Skocz do zawartości

R_Mazzi

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    1 271
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    4

Zawartość dodana przez R_Mazzi

  1. R_Mazzi

    Su-85 M - Dragon 1/72

    gratki za szybką odpowiedź. Co do bieżnika to rzuć okiem na fote czarno-białą, kółka wydają się być całkowicie gładkie, na fotce z drugiej burty widać to jeszcze lepiej.
  2. R_Mazzi

    Su-85 M - Dragon 1/72

    prace powoli się posuwają na przód... postaram się w najbliższym czasie coś pstryknąć naszło mnie jedno pytanko, na jaki kolor malowany był przedział bojowy? jasny (biały?) czy w kolorze kamuflarzu? Patrząc na to czarno białe zdjęcie przychylam się do tej drugiej wersji (wewnętrzna strona klapy jest zbliżona do koloru burt ale równie dobrze może to być gra świateł) O ile dobrze pamiętam to w rudym też wnętrze było raczej ciemne niż jasne.... Ktoś wie coś więcej na ten temat?
  3. R_Mazzi

    Su-85 M - Dragon 1/72

    noooo bieżnik bandaże na kołach mają nacięty dość mocno protektor. 612 jak wynika ze zdjęcia miała je całkowicie gladkie
  4. Witam wszystkich! Postanowiłem się w końcu zebrać i coś skleić bo od maja posucha w temacie modelarstwa. Myślę, że konkurs na tyle mnie zmotywuje, że pojawi się w końcu kolejne maleństwo na półce. Największą nagrodą dla mnie będzie skończenie modelu przed wyznaczonym terminem Oczywiście mam cichutką nadzieję, że moje wypociny komuś przypadną do gustu. Liczę na doping i wszelkie uwagi aczkolwiek z góry zaznaczam, że jako początkujący mogę nie być w stanie ich zrealizować ... Tyle smutów na początek, przejdzmy do sedna sprawy. Po skończeniu trzeciego z rzędu tygrysa stwierdziłem, że co za dużo to nie zdrowo i pora na coś polskiego, wtedy też zmieniłem sygnaturke, hehe. Na pierwszy ogień miała pójść suczka. W między czasie na świecie pojawił się mój najdoskonalszy model redukcyjny jaki udało mi się spłodzić (w takiej dziwnej skali co to maleje z upływem czasu ;) i jakoś wolny czas mi się raptownie skurczył. Teraz sytuacja już się w miarę unormowała więc czas coś podłubać w plastiku... "Czołgutek" miał być z UM'a, w między czasie jednak pojawił się na rynku Dragon i jakoś bardziej mi się spodobał. Pudełeczko wygląda następująco: Instrukcja i zawartość pudełka: Ramki: Nigdy jeszcze nie kleiłem dragona, ciekawe jak pójdzie, będzie to mój szósty modelik. Dragonowskie teciaki z forum wyglądały całkiem całkiem, mam nadzieję, że suczka jakoś koszmarnie nie będzie od reszty odstawać. Model jak pisałem będzie w polskich barwach. 3 bateria 24 Pułku Artylerii Samobieżnej, działo z numerem bocznym 612, wiosna 1945, gdzieś w okolicach Nysy. Znalazłem dwie archiwalne fotki tego egzemplarza. Oto jedna z nich: druga przedstawia działo z prawej burty. Jakby ktoś miał więcej to oczywiście szeroko się uśmiechnę do niego Suczka na pewno dostanie alu lufke, może jakieś dodatki dojdą w trakcie pracy. Być może wykorzystam blaszki parta do Su-122, cosik powinno przypasować. Kiedyś zrobiłem już Su-85 z numerem 612 (z UMa) i wszystko było by cacy gdyby nie brak literki M ;) Aby podobna wtopa sie nie powtórzyła zaopatrzyłem się w literaturę: Militaria nr 240 - Su85/100/122 http://www.militaria.net.pl/pl/240.html To tyle przydługawego wstępu, zapraszam do śledzenia relacji Pierwsza rzecz jaką zrobię to spróbuję usunąć bieżnik z kółek. Na fotce widać ze bandaże są praktycznie gladkie.... cdn...
  5. a próbowałeś kupić czy z góry założyłeś, że nie sprzedadzą bez recepty Mnie się jeszcze nie trafiło, żeby nie chcieli sprzedać (ojciec leżał w takim ciulatym za przeproszeniem szpitalu, że musiał mieć wszystko swoje, strzykawki, igły wenflony nie mówiąc już o lekach... Tak więc jak pisał mójprzedmówca spróbuj w innej aptece.
  6. a ja obstawiam front wschodni i wóz z numerem 300 albo 312 z 505sPzAbt
  7. R_Mazzi

    Pantera D (1/35 Dragon)

    niom od czegoś trzeba było zacząć i na czymś się trzeba było nauczyć, no nie? koniec pewnie nie permanentny bo w szafce kurzą się jeszcze jakieś panzery (ech te okazje z allegro, nigdy sie nie umiem powstrzymać , ale narazie chcę zrównoważyć siły na półeczce i następne 5-6 będzie w jedynie slusznych naszych barwach tylko z fotkami z epoki jakoś ciężej... wszędzie się wala niemieckie żelastwo.... aczkolwiek ostatnimi czasy, głównie za sprawą kolegi właśnie relacji z budowy i galerii (miodzio, głęboki szacuneczek), nachodzi mnie ochota na jakieś pływadło zdrówko
  8. R_Mazzi

    Pantera D (1/35 Dragon)

    ale może chociaż jakieś delikatne obicia ołówkiem kiedyś trzeba przecież zacząć chociaż z drugiej strony Cie rozumiem bo jak już coś odstawię na półeczkę to nie chce mi się sięgać.
  9. miałem miałem, po prostu sciąłem zęby w tej części koła która styka się z gąsiennicą, innego sposobu na ładnie ułożoną gąskę chyba nie ma
  10. e tam nie ma co się mazać tylko pędzel w dloń i działać a tak serio to po pierwszych warstwach farby myślałem, że będzie porażka, bo kamo strasznie pstrokate było. Malowałem humbrolami, najpierw "żółty" dwie warstwy, bo jakoś słabo krył, na to jeszcze raz ten sam kolor suchym pędzlem uderzając pionowo z góry. Później kamo, bardziej suchym niż mokrym pędzlem i malutko farby. Suchy pędzel "żółtym", kalki, i znów mocno suchy żółtym. Póżniej zrobiłem eksperyment z washem, mocno rozcieńczoną pactre ciemno granatową (bo nie mam czarnej) zmieszaną z brazową poleciałem po zakamarkach modelu i po liniach podziałowych i zrobiłem trochę zacieków. Następny etap - obicia - ołówek. Następnie rdza - rozpuszona w spirycie starta ruda pastela. Mieszanka szarych i brazowych pasteli ze spirytem jako kolejna warstwa brudu i zacieki, na sam koniec ta sama mieszanka ale sucha do przykurzenia całości nooo ale się rozpisałem
  11. hejka, cieszę się, że się podoba ;) ano prawda, ale miałem problem z gipsem z podstawki, jak był jeszcze mokry to sie przykleił do gąsiennic i zamiast odciśniętych śladów zrobiła sie kaszanka, a póżniej się zagapiłem na bitwę o midway w tv i podstawka zaschłą na amen pewnie masz rację, poszedłem na łatwiznę, a właściwie to zapomniałem jedyne wytłumaczenie może być takie, że chłopcy polecieli z kamuflarzem bez zdejmowania osprzętu co do kosztów to .... :/ najdroższy był zimmerit, 34 zeta, liny 10, reszta tzn sam model, blachy, lufa i kalki to "okazje" z allegro, generalnie kolo 100 zeta za wszystko... brrr drogo dobrze, że Żoncia jest na etapie, że wszystkie czołgutki kosztuja jak w tesco po 31 zeta za sztukę ;) ale z drugiej strony jak robie dwa trzy na rok to da się przeżyć takie wydatki
  12. Witam kolejny mój kotek, tym razem poźna wersja, maszyna z drugiej kompanii 102 sPzAbt z okresu działań w Normandii. Dostał full wypas dodatków: blachy, liny, zimmerit, lufa i kalki. Wyszedł jak wyszedł to już zostawiam waszej ocenie... Ja z efektu jestem zadowolony, po pierwszych ciapach farby myślałem, że bedzie dużo dużo gorzej Zapraszam do komentowania, wszelkie uwagi bardzo mile widziane: Modelik jak na revella przystało składał się fajne (i jak na mnie dość szybko ************************************* Dodane dnia 19.07.2008 ************************************* Nowa wersja podstawki
  13. Powyginane błotniki są z dedykowanych blaszek parta, to znacznie uatrakcyjnia zabawe a przy okazji urealnia model
  14. Prosisz, masz numer 1: http://www.modelarstwo.org.pl/forum/viewtopic.php?t=16292&highlight=&sid=6e4265e7c62055b9384cdd823c314c3b numer 2: http://www.modelarstwo.org.pl/forum/viewtopic.php?t=17843&highlight=&sid=6e4265e7c62055b9384cdd823c314c3b jak widać w międzyczasie mi się filozofia modelarstwa zmieniłą znaczy się doszły blaszki jednak bo są coby tu nie mówić efektowne co do przyszłego nr 10 to ... nie wiem.... o ile widzę różnicę między pierwszym, drugim i trzecim, to czwarty chyba niczym szczególnym się nie wyróżnia aczkolwiek według mnie jest OK. Piąty który aktualnie sobie dłubę wieczorami raczej będzie in minus :( Na razie jakoś mi się niezbyt podoba, pędzlowane trójkolorowe kamo... trochę przedobrzyłem z suchym pędzlem ale jeszcze nie koniec walki jak będzie gotowy to sie pochwalę. Na razie prace utknęły w oczekiwaniu na przesyłkę z kalkami. co do 1:35 to raczej nie, trzy powody: nie umiałbym dostatecznie ładnie pomalować pędzlem, zajmują więcej miejsca, no i mimo wszystko droższe. Ale może kiedyś, jakiegoś w jednobarwnym kamo... któż to wie
  15. cześć. też kleiłem tego tygryska i też był to mój trzeci model w życiu jak masz ochote to możesz zerknąć: viewtopic.php?t=2722 co do uwag to pierwsze co mi sie rzuca w oczy: 1. kolor, jakiś dziwny, ale to może aparat przekłamuje, wygląda jak panzergrau a to przecież pojazd z afryki 2. zapasowe ogniwa na wieży do usunięcia, w afryce ich nie wożono w ten sposób 3. brak filtrów a raczej być powinny jeśli chodzi o wykonanie modelu to się nie będę wymądrzał bo też jestem początkujący, aczkolwiek wydaje mi się, że był robiony w pośpiechu
  16. to ja bym wszedł w zoo albo w kociaki bo rozgrzebałem kolejnego z gatunku tygrysków... poźny kotek z normandii albo 211 albo 221 ze 102 sPAbt. Ponownie pytam czy może ktoś ma jakieś fotki tych maszyn, ja na razie znalazlem tylko 211 podczas przebazowania z taką duża beczka na tylnej płycie. Byłbym wdzięczny za pomoc
  17. Hehe na następny trzeba bedzie poczekać... jakieś pół roku, mniej więcej taką mam średnią, dwa lata cztery modele starość nie radość i owocuje chronicznym brakiem czasu Teraz na warsztacie wyląduje kolejny kotek tym razem późna jedynka, wszystko wskazuje na to, będzie to czołg nr 221 dowódcy drugiej kompanii 102 PzAbt z Normandii. Niestety nie znalazłem jeszcze fotki tej konktretnej maszyny. Może ktoś na w domowym archiwum? Co do gąsiennic KT to same w sobie złe nie są, ale jak dla mnie mogłoby być więcej ogniwek bo trzeba się bardzo mocno nagimnastykować, żeby nie została dziura. Z gąsiennic tych czterech modeli które skleiłem te były najbardziej kłopotliwe... WESOŁYCH ŚWIĄT
  18. Witam To mój pierwszy post na tym forum więc chciałbym się przywitać a jednocześnie pokazać moje dwa ostatnie czołgutki. To kolejno trzeci i czwarty czołg jaki wykonałem, daleko mocno im do doskonałości ale mam nadzieję że nie urażą mocno waszego poczucia estetyki PzKpfw VI TIGER Ausf. H1 1 kompania 501 sPzAbt, Béja, Tunezja luty 1943 siatki niestety nie udało mi się przekonywująco zawisić na bocznej burcie więc leży przymocowana na tylnej płycie PzKpfw VI TIGER II Ausf. B (wieża - typ Henschel) 2 kompania 503 sPzAbt, operacja Panzerfaust, Budapeszt, październik 1944 Zdjęcia orginalnych wozów pochodzą z monografii wydanych prze wydawnictwo Militaria jak również można je znaleść na stronach www wszelkie komentarze mile widziane ************************************* Dodane dnia 19.07.2008 ************************************* Nowa wersja podstawki i bardziej z żabiej perspektywy: I wracamy na ulice Budapesztu (siakoś tak po drodze się zlekka poobijaliśmy
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.