Zawsze się jakiś Popapraniec znajdzie, a tu nawet dwóch...
Przez warsztat na „Armoramie” i później FB udało mi się odnaleźć gościa, który służył w jednostce „BI” i „BB”. Wiedział co to za złom wozili więc zacząłem go prywatnie nękać, skąd wie, bo zdjęcia niewyraźne. Ble, ble, ple, ple okazało się że zna załogę i dał mi namiar na jednego załoganta. Załogant zeznał, że w dwa czołgi wjechali do jakiejś bliżej mu nieznanej składnicy złomu i zwyczajnie wzięli sobie po jednym pojemniku od HEMTT. Na „BI” trafił krótszy, na „BB” trafił dłuższy. Wozili w tym różne różności, od skarpetek po wódę, znaczy wodę oczywiście. Dopiero jak to zeznał popatrzyłem jeszcze raz na fotki tych czołgów i faktycznie na jednym jest taki, a na drugim owaki. W każdym bądź razie zamówiłem sobie blaszki od HEMTT do modelu Italarei i kontemplując swój geniusz czekałem na listonosza. Otrzymany pojemniczek poskładałem i okazało się, że jestem idiotą nie geniuszem, bowiem blachy robione są pod model Italarei i niekoniecznie muszą pasować pod model Abramsa z RMF. Generalnie był za duży i nadawał się na wysypisko, bo właściwie nie wchodził do abramsowego kosza. Po kolejnych poszukiwaniach okazało się, że takowy (albo nie takowy, ale taki sam) kosz występuje w blachach do Dragonowskiego SEP-a. I po sprawie.
Uff… Się rozpisałem obrzydliwie….