-
Liczba zawartości
170 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
2
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez keravnos
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 6 z 7
-
Dzięki Zbawco Wybór w takim razie padnie na wersję Ostketten. Relingi zostaną, dalej waham się co zrobić z ekranami, bo jakoś szczególnie mi nie leżą - dla mnie pojazd wygląda ładniej bez nich. I w związku z tym pytanie ostatnie, czy lepiej będzie zostawić cała konstrukcję, która je podtrzymywała (tak jak na ostatnim zdjęciu od Ciebie), czy wykonać pojazd całkowicie bez tej konstrukcji?
-
Nie chcę montować Schurtzen żeby nie zasłaniać zawieszenia. Ze znalezieniem odpowiedniego zdjęcia jest problem, bo właściwie wszystkie STUGi posiadające winterketten mają jarzma starego typu, a ja się chcę zamontować Saukopfblende. Problem jest taki, że pojazdy wychodziły w każdej możliwej konfiguracji i różniły się drobiazgami. I cholera ten projekt miał się trzymać realiów a znów zaczyna się jakieś SF... Poniżej jeszcze dwa zdjęcia, które wyszperałem i które z grubsza można podpiąć pod ten projekt:
-
Po małej przerwie wracam do dłubania przy STUGu. I w związku z tym mam kilka pytań do bardziej ogarniętych w temacie:) Raz, z racji wymiany standardowych gąsienic na zimowe nie będzie bocznych ekranów. Czy trzeba będzie robić całą konstrukcję, która je podtrzymywała, czy w ogóle tego nie ruszać? Dwa, rozumiem, że górne koła podtrzymujące gąsienice są w wersji bez bandaży? Producent dał kilka wersji ale fakt, które należy zastosować postanowił zachować dla siebie... Znalazłem zdjęcie pojazdu najbardziej przypominającego ten, który robię i są bez, ale wolę się upewnić. I ostatnie, czy w późniejszych pojazdach ta klatka (stelaż?) z tyłu, która podtrzymywała różne klamoty była na wyposażeniu wszystkich egzemplarzy czy można ją odpuścić? Jak uporam się z tymi zagadnieniami to dorzucę fotki
-
Dzięki. I przekonałeś mnie do zrobienia wnętrza ;)
-
Wydechy rozwiercone, prace posuwają się do przodu. Wnętrze jest sklejone (zastanawiam się tylko, czy dalej przy nim dłubać bo i tak nie będzie widać absolutnie nic), pozostałe elementy nadwozia na razie są spasowane - tu pojawił się mały zgrzyt, bo całość montuje się dość nielogicznie. Mam tylko pytanie dotyczące blaszki we wnętrzu włazu dowódcy - nijak nie chce przylegać do górnej krawędzi... czy tak było w rzeczywistości, czy trzeba wezwać szpachlę na pomoc? no i jak zawsze garść fotek Aha - wszystkie nadlewki będą usunięte przy okazji szlifowania miliputu na froncie kadłuba.
-
Czas na pierwszy update: Praca idzie całkiem dobrze - model jest dobrze spasowany, problemów jak na razie brak. Części jest zatrzęsienie, ale to dobrze Jak na razie zrobione jest zawieszenie, wydechy i grill. Poprawiłem spaw na wannie i zaszpachlowałem drobne szczeliny. Jutro jak milliput zastygnie zajmę się szlifowaniem jego nadmiaru. A poniżej kilka fotek:)
-
zależy, z której stronie pudełka spojrzeć model wygląda w 100% na dragona, ale jest w innym pudełku. Nie orientuję się zbyt dobrze, ale chyba to ich produkt ale sprzedawany pod jakimś dziwnym szyldem.
-
Witam wszystkich ponownie. Jako, że pierwszy ulepek spotkał się z jakim takim przyjęciem pomęczę wszystkich kolejnym projektem. Na warsztat idzie StuG III ze stajni Cyber-Hobby. Na moje oko model jest wykonany bardzo dobrze, dużo dodatków takich jak blaszki, liny, magic track itp. Plan na całość już jest i przedstawia się następująco: pojazd z końca roku 1944 w malowaniu zimowym. Jako uzupełnienie na pewno pójdą Winterketten od Friulmodel, dlatego też nie planuję montażu bocznych ekranów. Jak ktoś ma sugestie, rady albo chce mnie wysłać w cholerę z klejeniem to jestem chętny;) a na razie zdjęcie inboxa:
-
Witam po długiej przerwie prace nad tygrysem były prowadzone w tajemnicy, oto mały efekt. Jeżeli jest coś według was do poprawy, to proszę o zasłużoną krytykę wiem, że projekt merytorycznie leży, ale przy następnym będę się już bardziej trzymać faktów historycznych
-
Staż na forum raczej nie predysponuje mnie do wymądrzania się, ale sporo rzeczy jest do poprawy-bandaże kół należałoby pomalować trochę dokładniej, wydech wygląda strasznie nienaturalnie, antena jest pogięta (nie wiem, czego używałeś ale wygląda to na rozgięty spinacz albo drut), tylne płyty są krzywo przyklejone a na włazie dowódcy jest tragiczny zaciek. Załóż następnym razem warsztat, na pewno ktoś Ci podpowie parę rzeczy
-
prace są prawie na ukończeniu, zostały już tylko pierdoły. Mam jeszcze tylko pytanie: na jaki kolor pomalować kanistry 20l oraz beczki 200l?
-
Mam nadzieję, że nie spaskudziłem go zbytnio ;) Dodałem delikatne obicia, błotniki pociągnąłem streaking grime od AK, delikatnie przykurzyłem całość pigmentami. Dalej walczę z podwoziem, może jutro zamontuję koła:) A na razie zdjęcia
-
powiedzmy;) W sumie bardziej to wyszła mi wersja z instrukcji z numerem 113. Jest jak jest i inaczej nie będzie, na razie wolę się skupić na technicznej stronie modelu, na ortodoksyjną zgodność z oryginałem będzie czas w przyszłości przy następnym projekcie :] Update z dzisiaj: dorobiłem obicia na wieży, zacząłem również brudzenie dolnej części kadłuba ( z tego zdjęcia dorzucę, jak wszystko będzie gotowe)
-
Czas nadać tygryskowi trochę kolorów Tak prezentuje się po moich nieudolnych próbach położenia kamuflażu. Nie wiem, jak to się prezentuje, więc pytanie do bardziej zorientowanych - co poprawić, przerobić, dorobić czy wywalić do kosza ;) Osobiście jestem zadowolony z tego co wyszło, wiem, że niektóre miejsca są do poprawki ze względu na to, że aerograf trochę kichał farbą od czasu do czasu (przy okazji, jak tego uniknąć??) ps. Kadłub nie jest jeszcze sklejony, więc uprzedzam pytania o szparę na łączeniu pozdrawiam
-
Przewód dodany, wieża jest już spasowana, ze sklejeniem jej poczekam, aż będzie cała pomalowana - nie chcę się bawić w maskowanie peryskopów, a nie chcę ich zamalować. Ten element na wieży był tak odlany razem z całością, nie przyklejałem go... Co do wyciorów, to prawie na każdym tygrysie jaki widziałem były w kolorze drewnianym, więc się tym zasugerowałem. A nie używałem metalowych elementów do ich mocowania, bo nie starczyło mi na nie ani cierpliwości, ani umiejętności i pewnej ręki niestety ;)
-
Czas na kolejny update:) budowa nieuchronnie zbliża się do końca... Góra kadłuba jest skończona i pomalowana podkładem. Wyciąłem również jeden błotnik aby czołg pasował do tego ze zdjęcia. Za pomocą szlifierki pocieniłem trochę przednie błotniki i delikatnie je powyginałem, dzięki niej zrobiłem również dwa małe ubytki zimmeritu. Zacząłem również malować narzędzia - na pierwszy ogień poszły trzonki, pierwsza warstwa to light wood z palety AMMO, potem delikatnie pocieniowałem je old wood z tej samej firmy. Poniżej kilka fotek z prac ;) Pozdrawiam
-
Pomału naprawiam to co się spaskudziło W międzyczasie podoklejałem uchwyty na narzędzia i liny (mam wrażenie, że to zadanie mnie trochę przerasta, ale się nie poddaję ) Pomalowałem wieżę i zrobiłem delikatną modulację jak na kadłubie. Jutro wybieram się na zakupy to kupię sido i cleanlux i powalczę w tej kwestii. Pytanie jeszcze, jaki będzie najlepszy bezbarwny lakier matowy (albo satynowy) do wykończenia całości? Przy okazji, zdecydowałem się wreszcie na malowanie: (tu szczególne podziękowania dla kolegi Mańka za podesłanie zdjęć) ps. Zdjęcia z postępów w pracach dorzucę jutro
-
cleanux to jest zmywacz do sidoluxu, czy jakiś inny szwaks?
-
czy to to cudo? Mówisz, że to daje błyszczącą powierzchnię, a jak to później zmatowić? czy wash i weathering wystarczą, żeby się to nie świeciło za bardzo, czy potrzebne są jeszcze inne cuda?
-
Sidoluxem do podłóg? a jak tak, to jakim konkretnym i jak nakładać ten specyfik? generalnie nigdy wcześniej nie miałem takich problemów, możliwe, że dałem za dużo tego fixera....
-
Sprawozdania z aktualnych prac nie będzie... Po skończeniu podwozia chciałem zamknąć ten etap prac i zamontować gąsienice. Niestety przy weatheringu burt i aplikowaniu pigmentów, "pigment fixer" od AK postanowił zeżreć cała farbę... (nie mam pojęcia czemu, używam go nie pierwszy raz i do tej pory wszystko było ok). Wszystkie 3 warstwy zeszły w cholerę. Aktualnie model uratowany, niestety cała jedna burta jest zdarta do żywego plastiku. Jak wszystko przeschnie to jutro zacznę od nowa nakładać farbę.. Jakieś sugestie jak tego uniknąć w przyszłości?
-
Pytanie za 1000 punktów... ma ktoś patent na uchwyty z blaszek do wszystkich narzędzi? jak to najlepiej zmontować? po godzinie wojowania złożyłem jeden, a żona powiedziała, że jak tak będę kląć to mi więcej żadnego modelu nie kupi ;P
-
Tak, dzięki jak nie wiem co. Zdjęcia rozjaśniły mi dużo rzeczy Armata jest na razie spasowana bez klejenia, więc jest jeszcze możliwość zmiany. A jeżeli chodzi o zawężenie wyboru pojazdu w tym przypadku to co masz an myśli? Szkoda mi pracy, którą włożyłem w podmianę lufy oraz faktu, że przy jej demontażu na pewno pójdzie się czesać... Na razie nie wiem co z nią zrobię, pomyślę później.
-
noszk.... teraz i tak jest po jabłkach, nic z tym już się nie zrobi :/ musi zostać jak jest, na przyszłość będę bardziej uważać...
-
Kolejny odcinek przygód z tygrysem: Montaż wieży przebiegł bezproblemowo, brakuje tylko uchwytów na zapasowe ogniwa ale nie mam na razie pomysłu jak je umocować. Zamontowałem blaszki na grillach, wymieniłem lufę MG 34 z przodu plus porobiłem kilka innych pierdół. Poniżej efekty zmagań na razie tyle
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 6 z 7
