Dzięki wszystkim za opinie... Co do jasno/ciemno to faktycznie trudno tu cokolwiek rozstrzygać, bo rolę gra wiele czynników (zapewne oświetlenie jest kluczowe). O ile zrealizuje ten wariant to zostaje jak jest. Dla mnie ważne było w tym teście, ustalenie przede wszystkim tego, czym to malować, ale okazuje się, że nie taki diabeł straszny i da się go opędzić tradycyjnymi środkami.
Mikele... Co do żółtych dodatków... Ja jestem zwolennikiem robienia modeli na podstawie konkretnego egzemplarza, który istnieje w rzeczywistości. Stąd też jeżeli to będzie "to", żółte dodatki, choćby wsiowe muszą być... Wiem, że to malowanie jest bardzo śmiałe, wręcz przerysowane, ale (według mnie oczywiście) dokładnie taki jest ten samochód. I, przynajmniej mnie składa się to w jedną całość. Jak to wyjdzie zobaczymy, zawsze można przemalować. Być może w międzyczasie zobaczę też coś co bardziej mi się spodoba. Karoseria będzie malowana tradycyjnie na końcu, więc jest jeszcze dużo czasu... Wrócimy do tematu za rok, jak skończę komorę silnika ;)
Pozdrawiam