Skocz do zawartości

Dorotka

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    5 019
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    6

Zawartość dodana przez Dorotka

  1. Niestety jestem już stary i muszę kupować coraz silniejsze szkła powiększające. W pewnym momencie postanowiłem zmienić metodę i nie wydawać na silniejsze szkła, tylko na większe modele. Tak wylądował u mnie model Pochera. Generalnie plan jest prosty i obejmuje: 1. Zmianę kolorystyki samochodu. 2. Dorobienie czego się da. 3. Złożenie do kupy. Od razu zastrzegam, że "projekt" zapowiada się jako długi, nudny i nie wiem kiedy (i po ilu stronach) się skończy (o ile w ogóle). Będą także długie przerwy spowodowane koniecznością sprawdzania różnych rzeczy w dokumentacji, doróbek i innych. Z pewnością w tak zwanym międzyczasie będę dłubał coś w 1/24 (kończę Porsche). Niemniej liczę na komentarze, uwagi i rady najmniej znudzonej części publiczności. Jako, że model jest znany i obcykany na wszystkie możliwe strony w sieci, wrzucam mocno uproszczoną wersję in-boxa poniżej. Dużo ciekawsza wydaje się kwestia lakierów położonych na model. Generalnie jakość jest mocno nierówna na poszczególnych elementach. Myślę że jest to polerowane ręcznie i zależy jak się trafi... Odporne na każdy rodzaj rozpuszczalnika stosowany przez nas powszechnie, rusza go jedynie debonder. Z bliska tak to wygląda: Po zdarciu tego co wyżej, kolorystyka ma iść w stronę jak na fotce poniżej, czyli "czerwień". Nie jest to jednak przesądzone, jedyne co pewne to, że kolory będą dwa, plus carbonowe dodatki. Nie nastawiałem się, że będzie łatwo, ale nie sądziłem też, że będą jakieś kosmiczne problemy. Życie oczywiście przyniosło rozczarowanie. Podszedłem do sprawy optymistycznie i pierwsze próby poszły w kierunku posiadanych rozpuszczalników i dot-a. Oczywiście nic z tego, rozpuszczalniki zmatowiły jedynie lakier, dot zrobił im małe kuku, które widać na zdjęciu poniżej (metal) i kolejnym (plastik). Ale przynajmniej doszedłem do tego jak są malowane "części błyszczące". Są trzy warstwy: jakiś gumowaty podkład, baza i lakier błyszczący (też jakiś gumowaty). I ile lakier błyszczący można zdjąć papierem ściernym, bazę rozpuścić dot-em, o tyle gumowaty podkład jest zagadką. Z tą nie-wiedzą przystąpiłem do poszukiwania jakiś szuwaksów, które pozwoliłyby to zdjąć... Trafiłem na preparat o nazwie Romosol, który zaczął sobie z tą farbą dawać radę i przy okazji nie zasmradzał całego mieszkania (w praktyce bezwonny). Pierwsze próby wypadły bardzo korzystnie. Po jakiś 10 minutach roboty na masce nie ma śladu lakieru. Cztery godziny później udało mi się pozbyć reszty... Na cały model posła pucha 0,8 kg. Pewnie poszłoby mniej gdybym wcześniej doczytał, że można "to to" podlewać gorącą wodą, co znacznie przyspiesza proces... Ale i tak jestem zadowolony, zostało tylko doczyszczanie. Kolejny etap to polerowanie wszystkiego... Zacząłem też zbierać na sucho silnik, żeby uatrakcyjnić sobie "zdzieranie" lakieru. Poniżej po jednej fotce z poszczególnych kroków zgodnie z instrukcją. Tu mam całkiem dobre wrażania jeżeli chodzi o odlewy... Cdn...
  2. Hm... Ale ja trochę nie o tym... O pasowaniu to ja nic nie mówię, wiem przecież, że wszystko trzyma się na słowo honoru. Chodzi o to, że przy drzwiach, na krawędzi budy, jakiś blacharz za mocno walnął młotkiem, co niestety widać... Chyba, że to cień na zdjęciu...
  3. Fajny... Ale masz coś nie równo na linii przy łączeniu budy i drzwi...
  4. To raczej jeszcze trochę poczekasz, bo nie ma go nawet w dalekim horyzoncie czasowym Powiedziałbym, że w związku z innym projektem, znacznie się nawet ten daleki horyzont oddala... Jak chcesz to mogę Ci - po promocyjnej cenie - jednego odstąpić. Dwa mi zalegają w magazynku, a Ferrari ostatnio jakoś mi się mniej podoba. Pewnie dlatego, że mam dwa rozbebeszone i nie mogę ich skończyć...
  5. Słuszna decyzja, wydawały mi strasznie zabawkowe
  6. Może nie do Kreta, ale ja bym je zmył. No ale to twój model....
  7. Andrzejku nie szalej...
  8. Ups... Sorry siedzę nad czymś innym i tak tylko pstryknąłem fotkę.
  9. Przyszły fotele, więc można kończyć środek i całość. Całkiem wdzięczny ten zestaw, więc daję podgląd (oczywiście same żywice jak to w HD wymagają sporo pracy...):
  10. Czepiacie się człowieka... Wam nawet jakby in-boxa z Lambo w 1:8 zrobić to byście marudzili... A sorry... Byśmy marudzili
  11. Brak anteny na dachu jest zamierzony. Byly rozne wersje i ewolucje tego auta, ktore ja posiadaly lub tez nie. Ja wybralem wersje bez anteny. A ten tajemniczy element, ktorego brakuje z przodu, odpadl podczas czyszczenia. Dorobilem go w tym jak i w kilku pozostalych R32, ktore stoja na wystawce. Wiec nie takie straszne te potwory z Tamiyi. Mówiłem, że lipa.. Mętne tłumaczenia związane z brakiem anteny i odpadające części... A tak na poważnie, to dla mnie on jest za czysty... Rozumiem, że stoi wypucowany przed startem, ale opony mógłbyś trochę bardziej zmatowić.... No ale to już jak kto lubi. W każdym bądź razie gratulacje, bo jest na czym oko zawiesić
  12. E tam... Byłem bardzo delikatny i nic nie wspomniałem o pewnej części, która powinna być z przodu... Te potwory z Tamki namalowały ją na swoi pudełku, ale w modelu to już nie zrobili... To się nazywa dopiero podłość!
  13. Że co? Że niby skończony? A gdzie antena na dachu? Bez tego się nie liczy. To absolutnie dyskredytuje ten model
  14. Mówimy tu o podstawowej sprawie jaką jest kładzenie podkładu. Przestań Kolego do tego dorabiać filozofię. Po wpisaniu w wyszukiwarkę hasła "podkład na modele" znajdziesz dziesiątki stron opisujących to zagadnienie i dziesiątki filmów pokazujących jak to się robi. Nikt tu nie mówi, że nie można pytać, a każdy kto klei samochody jest w tym dziale witany z radością. Niemniej pytający mógłby wykonać choćby minimalny wysiłek. Bo inaczej to wychodzi na to, że chcesz zrobić rosół, a pytasz o to, jak zagotować wodę...
  15. No właśnie ... Trzeba chyba wprowadzić zasadę, zanim zadasz pytanie przeczytaj chociaż trzy wątki
  16. Cóż ja mam tak samo, kiedy po raz nie wiadomo, który widzę pytanie z cyklu: Jaki podkład polecacie? Zaczynam się wtedy zastanawiać, czy zdolność czytania całkowicie zanikła, czy to lenistwo osób zadających tego typu pytania... Amen 3
  17. O rany... Czy my tu chorujemy na wtórny analfabetyzm Na tym Forum są dziesiątki opisów lania przeróżnych podkładów i nagle taka to wielka filozofia
  18. A to ja wiem, że agresja zero... Nawet mi przez myśl nie przeszło... No coś Ty... P.S. Nomen omen... Jak teraz napisałeś, że miałeś takie pierwsze skojarzenie, to przyszło mi do głowy, że faktycznie można by coś takiego, kiedyś w jakimś zużytym mocno zrobić...
  19. Precyzyjniej powiadasz... No nie wiem, jak mam precyzyjniej napisać "Szyby brudne, lub z folią"... Że nie umyte i że folia nie odklejona? I że tak nie zostanie w "ostatecznej postaci"? Jak będzie więcej głosów "protestujących" w sprawie "nieprecyzyjnych opisów" to obiecuję sprawę przemyśleć
  20. Na przyszłość, żeby czegoś takiego uniknąć, czytaj opis, a nie tylko oglądaj obrazki
  21. No bo tylna szyba, tak jak i boczne jest z niezdjętą folią To taka folia niezdjęta z folii
  22. Mały postęp... Na tę chwilę wszystko na sucho... Szyby brudne, lub z folią, tylne światła bez odbłyśników i inne różne... Ale powoli zbliżam się do końca.
  23. Tak, to Gaia.
  24. Idę z tylnymi światłami w ciemność.... Jeszcze je trochę przy smok'uje, żeby upodobnić do kolory szyb, odbłyśniki i można skończyć się z tym użerać... Tzn. mam takie wrażenie
  25. Nie martw się... Ja też w pierwszej chwili nie byłem pewny. Dopiero jak się przypatrzyłem, to wyszło mi, że musi o to chodzić
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.