MeliusManu
Użytkownicy-
Liczba zawartości
123 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez MeliusManu
-
Naszym zdaniem odcień żółtego koloru tej kalki aż taki mocno rażący nie jest. Tym bardziej, że dokładne określenie taj barwy w przypadku Japońskich malowań jest niemożliwe. Uważam jednak, że projekt kalek autora wątku, który dostaliśmy gotowy do druku, wymaga małych modyfikacji by pasował do modelu i był zbliżony do oryginału. Sądzę że projekt był robiony na podstawie kalek z modelu, ale z niemałego już doświadczenia wiemy, że niestety bardzo często kalkomanie dołączane do modeli mają spore błędy. Szczególnie wielkość fontów w stosunku do pasków i górny pasek tego oznaczenia (powinien np. zakryć przednią krawędź statecznika pionowego). Ponadto niestety kalka położona jest mocno krzywo w stosunku do tego co być powinno. Np. dolna krawędź pasków powinna być równoległa w stosunku do statecznika poziomego i osi samolotu. Pokusiłem się też o edycję perspektywy zdjęć oryginału by było widać te różnice. Reasumując, to nie jest krytyka tylko sugestie dla autora, by na tym etapie zrobić kilka poprawek. Ze swej strony chętnie zrobimy te poprawki projektu i doślemy gratis raz jeszcze kalki na statecznik bardziej poprawne. Wracając też jeszcze do żółtego koloru, to nie ma problemu byśmy zamiast kalek dosłali maski do pomalowania tych elementów. Zostawiamy to jednak w gestii autora czy zechce te poprawki robić.
-
Lutownica do el. fototrawionyh
MeliusManu odpowiedział Zlevikk → na temat → Jak to zrobić i jak pokazać
Opisane wcześniej szybkie zużywanie się grotów to kwestia właściwej dbałości i czyszczenia. W tym celu wilgotna, specjalistyczna gąbka ( i tylko tak ) i nigdy na zimno. Dodam jeszcze - Zamiast cyny Abera (choć to akurat tylko produkt dodatkowy w ich ofercie): Pasta lutownicza z cyną typu KOKI Sn62Pb36Ag2 (tylko taka bo past KOKI jest kilka) + do tego topnik RF800. Ewentualnie jeszcze dodatkowo pasta bez cyny - RFA+ (ale to akurat do bardzo dużych blach i lutów np. w modelarstwie okrętowym) Jest takie powiedzenie - dobry werkzeug to podstawa Byle czym też można uzyskać niezłe efekty, tylko że kiepskie narzędzia trzeba nadrabiać dużym doświadczeniem w lutowaniu i męczarnią w jego zdobywaniu na starcie. -
Lutownica do el. fototrawionyh
MeliusManu odpowiedział Zlevikk → na temat → Jak to zrobić i jak pokazać
No to moim zdaniem akurat wybór raczej wyjątkowo nie trafiony. Proponuję poszukać najlepiej (znakomity stosunek ceny do jakości) dokładnie takiej: https://sklep.avt.pl/stacja-lutownicza-rt-24-80w.html Różnica w stosunku do każdej taniej, to między innymi możliwość precyzyjnej regulacji i utrzymywania temperatury końcówki grota. Nie bez znaczenia jest też cała gama dostępnych grotów w zależności od potrzeb. Różne są blaszki, różne cyny i topniki, różne powierzchnie do lutowania itd, itp. więc te parametry są bardzo istotne. Do tego proponuję jeszcze poszukać odpowiednich past i topników zapewniających odpowiednią czystość lutowanej powierzchni. -
Chętnie pomożemy z tą kalką w gratisie jeśli będzie taka potrzeba (powiedzmy za zwrot kosztów wysyłki). Proszę o ewentualnego maila na biuro@meliusmanu.pl w przypadku zainteresowania.
-
Sama grubość to nie wszystko w przypadku blaszek i napisałem wcześniej, że temat jest zbyt obszerny by wszystko opisać w krótkim poście. Jest jeszcze sporo innych ograniczeń dotyczących odwzorowania szczegółów, cienkich linii itp. Moim zdaniem w przypadku figurek w małych (dużych) skalach kalki sprawdzają się znacznie lepiej. Poniżej przykład naszych kalek. Wprawdzie do figurek 1/72, ale daje pogląd w temacie. Wprawdzie na potrzeby skali kalki są trochę uproszczone, ale spełniają swoje zadanie znakomicie. Wytrawienie podobnych blaszek (nie wspominając nawet o malowaniu) - niemożliwe z wielu powodów. To samo dotyczy skali 1/35.
-
Założyłem, że każdy komentujący czyta cały wątek więc nie trzeba pisać jasno i precyzyjnie co się ma myśli. Poprawiłem jednak i ten element by było jasne o jakie, i które kalkomanie chodziło w tym punkcie. No proszę, człowiek poczyta, to i się czegoś nowego dowie...
-
Czeski błąd w trakcie pisania. Poprawiłem się już. Nie zmienia to faktu (rozwijając temat oczywiście bo go mocno uprościłem wcześniej) że u wszelakich producentów prawie zawsze 0,15 a często i więcej więc i grubość znacznie wzrasta w stosunku do skali.
-
Sporo tu napisano, ale postanowiłem wtrącić swoje "trzy grosze" jako że tematy figurkowe są mi wyjątkowo bliskie i może będę mógł autorowi wątku rozjaśnić kilka spraw na początku figurkowej zabawy. Po kolei jednak: Oczy - podstawowym błędem wielu jest mocne przerysowanie białych gałek i wychodzi potem jak wychodzi. Po pierwsze jak już to nie używać czystego białego koloru i więcej ciemnego niż jasnego. Tzn. ciemny obrys oka, ciemna źrenica, białego prawie wcale. Prosta zależność: Patrzenie na figurkę w tej skali z odległości metra to jak patrzeć człowiekowi w oczy z 35 metrów. Konia z rzędem każdemu kto dostrzega bielmo oka z tej odległości. Kalkomanie oczu - w tej skali to całkowicie zbędny i niepotrzebny wydatek. Figurka - wybór na początek figurki "po taniości" to spory błąd. Nie można się nauczyć niczego na gniotach bo z "zestawu zostały" a już na pewno Italeri. Malowanie wiele może poprawić, ale do tego już trzeba mieć trochę doświadczenia. Dobra więc rzeźba jest niezbędna by się czegoś nauczyć. Blaszki - na oznaczenia, pagony, medale itd. to zdecydowanie nie do tej skali. Blaszki to nie mniej niż 0,1 mm czyli w realu np. pagon lub medal musiałby mieć minimum 3,5 mm. Zaraz kilku napisze że pewne uproszczenia i przeskalowania są dopuszczalne i wskazane. Zgadzam się ale nie do tego stopnia. Tu się sprawdzą ewentualnie dobrej jakości kalkomanie. Farby - nie jest prawdą że olejne nie do tej skali. Wręcz przeciwnie. Jest jednak proste wytłumaczenie dla czego wielu ma z olejami problemy. Tu nie ma alternatywy i do figurek, małych w szczególności, farby muszą być odpowiedniej jakości. Wydatek więc na poziomie co najmniej kilkudziesięciu złotych za tubkę i kilka na początek podstawowych kolorów (około 10). Do tego kilkanaście markowych pędzli za ok. 70 - 100 zł za sztukę ! Tak by można jeszcze długo, ale na początek proponuję się zapoznać z tymi publikacjami: http://www.amazon.com/Painting-Miniatures-Danilo-Cartacci/dp/B001BVBMW2 http://www.amazon.com/Bill-Horans-Military-Modelling-Masterclass/dp/1872004091/ref=pd_sim_sbs_14_13?ie=UTF8&refRID=06PSAT536YM4CZ0H1YGZ http://www.amazon.com/Building-Painting-Figures-Modeling-Handbook/dp/0890240698/ref=pd_sim_14_2?ie=UTF8&refRID=1VT1J7Z8JV3GYRQNCT6T&dpID=51W9BxNhH5L&dpSrc=sims&preST=_AC_UL320_SR236%2C320_ Reasumując Moim (i nie tylko ) zdaniem nie da się nauczyć ładnie i efektownie malować figurek byle czym i na byle czym. Do malowania gniotów trzeba mieć już spore doświadczenie i praktykę by to jakoś wyglądało a i to często jest bardzo trudne i bez waloryzacji ani rusz. Jako że zdjęcie warte 1000 słów na koniec moja propozycja od której warto zacząć wypracowując sobie technikę malowania buźki. Ładna buźka to co najmniej 80% wrażenia w odbiorze figurki przez oglądających. Ten przykład dotyczy skali 54mm więc bardzo zbliżonej.
-
Cenniki to żadna tajemnica a i rzeczony model jest w naszej galerii też http://meliusmanu.pl/cenniki.html
-
Dzięki za uznanie. To była przyjemność także i dla nas i zapraszam do kontaktu przy następnym projekcie. Miniatura wyszła świetnie. Warsztat pierwsza klasa. Ślady i brudzenie ekstra. Osobiście najbardziej cieszy nas fakt, jednak wyboru białego kołpaka mimo wielu kontrowersji w warsztacie. Czepiać się szczegółów na zasadzie czepialstwa można zawsze, ale byłoby świetnie gdyby większość modeli na forum była choć zbliżona poziomem wykonania, zaangażowania i staranności do tej miniatury. Czy z oszkleniem coś się stało niedobrego czy to tylko na zdjęciach tak wygląda jak po oparach z CA ??
-
Zaglądam w ten temat od jakiegoś czasu choćby z racji kalek które robimy i ciągle nie mogę zrozumieć jednaj rzeczy. Skoro taki jest problem z odlewaniem, wykończeniem, piłowaniem, dbałością o szczegóły itd. to czemu nie iść w kierunku całkiem niezłych jako baza do projektu modeli Herpy : http://www.herpa.de/collect/%28S%284gfyj255oblzks55vjh2xja0%29%29/detail.aspx?ProductID=700405&lang=en-GB&express=1&thumb=1 W linku przykład, choć pewno dałoby się to znaleźć znacznie taniej na ogólnie znanych serwisach aukcyjnych. W sumie cena nie jest jakoś specjalnie wygórowana, skala bardzo podobna a i figurasy np. Preisera łatwiej będzie dopasować. Trochę jeszcze nt. żywicy. Jeśli odlew nie jest odpowiednio twardy, tylko jak napisano "gumowaty" to żywica jest do śmieci i trzeba kupić nową. Realnie raz otwarty pojemnik to max. ok. 6 miesięcy na jej zużycie bez względu na producenta i co jest napisane na opakowaniu.
-
Jakie stosujecię pompki próżniowe do odgazowania silikonu
MeliusManu odpowiedział Doody → na temat → Jak to zrobić i jak pokazać
Napisałem o tym przy okazji innego wątku: http://www.modelwork.pl/viewtopic.php?f=88&t=49520&start=15 Moim zdaniem to optymalne rozwiązanie z gatunku - tanich -
Ja pozwolę sobie wyprzedzić trochę pewne tematy by nie było za późno znowu Masz waść jakieś "stencile" do tego mustanga ? Będą użyte ?? Tak na logikę, to na srebrnych powierzchniach by się przydały. Pod OD mogą być zamalowane więc ich "teoretycznie" nie widać choć.... No a jak nie masz to możemy zrobić szybciorem bez kłopotu.
-
Nie ma za co dziękować. Zrobiłem to z przyjemnością. Czy Ci się udało ? Nie bądź taki skromy. Moim zdaniem świetnie i jestem przekonany, że mało komu by się chciało bawić w takie "aptekarstwo". Ponadto edycja perspektywy oryginalnych zdjęć też jest obarczona błędami bo być musi. Tego się idealnie zrobić nie da (przynajmniej ja nie umiem). No może tylko troszkę można by mieć uwag do lewej strony pionowego statecznika , ale to już aptekarstwo do n-tej potęgi Sam zresztą sobie oceń jak Ci to wyszło.
-
Jako najprostszą, domową alternatywę do sposobów profesjonalnych, do wstępnego odpowietrzenia silikonu proponuję zakup chlebaka próżniowego. Taki lub podobny: http://olx.pl/oferta/chlebak-prozniowy-pojemnik-prozniowy-na-pieczywo-owoce-warzywa-CID628-IDakpnZ.html Sprawdza się nieźle do tego celu i kosztuje niewiele (nowy w sklepie ok. 80 zł). Wybranie zaś z ofert silikonów takiego, który ma długi czas życia i odpowietrzenie go po zmieszaniu przez np. 1h w tym pojemniku w zupełności wystarczy, by się pozbyć większości powietrza ze środka. Osobiście też uważam, że spokojnie można go wykorzystywać zgodnie z przeznaczeniem w kuchni, a do celów modelarskich sporadycznie jak będzie taka potrzeba. Wystarczy zachowanie elementarnych zasad czystości i np. wyłożenie dna na czas odpowietrzania folią spożywczą na wszelki "słuczaj" a potem "przewietrzenie" otwartego przez jakiś czas.
-
W tej sprawie nie ma "złotego środka", czyli odpowiedniej chemii, która usunie tylko kalkomanie i z gwarancją że nie ruszy nic ponad to. Do tego dochodzi twardość farby użytej w technice sitodruku, którą prawie wszystkie, "seryjne" kalkomanie są drukowane. Z tym jednak jest też różnie, bo to zależy od producenta farby a tym samym od producenta kalkomanii. Generalnie jednak, wszystkie farby "sitodrukowe" dedykowane do kalkomanii są znacznie odporniejsze na jakąkolwiek chemię, niż dedykowane do np druku na koszulkach. Warstwa klejowa każdej kalkomanii wodnej, to rodzaj żelatyny technicznej, która wysycha na kamień po kontakcie z wodą i praktycznie jest do ruszenia już tylko mechanicznie. To jest między innymi powód dlaczego bardzo stare kalkomanie się rozpadają po latach kontaktu z wilgocią w powietrzu. Nie znaczy to jednak że jakaś chemia nie da rady. Być może da w tym konkretnym przypadku, ale jak wspomniałem.. "złotego środka" nie ma.
-
Podesłać nowe ? A tak na poważniej to warto było. Dużo lepiej to wyszło niż w wersji pierwotnej. Oczekujemy wszyscy, z niecierpliwością, na dalszy progress.
-
Jasne. Nie ma najmniejszego problemu. Proszę o maila.
-
Pomóc graficznie z odwzorowaniem linii kamuflażu i rozmieszczeniem podstawowych elementów czy nie ma potrzeby ??
-
No to teraz uzgadniamy malowanie ?
-
Brawo. Masz chłopie jaja. Szacunek. Z maskami tak jak obiecane.
-
Nazwisko raczej rzadkie i trudne do wymówienia za wielką wodą
-
Proszę nawet nie myśleć o odpuszczeniu tematu Mustanga. Pańska praca warta jest skończenia bo zapowiada się wyjątkowy, arcy ciekawy model. Ponadto z polskim wątkiem o którym mało kto wie. Poprawki nie powinny sprawić Panu kłopotu widząc dotychczasowy warsztat. Ze swej strony chętnie podeślę Panu nowe maski (zupełnie gratis) by ułatwić sprawę. I czekamy na galerię jak na finały ligi mistrzów.. nie żebym interesował się piłką nożną, ale takie stwierdzenie dodaje dramatyzmu w poście Tak prywatnie to może Pan wstawić fotkę zbliżenia łączenia kadłuba z ogonem. Bardzo nurtuje mnie jak to się Panu tak udało idealnie połączyć. Czym szpachlowane ?
-
Od siebie dodam tylko, że ktoś już zrobił model w którym uwzględnił swoją wizję tego co napisał Gonzo.
