzo zacne. Dorobiłeś zbiornik oleju? Jedyne do czego mógłbym się "przyczepić" to cieniowanie dolnych pow. skrzydeł ale to kwestia interpretacji a nie moim zdaniem żaden błąd. Zazwyczaj jak patrzysz na skrzydło od dołu żebra i dźwigary oraz inne elementy konstrukcji prześwitują na ciemno... tak jak pisałem to moja subiektywna uwaga. Gratulacje świetnego modelu!
  18. Czy możesz zlinkować ten sklep?
  19. To taka wiadomość z ostatniej chwili, właśnie wyczytałem, że inpact/pyro zostało kupione przez firmę Round2 (to już kilka lat temu) i w styczniu mają wypuścić: Bleriot monoplane 1911 Avro biplane 1911 Martin Handasyde 1911 Deperdussin Skoro modele będą nowe może ich ceny również pójdą w dół i w końcu będzie można kupić!!!!!!!!!!
  20. Widzę, że marzenia mamy podobne... Zestawy Pyro i inne staruszki nadal cieszą się dużą popularnością i kupić je można ale ibeju często osiągają jak dla mnie za wysokie ceny. Jest również firma AJP Maquettes z Francji - robią modele z blaszek do pokrycia papierem japońskim, jak mam ochotę się podręczyć to sobie oglądam bo tutaj również cena jest wysoka od 300 zł za zestaw (i tak sobie jakiegoś kiedyś kupię ;)) Pozostaje również budowa od podstaw - ostatnio zabrałem się za Santos Dumont Demoiselle - co z tego wyjdzie zobaczymy...
  21. Czołem, naciągi jednakowo lubię jak i nienawidzę a sposób na nie taki: http://pwm.org.pl/pwm/index.php/atykuy/techniki-modelarskie/103-nacigi-i-ruby-rzymskie Jeśli chcesz samolot z ogromną ilością naciągów - pozwolę sobie zrobić małą autoreklamę: http://www.modelwork.pl/viewtopic.php?f=64&t=38920
  22. Złożyłem to moje latadło do kupy. Krawędź natarcia trochę mi się starła (zapomniałem nakleić taśmy) - do poprawki. Muszę również pomalować naciągi. Z geometrią w tym modelu nie było żadnych problemów. Jedynie podwozie trochę trzeba było wyprostować - zrobiłem to przy pomocy naciągów właśnie- takie minimalne przesunięcie było. Posklejałem Taurusowego Oberusela Ur. II - świetny model silnika polecam gorąco każdemu, kto jest w stanie go kupić (u Łukasza już niestety brak). Zdaję sobie sprawę, że z tego zestawu da radę wyciągnąć jakieś 100% więcej niestety moje możliwości są jakie są. Podziwiam Łukasza, że on te elementy tworzy od podstaw - mi posklejanie go jakoś sprawiało trudności - silnik jest tak zdetalowany a szczególiki są tak małe, że nie raz musiałem spędzać czas z nosem przy podłodze w poszukiwaniu niektórych elementów. Wrzucę jeszcze zdjęcia silnika przed założeniem obudowy a po przyklejeniu do kadłuba - może pogoda bardziej dopisze i będę mógł zrobić wtedy lepsze zdjęcia. Figurant jest z zestawu Eduarda z figurkami dla RFC - niemieckich Eduarda nie można już kupić. Spróbowałem więc go przerobić - dorobiłem czapkę ze szpachli, wyciąłem żelazny krzyż z blaszki i polikwidowałem kieszenie na piersiach (niepotrzebnie bo z kieszeniami mundury też były - o czym dowiedziałem się po fakcie). Figurka jest jeszcze w trakcie obróbki także proszę jeszcze nie pisać, że wygląda jak kaszalot. Twarz będzie jeszcze dłubana trochę i malowana i ręce również. Dopóki sobie jakiejś żywicznej figurki nie kupię ten Niemiec musi wystarczyć.
  23. Zrobienie prowadnic dla taśm amunicyjnych było ciężkie dla mnie, wyszło jak wyszło... Dodałem taśmy z nabojami od Taurosowych genialnych Spandau (bardzo żałowałem że jego są we wczesnej wersji i nie mogłem ich użyć). Karabiny to zestawy Karayi, które bardzo mi się podobają. Muszę je jeszcze tylko trochę poprzecierać i dokleić celowniki. Wąż już jak widać naklejony, na lewej burcie jakiś babol wyszedł - do poprawki.To odstające na wężu to wzmocnienia w miejscu gdzie cięgła lotek wchodzą w kadłub. Taśma na skrzydle pomocniczym (to żółte coś) została naklejona żeby mi się farba nie pościerała jak manewruję modelem. Nie wiem czy w tym egzemplarzu były liczniki naboi ale dokleiłem. Teraz muszę poskładać go do kupy dodać naciągi podwozia i zrobić Taurusowego Oberrusela II. Na sklejanie silnika cieszę się jak dziecko bo jest piękny!!!Do niwelowania jakichś szparek na pomalowanym modelu zacząłem używać wikolu i muszę przyznać, że sprawdza się świetnie - dziurka, czy szpara zaszpachlowana a nadmiar da się zmyć wodą Zdjęcia Spandau robiłem wieczorem z lampą :(
  24. Ten kompas wyrastający wprost z podłogi nie jest fajny... Będziesz robił przewody i inne takie duperele?
  25. Czołem, rzeczywiście rarytas, nie wiedziałem że coś takiego istniało. Model mi się podoba choć odbiór psują delikatnie te podmalówki na skrzydłach i w okolicach zastrzałów na ogonie. Gratulacje szkoda, że tak rzadko można oglądać coś oryginalnego - tylko F16, Spit, Hurricane, bf 109 itp. - wiadomo gusty są różne i absolutnie nie krytykuję robienia tych popularnych maszyn.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.